Przeskocz do treści

Kraków, 3.12.2015 r.

Prezydent RP Andrzej Duda
Marszałek Sejmu Marek Kuchciński
Premier Beata Szydło
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński

pokinlogonowePorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie apeluje do Szanownych Adresatów o doprowadzenie do rychłego uchwalenia ustawy nakazującej usunięcie wszystkich reliktów komunistycznych, w tym szczególnie monumentów ku czci Armii Czerwonej. Obiekty te nazywane są przez policję i prokuraturę pomnikami, a osoby żądające ich usunięcia bezpodstawnie oskarża się o znieważanie ich.

Przez ostatnie dwie kadencje rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego mieliśmy do czynienia z akcjami represji wobec środowisk kombatanckich oraz osób represjonowanych. Takie działania mają miejsce w wielu polskich miastach i są połączone z używaniem przemocy fizycznej oraz kierowaniem aktów oskarżenia do sądów przeciw patriotom domagającym się usunięcia obelisków chwały Armii Czerwonej.

Typowym przykładem tych działań jest Nowy Sącz, gdzie kilkanaście procesów odbywa się od lutego br. i z powodu ciągłego odwoływania się policji oraz prokuratury od wyroków uniewinniających manifestantów, ich końca nie widać.

Organizacje kombatantów, więźniów politycznych i weteranów walk o niepodległą Polskę są oburzone takim stanem rzeczy. Nasze Porozumienie oraz inne stowarzyszenia wystosowały do poprzednich władz dziesiątki, a może nawet setki listów domagających się ustawowego rozwiązania tej sprawy. Niestety koalicja PO i PSL była władzą kompletnie zwasalizowaną i podporządkowującą rację stanu Polski interesom Moskwy, dlatego nie była zdolna do usunięcia okupacyjnych złogów.

POKiN pokłada wielkie nadzieje w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, wierząc że będzie on dbał o Polskę i prowadził rozumną politykę historyczną. Interes niepodległej Rzeczypospolitej wymaga szybkiego uchwalenia ustawy o usunięciu reliktów komunistycznych. II RP potrafiła takie sprawy załatwić w ciągu kilku pierwszych lat jej istnienia, bo uważała to za swój moralny i polityczny obowiązek.

Dlatego apelujemy do Sejmu o uchwalenie stosowanej ustawy w pierwszych stu dniach kadencji, a do rządu, aby poinformował policję, że czasy wszechwładzy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego oraz postkomuny już się skończyły i mają od tej pory służyć narodowi polskiemu, nie zaś Rosji oraz wycofać z sądów wszystkie oskarżenia o działalność patriotyczną, którą policja nazywa chuligaństwem.

Apelujemy do Szanownych Adresatów naszego apelu o zrozumienie ważności tych spraw i odpowiednio szybkie działania.

Przewodniczący Porozumienia, płk Tadeusz Bieńkowicz
Sekretarz Porozumienia, Edward Jankowski

Kraków, dnia 3.12.2015 r.

Pani Minister Edukacji Narodowej
Anna Zalewska
Al. J. Ch. Szucha 25
00-918 Warszawa

Szanowna Pani Minister,

pokinlogonowePorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie składa serdeczne gratulacje z okazja uzyskania mandatu posła na Sejm RP i objęcia stanowiska Ministra Edukacji Narodowej. Życzymy sukcesów w kierowaniu polska edukacją.

Zwracamy się do Pani Minister z prośbą o decyzję w sprawie podręcznika do historii dla klas pierwszych liceów i techników. We wrześniu bieżącego roku Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych wysłało pismo do ówczesnej minister Joanny Kluzik-Rostkowskiej z wnioskiem o uchylenie jej decyzji dopuszczającej do użytku w szkołach ponadgimnazjalnych podręcznik do historii „Poznać przeszłość. Wiek XX”. Autorzy: Stanisław Roszak, Jarosław Kłaczkow. Zakres podstawowy Wydawnictwo „Nowa Era”. Do pisma załączyliśmy obszerną analizę treści podręcznika. Niestety, minister Joanna Kluzik-Rostkowska nie odpowiedziała na nasze pismo. Zlekceważyła informację o błędach faktograficznych, przemilczeniach i manipulacjach.

Obecnie po objęciu władzy przez nowy Rząd prosimy Panią Minister o uchylenie decyzji poprzedniczki dopuszczającej do użytku szkolnego wymieniony podręcznik, w którym jest ponad sto błędów (tak!).

Zakłamany podręcznik powinien być jak najszybciej wycofany z użytku szkolnego, bo przynosi szkodę dla młodzieży, zwłaszcza, że jest przeznaczony dla uczniów klas pierwszych liceów i techników, spośród których wielu na tym etapie kończy edukację historyczną.

Zakłamany podręcznik jest sprzeczny z polską polityka historyczną, która powinna być budowana na prawdzie i powinna ukazywać wartości przyjęte i kultywowane w narodzie polskim w ciągu wieków.

Przewodniczący Porozumienia, płk Tadeusz Bieńkowicz
Sekretarz Porozumienia, Edward Jankowski

Do wiadomości: 1. Prezydent RP dr Andrzej Duda / 2. Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego dr Jarosław Gowin / 3. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych dr Jan Stanisław Ciechanowski / 4. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Łukasz Kamiński / 5. Konferencja Episkopatu Polski / 6. Media

(Od Redakcji): Recenzję znajdą Państwo tutaj:
https://www.krakowniezalezny.pl/bledy-przemilczenia-i-manipulacje-w-podreczniku-do-historii

miroslawboruta15Mirosław Boruta

3 listopada 2015 roku Polski Związek Więźniów Komunizmu oraz Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zaprosiły Mieszkańców i Gości Naszego Miasta na uroczystość patriotyczną połączoną z modlitwą za spokój dusz polskich patriotów zamordowanych przez komunistycznych oprawców w latach 1945-1956. Uroczystość odbyła się przed Krzyżem Pamięci (mur więzienia) przy ul. Montelupich 7.
https://www.krakowniezalezny.pl/obchody-upamietniajace-polskie-ofiary-rosjan-i-ich-komunistycznych-wspolpracownikow

Z kolei 22 listopada - w ramach II Krakowskich Zaduszek za Żołnierzy Wyklętych-Niezłomnych - uczczono Polskich Bohaterów podczas Mszy Świętej w Bazylice Mariackiej i projekcji filmów Im poświęconych w kinie „Kijów”.
https://www.krakowniezalezny.pl/ii-krakowskie-zaduszki-za-zolnierzy-wykletych-niezlomnych

OLYMPUS DIGITAL CAMERADzień później, 23 listopada 2015 roku, dzięki zaangażowaniu p. Marka Śliwy i wysiłkowi pp. Roksany Szczypty-Szczęch z Instytutu Pamięci Narodowej oraz majora Tomasza Wacławka, rzecznika prasowego Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej i robiącego zdjęcia porucznika Szymona Kalisza kilkunastu Krakowian i Gości Naszego Miasta mogło zwiedzić miejsca kaźni i pamięci wewnątrz Aresztu Śledczego w Krakowie (fot. p. Szymon Kalisz). Wśród uczestników, których z pewnością rozpoznają Państwa na zdjęciach był gość szczególny, p. Jadwiga Ostafin, córka śp. Józefa Ostafina, członka II Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość". Śp. kapitan Józef Ostafin zamordowany został na Montelupich 13 listopada 1947 r. Wraz z nim zginęli śp. śp. podpułkownik Alojzy Kaczmarczyk i kapitan Walerian Tumanowicz.

Fotoreportaż składa się ze zdjęć autorstwa pp. Mirosława Boruty (fot. 1-8 oraz 49-52) i Szymona Kalisza (fot. 9-48):
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/23Listopada2015mbsk

Kraków, dnia 19.11.2015 r.

pokinlogonowePorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych popiera decyzję prezydenta Andrzeja Dudy o ułaskawieniu Mariusza Kamińskiego i 3 byłych funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Prezydent miał do tego pełne prawo o czym wyraźnie mówi art. 139 Konstytucji. Wyrok na Mariuszu Kamińskim był krzyczącym wyrazem niesprawiedliwości sądowej. Sędzia Wojciech Łączewski skazał człowieka o kryształowym charakterze, wyjątkowo uczciwego za to, że był skuteczny w walce z korupcją. Takich błędów nie wolno popełniać. Sędzia Łączewski powinien był być usunięty z grona sędziów i sam stanąć przed sądem, bo ten wyrok był zwykłym przestępstwem.

Niestety, wymiar sprawiedliwości jest pełen patologii przeniesionych z czasów reżimu komunistycznego, bo sędziów nigdy nie poddano lustracji i weryfikacji. I ci komunistyczni sędziowie przekazali swoje tradycje bezprawia i nieuczciwości szeregom swoich młodszych kolegów. Dlatego w środowisku sędziów orzekających nie znalazł się nawet jeden Reytan, aby zaprotestować przeciw temu wyrokowi opartemu o wzorce stalinowskie.

Dzięki swojej decyzji prezydent Andrzej Duda stał się symbolem walki z bezprawiem i niesprawiedliwością stworzoną w Polsce przez układ postkomunistyczno-platformiany, układ korupcji, bezprawia, nieuczciwości i kłamstwa.

Porozumienie jest niezwykle wdzięczne prezydentowi Andrzejowi Dudzie za to, że swoją decyzją wpisuje się w proces naprawy Rzeczypospolitej. Wszystkie decyzje prowadzące do budowy Polski uczciwej, sprawiedliwej i solidarnej będą się zawsze spotykały z aprobatą środowisk kombatanckich i niepodległościowych.

Przewodniczący Porozumienia, płk Tadeusz Bieńkowicz
Sekretarz Porozumienia, Edward Jankowski

krakowniezaleznymkInformacja własna

3 listopada 2015 roku Polski Związek Więźniów Komunizmu oraz Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zaprosiły Mieszkańców i Gości Naszego Miasta na uroczystość patriotyczną połączoną z modlitwą za spokój dusz polskich patriotów zamordowanych przez komunistycznych oprawców w latach 1945-1956. Uroczystość odbyła się przed Krzyżem Pamięci (mur więzienia) przy ul. Montelupich 7.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia relacji fotograficznej i filmu. Autorem zdjęć jest p. Kazimierz Bartel, a filmu p. Stefan Budziaszek:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/3Listopada2015kb
• https://www.youtube.com/watch?v=78esJvsQRHA

Kraków, dnia 8.10.2015 r.
Małopolski Komendant Wojewódzki Policji
Nadinspektor Mariusz Dąbek
Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie
ul. Mogilska 109, 31-571 Kraków

Sprawa: odwołanie komendanta policji w Nowym Sączu Marka Rudnika i wydalenie ze służby w policji na zawsze.

pokinlogonowePorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych wielokrotnie informowało najwyższe władze państwowe o podejmowaniu przez komendanta miejskiego policji w Nowym Sączu Marka Rudnika działań represyjnych wobec kombatantów, weteranów walk o niepodległą Polskę, osób represjonowanych z lat PRL i środowisk niepodległościowych, za organizowanie pokojowych manifestacji. A przecież zgodnie z artykułem 19 Konstytucji „ Rzeczpospolita Polska specjalną opieką otacza weteranów walk o niepodległość”. Te środowiska domagały się usunięcia w Nowym Sączu obelisku ku chwale zbrodniczej Armii Czerwonej, która była częścią totalitarnego państwa sowieckiego i przyniosła Polsce 45 – letnią okupację i rządy komunistów. Obelisk propagował komunistyczny system, co jest zakazane w Polsce i z tego powodu stał nielegalnie. Mówią o tym artykuły Konstytucji; art. 5 o ochronie niepodległości państwa polskiego i art. 13 mówiący o zakazie promocji komunizmu. Ochrona takich obelisków to przestępstwo z art. 256 Kodeksu Karnego mówiącego o zakazie propagowania komunizmu.

Niedawno właśnie, bo 19.08.2015 r. Sąd Rejonowy w Warszawie w osobie sędziego Piotra Mioduszewskiego w uzasadnieniu wyroku stwierdził wprost, że takie pomniki promują komunizm, więc same w sobie są przestępcze i powinny zostać rozebrane. Podobny w treści wyrok wydała - też w Warszawie 2 lipca 2013 r. - sędzia Ewa Grabowska, która stwierdziła, że „ Obiekty „Wdzięczności Armii Radzieckiej” oraz „Braterstwa Broni” nie spełniają definicji pomnika (…) Te wymuszone pomniki, (…) są jedynie symbolem komunizmu, zakłamanej historii z dziejów Polski oraz namacalnym symbolem sowieckiej okupacji. Powinny też zostać rozebrane”. To orzeczenie sądu jest bardzo ważne, bo stwierdza fakt, być może nieznany policji nowosądeckiej, bo gdyby był znany, nigdy nie powinno dojść do prowadzenia spraw karnych przeciw polskim patriotom domagającym się czynnie usunięcia wszystkich pomników okupanta. Podobny wyrok zapadł w Nowym Sączu. Do procesu przeciw patriotom doprowadził komendant Marek Rudnik. W wyniku procesu trwającego od 19 marca 2015 r. do 9 czerwca 2015 r. wszyscy obwinieni zostali uniewinnieni, bo jak stwierdził sędzia Andrzej Kuźnar, komendant miejski policji Marek Rudnik powinien był: „dbając o autorytet organu policyjnego oraz funkcjonariuszy policji przed wystąpieniem do Sądu z wnioskiem o ukaranie powinien był przemyśleć czy interes społeczny rzeczywiście przemawia, z uwagi na przedmiot postępowania, za celowością stawiania obwinionym zarzutów, zwłaszcza z art. 51 par. 1 kw”, sygn. akt II W 2002/14. Tak samo, bo umorzeniem zakończył się 19.08.2015 r. kolejny proces w Nowym Sączu o popełnienie przestępstwa znieważenia symbolu okupacji sowieckiej.

