Przeskocz do treści

festalonydobrzanskiFeliks Stalony Dobrzański

Nie podlega dyskusji, że Katastrofa Smoleńska, łącznie z tym co się wokół niej działo i dzieje była tragedią, która w swej wymowie jest nauką dla wszystkich i pamięcią dla pokoleń.

Ani ofiara życia tych z miejsc dla których Katyń jest skrótem, ani też tych spod Smoleńska nie mogą odejść z zbiorową niepamięć. Rzetelne wyjaśnienie okoliczności i przebiegu katastrofy – to godność i sygnał suwerenności Państwa, niezgoda na zniewolenie. IV Konferencja Smoleńska odbywająca się w Warszawie dokładnie w tym samym czasie - zupełnie symbolicznie połączyła się z ważnym choć też zrealizowanym - nie bez przeszkód – odsłonięciem w dniu 14.11.2015 Piety Smoleńskiej.

W też symbolicznym miejscu – Sanktuarium Jana Pawła II – „Nie lękajcie się”.

pietafs1Pieta ma swą historię. Zaczęło się od grafiki i medalu, a teraz mamy płytę wmurowaną w ścianę jednej z kaplic Centrum Świętego, który kochał Polskę – był patriotą ale i obywatelem świata. Mówią nam – walka o prawdę jest irracjonalna, bo wszak ta jest już oficjalnie znana i ustalona. Patriotyzm to szowinizm, wartości to zacofanie, średniowiecze.

A tu proszę. Z inicjatywy społecznej, społecznymi siłami, zebrano pieniądze i skierowano propozycje do Władz Kościelnych i Samorządowych, które też wspomogły, by doprowadzić zamiar do końca. Prezydent Miasta prof. J. Majchrowski zafundował tablicę inskrypcyjną umieszczoną obok samej Piety.

pietafs2Mamy do czynienia ze zderzeniem oficjalnej poprawności politycznej z powszechnym odczuciem i potrzebą społeczną. W miarę upływu czasu coraz to jaśniej okazywało się jaki panuje fałsz wokół tej sprawy tak ważnej dla Państwa. Dlatego obecność Piety w świętym miejscu, ma też znaczenie wielkiej nauki i pokazania, że cześć się należy ofiarom, a jej forma podkreśla, że jest konieczne kojarzenie ze sobą obu tragedii. Pieta swym zaistnieniem jest też świadkiem uporu wielu ludzi, ich poświęcenia – nie dla dowodzenia z góry założonej tezy o zamachu, a dla świadczenia prawdzie. Nie - Ich prawdzie, jak się to sugeruje skarlając problem do personaliów i rzekomych fobii, a w dążeniu do prawdy obiektywnej, takiej jaka jest możliwa do wykazania. Ma też być narzucającym się choć pobocznym świadectwem, ile poświęcono wysiłku, karier zawodowych i nieukładności wobec narzucanej politycznej poprawności w imię obrony godności Ojczyzny. Bo Pieta mówi o ofiarach dla Ojczyzny. Brak godności Państwa – to przecież zgoda na niedaleko za nią idącą – niewolę. Dla wielu, dla społeczeństwa, prawda jest najważniejsza.

pietafs3Oczywiście są ludzie, dla których te sprawy nie mają znaczenia, jako że zostali już medialnie uformowani w niezauważaniu, że jest nawet bezpośredni związek pomiędzy warunkami jakie tworzy Państwo swą polityką, a ich własnymi możliwościami i bytem. Jak fałszywe i szkodliwe jest hasło „nie zajmujmy się polityką” Czyli co? Mamy abdykować w sprawach społecznych? Kościół był zawsze, też przez lata niewoli, ostoją pamięci i prawdy. Nie bał się swojej misji ewangelizacji społecznej a nie tylko mentorskiej. Należy sądzić, iż to ten motyw leżał u postaw osobistej decyzji ks. Kardynała S. Dziwisza – który gestem przyzwolenia wyraźnie powiedział – to sprawa fundamentalna. Wypada zacytować słowa prof. M. Kleibera jako szef PAN - nie można sobie pozwolić na to, by społeczeństwo nie wierzyło w to co wyjaśnia Państwo i … przestał być szefem PAN.