Niezrażony tym Marek Rudnik odwołał się od tego wyroku oraz w międzyczasie wytoczył pięć innych spraw. Dwie z nich zakończyły się umorzeniem, jedna rozprawa zaoczna zakończyła się pouczeniami. Trwają rozprawy odwoławcze kilku oskarżonych i obwinionych, którzy odwołują się od pouczeń i żądają uniewinnienia, a nie pouczenia, czy umorzenia. Trzy kolejne sprawy czekają na swoje terminy w sądach: w Nowym Sączu, Krakowie i w Limanowej.

pokinlogoDo tej pory odbywane procesy od lutego b r. do 19 sierpnia b.r. pokazały, że policja nowosądecka naruszyła prawo w stopniu głębokim. Jasnym jest, że został naruszony art. 231 par. 1 kk, który mówi, że funkcjonariusz publiczny, który przekracza swoje uprawnienia, działa na szkodę interesu publicznego podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech, również został wypełniony przez działania policyjne art. 256 kk, bo policja wzięła udział w ochronie obiektów, które propagują totalitarny komunistyczny system, a ten czyn jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat dwóch. Komendant Policji Marek Rudnik - fałszywie oskarżając weteranów walk o niepodległą Polskę o popełnienie przestępstw w trakcie tej manifestacji - sam popełnił przestępstwo z art. 234 kk pomówienia podlegające karze grzywny, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Mieliśmy również do czynienia z usiłowaniem zabójstwa Zygmunta Miernika przez dwóch policjantów, a to Damiana Janiczka i Kuźmy Macieja. Są świadkowie, którzy widzieli jak Damian Janiczek usiłował uderzyć głową Zygmunta Miernika o kamienną podstawę grobu czerwonoarmistów, ale został w ostatnim momencie powstrzymany przez uczestników zgromadzenia. Za usiłowanie zabójstwa grozi taka sama kara jak za dokonanie zabójstwa tj. od 8 lat w górę. Mamy więc do czynienia z przejawami prawdziwego bandytyzmu ze strony policjantów za co jest odpowiedzialne również dowództwo policji.

Zarzuty wobec policjantów są bardzo poważne, dlatego dziwi nas fakt, że na ławie oskarżonych nie zasiadali wydający rozkazy i wykonujący rozkazy policjanci, ale ci którzy bronili prawa z narażeniem swojej wolności. Czteromiesięczny proces dostarczył niezbitego dowodu, że kierują policją ludzie, którzy za nic mają prawdę i prawo, za nic mają patriotyzm.

Na pewno policja nowosądecka wymaga ponownego przeszkolenia, nauki historii i patriotyzmu. Komendant Miejski Policji Marek Rudnik powinien zostać wydalony z szeregów policji. Jego decyzje i zachowanie będące jakby kalką postępowań komunistycznych funkcjonariuszy milicji nie mogą być tolerowane w niepodległej Polsce.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało Porozumienie – w odpowiedzi na nasze listy – pismem znak DKSiW –E-051-2-90/2015 z dnia 1.092015, że organem właściwym do odwołania komendanta miejskiego policji jest komendant wojewódzki. Jako kombatanci i byli więźniowie polityczni, a zarazem działacze niepodległościowi uważamy, że pan Marek Rudnik nie powinien pełnić funkcji komendanta miejskiego policji w Nowym Sączu. Jest to sprawa pilna i w świetle przedstawionych powyżej faktów, chyba nikt nie może mieć wątpliwości co do zasadności takiego kroku. W celu szczegółowych wyjaśnień Porozumienie deleguje do rozmów z Komendantem Wojewódzkim Policji jako swojego przedstawiciela prezesa Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 pana Krzysztofa Bzdyla. Oczekujemy również pisemnej i merytorycznej odpowiedzi, jak mogło dojść do łamania prawa na tak szeroką skalę przez Marka Rudnika.

Przewodniczący Porozumienia, płk Tadeusz Bieńkowicz
Sekretarz Porozumienia, Edward Jankowski

Kraków, dnia 24.09.2015 r.
Minister Edukacji Narodowej
Pani Joanna Kluzik-Rostkowska
al. J. Ch. Szucha 25,
00-918 Warszawa

pokinlogonowePorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie domaga się uchylenia ministerialnej decyzji dopuszczającej do użytku w szkołach ponadgimnazjalnych podręcznik do historii „Poznać przeszłość. Wiek XX”. Autorzy: Stanisław Roszak i Jarosław Kłaczkow. Wydawnictwo „Nowa Era”. Rok wpisania do wykazu podręczników: 2015. Numer ewidencyjny w wykazie MEN 525/2012. Zakres podstawowy.

W podręczniku „Poznać przeszłość. Wiek XX” jest wiele błędów, przemilczeń i manipulacji. Podręcznik ten, dopuszczony do użytku szkolnego w 2012 r., był krytykowany i mogłoby się wydawać, że nowa wersja będzie lepsza, poprawiona. Niestety, podręcznik dopuszczony w r. 2015 jest taki sam jak ten z 2012 r. Poprawiono jedno zdanie na s. 245, gdzie autorzy przyjęli i przekazali młodzieży – ubecką wersję śmierci bohatera Szarych Szeregów i Armii Krajowej Jana Rodowicza „Anody”, który według tej wersji zginął podczas próby ucieczki. W wydaniu z 2015 r. autorzy napisali, że zginął w siedzibie Urzędu Bezpieczeństwa. Poprawiono także jedno zdanie na s. 169, gdzie w wydaniu z 2012 r. autorzy błędnie przypisali Armii Czerwonej zajęcie Albanii i Grecji w 1944 r. Rzekoma nowość wydania z 2015 r. to jest jakiś trick reklamowy Wydawnictwa „Nowa Era”; w wydaniu z 2015 r. są te same błędy, co w wydaniu z 2012 r.

W załączeniu przesyłamy obszerne opracowanie napisane przez pana Jana Jarosza – historyka, filozofa i historyka sztuki. W opracowaniu wykazane są dokładnie błędy w podręczniku „Poznać przeszłość. Wiek XX”.

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych uważa, że dopuszczenie takiego podręcznika do użytku szkolnego jest skandalem. Uznajemy, że ten podręcznik musi być poprawiony, jeśli ma służyć polskiej młodzieży do nauki.

Przewodniczący Porozumienia, płk Tadeusz Bieńkowicz
Sekretarz Porozumienia, Edward Jankowski

Do wiadomości: 1. Kancelaria Pana Prezydenta RP dr. Andrzeja Dudy / 2. Premier Rządu RP Ewa Kopacz / 3. Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży w Sejmie RP / 4. Komisja Nauki, Edukacji i Sportu w Senacie RP / 5. Prezes IPN dr Łukasz Kamiński / 6. Konferencja Episkopatu Polski / 7. Komisja Polskiej Akademii Umiejętności do Oceny Podręczników Szkolnych / 8. Kuratoria / 9. Autorzy: Stanisław Roszak (UMK), Jarosław Kłaczkow (UMK) / 10. Rzeczoznawcy: dr Maciej Fic (UŚ), dr hab. Andrzej Szwarc (UW), dr Katarzyna Kłosińska (UW) / 11. J. M. Rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika prof. dr hab. Andrzej Tretyn / 12. J. M. Rektor Uniwersytetu Warszawskiego prof. dr hab. Marcin Pałys / 13. J. M. Rektor Uniwersytetu Śląskiego prof. zw. dr hab. Wiesław Banyś / 14. Wydawnictwo „Nowa Era” / 15. Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” / 16. Media

(Od Redakcji): Recenzję znajdą Państwo tutaj:
https://www.krakowniezalezny.pl/bledy-przemilczenia-i-manipulacje-w-podreczniku-do-historii

pokinlogonowePorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie jest oburzone faktem kolejnego, czwartego już procesu w Nowym Sączu za udział w manifestacji w dniu 27.09.2014 r., kiedy to domagano się usunięcia obelisku ku chwale zbrodniczej Armii Czerwonej. Kilkadziesiąt osób stanęło, albo stanie przed sądami nowosądeckimi za to, że sprzeciwiło się gloryfikowaniu w Polsce symboli totalitarnego sowieckiego państwa. Mimo, że w pierwszym procesie umorzono sprawę, a w drugim procesie wszyscy oskarżeni zostali uniewinnieni, trwa dalej trzeci proces, a 19.08.2015 r. rozpoczyna się czwarty. A wkrótce, po wakacjach mają się rozpocząć dwa kolejne procesy. Trwa farsa sprawiedliwości jakby żywcem wzięta z powieści Franza Kafki. Obsesyjne oskarżanie przez komendanta miejskiego policji obywatelskiej Marka Rudnika, a teraz również prokuratora Waldemara Krigera o działalność patriotyczną przypomina nam czasy stalinowskie. Wtedy właśnie powiatowi komendanci UB wsparci stalinowską prokuraturą także starali się zniszczyć patriotyzm za wszelką cenę.

W związku z polakożercą działalnością komendanta Marka Rudnika Porozumienie już zwróciło się do premier Ewy Kopacz, do ministra spraw wewnętrznych Teresy Piotrowskiej i do ministra sprawiedliwości Borysa Budki o natychmiastowe odwołanie go ze stanowiska komendanta miejskiego policji i wydalenie na zawsze ze służby. Oczekujemy, że w najbliższym czasie nie tylko zostanie usunięty z policji, ale także stanie przed sądem za bardzo poważne naruszenia prawa.

Proces sądowy, który ma się zacząć 19.08.2015 dotyczy udziału w demonstracji, jak również znieważenia bolszewickiego obiektu chwały Armii Czerwonej, tzw. śmiecia sowieckiego. Prokurator Kriger uważa, ze śmieć sowiecki podlega z jakiś nieznanych nam powodów ochronie prawnej. Wyjaśniamy więc sądowi, że obiekt ten został 10 lipca tego roku, a więc ponad miesiąc temu zburzony buldożerami przez władze miasta i wywieziony na śmietnik. Stało się tak właśnie dzięki tej i innym demonstracjom przeprowadzonym przez polskich patriotów w tym kombatantów i weteranów walk o Niepodległą Polskę. Przed sądem staną jako oskarżeni o czyny patriotyczne osoby niezwykle zasłużone dla Polski, byli więźniowie polityczni, odznaczeni wysokimi odznaczeniami państwowymi.

Porozumienie wyraża nadzieję, że sędzia rozpatrujący sprawę umorzy ją z uwagi na brak jakichkolwiek przesłanek wskazujących na popełnienie przestępstwa. Musi nastąpić na tej sali sądowej przywrócenie szacunku do prawa i sprawiedliwości, szacunku dla patriotyzmu bez którego państwo nie może istnieć. Warto by było również wysłać prokuratora Krigera na lekcje prawa, historii Polski i patriotyzmu. Wierząc, że tak się stanie wysyłamy do Nowego Sącza jako naszego obserwatora Pana Krzysztof Bzdyla – prezesa Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 i równocześnie kawalera Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski. Te represje policyjno-prokuratorskie mające miejsce w Nowym Sączu bulwersują opinię publiczną i nas. Czekamy na położenie kresu robienia cyrku z wymiaru sprawiedliwości przez komendanta Marka Rudnika i jego popleczników.

Edmund Wesoły, przewodniczący Porozumienia
Edward Wilhelm Jankowski, sekretarz Porozumienia

Do wiadomości:
Prezydent dr Andrzej Duda
Premier Ewa Kopacz
Prokurator Generalny Andrzej Seremet
Minister Spraw Wewnętrznych Teresa Piotrowska

Kraków, 21 lipca 2015 roku

Apel o natychmiastowe odwołanie komendanta miejskiego policji w Nowym Sączu inspektora Marka Rudnika i wydalenie ze służby w policji

Premier RP Ewa Kopacz
Minister Spraw Wewnętrznych Teresa Piotrowska
Minister Sprawiedliwości Borys Budka

pokinlogonowePorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie wielokrotnie informowało Szanownych Adresatów o antypolskiej i prawdopodobnie przestępczej działalności komendanta miejskiego policji w Nowym Sączu inspektora Marka Rudnika polegającej na wydawaniu podległym mu policjantom rozkazów brutalnego atakowania uczestników pokojowych, patriotycznych demonstracji domagających się usunięcia sowieckiego obiektu gloryfikującego Armię Czerwoną.

Komendant Rudnik kierował do Sądu Rejonowego w Nowym Sączu fałszywe akty oskarżenia o rzekome naruszenie ładu i porządku publicznego przez demonstrantów. Trwający cztery miesiące proces zakończył się uniewinnieniem wszystkich ośmiu obwinionych patriotów i weteranów walk o Niepodległą Polskę. Sędzia Andrzej Kuźnar w uzasadnieniu wyroku z 9 czerwca 2015 roku (sygn. akt II W 2002/14) jasno stwierdził, że odśpiewanie Hymnu Narodowego, pieśni konfederatów barskich, hymnu „Boże coś Polskę”, czy pieśni poświęconych „żołnierzom niezłomnym” w czasie trwania legalnej manifestacji nie można traktować jako „krzyków i śpiewów”, tj. jako elementu generującego hałasy.

Siedemnastostronicowe uzasadnienie wyroku jest druzgocącą krytyką działań policji, a szczególnie insp. Rudnika. Dotyczy ono również kierowania przez niego wniosków o ukaranie do Sądu Rejonowego w Nowym Sączu. Niezrażony tym wyrokiem komendant Rudnik odwołał się do Sądu Okręgowego.

Insp. Rudnik zachowuje się jak przeniesiony z czasów głębokiej komuny funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa lub Służby Bezpieczeństwa, którego głównym zadaniem jest ochrona sowieckich obelisków a nie służba Narodowi Polskiemu, jak wynika z roty policyjnej przysięgi.

Mimo sądowej przegranej skierował on do sądu cztery kolejne sprawy przeciwko blisko 20 uczestnikom manifestacji z 27 września 2014 roku, w tym również o znieważenie sowieckiego obiektu, który został 10 lipca br. zrównany z ziemią na polecenie władz miasta. Skoro komendant Rudnik postępuje tak, jakby reprezentował w Polsce interesy Moskwy i Władimira Putina, POKiN widzi tylko jedno rozwiązanie: musi on być w trybie natychmiastowym odwołany ze stanowiska komendanta miejskiego policji i wydalony na zawsze ze służby.

Do tej pory nasze listy w tej sprawie były lekceważone. Mamy jednak nadzieję, że tym razem nastąpi ostra i zdecydowana reakcja na całą gamę antypolskich działań połączonych z łamaniem prawa przez tego chyba najgorszego policjanta w III RP. Jest dla nas całkowicie niezrozumiałe jak osoba formatu insp. Marka Rudnika może - w świetle przedstawionych wyżej faktów - nadal pozostawać komendantem miejskim policji w znanym z pięknych patriotycznych tradycji Nowym Sączu.

Prosimy Szanownych Adresatów o szybką reakcję i o przesłanie nam wyczerpującej odpowiedzi nie później niż w ciągu miesiąca, czyli zgodnie z obowiązującymi przepisami kpa.

Edmund Wesoły, przewodniczący Porozumienia
Edward Wilhelm Jankowski, sekretarz Porozumienia

Kraków, 25.06.2015 r.

Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska
Premier Ewa Kopacz
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński
Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PO Rafał Grupiński
Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak
Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PSL Stanisław Żelichowski

pokinlogoPorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie apeluje po raz kolejny do koalicji PO i PSL o doprowadzenie do uchwalenia ustawy nakazującej usunięcie wszystkich reliktów komunistycznych w tym pomników-obiektów chwały sowieckiego okupanta. Przez ostatnie dwie kadencje rządów Platformy Obywatelskiej i PSL wystosowaliśmy do Was wraz z innymi organizacjami kombatantów, więźniów politycznych i weteranów walk o niepodległą Polskę, dziesiątki, a może nawet setki listów domagających się ustawowego rozwiązania tej sprawy.

Ta ustawa powinna być już dawno uchwalona, aby zmobilizować władze samorządowe do przestrzegania istniejącego prawa, które nakazuje usunięcie reliktów komunistycznych, ale nie jest respektowane. Przykładem tego są policyjne i prokuratorskie akcje represyjne w szeregu polskich miast połączone z używaniem przemocy fizycznej i kierowaniem aktów oskarżenia do sądów przeciw patriotom domagającym się usunięcia obiektów chwały Armii Czerwonej. Trwa taki proces w Katowicach. Niedawno zakończył się czteromiesięczny proces w Nowym Sączu uniewinnieniem wszystkich oskarżonych. Mimo to policja w Nowym Sączu zapowiada kilka procesów w sprawie znieważenia obelisku ku chwale okupanta sowieckiego. Po Polsce rozjeżdżają się przedstawiciele rosyjskiego Ministerstwa Obrony Narodowej, dyplomaci Moskwy, wydają polecenia i wywierają presje na władze samorządowe, domagając się, aby nie usuwały pomników zniewolenia. Tak było np. w przypadku pomnika kata żołnierzy Armii Krajowej gen. rosyjskiego Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie. Mimo, że władze Pieniężna zdecydowały się ten pomnik usunąć, to na skutek sprzeciwu ambasadora Rosji nie dokonały tego. Niedawno starosta braniewski wydał pozwolenie na jego rozbiórkę. Burmistrz Pieniężna Kazimierz Kiejdo wciąż liczy w tej sprawie na kompromis z Rosją. Na podstawie tych faktów można stwierdzić, że wg rządzących Polska nie jest niepodległym krajem, a głos decydujący ma Moskwa, jak za czasów PRL-u.

Wiemy, że od ośmiu lat trwa w sejmie zabawa w przetrzymywanie projektów ustaw , które doprowadziłyby do dekomunizacji przestrzeni publicznej. Sejmowi i rządowi poputczicy Moskwy, albo gorzej bo zdrajcy blokują uchwalenie tej ustawy. W tej kadencji od czterech lat robią to przewodniczący trzech komisji: administracji – Andrzej Orzechowski z PO, kultury – Iwona Śledzińska-Katarasińska, dawna komunistka, teraz w PO, samorządu terytorialnego – Piotr Zgorzelski z PSL. Na taki stan rzeczy nie zgadzamy się. Dlatego Porozumienie powodowane troską o kondycję państwa polskiego, o patriotyzm i rozumną politykę historyczną oczekuje szybkiego uchwalenia ustawy o usunięciu reliktów komunistycznych, jeszcze przed przerwą wakacyjną. Apel ten kierujemy szczególnie do Marszałka Sejmu, aby zakończył się ten ośmioletni pokaz nędzy moralnej Platformy.

Nie oczekujemy od was wiele, tylko bycia patriotami. Odpowiedzcie sobie i nam, czy to jest za wielkie wymaganie. Oczekujemy od Szanownych Adresatów naszego Apelu zgodnie z obowiązującymi przepisami kpa pisemnej odpowiedzi nie później niż w ciągu miesiąca.

Edmund Wesoły, przewodniczący Porozumienia
Edward Wilhelm Jankowski, sekretarz Porozumienia

Kraków, 28.05.2015 r.

Premier RP Ewa Kopacz
Prokurator Generalny Andrzej Seremet
Minister Spraw Wewnętrznych Teresa Piotrowska
Minister Sprawiedliwości Borys Budka

Dotyczy: przestępczej, antypaństwowej działalności komendanta policji w Nowym Sączu Marka Rudnika.

pokinlogoPorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych jest oburzone listem o charakterze ubeckim otrzymanym od komendanta Marka Rudnika w odpowiedzi na nasze pismo protestujące przeciwko represjom policji nowosądeckiej przesłane w lutym tego roku Szanownym Adresatom. W piśmie tym opisywaliśmy dokładnie, jak dowodzeni przez naczelnika prewencji podkomisarza Waldemara Górowskiego funkcjonariusze policji uderzyli na pokojową manifestację, domagającą się usunięcia w Nowym Sączu obiektu chwały Armii Czerwonej tj. pozostałości po okupacji sowieckiej, popychając, kopiąc i przewracając uczestników zgromadzenia, i zatrzymując kilku z nich. Uczestnicy manifestacji chcieli doprowadzić do poszanowania prawa, które mówi jasno, że istnienie obiektów chwały armii okupacyjnej i innych reliktów komunistycznych jest nielegalne z punktu widzenia prawa polskiego. W trakcie tej akcji doszło do usiłowania zabójstwa przez kilku policjantów jednego z weteranów walk o Niepodległą Polskę Zygmunta Miernika. Ta, na szczęście nieudana próba zabójstwa zakończyła się wielodniowym pobytem Zygmunta Miernika w szpitalu w Nowym Sączu. W manifestacji z 27 września 2014 r. uczestniczyli licznie weterani walk o niepodległą Polskę, członkowie władz Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, osoby odznaczone najwyższymi odznaczeniami państwowymi. Teraz stają przed sądem oskarżeni o działalność patriotyczną.

Zawiadomienia o policyjnych przestępstwach wysłane przez uczestników manifestacji zostały całkowicie zlekceważone przez prokuraturę. Kolejne zawiadomienie zostało złożone bezpośrednio na ręce sędziego sądu rejonowego Andrzeja Kuźnara w dniu 22.05.2015 r.

Komendant Marek Rudnik uważa jak wynika z jego odpowiedzi, że jego i policji celem jest ochrona sowieckiego śmiecia, bo tak są nazywane przez kombatantów obiekty chwały armii okupacyjnej. Ta armia przyniosła Polsce okupację, wywózki na Sybir, mordy, grabieże, gwałty i rządy komunistycznych zdrajców, i setki tysięcy pomordowanych Polaków. Marek Rudnik stara się dorównać krwawym ubekom z czasów stalinowskich. Tak jak oni, broni rosyjskie obiekty, bez jakiejkolwiek refleksji i zgodnie z wtedy obowiązująca zasadą „dajcie mi człowieka, a ja znajdę na niego paragraf”, znalazł już jak pisze w swoim liście wielu przestępców i sprawców wykroczeń podczas tej jednej manifestacji w dniu 27.09.2015 r., którzy znieważyli sowiecki śmieć. W Nowym Sączu, w sądzie rejonowym od dwu miesięcy toczy się sprawa przeciwko patriotom o śpiewanie pieśni patriotycznych i nazywanie policjantów zomowcami, co zakłóciło spokój i porządek publiczny, a potem jak zapowiada Marek Rudnik człowiek o mentalności szefa UB z powiatowego miasteczka przyjdą procesy o przestępstwa. Tak jak postępuje Marek Rudnik postępują poputcziki Moskwy lub zdrajcy i zaprzańcy.

Porozumienie nie chce wdawać się w dalsza dyskusję o człowieku, który nie zna historii Polski, nie jest patriotą i nie rozumie na czym polega patriotyzm, a postępuje tak jakby żył w czasach PRL-u i rozkazy wydawała mu Moskwa. Tak oczywiście dalej nie może być.

Dlatego ponawiamy jeszcze raz apel do Szanownych Adresatów o natychmiastowe odwołanie ze stanowiska Marka Rudnika i kierującego brutalną akcją podkomisarza Waldemara Górowskiego. Nadmieniamy, że w ciągu ostatnich 7 lat wielokrotnie pisaliśmy do Was apele o uchwalenie ustawy o usunięciu wszystkich reliktów komunistycznych. Nasze głosy były zawsze lekceważone. Nie chcemy żyć w PRL-u bis. Wasze decyzje w sprawie tego haniebnego zachowania i działania policji będą żywym dowodem na to, czy reprezentujecie polski interes, czy też jak mówi wielu ludzi macie mentalność niewolnika, poddanego na wieki Moskwie.

Oczekujemy na pisemną odpowiedź ze strony każdego z adresatów.

Przewodniczący Porozumienia, Edmund Wesoły
Sekretarz Porozumienia, Edward Wilhelm Jankowski

Do wiadomości:
1. Prezydent Elekt Andrzej Duda
2. Sędzia sądu rejonowego Andrzej Kuźnar

elzbietaserafinElżbieta Serafin

Poniżej relacja z rozprawy, która odbyła się 24 kwietnia 2015 roku. Co mówią eksperci na temat posowieckich śmieci w Polsce – Apel o pilną edukację policjantów (i innych urzędników) z zakresu historii Polski i rozumienia patriotyzmu – przesłuchanie świadków ciąg dalszy.

W piątek 22 maja 2015 roku w nowosądeckim sądzie będą przesłuchiwani funkcjonariusze policji , m.in. ci, którzy bardzo brutalnie zaatakowali Zygmunta Miernika oraz ci, którzy za przyzwoleniem swojego przełożonego Górowskiego mieli przyjemność zastraszania aresztowanego 16-letniego chłopca oraz dokładania uczestnikom pokojowej manifestacji wyssanych z palca zarzutów. Już 19 marca rozpoczęły się przesłuchania policjantów, którzy udowodnili, że nie rozumieją jaka powinna być rola policji w Polsce. Udowodnili, że nie znają historii Polski, nie wiedzą co znaczy być Polakiem, polskim urzędnikiem i dbać o sprawy polskie, nie rozumieli, łącznie z ich przełożonymi, że ochraniając sowiecki łuk triumfalny popełnili przestępstwo, za które grozi kara do 2 lat więzienia.