A wcale nie był fanem posła A. Macierewicza. Oczekiwał od Państwa poważnego potraktowania dochodzenia do prawdy drogą ścierania argumentów naukowych.

Co do samego dzieła.

pietafs4Jak pisze sam autor – artysta Piotr Suchodolski - Pieta Smoleńska to współczesne odniesienie do klasycznego przedstawienia dwóch postaci Mater Dolorosa, będącej ucieleśnieniem Polski, trzymającej na kolanach martwego Jezusa symbolizującego Ofiary Smoleńskie, owiniętego w delikatną draperię całunu zbroczonego krwią patriotów. Postacie w stalowej szacie i całunie są wykonane w formie płaskorzeźby Przedstawienie cierpiącej matki po stracie dziecka porusza. Przytłoczona nieopisanym bólem, pogrążona w żałobie, trzyma w ramionach bezwładne ciało syna. Na jej piersi spoczęło brzemię najcięższe z możliwych. Wyobcowana w swojej tragedii, targana rozpaczą, po utracie najbliższej osoby. Bogate, harmonijne pofałdowanie szat i całunu obydwu postaci kontrastuje z bezwładnością leżącej ofiary. Opłakująca Matka-Polska podtrzymuje z miłością okaleczone i uśmiercone ciało swego dziecka -Smoleńskich Ofiar.

pietafs5Ciało zawinięte w całun przesiąknięty krwią, z głową opartą na jej ramieniu bezwładnie osuwa się na matczyne kolana. Pochylona postać w aureoli z orła i pocisków wyraża patriotyczny ból cierpienia. Użycie pocisków w aureoli staje się namacalnym odwołaniem do narzędzia śmierci na podobieństwo podarowanej przez cudownie ocalonego Świętego Jana Pawła II, kuli zamachowca umieszczonej w koronie Matki Bożej Fatimskiej. Echo jej tragedii pobrzmiewa do dziś, przywołując pamięć patriotów, którzy tragicznie odeszli. W tło piety wpisane zostały dwie daty i miejsca: Katyń 1940 i Smoleńsk 2010. Od teraz nierozerwalnie ze sobą złączone. Podobnie, jak klasyczne przedstawienie Michała Anioła nie traci nic ze swej aktualności. Pieta w świetle tragicznych wydarzeń oraz losów naszej Ojczyzny zyskuje nowy wymiar, odciskając bolesne piętno w świadomości narodu. Jest ona wymownym uosobieniem cierpienia oraz współczucia. To one są obecne w istnieniu miłosierdzia przejawiającego się jedynie w działaniu, a nie słowach. Pieta Smoleńska jest estetycznym hołdem-symbolem złożonym z zapisów odczuć patriotów pod postacią płaskorzeźby sakralnej przedstawiającej pietę. O siebie dodam, że sama forma – dla odbiorcy – formą łączy też i cytat z Piety Michała Anioła i z Płyty Kallimacha co daje pole do dalszych przemyśleń.

pietafs6Tyle opisu samej Piety i motywacji jej umieszczenia w tak godnym miejscu za co należy szczególnie podziękować głównym decydentom w sprawie Kardynałowi Stanisławowi Dziwiszowi i ks. kustoszowi Janowi Kabzińskiemu. Nie sposób nie podkreślić roli Społecznego Honorowego Komitetu na rzecz powstania Piety Smoleńskiej, jego wszystkich członków z przewodniczącą Kwesty – dobrym i zdeterminowanym duchem p. Jolantą Janus – dały efekty.

Niezwykle podniosła uroczystość, Msza święta sprawowana przez ks Kustosza w koncelebrze, z udziałem księdza Prawosławnego Oprawa rewelacyjnej Krakowskiej Młodej Filharmonii Wymienianie obecnych i nieobecnych Wielkich trwałoby długo i będzie dokonywane zapewne w innych mediach. Jak dla mnie, wielce symbolicznego znaczenia, które tu chcę podkreślić miała obecność Pocztów Sztandarowych I to jakich! NSZZ Solidarność, Towarzystwa „Sokół”, Szkoły Podstawowej im. Lecha i Marii Kaczyńskich z Podsarnia (koło Raby Wyżnej) i Technikum Elektrycznego im. Ryszarda Kaczorowskiego z Tarnowa. Młodzież – na takiej uroczystości w takim miejscu to jasna odpowiedź na wołania naszego Świętego troszczącego się o formację młodzieży i o Polskę. "Sokół" – już raz w historii odegrał bardzo ważna rolę. I miejmy nadzieję, że tak zostanie. Też bez p. Leszka Długosza nie byłoby podkreślenia Jego kunsztem słowa – głębi tej uroczystości.

pietafs7Zachęcam by wstąpić do Sanktuarium Świętego Jana Pawła II i poświęcić chwilę zadumy i nad samą Pietą i najważniejsze – jej przesłaniem.

Tuż obok tablica inskrypcyjna wszystkimi nazwiskami poległych.

Chwila modlitwy należy się też Tym co i dziś jeszcze – bez rozgłosu – w cichości – poświęcają bardzo dużo, by prawda nie została utopiona w niepamięci. O niszczonych ludziach i Ich wysiłku się na ogół nie wie. Warto Ich wspomóc – choćby tak skromie – modlitwą.

To olbrzymia siła – suma modlitw.

andrzejkalinowskiAndrzej Kalinowski

Wydarzeniem czwartku, 7 maja 2015 roku, była warszawska konwencja wyborcza Naszego Kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, posła do Parlamentu Europejskiego i doktor nauk prawnych p. Andrzeja Dudy. Krakowska odsłona tej konwencji odbyła się równolegle w sali konferencyjnej "Wisła" hotelu "Sheraton", przy ul. Powiśle 7.

Zapraszam Państwa do obejrzenia fotoreportażu składającego się z 34 zdjęć:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/7Maja2015ak

(Od Redakcji): A na drugi album składają się zdjęcia autorstwa pp. Mirosława Boruty (fot. 1-18), Adama Greleckiego (fot. 19-22) i Feliksa Stalony-Dobrzańskiego (fot. 23-28), dziękujemy 😉
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/7Maja2015ta

festalonydobrzanskiFeliks Stalony Dobrzański*

Są zdarzenia ważne – ale tylko dlatego, bo tak są nazywane – i dużymi siłami nagłaśniane jako wręcz epokowe

Są zdarzenia ważne, stanową zaczyn nowego – a nie są nagłaśniane. Nie pomniejsza to ich znaczenia – jako dorobku grupy ludzi lub nawet jednego – nie koniecznie wielkiego formalnie – człowieka.

Do takich zdarzeń – w mojej ocenie ważnych – a w zasadzie nie znajdujących odbicia w informacji docierającej do szerszego grona odbiorców, należą Konferencje środowiska Akademickich Klubów Obywatelskich im. Prezydenta L. Kaczyńskiego prowadzone pod wspólnym hasłem „Nauka Polska – Prawda jest najważniejsza”

Uzasadniając, dlaczego te zdarzenia uważam za ważne – powiem krótko;

konferencjaako3a1/ sam fakt zorganizowania się grupy ludzi nauki z różnych dziedzin – a więc i obejmujących swym widzeniem różne odcienie życia intelektualnego i gospodarczego, świadczy o istniejącym jeszcze w tym środowisku potencjale chęci służenia publicznego – zgodnie z zasadniczą funkcją nauki – dostarczania informacji i opartych na racjonalnych przesłankach ocenach, nie zawsze zgodnych z głównym nurtem politycznym, za to zgodnych z obiektywną prawdą (fot. prof. dr hab. Krzysztof Cena).