IMG_4165ns24 kwietnia 2015 roku przesłuchiwani byli świadkowie przez nas zgłoszeni, m.in. wiceprezydent Nowego Sącza oraz eksperci, którzy zajmują się problemem pozostałości po sowieckiej okupacji Polski. Krzysztof Bzdyl zadając pytania pierwszemu ze świadków przypomniał wszystkim, że sowiecki obiekt stał w Polsce nielegalnie, że organizacje kombatanckie i niepodległościowe wysyłały pisma do władz miasta Nowego Sącza o usunięcie tegoż, a miasto już w 1992 roku wydało uchwałę o jego usunięciu. Stanisław Zamojski opisując atak policjantów na Zygmunta Miernika podczas manifestacji z 27 września zeszłego roku zauważył jak funkcjonariusz Janiczek naciągnął na siebie chwytem judo Miernika, obrócił się w lewo i powalił go usiłując uderzyć jego głową w betonową płytę (co znalazło się na jednym z nagrań filmowych z 27 września 2014 roku). Policjantów na wiecu było więcej niż manifestujących. Szczególnie zapamiętał Leśniaka (ubrany po cywilnemu udawał jednego z manifestantów) oraz Nideckiego. Tych dwóch zapamiętało wiele osób. Świadek Mariusz Szewczyk, którego policja aresztowała wraz z jego 16-letnim synem mówił, że Leśniak prześladował jego syna na komendzie strasząc, że nie skończy szkoły, że chłopaka wyrzucą ze szkoły, straszył ich obu, że będą zamknięci, okłamywał, że nas wszystkich zamknęli na 48 godzin. Leśniak bawi się swoją pracą, sprawia mu frajdę dręczenie, prześladowanie kogokolwiek nawet nie rozumiejąc dlaczego. Pozwalał sobie wyzywać mnie przy tych świadkach w bardzo wulgarnych słowach. Jest szczęśliwy („jak ja się cieszę, jak ja to lubię”), gdy przełożony Waldemar Górowski zaleca: „dajcie im co najmniej po 3 zarzuty to się nie wywiną”. Maria Michałek zwróciła uwagę na tajniaka, który obserwował ludzi podczas wiecu. Widziała atak policjantów na Zygmunta Miernika: „Zgromadziły się ogromne siły zomowców dobrze uzbrojonych w tarcze, przyłbice, pistolety, miotacze gazu. Przypominali tych z czasów wojny polsko – jaruzelskiej. Funkcjonariusze postąpili w bardzo brutalny sposób, złapali go za kark, rzucili na ziemię. Byłam bardzo wystraszona, bo obawiałam się, że mogą go zabić uderzając o kamień, zaczęłam dzwonić na pogotowie.”

IMG_4166nsNa sali sądowej pojawił się wiceprezydent Nowego Sącza Jerzy Gwiżdż. Nazwisko ma adekwatne do tego jak traktuje państwowe stanowisko, jakim jest urząd prezydenta czy wiceprezydenta polskiego Miasta Nowego Sącza. Gwiżdże sobie na odpowiedzialność za polską sprawę, na prawdziwą i nie zakłamywaną historię Polski. Gwiżdże sobie na tym stanowisku od 2006 roku. Jest z wykształcenia prawnikiem. Tańczył przed sędzią wijąc się i lawirując jak każdy tego typu urzędnik. W 1992 r kiedy Rada Miasta wydała uchwałę nakazującą usunięcie sowieckiego obelisku z centrum Miasta Nowego Sącza – był tu prezydentem(!) i mimo to nie zlikwidował sowieckiego łuku triumfalnego, bo jak mówi - decydował wojewoda. Obwiniony Krzysztof Bzdyl reprezentujący tu Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych podaje, że wojewoda odpowiedzialność za usunięcie z Nowego Sącza śladu sowieckiej okupacji w Polsce, czyli tego „pomnika”, składał na ręce urzędników nowosądeckich. Oni się bawią, a przeciwko Polskim Patriotom domagającym się normalności posyłają swoich - niemających podstawowej wiedzy historycznej - funkcjonariuszy, a także szpicli poprzebieranych za uczestników manifestacji, którzy złapawszy kombatantów walki o wolną Polskę na gorącym uczynku, np. na śpiewaniu pieśni Boże coś Polskę – klaszczą w ręce, zwierzają się swojemu przełożonemu Górowskiemu mówiąc z triumfem: ”jak ja się cieszę!” albo „jak ja to lubię!” Przedstawienie dalej trwa. Gwiżdż walczy jak lew o honor enkawudzistów. Na pytanie Krzysztofa Bzdyla: „Czy świadek wie komu był poświęcony ten obiekt sowiecki, czy tym żołnierzom, czy na tym obiekcie chwały armii czerwonej były napisane nazwiska żołnierzy radzieckich, czy świadek o tym wie czy nie wie?” - odpowiada: „Tyle wiem, że nie da się w ideologii sowieckiej oddzielić chwały dla osoby od chwały dla ojczyzny”. Bzdyl zadaje kolejne pytania: „Czy świadek wie, że obiekt chwały armii czerwonej jest równoznaczny z propagowaniem totalitarnej komunistycznej ideologii - to jest opinia Instytutu Pamięci Narodowej - i w związku z tym ochrona tego jest zagrożona karą do lat 2 z art. 256 Kodeksu Karnego? Czy świadek wie w jakim kraju żyje, jaka jest jego nazwa, co to za kraj? Czy świadek zna tradycje II Rzeczypospolitej, kiedy po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku mieliśmy setki pomników cara, carskich generałów i innych namiestników rosyjskich, i te wszystkie pomniki zostały usunięte w przeciągu kilku lat. Czy świadek o tym wiedział i zna tradycje patriotyczne w Polsce?”

IMG_4182nsCały urzędniczy - odporny na Patriotyzm i wiedzę historyczną - Nowy Sącz walczy tu o honor enkawudzistów, morderców ich ojców i dziadów. Świadek Zamojski przypomniał im, że do niedawna opiekę nad tym miejscem powierzali dzieciom z nowosądeckiego Gimnazjum numer 10 nazywając te pozostałości po sowieckiej okupacji Nowego Sącza miejscem narodowej pamięci – odrażające! Dziennikarz Cysewski polskich milicjantów nazywa Rosjanami. Wszystkich urzędników, którzy nie dbają o polski interes narodowy, o prawdę historyczną, a wręcz odwrotnie układają się z sowietami, dbają o ich interes bardziej niż oni by o to dbali, łamiąc przy tym Polską Konstytucję, Polskie Prawo - można śmiało nazywać Rosjanami. Urzędnicy chciwi na pieniądze, stanowiska, układy, poczucie władzy żyją w tym Kraju w oderwaniu od rzeczywistości. Tacy nieodpowiedzialni, bezmyślni ludzie bardzo szkodzą Polsce i Polakom, są niebezpieczni i należy ich z tych stanowisk jak najszybciej zdjąć.

IMG_4240nsKto ukarze tych urzędników za takie traktowanie Polskich Patriotów, Polskiej Sprawy, za drwiny z każdego kto zna historię prawdziwą? Kto ich ukarze za to, że sowiecki obelisk – postawiony tu po II wojnie światowej, a niechciany przez mieszkańców tego miasta – nazwali miejscem narodowej pamięci? Kto tych ludzi ukarze za zniewagę Polski, kto przeprosi te dzieci z 10 gimnazjum w Nowym Sączu, które okłamywano, że opiekują się miejscem narodowej pamięci?

Zdecydowana obywatelska postawa, by usuwać pozostałości sowieckie, symbole zniewolenia Polskiego Narodu jest jak najbardziej wskazana skoro na najwyższe stanowiska urzędnicze, państwowe, samorządowe pchają się ludzie tak marni moralnie.

Jako świadek zaproszony przez nas wypowiedział się przedstawiciel Instytutu Pamięci Narodowej – Naczelnik Biura Edukacji Publicznej Maciej Korkuć.

IMG_4267nsTakie sowieckie pseudo pomniki miały charakter propagandowego kultu, miały wyrażać wdzięczność mieszkańców dla armii czerwonej, stawiano to w całej Polsce. Miały na celu umacnianie nowej władzy i ideologii komunistycznej. Wkroczenie armii czerwonej oznaczało nową fazę zniewolenia Polski wbrew oczekiwaniom mieszkańców. Napisy godziły w godność i honor Polaków, ponieważ wyrażanie wdzięczności okupantowi w strukturze, która pozbawiła społeczeństwo wolności jest obraźliwe i upokarzające. Tego rodzaju „pomniki” nie powinny być chronione. Istnienie ich i tolerowanie w Polsce jest sprzeczne z przepisami polskiego prawa zakazującymi gloryfikacji systemów totalitarnych (art. 256 KK i art. 13 Konstytucji RP). Pochówki pod tego typu obiektami były wykorzystywane tylko do celów propagandowych, bez szacunku dla zmarłych, dlatego założeniem było budować to w centrach miast, a nie w obrębie cmentarzy jak pochowani zostali polscy żołnierze z września 1939 roku. Te pochówki wzmacniały przekaz umieszczony na „pomnikach”. Przeniesienie mogił żołnierskich na cmentarze komunalne mogłoby być przywróceniem godności tych pochówków poprzez odebranie im zafałszowanej funkcji propagandowej. Po 1989 roku setki takich obiektów zostały zlikwidowane. Było to wyrazem odzyskania niepodległości przez Polskę. Znaczna część tych likwidacji była wynikiem nacisków społecznych, które były wyrazem postaw obywatelskich i szacunku dla doświadczenia dziejowego Polski. W niektórych przypadkach inicjatywy takie podejmowały władze samorządowe. IPN również występuje w takich sprawach do władz państwowych i samorządowych. W przypadku wielu samorządów mamy do czynienia z sytuacją, w której próbuje się nie reagować. Nasze wnioski oraz wnioski innych podmiotów dotyczące pomników sowieckich, czy pomników UB nie są realizowane. W wielu wypadkach ujawniają się głosy środowisk związanych z dawnym systemem władzy, ponieważ się z tym utożsamiają.

Określenie „pomnik” w odniesieniu do obiektów, które nie upamiętniają faktów, lecz propagandowe kłamstwa jest niezasadne. Jest tylko zwyczajowo oddziedziczone po PRL, dlatego funkcjonuje w mowie potocznej.

Maciej Korkuć mówi dalej: „Uważam, że obowiązkiem Państwa Polskiego jak i społeczeństwa jako całości oraz indywidualnie każdego z obywateli jest dbałość o szacunek dla ofiar systemów totalitarnych, którym Państwo Polskie na skutek zaszłości historycznych i wojennych nie było w stanie zapewnić bezpieczeństwa. Pamięć o ofiarach zniewolenia jest naszym obowiązkiem, a dbałość o to, żeby w przestrzeni publicznej nie było form gloryfikacji systemów totalitarnych jest z jednej strony wyrazem szacunku dla pamięci narodowej jak i wyrazem poszanowania obowiązującego na terenie Rzeczypospolitej prawa.”

IMG_4272nsLeszek Zakrzewski – prezes Polskiego Towarzystwa Historycznego Oddział w Nowym Sączu, przewodniczący zgromadzenia w dniu 27 września 2014 roku od co najmniej 6-ciu lat zajmuje się dziejami tego miejsca w Nowym Sączu. Jest autorem wszelkich opracowań, monografii i również stwierdza, że nie ma to cech pomnika, bo nie upamiętnia wydarzeń związanych z historią naszego narodu ani z historią związku sowieckiego. Obiekty typu jak w Nowym Sączu były budowane na zlecenie wydziałów politycznych armii czerwonej na terenach zajmowanych przez nią i głosiły wyłącznie chwałę armii czerwonej, która była agresorem Polski. Obiekt ten nie upamiętniał też żołnierzy sowieckich, którzy polegli w bojach na ziemiach polskich i nie jest związany z miejscem ich pochówku. Mieszkańcy Nowego Sącza nie znają historii tego obiektu. Przez kilkadziesiąt lat propagandy nawet w oficjalnych źródłach obiekt był nazywany na co najmniej 10 sposobów, np.: pomnik ku czci poległych żołnierzy radzieckich, pomnik mauzoleum żołnierzy armii czerwonej, pomnik mauzoleum żołnierzy radzieckich, pomnik wdzięczności armii radzieckiej, pomnik wdzięczności, pomnik pamięci żołnierzy armii czerwonej, pomnik żołnierzy radzieckich, a nawet pomnik braterstwa broni. Od lat różne organizacje starały się, by to usunąć. Myślę, że demonstracje przeprowadzane bardziej pokojowo niestety nie przynosiły skutków. Leszek Zakrzewski negatywnie ocenia postawę dzisiejszej policji i zgadza się z sugestią Krzysztofa Bzdyla, że taką samą rolę jaką pełnił sowiecki komendant miasta zmuszając polskich mieszkańców zniewolonego Nowego Sącza, by postawili obiekt chwały armii czerwonej spełnia dziś obecny komendant miasta. Policja pełni rolę stróża i dozorcy tego obiektu chwały armii czerwonej, obiektu okupacyjnego w Polsce. Sam fakt pilnowania i ochrony tego typu obiektu 25 lat po odzyskaniu wolności jest nieporozumieniem. Myślę, że to wynika z faktu braku odpowiednich szkoleń w samej policji. Leszek Zakrzewski przygotował kalendarium dotyczące starań społecznych o rozbiórkę tego obiektu liczące 20 stron.