2/  Konferencje te, które jak przystało na pracę ludzi nauki – nie są tylko spotkaniami miłymi towarzysko, a zostaje po nich ślad w postaci materiałów, a w każdym referacie zawarta jest myśl wynikająca w wiedzy i doświadczenia konkretnych ludzi - grona profesorów – ogólnie pracowników nauki. Jest to konkretny dorobek intelektualny – przedkładany społeczeństwu przez tych, którzy dosłownie traktują swoją rolę jaką mają wyznaczoną społecznie. Gdy trzeba – bez względu na brzmienie głównego nurtu – głoszą swoją prawdę, dając ją społeczeństwu jako wartość. Co prawda dziś niebyt wysoko cenioną i uważaną tylko za posiadającą znikomą rolę praktyczną – ale w istocie stanowiącą jednak bardzo istotną propozycję i to nieraz bardzo konkretnych rozwiązań. Że tego się nie widzi i nie bierze pod uwagę tego, że od myśli zaczyna się dobre działanie zaś działanie bez myśli nie może przynieść nic dobrego - nie jest to winą dostawców wiedzy.

Celem tego tekstu jest tylko przedłożenie Państwu jako Czytelnikom informacji, że taka konferencja miała miejsce, że była podporządkowana generalnej i widzianej przez pryzmat różnych dyscyplin myśli o „Przywracaniu Polski” czyli rozwinięciu niektórych punktów programu Kandydata na stanowisko Prezydenta Polski. Bo też taki też cel postawiła sobie ta grupa naukowców – nie samego narzekania wokół  diagnoz fatalnego stanu rzeczy. a przedkładania propozycji jak owo przywracanie należy realizować.

Muszę przyznać, iż w mojej ocenie już zdała egzamin znakomita koncepcja realizacyjna zaproponowana przez dr. M. Borutę i mgr. A. Ossowskiego. Oparła się ona na stwierdzeniu, że temat jest tak obszerny i leży w bezpośrednim zainteresowaniu tak dużej liczby ludzi ze świata nauki, a jest tak doniosły – że nie godzi  się zamykać sprawy na formalnym wygłoszeniu nawet i obszernych wykładów. Nie tylko takie przedłożenie nigdy nie stanowiłoby w jakikolwiek sposób pełnego materiału roboczego – a taki wszak był cel – ale i czas trwania konferencji przekroczyłby jakiekolwiek rozsądne ramy czasowe.

konferencjaako3bPomysł prosty – prezentacja skrótów wystąpień – ich głównych tez – z dyskusjami w obrębie każdej tematyki i – otwarcie materiałów pokonferencyjnych na inne wystąpienia składane na piśmie. Zapowiada się, że to założenie organizacyjne ma szanse zdać egzamin – poprzez powstanie zbioru bardzo kompetentnie opracowanych zagadnień. Toż to istota materiału bardzo wartościowego dla świadomego decydenta. Ten nie ma szans i nawet potrzeby, znać się na wszystkim – za to, mając na względzie jasno zdefiniowany cel,  ma mieć umiejętność racjonalnego doboru rozwiązań po zestawieniu ze sobą różnych koncepcji (fot. dr hab. Piotr Stec, prof. UO).

Cel jest jasny – przywrócenie Polski – a tego celu tłumaczyć chyba już nie potrzeba, choć Ci którzy mówią oczywiste prawdy o zdemolowaniu wielu dziedzin życia i podporządkowaniu rządzenia, nie służbie Państwu, a interesom grupowym – są wprost wyzywani od oszołomów. Tym poważnym profesorom, to nie przeszkadza. Mają poczucie swego obowiązku służenia – społeczeństwu. Wielkie słowa? Może, ale dziś o wielkich słowach się zapomina albo się je wyśmiewa. Inne narody na to sobie nie pozwalają – bo chcą mieć własną państwowość.

W tej relacji – w oczekiwaniu na końcowe wydawnictwo – choć trudno relacjonować wszystkie wygłoszone główne myśli referatów - pokuszę się na pokazanie kilku myśli.

Pięć części: 1) kultura – 2) nauka – 3) elity i organizacja państwa – 4) zdrowie – 5) gospodarka, z dyskusjami po każdej – dały już jednak nie tylko diagnozy (choć te są cenne swą trafnością a dobra diagnoza warunkuje dobre leczenie) – ale i zasygnalizowały kierunki zmian.