Krzysztof Bzdyl apeluje, szczególnie do sądu, żeby spowodować, by policjanci polscy uczyli się historii Polski, Patriotyzmu i poszanowania dla prawa, żeby Leszek Zakrzewski ich przeszkolił.

Zapraszam Państwa do obejrzenia kompletu zdjęć:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/24Kwietnia2015es

Kraków, 23.04.2015 r.

Prezydent Bronisław Komorowski
Marszałek Sejmu Radosław Sikorski
Premier Ewa Kopacz

Do wiadomości: Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński

pokinlogoPorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie apeluje po raz kolejny do Szanownych Adresatów o doprowadzenie do uchwalenia ustawy nakazującej usunięcie wszystkich reliktów komunistycznych w tym pomników-obiektów chwały sowieckiego okupanta. Przez ostatnie dwie kadencje rządów Platformy Obywatelskiej i PSL wystosowaliśmy wraz z innymi organizacjami kombatantów, więźniów politycznych i weteranów walk o niepodległą Polskę do Was, dziesiątki, a może nawet setki listów domagających się ustawowego rozwiązania tej sprawy.

Wasze żałosne i pokrętne odpowiedzi, brak jakiejkolwiek decyzji, wskazują na kompletne zwasalizowanie i podporządkowanie interesów Polski interesom Putina i Moskwy. Co prawda już obecnie istnieje ustawodawstwo nakazujące usunięcie reliktów komunistycznych, ale nie jest ono respektowane przez władze samorządowe. Także policja i prokuratura prowadzą akcje represyjne w szeregu polskich miast połączone z używaniem przemocy fizycznej i kierowaniem aktów oskarżenia do sądów przeciw patriotom domagającym się usunięcia obiektów chwały Armii Czerwonej. Trwają takie procesy w Katowicach i Nowym Sączu. Po Polsce rozjeżdżają się przedstawiciele rosyjskiego Ministerstwa Obrony Narodowej, dyplomaci Moskwy, wydają polecenia i wywierają presje na władze samorządowe, domagając się, aby nie usuwały pomników zniewolenia. Tak było np. w przypadku pomnika kata żołnierzy Armii Krajowej gen. rosyjskiego Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie. Mimo, że władze Pieniężna zdecydowały się ten pomnik usunąć, to na skutek sprzeciwu ambasadora Rosji nie dokonały tego. Można by więc zapytać rządzących Polską, czy jesteśmy niepodległym krajem, czy też wciąż jak za czasów PRL-u głos decydujący ma Moskwa. I nie jest to wcale retoryczne pytanie.

Taki stan rzeczy nie może dłużej trwać. Dlatego Porozumienie powodowane troską o kondycję państwa polskiego, o patriotyzm i rozumną politykę historyczną oczekuje szybkiego uchwalenia ustawy o usunięciu reliktów komunistycznych, jeszcze przed przerwą wakacyjną. Oczekujemy od Was bycia patriotami. Odpowiedzcie sobie i nam, czy to jest za wielkie wymaganie.

Apelujemy do Szanownych Adresatów naszego Apelu o pisemne przedstawienie swojego stanowiska w tej sprawie.

Edmund Wesoły, przewodniczący Porozumienia
Edward Wilhelm Jankowski, sekretarz Porozumienia

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych do wojewody małopolskiego w sprawie ekshumacji w Nowym Sączu. Nie rozumiemy dlaczego do tej pory nie zrealizował Pan swojego przyrzeczenia?

Szanowny Pan Wojewoda Małopolski Jerzy Miller, Panie Wojewodo!

pokinlogoPorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie wzywa Pana, po trzech latach niczym nieusprawiedliwionej zwłoki, do jak najszybszego przeniesienia szczątków żołnierzy sowieckich ze zbiorowego grobu przy alei Wolności w Nowym Sączu na pobliski cmentarz komunalny.

Jesteśmy w posiadaniu kopii pisma Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (znak R-IV461 3345 RW 2012 z dnia 25 września 2012 roku) na temat konieczności dokonania tej ekshumacji i przeniesienia szczątków sześciu żołnierzy Armii Czerwonej do kwatery żołnierzy sowieckich na cmentarzu przy ulicy Rejtana.

Przyrzeczenie w tej sprawie otrzymaliśmy 11 grudnia 2012 roku na wspólnej konferencjiprasowej Pana, Sekretarza Rady Ochrony Pamięci i Męczeństwa profesora Andrzeja Kunerta oraz prezydenta Nowego Sącza Ryszarda Nowaka. Niestety, jesteśmy zwodzeni kolejnymi terminami, niedotrzymywanymi od kilku lat.

Porozumienie oczekuje od Pana honorowego zachowania, to jest wykonania publicznie podjętego zobowiązania. W piśmie nr WD-VI.5231.19.2012 z dnia 12 września 2014 roku pisze Pan, że ze zdecydowanym sprzeciwem wystąpiła w tej materii stronarosyjska. Informujemy więc Szanownego Pana, że ten sprzeciw Federacji Rosyjskiej nie ma żadnej mocy prawnej w Polsce.

Nie istnieje żadna przeszkoda, aby przenieść mogiłę czerwonoarmistów z centrum Nowego Sącza na cmentarz komunalny, bo w umowie między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Federacji Rosyjskiej o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji podpisanej w Krakowie 22 lutego 1994 roku jasno stwierdzone jest w artykule 5. punkcie 1., że to Strona, na której terytorium znajduje się grób, może podjąć samodzielnie decyzję o zmianie jego miejsca. Jedyne, co jest wymagane, to zawiadomienie właściwych władz drugiej Strony. Warunek ten został spełniony w 2013 roku.

Nie rozumiemy więc dlaczego do tej pory nie zrealizował Pan swojego przyrzeczenia, zwłaszcza że zgodnie z Ustawą z 28 marca 1933 roku o grobach i cmentarzach wojennych (Dz. U. z 30 maja 1933 roku) zadaniem i obowiązkiem władz państwowych - które reprezentuje w terenie wojewoda - w zakresie porządkowania cmentarzy wojennych jest przeniesienie tego grobu na położony w pobliżu cmentarz komunalny, na którym znajdują się kwatery wojenne.

Chyba nie uważa Pan, że ma oczekiwać na polecenia i zezwolenia z Rosji, bo umowa rządowa tego nie przewiduje. Z informacji prasowych z 1 kwietnia br. wynika zaś jednoznacznie, że ambasador Rosji Siergiej Andriejew zezwolił na dokonanie ekshumacji, czyli na wypełnianie przez Pana obowiązków urzędowych. Tym razem nie powinny już więc zaistnieć żadne przeszkody.

Dlatego też Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie oczekuje od Pana podania konkretnej daty rozpoczęcia i przybliżonej daty zakończenia prac ekshumacyjnych oraz przeniesienia grobu czerwonoarmistów na kwaterę wojskową na pobliskim cmentarzu komunalnym.

Jeżeli ma Pan wciąż jakieś trudności w realizacji tego zadania, to z chęcią się z Panem spotkamy i wyjaśnimy jak tego sprawnie dokonać. Mamy nadzieję, że w tej materii będzie Pan konsekwentnie kierował się polską racją stanu, co nie powinno chyba powodować żadnych dylematów, jakie dają się odczuć w Pańskim dotychczasowym, bardzo opieszałym działaniu.

Przewodniczący POKiN, dr Jerzy Bukowski
Sekretarz POKiN, Edward Wilhelm Jankowski

Kraków, 05.02.2015 r.

Premier RP Ewa Kopacz
Prokurator Generalny Andrzej Seremet
Minister Spraw Wewnętrznych Teresa Piotrowska
Minister Sprawiedliwości Cezary Grabarczyk

Dotyczy: za działalność patriotyczną represje policyjno-sądowe w Nowym Sączu.

pokinlogoPorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych stanowczo protestuje przeciwko represjom policji nowosądeckiej wobec członków legalnego zgromadzenia publicznego w dniu 27.09.2014 w Nowym Sączu, którego głównym celem było doprowadzenie do usunięcia obiektu chwały Armii Czerwonej tj. pozostałości po okupacji sowieckiej. Manifestanci chcieli doprowadzić do poszanowania prawa, które mówi jasno, że istnienie obiektów chwały armii okupacyjnej i innych reliktów komunistycznych jest nielegalne z punktu widzenia prawa polskiego.

Konstytucja RP w art. 13 jak i art. 256 Kodeksu Karnego zakazują propagowania komunizmu, a pomniki ku czci sił zbrojnych totalitarnego Związku Sowieckiego są taką właśnie formą propagowania zbrodniczej i ludobójczej ideologii. Każda osoba, która chroni taki pomnik, podlega karze pozbawienia wolności do lat dwóch. Jest to oficjalna wykładnia prawa dokonana przez Instytut Pamięci Narodowej. Podobne w swojej treści orzeczenie w sprawie o znieważenie pomnika okupanta wydała sędzia Sądu Rejonowego w Warszawie Pani Ewa Grabowska mówiąc, że „ Obiekty „Wdzięczności Armii Radzieckiej” oraz „Braterstwa Broni” nie spełniają definicji pomnika (…) Te wymuszone pomniki, (…) są jedynie symbolem komunizmu, zakłamanej historii z dziejów Polski oraz namacalnym symbolem sowieckiej okupacji. Powinny też zostać rozebrane”. To prawo nie jest przestrzegane w Nowym Sączu.

Wprost przeciwnie policja chroni takie obiekty przy użyciu siły. Dowodzeni przez naczelnika prewencji podkomisarza Waldemara Górowskiego funkcjonariusze policji uderzyli na pokojową manifestację, popychając, kopiąc i przewracając uczestników zgromadzenia i zatrzymując kilku z nich. Następnie Komenda Miejska skierowała do sądu rejonowego 16 wniosków o ukaranie wylegitymowanych osób pod sfałszowanymi zarzutami, jakoby weterani walk o niepodległą Polskę i członkowie stowarzyszeń osób represjonowanych używali słów nieprzyzwoitych oraz głośnym śpiewem i krzykami zakłócali spokój i porządek w mieście. Tak nie było. Były natomiast przemówienia połączone ze śpiewaniem pieśni patriotycznych i modlitwą za dusze pomordowanych przez czerwonoarmistów Polaków. Postawiono również zarzuty znieważenia sowieckiego obiektu okupacyjnego. Wg oświadczenia kierującego akcją podkomisarza Waldemara Gurowskiego zadaniem policji jest ochrona rosyjskich obiektów w Polsce. Takie zdefiniowanie zadań policji przypomina nam czasy zniewolenia komunistycznego i utraty suwerenności przez nasz kraj. My, kombatanci i weterani walk o Niepodległą Polskę nie pogodzimy się nigdy z faktem kierowania policji przez agentów Putina, albo poputczików, którzy wysługują się Moskwie.

Kierując nasz list otwarty do Szanownych Adresatów apelujemy o stosowne przeszkolenie policji, aby kierowali się w swojej pracy prawdą, służyli wiernie Narodowi, przestrzegali prawa, a nie jak to jest w przypadku policji w Nowym Sączu kłamali i kierowali się interesem Rosji. Za ewidentne łamanie prawa oczekujemy odwołania komendanta miejskiego policji Marka Rudnika i podkomisarza Waldemara Górowskiego. Apelujemy również do Prokuratora Generalnego, aby skargi weteranów na bezprawie policyjne do prokuratury były traktowane poważnie, a nie odrzucane bez podjęcia jakichkolwiek działań, bo przecież prokuratura nie przesłuchała żadnych świadków i odrzuciła a priori ich zeznania, a przyjęła jako prawdę policyjne kłamstwa.

Wszystkich Szanownych Adresatów jeszcze raz prosimy o wnikliwe i dogłębne przyjrzenie się tej sprawie, aby haniebne dziedzictwo PRL-u nie było kontynuowane przez służby III RP.

Przewodniczący Porozumienia, dr Jerzy Bukowski
Sekretarz Porozumienia, Edward Wilhelm Jankowski

Kraków, 4 grudnia 2014 roku

Oświadczenie

pokinlogo

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie na podstawie dostępnych informacji i danych liczbowych ocenia przeprowadzone wybory w dniu 16 listopada 2014 r. jako nieuczciwe i sfałszowane ze względu na masową skalę i charakter naruszeń prawa, i standardów demokracji. Przede wszystkim ogromna ilość głosów nieważnych – blisko 20 % w skali kraju, a w liczbach bezwzględnych wynosiła 2 mln 200 tys. głosów nieważnych przy 12 mln oddanych głosów - wymagać będzie ich dokładnego sprawdzenia i analizy. Przypominamy, że w II Rzeczypospolitej, gdzie odsetek analfabetów dochodził w niektórych regionach do 30 %, to liczba głosów nieważnych wahała się w granicach 1 %. W tych wyborach rażących nieprawidłowości była niespotykana ilość, że wymienimy przykładowo: kupowanie głosów, wydawanie nieprawidłowych kart do głosowania bez list PiS-u lub SLD, komisje pracujące w niepełnych składach w fazie liczenia głosów i ich przekazywania do komisji okręgowych, głosy liczone indywidualnie zamiast kolegialnie, przechowywanie kart do głosowania w lokalach wyborczych nawet przez 6 dni bez należytego zabezpieczenia, wręczanie głosującym kart z zakreślonym nazwiskiem i niezwykle wysoka ilość głosów nieważnych, dochodząca w niektórych obwodach nawet do 40 %, a w skali ogólnokrajowej niesprawny i niedziałający system informatyczny.