konferencjaako3cZacznijmy od kapitalnie trafnej identyfikacji i nazwy użytej przez prof. R. Kantora – postprezydentury będącej owocem postpolityki jako zaprzeczenia służby, na rzecz traktowania rządzenia na równi z zarządzaniem i to na rzecz interesów grupowych (fot. prof. zw. dr hab. Ryszard Kantor). Taki system opiera się na post społeczeństwie – postobywateli czyli nie-społeczeństwie a obrobionej bezwolnej masie posłusznej mediom. Z tym wystąpieniem współgrało wystąpienie dr. hab. A. Waśki – redaktora naczelnego dwumiesięcznika „Arcana”. Wskazał on na wręcz konstytucyjne możliwości Prezydenta w zakresie troski o tożsamość narodową, i bardzo jasno sprecyzował jak, i przede wszystkim po co, lewactwo metodycznie działa właśnie na rzecz demontażu nie tylko systemu wartości ale i podstaw naszego kodu kulturowego – czyli i poczucia tożsamości. Pociechą jest to, co zostało powiedziane przy okazji wystąpienia dr. M. Boruty – że o ile nasze pokolenie i to postkomunistyczne traci poczucie więzi narodowej, to już następcy silnie i aktywnie poszukują tradycji, tożsamości – odrzucając bezkrytyczny zachwyt nad „innymi”. W tym zakresie też ważna – a nie podawana powszechnie choć możliwa do odtworzenia informacja – jaka jest liczba Polaków. W sumie. Za granicą ponad 20 milionów czyli jesteśmy narodem z dużym upustem krwi. Co rzutuje na w zasadzie wszystko w sferze nauki, gospodarki, kultury.

Na ważne elementy wskazywał też Mec. Z. Cichoń pokazując refleksję nad pojęciem praw człowieka i tym co w tym zakresie może zdziałać osoba będąca na stanowisku o tak silnym mandacie społecznym jak Prezydent.

W pierwszym oglądzie można by było powiedzieć, że następne – skrótowo nazwijmy to medyczne i gospodarcze wystąpienia nie współgrają z taką tematyką. Jednakowoż już pierwsze w tej części sprawnie medialnie poprowadzone wystąpienie dr. n. med. A. Sośnierza pokazało z zaskakującą dokładnością jak całe kolejne ewolucje systemu ochrony zdrowia (a więc ważnej części bezpieczeństwa obywateli) zmieniały to co było za komuny – na kolejne rozwiązania. Od tego co było w tej sprawie gruntowną zmianą podejścia (Kasy Chorych) korzystną dla pacjenta poprzez kolejne lata – zmiany doprowadziły do … powrotu w schemat dosłownie identyczny jaki był za komuny. I tu nie ma zmiłuj się – to nie ma prawa działać inaczej jak tylko na szkodę pacjenta. Wydawało by się już zupełnie specjalistyczne wystąpienia dr L. Lachowicza pokazało jak groźna medycznie jest opowieść o „leczeniu” poprzez in vitro i ze jest procedura NaProTechnology – która jest leczeniem – w definicyjnym pojęciu tego słowa. Całość składała się na wskazania w zakresie zapewnienia ciągłości biologicznej narodu

konferencjaako3dI cała część poświęcona gospodarce pokazująca wystąpieniem prof. J. T. Dudy co w wykonaniu obecnie rządzących oznacza innowacyjność – jak się to przekłada na stracone na ten cel fundusze. Wystąpienia prof. S. Taczanowskiego i prof. K. Probierza były mocno osadzone w sytuacji gospodarczej w zakresie energetyki i choć z pojedynczymi częściami pierwszego z nich bym polemizował (nie miejsce tu na to) – co nie zmienia faktu wykazania w obu wystąpieniach, że Polskę stać na zapewnienie gospodarce tej podstawy – energetyki (fot. dr Mirosław Boruta).

Podkreślam – ożywiona dyskusja czy też często dodawanie uzupełnień po każdym z paneli – to nie była rozmowa ludzi przypadkowych – bo na sali – przepraszam, że tak to powiem – siedziały same tęgie głowy. Taki skład AKO z jego natury. W sumie – mam wielką i jak się wydaje w pełni zasadną nadzieję – że materiał końcowy – a zapowiada się że będzie wydany przez znane wydawnictwo, a więc z wielką troską o jakość, będzie istotną lekturą dla każdego myślącego o Polsce w kategoriach dobra wspólnego.