Obserwatorzy OBWE (Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie) oceniali w 2011 r. wybory parlamentarne w Polsce w raporcie opublikowanym 18 stycznia 2012 r. i wskazali szereg problemów dotyczących polskiego systemu wyborczego, które należało naprawić. Większość z nich nie została naprawiona, a niektóre przybrały rozmiary katastrofalne jak np. unieważnianie głosów ważnych, książeczkowy format kart do głosowania bez okładek, bez instrukcji i spisu treści z nazwami komitetów i numerami list.

Przedstawiciele najwyższych władz państwowych powinni przeprosić naród za nierzetelne przeprowadzenie wyborów. Jednak zamiast przeprosin słyszymy aroganckie wypowiedzi i niestosowne sformułowania np. o "odmętach szaleństwa". Pełną odpowiedzialność za organizację wyborów ponosi koalicja PO – PSL. Wybrane w tych ułomnych wyborach władze samorządowe nie mają demokratycznej legitymacji do rządzenia.

Dlatego też Porozumienie proponuje jeszcze raz dokładnie sprawdzić i zliczyć wszystkie karty wyborcze, a karty z głosami nieważnymi poddać badaniom pod kątem celowego unieważniania głosów ważnych. Oczywiście można zakładać uczciwość członków komisji wyborczych, ale przy tak przeprowadzonych wyborach wszystko należy sprawdzić. To sprawdzenie wyników wyborów samorządowych powinno być dokonane przez niezależne gremia na które wyrażą zgodę partie opozycyjne. Społeczeństwo musi znać prawdę o skali naruszeń prawa i o ewentualnych działaniach przestępczych. Kadencja tych władz powinna być skrócona do czasu, kiedy będzie poprawiony kodeks wyborczy i sprawny aparat uniemożliwiający dokonywanie fałszerstw wyborczych. Wolne i uczciwe wybory są fundamentem demokracji, o którą walczyliśmy w czasach dyktatury komunistycznej, dlatego apelujemy do Platformy Obywatelskiej i PSL o poparcie w sejmie ustawy, która umożliwi pełną i kompletną kontrolę ostatnich wyborów samorządowych.

Sekretarz Porozumienia, Jan Jarosz
Przewodniczący Porozumienia, Edward Wilhelm Jankowski

krakowniezaleznymkInformacja własna

3 listopada 2014 roku Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zaprosiło nas na uroczystość patriotyczną połączoną z modlitwą za spokój dusz zamordowanych przez komunistycznych oprawców w latach 1945-1956. Uroczystość odbyła się przed Krzyżem Pamięci (mur więzienia) przy ul. Montelupich 7.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia fotoreportażu, autorstwa p. Alicji Rostockiej:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/3Listopada2014

Kraków, dnia 8 X 2014 r.

Wojewoda Małopolski Jerzy Miller, Prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak

Dotyczy: wykonania zobowiązań czyli przeniesienia grobu czerwonoarmistów na cmentarz komunalny i usunięcia pomnika.

Panie Wojewodo! Panie Prezydencie!

pokinlogoPorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych przypomina, że w odpowiedzi na nasze pisma domagające się usunięcia i rozbiórki pomnika chwały Armii Czerwonej w Nowym Sączu zorganizował Pan Wojewoda 11 grudnia 2012 r. konferencję prasową wspólnie z Sekretarzem Rady Ochrony Pamięci i Męczeństwa dr Andrzejem Kunertem i prezydentem Nowego Sącza Ryszardem Nowakiem. Na tej konferencji obiecał Pan Wojewoda przeniesienie grobu czerwonoarmistów z głównej ulicy na cmentarz komunalny. Równocześnie prezydent Ryszard Nowak obiecał zrobić to samo z pomnikiem Armii Czerwonej. Do tej pory zobowiązania Panów nie zostały wykonane. Grób, jak i pomnik dalej znajdują się przy Alei Wolności.

Porozumienie oczekuje od Panów zachowania się jak ludzie honorowi, to jest wykonania publicznie podjętych zobowiązań. Nie istnieje żadna przeszkoda, aby przenieść grób czerwonoarmistów na cmentarz komunalny, bo umowa miedzy Rządem Rzeczypospolitej Polskiej, a Rządem Federacji Rosyjskiej, na którą się Pan Wojewoda powołuje stwierdza jasno w art. 5 punkcie 1, że to Strona na której terytorium znajduje się grób może podjąć samodzielnie decyzję o zmianie miejsca spoczynku szczątków zwłok żołnierzy. Jedyne, co jest wymagane, to zawiadomienie właściwych władz drugiej Strony. Warunek ten został spełniony w 2013 r. Nie rozumiemy więc dlaczego do tej pory Pan nie zrealizował swojego zadania, zwłaszcza, że zgodnie z Ustawą z dnia 28 marca 1933 r. o grobach i cmentarzach wojennych (Dz. U. z dnia 30 maja 1933 r.) Pana zadaniem i obowiązkiem w zakresie porządkowania cmentarzy wojennych jest przeniesienie tego grobu na położony w pobliżu cmentarz komunalny, gdzie są kwatery wojenne. Chyba Pan nie uważa, że ma Pan oczekiwać na polecenia i zezwolenia z Rosji, bo umowa rządowa tego nie przewiduje.

Porozumienie przypomina także Panu Prezydentowi Nowego Sącza, że nie ma żadnych przeszkód prawnych, aby rozebrać obiekt chwały Armii Czerwonej. Sekretarz Rady Ochrony Pamięci i Męczeństwa dr Andrzej Kunert na wzmiankowanej wyżej konferencji prasowej stwierdził jasno i dobitnie, że nie ma żadnych przeszkód, aby usunąć pomnik-obiekt chwały Armii Czerwonej w Nowym Sączu, bo nie jest on integralną częścią grobu i umowa z Federacją Rosyjską z 1994 r. go nie obejmuje. Dlatego powoływanie się w dyskusji telewizyjnej w dniu 1.10. br. przez wiceprezydenta Nowego Sącza Jerzego Gwiżdża na jakieś prawo zabraniające tego, jest żenujące i do tego jest prymitywnym kłamstwem. Porozumienie nie wchodząc w motywację pana Gwiżdża przypomina, że to prezydent Ryszard Nowak stwierdził, że chce, by pomnik ten stał niezależnie od stanu prawnego, bo mu się podoba. Natomiast, jeżeli Wojewoda przeniesie grób czerwonoarmistów na cmentarz komunalny, to on będzie zmuszony przenieść tamże pomnik.

Porozumienie jeszcze raz apeluje do Panów o zachowanie patriotyczne, kierowanie się uczciwością i dotrzymywanie zobowiązań. Obrona tego symbolu okupacji sowieckiej i świadectwa zniewolenia - jest niegodziwa. Oczekujemy zarówno pisemnej odpowiedzi jak i bezzwłocznej realizacji podjętych zobowiązań, czyli przeniesienia grobu czerwonoarmistów na cmentarz komunalny i rozbiórki, ewentualnie przeniesienia obiektu na cmentarz. Wybierzcie Panowie, co reprezentujecie, polską czy rosyjską rację stanu. Jeżeli polską rację stanu, to wykonajcie swoje zobowiązania.

Sekretarz Porozumienia, Edward Wilhelm Jankowski
Przewodniczący Porozumienia, Jan Jarosz

miroslawborutaMirosław Boruta

Już przed godziną 10:00 członkowie i sympatycy Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie oraz Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” Regionu Małopolska zebrali się wokół sarkofagu śp. Pary Prezydenckiej – Lecha i Marii Kaczyńskich. Po okolicznościowym przemówieniu prof. Jana Tadeusza Dudy i modlitwie  mieliśmy także okazję oddać modlitewny hołd spoczywającemu obok Marszałkowi Polski - Józefowi Piłsudskiemu.

20140503spPo odprawieniu uroczystej Mszy Świętej w intencji Ojczyzny miał miejsce krakowski pochód patriotyczny ze Wzgórza Wawelskiego (fot. p. Konrad Boruta) na plac Jana Matejki, w tym złożenie kwiatów przy Krzyżu Narodowej Pamięci (Krzyżu Katyńskim) i przy Grobie Nieznanego Żołnierza.

Zebranych na placu Jana Matejki Krakowian i gości Naszego Miasta powitał przewodniczący Zarządu Okręgu Prawa i Sprawiedliwości, p. poseł Andrzej Adamczyk, a po nim przemówili: wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, p. poseł Beata Szydło oraz przewodniczący Zarządu Regionu Małopolskiego NSZZ "Solidarność", p. Wojciech Grzeszek. W tej części uroczystości do głosu nie dopuszczono przedstawiciela Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych p. Krzysztofa Bzdyla, odbyło się natomiast złożenie wiązanek kwiatów.

Dopiero później przemówił p. Krzysztof Bzdyl. Tekst Jego wystąpienia mogą Państwo przeczytać poniżej, zawiera je także relacja filmowa przygotowana przez p. Stefana Budziaszka. Uroczystość zakończyło odśpiewanie Roty oraz Hymnu Narodowego:
https://www.youtube.com/watch?v=xkWknnuObt4

Zapraszamy Państwa także do obejrzenia pięciu relacji fotograficznych. Ich autorami są pp. Alicja Rostocka (fot. 1-20) i Stanisław Jacek Jasiński (fot. 21-27) oraz Kazimierz Bartel, Konrad Boruta i Zbigniew Zegan:

https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/3Maja2014
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/3Maja2014kab
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/3Maja2014kb
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/3Maja2014zz

Kraków, 29.04.2014

Prezydent Warszawy
Hanna Gronkiewicz-Waltz
pl. Bankowy 3/5, pok. 129
00-950 Warszawa

Dotyczy: usunięcia reliktów komunistycznych, a szczególnie pomników zbrodniczej Armii Czerwonej.

pokinlogoPorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zwraca się do Pani z apelem o natychmiastowe usunięcie wszystkich reliktów komunistycznych pozostałych po okupacji sowieckiej i 45-letnich rządach zdrajców i agentury moskiewskiej. W szczególności oczekujemy usunięcia pomników wdzięczności i braterstwa Armii Czerwonej, a także zmiany nazw około 40-stu ulic, których patronami są komuniści. Nie istnieje żadna umowa między rządem Rzeczypospolitej Polskiej a rządem Federacji Rosyjskiej, która by tego zabraniała. Umowa z 22.02.1994 r. na którą powołują się zwolennicy Moskwy, co łatwo sprawdzić, nie dotyczy reliktów komunistycznych.
 
My, Kombatanci i Weterani walk o Niepodległość Polski jesteśmy zdumieni, że Pani będąc już blisko 8 lat prezydentem Warszawy nie tylko, że nie usunęła tych pomników, ale odnawia je kosztem milionów zł. zabranych Warszawiakom. Pomniki Armii Czerwonej zostały siłą narzucone Polakom i dlatego są nielegalne, i na wolnej polskiej ziemi będą zawsze nielegalne. Konstytucja RP w art. 13 jak i art. 256 Kodeksu Karnego zakazują propagowania komunizmu, a pomniki ku czci sił zbrojnych totalitarnego Związku Sowieckiego są taką właśnie formą propagowania zbrodniczej i ludobójczej ideologii. Każda osoba, która chroni taki pomnik, podlega karze pozbawienia wolności do lat dwóch. Jest to oficjalna wykładnia prawa dokonana przez Instytut Pamięci Narodowej. Podobne w swojej treści orzeczenie w sprawie o znieważenie pomnika okupanta wydała sędzia Sądu Rejonowego w Warszawie Pani Ewa Grabowska mówiąc, że „Obiekty „Wdzięczności Armii Radzieckiej” oraz „Braterstwa Broni” nie spełniają definicji pomnika (…) Te wymuszone pomniki, (…) są jedynie symbolem komunizmu, zakłamanej historii z dziejów Polski oraz namacalnym symbolem sowieckiej okupacji. Powinny też zostać rozebrane”. Fakt, że Pani będąc profesorem nauk prawnych tego nie rozumie, tym gorszą wystawia ocenę Pani decyzjom. Jesteśmy zdumieni i świadomie używamy tego słowa ponownie, że będąc córką powstańca warszawskiego, Pani broni pomników Armii Czerwonej, tej która współpracowała z Niemcami w tłumieniu Powstania Warszawskiego poprzez mordowanie żołnierzy Armii Krajowej idących na pomoc walczącej stolicy, a także stała bezczynnie przez 5 miesięcy na drugim brzegu Wisły przyglądając się jak mordowano Warszawiaków, palono i burzono miasto.

Jest to haniebne, że Warszawa, która doświadczyła najbardziej tragicznego losu z rąk Armii Czerwonej i z rąk komunistów, z wszystkich miast w Polsce, ma teraz najwięcej pomników okupanta i najwięcej reliktów  komunistycznych. Za tą hańbę Pani jest osobiście odpowiedzialna.

W Porozumieniu są i dawni żołnierze AK i NSZ, i Żołnierze Niezłomni, i weterani i więźniowie polityczni z lat III Konspiracji. Wielokrotnie zastanawialiśmy nad Pani decyzjami, które przypominały nam rządy namiestników Moskwy z lat PRL, a na to nie można się godzić. Istnienie pomników wdzięczności dla okupanta, które są pilnowane dzień i noc przez policję, a prokuratura prowadzi śledztwa o ich znieważenie jest obelgą dla wolnego narodu, niszczy naszą tożsamość i patriotyzm. Bez tych wartości naród nie może istnieć.

Wzywamy Panią Prezydent w imię tych wartości najważniejszych w życiu narodu do bezzwłocznego usunięcia wszystkich reliktów komunistycznych. Pani decyzja i odpowiedź w tej sprawie wyjaśni wątpliwości, czy służy Pani Polsce, czy reprezentuje interesy Rosji.

Jan Piotr Jarosz, przewodniczący Porozumienia
Edward Wilhelm Jankowski, sekretarz Porozumienia

Załącznik / Warszawa – wykaz reliktów komunistycznych:

Pomniki:
• Pomnik „Czterech Śpiących” przy Placu Wileńskim (Praga Północ)
• Tablica „Partyzantom bojownikom o Polskę Ludową” na pomniku przy ul. Smolnej
• Pomnik Braterstwa Broni z Armią Czerwoną (Park Skaryszewski)
• Pomnik gen. Berlinga, przy ul. Łazienkowskiej

Ulice wymagające zmiany patronów:
• Śródmieście – Armii Ludowej, Edward Fondamiński, Józef Lewartowski
• Wesoła – Hanka Sawicka, Zygmunt Berling, Nowotko Marceli
• Mokotów – Julian Brun, Oskar Lange, Wincenty Rzymowski, Zygmunt Modzelewski, Helena Kozłowska, Piotr Gruszczyński
• Targówek – Mieczysław Ferst, Gustaw Reicher, Jadwiga i Witold Kokoszkowie
• Bemowo – Świerczewski, Jan Kędzierski, Michał Sobczak, Wacław Szadkowski
• Wola – Jan Szałek, Jan Paszyn, Jan Szymczak
• Bielany – Teodor Duracz, Antoni Parol, Jozef Balcerzak, Kazimierz Grodecki, Lucjan Rudnicki
• Wawer – Bolesław Gidziński, Walter generał
• Ursynów – Związku Walki Młodych, Henryk Światkowski, Henryk Raabe, Józef Feliks Ciszewski
• Białołęka – Anastazy Kowalczyk
• Praga Północ – Dąbrowszczaków
• Praga Południe – Józef Szymański, Sylwester Bartosik, Franciszek Ilski
• Rembertów – Antoni Kacpura

Kraków, 7 marca 2014

Marszałek Sejmu, Ewa Kopacz
Przewodniczący Klubów Poselskich

Dotyczy: uchwalenia ustawy o usunięciu reliktów komunistycznych

pokinlogoPorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie  zwraca się  do Pani jeszcze raz z apelem, aby umożliwiła posłom głosowanie nad projektem ustawy o usunięciu reliktów komunistycznych z przestrzeni publicznej.

Wkrótce minie 25 lat od czasu ogłoszenia końca komunizmu (końca PRL), a jego symbole jak stały, tak stoją. Przypominamy, że 3 lutego 2011 roku na mocy ustawy sejmowej ogłoszono 1 marca świętem państwowym jako Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W grudniu 2011 r. został złożony w sejmie projekt Prawa i Sprawiedliwości o usunięciu reliktów komunistycznych, który na podstawie Pani decyzji nie został poddany pod głosowanie. Podobnie postąpiła Pani z senackim projektem podobnej ustawy, który został skierowany do Sejmu 21 czerwca 2013 r. 

My, kombatanci i weterani walk o niepodległość Polski jesteśmy zdumieni, że Pani, podobnie jak inni politycy Platformy Obywatelskiej na różne sposoby starają się chronić pomniki okupanta. Nie na tym polega patriotyzm.

W Polsce odnawia się pomniki chwały, czy wdzięczności Armii Czerwonej kosztem milionów złotych. Tej armii, która jest odpowiedzialna za okupację Polski, łagry, Sybir, mordy, gwałty i grabieże. Patrioci, którzy domagają się usunięcia tych pomników są represjonowani przez policję i prokuraturę i stawiani przed sądami, mimo że część sędziów oddala te sprawy. Po Polsce rozjeżdżają się przedstawiciele rosyjskiego Ministerstwa Obrony Narodowej, dyplomaci Moskwy i wywierają presje na władze samorządowe, domagając się, aby nie usuwały pomników zniewolenia Polski (np. w Pieniężnie, gdzie nadal straszy pomnik kata Armii Krajowej - generała Iwana Czerniachowskiego).

Sejm, którym Pani kieruje, zamiast uchwalić ustawę o usunięciu wszystkich reliktów komunistycznych przygląda się bezczynnie, jak niszczy się tożsamość narodu i patriotyzm, bo jak inaczej nazwać zachowania władz państwowych naśladujące działania komunistycznych kacyków z PRL.

Kilka dni temu obchodziliśmy święto państwowe poświęcone Żołnierzom Wyklętym. Nie można go szczerze obchodzić, kiedy równocześnie ich mordercy mają pomniki i ulice im poświęcone. Dlatego apelujemy do wszystkich osób odpowiedzialnych za ten schizofreniczny stan rzeczy, a szczególnie do Pani Marszałek o uchwalenie przed przerwą wakacyjną ustawy, która zobowiąże odpowiednie władze do usunięcia wszystkich reliktów komunistycznych z przestrzeni publicznej w Polsce.

Przewodniczący Porozumienia, Stanisław  Palczewski
Sekretarz Porozumienia, Edward Wilhelm Jankowski

Stanowisko Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w istotnych sprawach dla Polski na spotkanie rocznicowe w muzeum Armii Krajowej w dniu 24 lutego 2014 roku przedstawił p. Krzysztof Bzdyl.

pokinlogo61 lat temu władze komunistyczne PRL zamordowały  dowódcę Kedywu (Kierownictwo Dywersji) i z-cę Komendanta Głównego AK generała Emila Fieldorfa „Nila”. Jego tragiczny los symbolizuje podobne losy tysięcy patriotów polskich mordowanych w więzieniach na terenie całej Polski, chowanych skryto, przeważnie w bezimiennych grobach. Do dziś szukamy grobów wielu z nich.

Historia oczywiście się nie kończy i tworzy się cały czas, tak jak i nasze obowiązki wobec Ojczyzny cały czas trwają.   Musimy pamiętać o Testamencie żołnierzy i obywateli Polskiego Państwa Podziemnego. Przytoczę tu jego ważny fragment: „Najwyższym celem naszych zmagań było odzyskanie niepodległości i niezawisłości Państwa Polskiego, niezależnego zarówno w polityce wewnętrznej, jak i zagranicznej, z siłami zbrojnymi nie poddanymi obcym wpływom i jakimkolwiek ideologiom. Walczyliśmy o Rzeczpospolitą demokratyczną, dbającą o każdego obywatela i wyrażającą jego interesy. Rzeczpospolitą solidarną i sprawiedliwą. Jesteśmy przekonani, że również dzisiaj, w niepodległej Rzeczpospolitej, wartości, które zawsze wyznawaliśmy, pozostają aktualne i tworzą fundament nowoczesnego Państwa i Narodu.”  Dzisiaj my kombatanci i weterani walki zbrojnej i cywilnej połączeni troską o los naszej Ojczyzny nie możemy milczeć w obliczu decyzji rządzących i wyroków sądowych, które uderzają w podstawy bezpieczeństwa państwa polskiego, a także uderzają w nas. O tych wszystkich sprawach pisaliśmy wielokrotnie do Prezydenta, Sejmu, Senatu, Rządu, Prokuratora Generalnego i do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Odpowiedzi, albo nie dostawaliśmy, albo odpowiedzi były pełne frazesów w stylu, że myślą, że się zastanawiają, że trwają prace, czy, że nie widzą problemu, że takie jest prawo, a poza tym to nie sejm jest odpowiedzialny, to minister, a minister twierdzi to nie on, to sejm. A więc chcąc nie chcąc musimy na tym forum upomnieć się o dobro Polski, o prawdę. 

Przede wszystkim oburza nas, Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych prowadzenie polityki historycznej sprzecznej z interesami narodu, z polską racją stanu, znieważającej dobre imię Ojczyzny. To rząd, szczególnie  minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski,  telewizja publiczna,  poprzez sponsorowanie pełnych kłamstw filmów, sztuk teatralnych, książek starają się doprowadzić do przypisania takim słowom i wartościom jak Polska, naród polski, patriotyzm, bohaterstwo żołnierzy Armii Krajowej, negatywnych skojarzeń jak zacofanie, wstecznictwo, faszyzm, antysemityzm, połączony z mordowaniem Żydów. Starają się  poniżyć Polskę, odebrać sens patriotyzmowi i doprowadzić do poczucia wstydu za bycie Polakiem.  Przykładem tego była emisja w  publicznej Telewizji Polskiej niemieckiego serialu pt. „Nasze matki, nasi ojcowie”, który zakłamuje historię II wojny światowej, znieważa pamięć i honor żołnierzy Armii Krajowej oraz stara się oczyścić Niemców z dokonywanych przez nich zbrodni. Ten serial to znakomity przykład na to, że propaganda w stylu Goebbelsa nadal ma się w Niemczech bardzo dobrze. Tak właśnie obecne państwo niemieckie prowadzi swoją politykę historyczną, a Zarząd  Telewizji Polskiej świadomie kolaboruje w niszczeniu patriotyzmu.

W parze z tym idą działania zmierzające do zakwestionowania wartości chrześcijańskich i niszczenia Kościoła Katolickiego. Zdrajcy i zbrodniarze komunistyczni są uniewinniani przez sądy, a nawet, sądy odmawiają osądzenia głównych zbrodniarzy. W zamian, te same sądy na tej samej rozprawie skazują na więzienie działaczy niepodległościowych, którzy protestują przeciw sądom krzywoprzysiężnym.  Agentura esbecka i często również rosyjska pracuje w MSZ i w innych organach władzy państwowej.

Równocześnie obecne władze nie tylko, że nie usuwają pomników chwały okupanta rosyjskiego i innych reliktów zniewolenia komunistycznego, ale fizycznie, przemocą i represjami bronią ich przy pomocy policji i prokuratury. Dochodzi też do ich odnawiania kosztem milionów zł., albo raz usunięty odbudowuje się. A wszystko to za pieniądze zabrane polskim podatnikom.  Szereg prokuratur prowadzi śledztwa, gdzie z ich polecenia wkracza policja i wyłamuje drzwi o 6 rano do mieszkań ludzi domagających się usunięcia pomników chwały okupanta sowieckiego. Aby nie być gołosłownym zacytujemy pismo Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, które stwierdza, że jest karalne mówienie prawdy o  pomniku wdzięczności Armii Czerwonej i nawoływanie do jego usunięcia i powołuje się na artykuły 261 kk, 255 § 1 kk przy zastosowaniu art. 11 kk.

I nie ma dla nich znaczenia orzeczenie  pani sędzi Ewy Grabowskiej, która gorliwym warszawskim prokuratorom w postanowieniu sądowym odpowiedziała, że obiekty „Wdzięczności Armii Radzieckiej” oraz „Braterstwa Broni” nie spełniają definicji pomnika (…) Te wymuszone pomniki, (…) są jedynie symbolem komunizmu, zakłamanej historii z dziejów Polski oraz namacalnym symbolem sowieckiej okupacji. Powinny też zostać rozebrane”. A sejm III RP zamiast uchwalić ustawę o usunięciu wszystkich reliktów komunistycznych przygląda się bezczynnie łamaniu prawa przez policję i prokuraturę. Przygląda się też bezczynnie jak po Polsce rozjeżdżają się przedstawiciele Rosji i wywierają presje na władze samorządowe, i żądają od nich, aby nie usuwały pomników okupacyjnych,  tak jakbyśmy żyli w PRL bis.

 Patriotyzm stał się teraz  wartością, która spotyka się z prześladowaniami.

Przykładem złamania Testamentu żołnierzy i obywateli Polskiego Państwa Podziemnego jest zlikwidowanie w 2009 r. poboru do odbycia zasadniczej służby wojskowej czyli złamanie art. 85 Konstytucji pkt 1 i 2 mówiącego o obowiązku obrony Ojczyzny. Nie ma poboru do wojska, nie ma prawdziwej  możliwości obrony ojczyzny.