Bez względu na wynik wyborów – choć mam nadzieję, że te materiały znajdą poczesne miejsce i to nie do samego oglądania – na półce nowego Prezydenta.

Bo po prostu Ten będzie wiedział co oznaczają te treści, i że nie są one otmętami szaleństwa

W tej relacji nie można zaniedbać podania jeszcze jednej ważnej informacji. Oto powstał i uczestniczył w obradach Akademicki Klub Obywatelski ze Śląska. Uaktywnił się tym samym następny silny ośrodek naukowy i to o własnej, wyraźnej  specyfice związanej z terenem działania.

konferencjaako3eI na zakończenie warto jak się wydaje zwrócić uwagę szerokim kręgom odbiorców na jak się wydaje ważny fakt. Oto, pomimo istnienia systemu silnego wpływu administracyjnego na niezależność osądów i badań, (sterowaniem finansowania i nawet awansowania w Nauce), coraz więcej naukowców mówi – nie – mamy służyć prawdzie a nie za wszelką cenę temu kto płaci (fot. Uczestnicy Konferencji). Dla człowieka pracującego w innym zawodzie nie jest znana cena jaką dziś płacą naukowcy za próby niezależności. Konferencje Smoleńskie, taka jak ta Konferencja AKO – są, nie porównując oczywiście rangi – jednak zupełnie prywatnymi niezależnymi inicjatywami naukowców, mających poczucie zobowiązań wobec kraju, z racji swej wiedzy dysponujących sprecyzowanymi poglądami w poszczególnych dziedzinach. Poglądy te mają oparcie w faktach i obserwacjach oraz przemyśleniach i mają przełożenie na ocenę działań gospodarczych i politycznych. Taka jest Ich praca i nie godzą się na kluczenie ze swoją prawdą.

To dziś kosztuje.

Kiedyś tak też było – i też powszechnie się tego nie wiedziało ile pojedyncze osoby poświęcały i ile to niejednego kosztowało. Proszę zauważyć, mając na względzie to co spotkało prof. K. Nowaczyka czy prof. J. Rońdę – celowo w tej relacji pomijałem wszelkie afiliacje. Wydaje się że ta refleksja jest konieczna – choćby ze względu na ukształtowanie dość już powszechnego poczucia – że elita przestała funkcjonować w swej właściwej roli – nie tylko chodzenia w splendorach. Widać to po ogólnym spadku prestiżu zawodu naukowca.

Otóż proszę Państwa – są tacy, którzy się nie poddają.

* Autor jest doktorem inżynierem, em. pracownikiem Akademii Górniczo-Hutniczej.

krakowniezaleznymkInformacja własna

8 grudnia 2014 roku Akademicki Klub Obywatelski im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie zaprosił Krakowian i Gości Naszego Miasta do siedziby Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" (Macierz Lwów), przy ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego 27 (Sala Łucznicza, I piętro) na spotkanie z p. prof. dr. hab. Jerzym Robertem Nowakiem.

20141208jrn2Spotkania pod tytułem "Aby Polska była Polską", nawiązującym do słów Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego prowadził p. dr Mirosław Boruta, socjolog, jeden z dwóch, obok p. mgr. Andrzeja Ossowskiego, sekretarzy krakowskiego Akademickiego Klubu Obywatelskiego (fot. p. Feliks Stalony-Dobrzański).

Przy tej okazji warto wspomnieć o materiałach przygotowanych i wydanych społecznym wysiłkiem. Przybliżmy więc tę publikację, choćby poprzez okładkę i podany skrótowo spis treści.

2014akoiik- prof. zw. dr hab. Ryszard Kantor / Hodowla umysłów zamkniętych, czyli duszno na uczelniach,
- prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki / Jak być sumieniem narodu? Współczesne zadanie środowiska naukowego,
- dr inż. Feliks Stalony-Dobrzański / Świadomość obywatelska środowiska akademickiego jako siła sprawcza w kształtowaniu świadomości obywatelskiej społeczeństwa,
- dr Mirosław Boruta / O znaczenie języka dla polskości,
- dr Krzysztof Pasierbiewicz / Sanacja moralno-etyczna środowiska akademickiego warunkiem sine qua non dla powodzenia reformy szkolnictwa wyższego,
- mgr Edward Kuliga / Nierządne państwo jako wyraz interesów postkomunistycznego i postsolidarnościowego realnego układu władzy w Polsce,
- dr Wiesław Bożejewicz / Zdrowy rozsądek a poznanie zdroworozsądkowe, w krótkim zarysie,
- dr Paweł E. Tomaszewski, dr inż. Feliks Stalony-Dobrzański / Życiowa i naukowa postawa prof. Jana Czochralskiego przykładem formacyjnym dla świadomości obywatelskiej Polaków,
- prof. dr hab. inż. Anna Mitkowska / Nauka dla budowania jakości życia, na przykładzie „architektury krajobrazu”.

Tom zawiera także wybór dwudziestu dokumentów, deklaracji, oświadczeń i stanowisk środowiska krakowskich naukowców dla których słowa prawda jest najważniejsza – stanowią przewodnią myśl ich naukowej twórczości i obywatelskich działań.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia relacji filmowej, autorstwa p. Stefana Budziaszka:


• https://www.youtube.com/watch?v=p9FHkzq61O4

krakowniezaleznymkInformacja własna

10 października 2014 roku w Archikatedrze Wawelskiej odprawiona została Msza Święta w intencji Ojczyzny, poprzedzona spotkaniem modlitewnym przy sarkofagu śp. Pary Prezydenckiej – Lecha i Marii Kaczyńskich.

20141010fsdPo Mszy Świętej odbyło się przejście pod Krzyż Narodowej Pamięci – Krzyż Katyński, zapalenie 96 białych i czerwonych zniczy, złóżenie kwiatów, modlitwa za Ofiary Tragedii Smoleńskiej i słowo przy Krzyżu (fot. p. Feliks Stalony-Dobrzański). Modlitwę przy krzyżu poprowadził ksiądz prof. dr hab. Józef Krzywda CM, a głos zabrali pp. Marek Michno, Maria Machl, prof. Jan Tadeusz Duda, Jacek Smagowicz, Stanisław Markowski, Ryszard Kapuściński i dr Mirosław Boruta.

Głównym organizatorem uroczystości – w których wzięli udział także Klubowicze Gazety Polskiej z Nowej Huty oraz nasi rodacy z Chicago - był tradycyjnie Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki we współpracy ze Związkiem Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia filmu, który zrealizował p. Stefan Budziaszek:
• https://www.youtube.com/watch?v=fY_r_JSL0dA

(Od Redakcji): poniżej zamieszczamy październikowy Apel Klubów Gazety Polskiej.

klubygazetypolskiejW ciągu ostatnich kilku tygodni sprawa Tragedii Smoleńskiej dotarła do przedstawicieli wielu innych narodów. W USA i Kanadzie Klubom Gazety Polskiej udało się zorganizować wspólne protesty diaspory polskiej i ukraińskiej, ale także litewskiej, łotewskiej i estońskiej przeciwko agresji Moskwy na Ukrainie i rosyjskiemu terroryzmowi, którego ofiarą padł Prezydent Polski i prawie sto towarzyszących mu osób. Wspólnym elementem tych protestów było żądanie ukarania winnych smoleńskiego zamachu.

Politycy i działacze społeczni wielu narodów w tym ambasadorowie, konsulowie a także przedstawiciele parlamentów różnych krajów mieli okazję wysłuchać wystąpień które pokazywały jak Moskwa używa terroryzmu do realizacji swoich celów politycznych. Powoli zmienia się świadomość elit innych narodów w tej sprawie. Nie byłoby tego wszystkiego gdyby nie lata naszych spotkań każdego dziesiątego, gdyby nie ogromny wysiłek setek ludzi organizujących smoleńskie marsze. Dzięki nim miliony Polaków mogło przekonać się, że nie ma zgody na kłamstwo i tej sprawy nie da się zapomnieć. To nasz upór spowodował, że Polacy nie zapomnieli. Dzisiaj dzięki naszej walce mamy szansę docierać także do innych narodów.