Ostatnią rzeczą o której chcielibyśmy powiedzieć to brak jakiejkolwiek pomocy dla organizacji kombatantów i weteranów ze strony władz państwowych i samorządowych. Nie wchodząc w szczegóły, tylko jeden przykład, prezydent Majchrowski w swoim piśmie stwierdził, że prawo zabrania mu udzielania kombatantom jakiejkolwiek pomocy, nieważny jest jakiś tam 19 art. Konstytucji mówiący, że Rzeczpospolita specjalną opieką otacza weteranów. Władze państwowe mają pieniądze na wysokie emerytury dla morderców księdza Jerzego Popiełuszki, dla agenta sowieckiego i zbrodniarza komunistycznego Wojciecha Jaruzelskiego obecnie doradcy prezydenta Bronisława Komorowskiego. Dla niego znajduje się w budżecie państwa, co miesiąc, okrągła suma 170 tys. zł , podobnie są pieniądze na wysokie emerytury dla wszystkich ubowców i esbeków, prokuratorów, sędziów i aparatczyków komunistycznych.

Dzieje się bardzo źle w państwie polskim. Porozumienie uważa jednak, że nadchodzą dobre zmiany dla Polaków, bo dni istnienia tego rządu i tej koalicji zostały już policzone.

List Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie

Kraków, 14 stycznia 2014 roku

Prokurator Generalny
Pan Andrzej Seremet
ul. Rakowiecka 26/30
02-528 Warszawa

Dotyczy: nielegalne działania prokuratury chroniące relikty komunistyczne

pokinlogoPorozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie jest oburzone coraz częstszymi faktami represji policyjno-prokuratorskich wobec osób, które upominają się o usunięcie reliktów komunistycznych z przestrzeni publicznej. Brutalne akcje policyjne, wsparte represjami prokuratorskimi są stosowane do ochrony pomników sławiących okupację sowiecką, totalitarnego, komunistycznego państwa.

W związku z tym Porozumienie zwraca uwagę, że zarówno Konstytucja RP w art. 13 jak i art. 256 Kodeksu Karnego zakazują propagowania komunizmu, a pomniki ku czci sił zbrojnych totalitarnego Związku Sowieckiego są taką właśnie formą propagowania zbrodniczej i ludobójczej ideologii. Każda osoba, która chroni taki pomnik, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Jest to oficjalna wykładnia prawa dokonana przez najbardziej powołaną do tego instytucję państwową, bo przez Instytut Pamięci Narodowej. Mówią o tym bardzo konkretnie opracowania dokonane przez Przewodniczącego Zespołu ds. ujawnienia form publicznej gloryfikacji systemów totalitarnych dr Macieja Korkucia.

My żołnierze Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych, Żołnierze Niezłomni dobrze pamiętamy wkroczenie na ziemie polskie Armii Czerwonej, która umożliwiła i współuczestniczyła w okupacji, mordach i represjach. Zbrodnie dokonywane przez Armię Czerwoną w Polsce są już dokładnie opisane przez historyków, a były to współpraca z Hitlerem w 1939 r., agresja na Polskę,  okupacja, masowe mordy na ludności polskiej, tak cywilach, jak i żołnierzach, masowe deportacje i zsyłki na Sybir, i do łagrów, gwałty, rabunki, kradzieże. Armia Czerwona współpracowała nawet z Niemcami przy likwidacji powstania warszawskiego i była gwarantem okupacji Polski . My to wszystko pamiętamy z naszego życia.

Warto też przypomnieć, że Senat RP jednoznacznie określił w swojej uchwale z dnia 16 kwietnia 1998 r. okres po 1944 roku jako czas zniewolenia naszego narodu przez Związek Sowiecki stwierdzając w punkcie 1: ”Senat uznaje państwo utworzone w wyniku II wojny światowej na ziemiach polskich i funkcjonujące w latach 1944-1989 za niedemokratyczne państwo o totalitarnym systemie władzy, będące elementem światowego systemu komunistycznego, pozbawione suwerenności i nie realizujące zasady zwierzchnictwa Narodu”.

Tym bardziej nas dziwi fakt oskarżania zarówno przez prokuraturę katowicką jak i warszawską, osób, które w różnej formie domagały się usunięcia pomników chwały, czy wdzięczności Armii Czerwonej, że znieważały te pomniki, że formułowały treści je znieważające i, że publicznie nawoływały do ich usunięcia, co wg prokuratury wypełnia art. 261 kk, 255 § 1 kk przy zastosowaniu art. 11 § 2 kk.

Otóż cale nasze Porozumienie złożone z dwudziestu Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych również uważa, że te pomniki okupanta powinny być już dawno usunięte i na żadną cześć nie zasługują. Tylko zdrajcy i zaprzańcy mogą ich istnienia bronić. I tak właśnie ci prokuratorzy się zachowują, bo wydaje się im, że żyjemy w czasach komuny, że ponoszą odpowiedzialność przed Rosją. A jest tak dlatego, bo Niepodległa Polska prokuratorów nie zlustrowała.

Prokuratura w swoich działaniach powołuje się również na umowę zawartą między rządem RP a rządem Federacji Rosyjskiej 22 lutego 1994 r., ale dotyczy ona tylko żołnierzy oraz osób cywilnych, ewentualnie nagrobków i pomników im poświęconych, w żadnym wypadku nie obejmuje natomiast pomników poświęconych zbrodniczym organizacjom totalitarnego państwa komunistycznego, a taką właśnie organizacją była Armia Czerwona. Pokazuje to tylko wyraziście stan umysłowy i poziom wiedzy prawniczej tych prokuratorów.

Dla nas, dla Porozumienia istotnym jest opinia pani sędzi Ewy Grabowskiej, która gorliwym warszawskim prokuratorom w postanowieniu sądowym odpowiedziała, że obiekty „Wdzięczności Armii Radzieckiej” oraz „Braterstwa Broni” nie spełniają definicji pomnika (…) Te wymuszone pomniki, (…) są jedynie symbolem komunizmu, zakłamanej historii z dziejów Polski oraz namacalnym symbolem sowieckiej okupacji. Powinny też zostać rozebrane”.

Dlatego oczekujemy, że Pan jako Prokurator Generalny potrafi doprowadzić do stanu normalności prokuraturę, czyli będzie działała dla dobra państwa polskiego, a nie dla dobra państwa rosyjskiego. Zdajemy sobie sprawę z trudności tego zadania, ale na pewno jest ono wykonalne.

Nie chcemy już więcej słyszeć  o represjonowaniu Polaków za działalność patriotyczną. To musi się skoczyć raz na zawsze.

Oczekujemy na konkretną, rzeczową odpowiedź.

Przewodniczący Porozumienia - Stanisław Palczewski
Sekretarz Porozumienia - Edward Wilhelm Jankowski

alicjarostockaAlicja Rostocka

2 listopada 2013 roku Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie zaprosiło Krakowian i Gości naszego Miasta na uroczystość patriotyczną.

20131102mtaPołączono ją z modlitwą za spokój dusz zamordowanych przez komunistycznych oprawców w latach 1945-1956. Uroczystość, jak każdego roku, odbyła się przed Krzyżem Pamięci (mur więzienia) przy ul. Montelupich 7. Wzięła w niej udział także delegacja Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.

Zapraszam Państwa do obejrzenia okolicznościowego fotoreportażu:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/2Listopada2013

Kraków, 17.10.2013 r.

Minister Sprawiedliwości
Marek Biernacki
Aleje Ujazdowskie 11
00-950 Warszawa

Dotyczy: odpowiedzi na nasze pismo w sprawie głębokiej reformy i naprawy sądownictwa.

pokinlogoW odpowiedzi na nasze pismo z dnia 13 maja 2013 r. otrzymaliśmy trzy pisma z dwu Departamentów Pana Ministerstwa, których główne przesłanie mówi, że nie jest Pan uprawniony do kontroli, nie do Pana należy przygotowanie projektów reformy sądownictwa i z uwagi na niezależność sądów i niezawisłość sędziów nie może się Pan wypowiadać w sprawach wyroków sądowych i poziomu etycznego sędziów. I co szczególnie ważne Departament Sądów, Organizacji i Analiz Wymiaru Sprawiedliwości stwierdza, że stopień ogólności naszego pisma nie pozwala na ustosunkowanie się do zarzutów zawartych w naszym piśmie. Jednym słowem Pan Minister nie widzi powodu do podjęcia jakiegokolwiek działania.

Pozwalamy sobie zachować naszą negatywną opinię o wymiarze sprawiedliwości w III RP i rozciągnąć ją po zapoznaniu się z tymi odpowiedziami na Pana cały resort. Nie tylko my kombatanci i weterani walk o niepodległą Polskę widzimy głęboką potrzebę lustracji i naprawy wymiaru sprawiedliwości, ale i publikacje prasowe mówią o ochronie zbrodniarzy komunistycznych przez wymiar sprawiedliwości III RP, o rażących błędach sędziów, fałszowaniu protokołów, bezprawnych wyrokach, nawet o prostytuowaniu się polskiego wymiaru sprawiedliwości. Z-ca Dyrektora Departamentu Sądów nie może się ustosunkować do naszych zarzutów, bo jak pisze są po pierwsze zbyt ogólne, a po drugie nie ma w tym nic nagannego, że sądy odmawiają ferowania wyroków w sprawach zbrodniarzy komunistycznych takich jak Jaruzelski i Kiszczak, a inni zbrodniarze nie spędzają nawet dnia w celi. Za protestowanie przeciwko takiemu stanowi rzeczy posyła się za to do więzienia weterana i bohatera walk o niepodległą Polskę Adama Słomkę. Panie Ministrze Sprawiedliwości niech się Pan wreszcie obudzi i przestanie udawać, że nie wie Pan nic o haniebnych wyrokach zapadających w polskich sądach.

Wg tego samego Z-cy Dyrektora w stwierdzeniu, że „Polacy sami sobie zgotowali obozy koncentracyjne, komory gazowe i getta” nie ma nic nagannego. Tym samym popiera orzeczenie sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie pani Katarzyny Wysokińskiej-Walenciak z 12.04.2013 r., która uważa, że te ewidentne kłamstwa nie znieważają Narodu Polskiego, że nie wypełniają kryteriów art. 133 KK.. Jeżeli to sformułowanie nie znieważa Narodu Polskiego, w takim razie nic nie znieważa.

Czy jest Panu wiadomo, że również Trybunał Praw Człowieka orzekł, że postępowanie w sprawie zbrodni komunistycznej zamordowania Grzegorza Przemyka trwało zbyt długo, popełniono błędy, które świadczą o poważnych niedociągnięciach w funkcjonowaniu polskiego systemu sądowego i Polska musi zapłacić 20 tys. euro odszkodowania. A przecież inne postępowania sądowe w podobnych sprawach wydają jeszcze gorsze świadectwo wymiarowi sprawiedliwości, który powinien raczej być nazwany organem ochronnym zbrodniarzy i wymiarem niesprawiedliwości.

Podlegli Panu urzędnicy twierdzą, że nie leży w kompetencji ministerstwa przygotowanie reformy sądownictwa, a przecież otrzymaliśmy pismo z Kancelarii Senatu BKS/DPK-132/27234/13 WW, które jasno stwierdza, że to należy do Pana i tu cytujemy: „Odnosząc się do proponowanych przez Państwa podjęcia prac legislacyjnych dotyczących reformy sądownictwa i prokuratury, to należy podkreślić, że w pierwszej kolejności to resorty branżowe (Ministerstwo Sprawiedliwości) powinny tworzyć rozwiązania do systemowych zmian w poddanych ich kompetencjom działach prawa, konsultować je z zainteresowanymi podmiotami i wypracowywać regulacje służące założonym celom”.

Dziwimy się stylowi w jaki odpowiada Ministerstwo na nasz apel o reformę, uczciwość i sprawiedliwość w sądownictwie. Otrzymujemy wyliczenie przepisów zawartych w różnych ustawach, które uniemożliwiają wg Pana urzędników dokonanie reformy sądownictwa, a przecież tak nie jest. Sądy i sędziowie nie mogą być wyjęci spod jakiejkolwiek krytyki społecznej.

Musimy Panu uświadomić, że Porozumienie skupia w sobie byłych żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego, Żołnierzy Niezłomnych i weteranów walki cywilnej o Niepodległą Polskę. Wielu z nas ma blisko 90 lat i więcej, i nie dajemy się oszukać tak, jak młode pokolenie. Nie chcemy czuć się jakbyśmy żyli w PRL bis. Dlatego szczególnie boli nas niesprawiedliwość w Ojczyźnie, ale jeszcze bardziej boli, że Ministerstwo Sprawiedliwości próbuje ignorować nasze uwagi i zbywać je pustymi frazesami. Oczekujemy od Pana przede wszystkim uczciwości i sprawiedliwości, czyli nie krycia się za urzędnikami i paragrafami, ale doprowadzenie do lustracji, weryfikacji sędziów i reformy wymiaru sprawiedliwości. Takiej samej naprawy wymaga również Prokuratura. Tym razem pragnęlibyśmy otrzymać odpowiedź wyłącznie od Pana, ponieważ Pana podwładni bardziej zasługują na miano faryzeuszy, niż przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości.

Przewodniczący Porozumienia / Stanisław Pazurkiewicz
Sekretarz Porozumienia / Edward Wilhelm Jankowski