Szanowni Państwo,
już za miesiąc będziemy obchodzić święto niepodległości. Nie pozwólmy by tuż przed wyborami prowokatorzy zniszczyli nam to święto i napisali scenariusz wygodny dla władzy. Dlatego 10 listopada spotykamy się po marszu pamięci w Warszawie pod pomnikiem Piłsudskiego, a 11 listopada w Krakowie przy grobach Józefa Piłsudskiego oraz Lecha i Marii Kaczyńskich.

festalonydobrzanskiFeliks Stalony-Dobrzański

Popłoch jaki zapanował wśród do tej pory bezkarnych i pełnych buty lewaków po akcie porozumienia się ugrupowań prawicy, jest widoczny gołym okiem. Mają powody - stan Polski jaki jest każdy widzi. Porozumienie – to jeszcze nie wyrok Wyborców, ale już sama zupełnie realna szansa na przezwyciężenie przekleństwa prawicy, dzięki któremu lewactwo do tej pory sobie hasało do woli – a już mamy przerażenie. Realna szansa na przebicie szklanego sufitu. To straszne. Popłoch widać po reakcjach z obłędem w oczach.

W pierwszych godzinach po podaniu tej wiadomości – znawca z SLD dał głos, że jest to zapowiedź spłynięcia Polski krwią. Dosłownie. Ale mnie wystraszył! Znaczy – zachęca do budowania szwadronów zemsty za czyny niegodne wobec Państwa i Narodu? Niedoczekanie. Prawica ma inne zasady – na których początkowo i tylko na pozór traci. To ewangeliczne motto – dobrem zło zwyciężaj. Czasem sam się wobec tego wezwania wewnętrznie buntuję – ale wiem, że wchodzenie do szamba – musi ubrudzić. I mi przechodzi chętka na odpłacanie pięknym za nadobne.

Drugi symptom to już znak rozpoznawczy. Spuścili Niesiołowskiego. Według tegoż analityka sceny politycznej – tyle, że ze specjalnością motylkową – owo porozumienie zaowocuje … spadkiem poparcia dla PiS. Wywodu nie przytaczam bo to wkładanie slipek przez głowę. Z tego analityk-polityk wyciąga słuszny wniosek, że to dobrze ale zaraz wyjaśnia dlaczego z jego punktu widzenia. No i pada nudna już mantra bo największym nieszczęściem dla Polski będzie dojście PiS-u do władzy. Proste? By odbiorca to dobrze zapamiętał – w jednej wypowiedzi powtórzył to parokrotnie. To główne przesłanie owej głębokiej myśli politycznej. Wyraz szacunku dla demokracji i prawa obywateli do wyboru swych przedstawicieli. Oni mają być tylko słuszni. A tu zapowiada się jakaś zmiana – odcięcie od foteli. Okropność.

Tak się tylko składa, że owszem będzie to na pewno nieszczęście, ale tylko dla kolesi znajomych z taśm – i rodzinki z PSL-u – ale to nie jest jeszcze cała Polska, a tylko jej niby właściciele. Polskę po ich rządach trzeba odbudować.

Pytanie jak? I na to – sądzę, że nie tylko prof. Gliński ale i na szczeblach lokalnych ludzie dziś wdeptani w etykiety oszołomów a posiadający wiedzę – takie pomysły mają. Wszystkie jednak opierają się o proste żądanie zadziałania prawa i dochodzenie do sprawiedliwości. To, że się połączyli i to dwaj byli ministrowie sprawiedliwości – dla lewaków jest szczególnie groźne. To i Niesiołowski – ostatnio taktycznie wycofany za swe szkodzące PO wyskoki z pianą na ustach – został ponownie spuszczony do mediów. W przerażeniu liczą, że może ktoś z wahających się i mających obiekcje, a z dawnych czcicieli sekty GW – którzy ją właśnie opuścili (patrz nakłady), zostanie ponownie zmobilizowany do powrotu. Ale ci co odeszli nie mają fruktów a zobaczyli że zostali wielokroć okłamani. Bo sama mowa nienawiści – na normalnych nie działa - raczej szkodzi niż pomaga.

Dlatego prawica ma taką dziwną skłonność, że się modli.