Przeskocz do treści

Mirosław Boruta

W sierpniu 2018 roku prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, dr Andrzej Duda wraz z małżonką - Agatą, złożyli wizytę oficjalną w Australii i Nowej Zelandii.

Warto pamiętać, że w drugim z tych krajów, odwiedzanym już przez słynnego polskiego podróżnika geografa i odkrywcę - Pawła Edmunda Strzeleckiego w 1839 roku, od lat II wojny światowej mieszka spora grupa Polaków. Wówczas to - 1 listopada 1944 roku - grupa 733 polskich dzieci oraz 105 osób polskiego personelu opiekuńczego przybyła do Pahiatua. I to właśnie tam Prezydent Polski złożył kwiaty przy tablicy upamiętniającej Polskie Dzieci z Pahiatua i spotkał się z nowozelandzkimi Polakami (fot. Prezydent Andrzej Duda z Małżonką z przedstawicielami Polskich Dzieci z Pahiatua, za: www.prezydent.pl).

Jak podaje Wikipedia dzisiaj liczba Polaków i osób polskiego pochodzenia w Nowej Zelandii to około 4.000 osób a główne ich skupiska to: Auckland, Christchurch i Wellington. Działają tam m.in.: Stowarzyszenie Polaków w Nowej Zelandii, Stowarzyszenie Polskich Kombatantów, Stowarzyszenie Polaków w Auckland, Stowarzyszenie Polaków w Christchurch, domy polskie, chóry, szkoły polskie i polskie parafie rzymskokatolickie. W Wellington znajduje się polska ambasada, a w Auckland i Christchurch konsulaty honorowe RP.

Dzięki listowi p. Piotra Sawickiego, z radością dzielimy się dzisiaj z Państwem zdjęciami z 3 marca 2019 roku. W tym dniu Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Nowej Zelandii włączyło się w obchody Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" i zorganizowało "najdalej oddalony od Polski" 😉 Bieg / Marsz dla uczczenia Żołnierzy Wyklętych i Bohaterów Niezłomnych.

W wydarzeniu, zorganizowanym przez Stowarzyszenie Polaków w Christchurch wzięło udział blisko 60 osób (w wieku od 9 miesięcy do 90 lat) zarówno przedstawicieli miejscowych Polaków, jak i Nowozelandczyków. W Biegu/Marszu brali również udział żyjący jeszcze "Pahiatuaczycy". Bohaterem Biegu był Generał Tadeusz Bieńkowicz ("Rączy"), urodzony w Lidzie obrońca Polskich Kresów.

Uczestnicy Biegu chcieli w ten sposób przybliżyć wszystkim sylwetkę tego Wielkiego Patrioty i uczcić Jego ogromne poświęcenie dla Ojczyzny. Po Biegu wszyscy uczestnicy napisali też specjalną kartkę z życzeniami zdrowia dla Pana Generała i przesłali ją do Polski.

Biegiem uhonorowano również żołnierza Narodowych Sił Zbrojnych, porucznika Henryka Wieka z Christchurch oraz wszystkie "Dzieci z Pahiatua" zamieszkujące Południową Wyspę Nowej Zelandii.

Zapraszamy Państwa także do zapoznania się z relacją na FB:
https://www.facebook.com/Polonia-Christchurch-New-Zealand-1516238925339800
oraz na dwóch stronach internetowych:
https://www.tvp.info/41574432/tropem-wilczym-przez-nowa-zelandie-w-biegu-wziely-udzial-dzieci-z-pahiatua
http://polonia24.tvp.pl/41705145/11032019-bieg-tropem-wilczym-w-nowej-zelandii

Na zakończenie listu otrzymaliśmy wszyscy (a więc i Państwo za naszym pośrednictwem) pozdrowienia od Stowarzyszenia Polaków w Christchurch - miasta od wczoraj (16 marca 2019 roku) pogrążonego w smutku i żałobie...

Tak to wydarzenia wspaniałe i chwalebne mieszają się w naszym życiu ze zbrodnią i tragedią. Odwzajemniamy serdeczności, dziękujemy za Państwa pamięć, za trud i zapewniamy o naszym współczuciu. I choć jesteście tak daleko, jesteście nam bardzo, bardzo bliscy...

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Prezydent Andrzej Duda wręczył nominację generalską żołnierzowi Armii Krajowej, kawalerowi Orderu Virtuti Militari pułkownikowi Tadeuszowi Bieńkowiczowi-„Rączemu”.

- Nie byłoby tej dzisiejszej uroczystości, gdyby nie wspaniała służba Bogu i Polsce Pana Generała przez II wojnę światową, poprzez Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari w 1944 roku, służbę Rzeczypospolitej po zakończeniu II wojny światowej, wiarę w to, że Polska może być wolna, niepodległa, suwerenna, poprzez drogę Żołnierza Niezłomnego, komunistyczne więzienie przez sześć lat, tortury, niezwykły hart ducha, bohaterstwo, które, nam, współczesnym, nawet trudno sobie wyobrazić. Panie Generale, dziękuję w imieniu Rzeczypospolitej za tamte niezwykłe lata służby, za wszystko, co dla Polski, dla wychowania młodzieży, dla budowania postaw patriotycznych czyni Pan do dzisiaj, mimo - co byśmy nie powiedzieli - zaawansowanego już wieku. A jednak cały czas Pan jest i cały czas Pan służy. Ogromnie za to dziękuję. Powiedziałbym: Rzeczpospolita marzy o takich żołnierzach, chciałaby mieć ich jak najwięcej. Jesteśmy ogromnie, Panie Generale, za to wdzięczni - powiedział Prezydent RP podczas uroczystości, która odbyła się w Dowództwie Komponentu Wojsk Specjalnych w Krakowie (cytaty za portalem internetowym krakowskiego wydania „Gościa Niedzielnego”).

Towarzyszący głowie państwa minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak wręczył nowemu generałowi pamiątkową szablę.

95-letni kombatant dziękując za nominację przyznał, że powinien ją otrzymać już dawno, ale było to niemożliwe, gdyż Polska znajdowała się w niewoli sowieckiej.

- Jestem wdzięczny że doczekałem się momentu, kiedy w niepodległej Polsce zostało uznane, to, co mi się należało dużo wcześniej. Wytrwałość moja, miłość do ojczyzny pozwoliły doczekać, tego momentu: otrzymania nominacji z rąk prawdziwego patrioty, Polaka, prezydenta.

plktadeuszbienkowiczUrodzony 19 kwietnia 1923 roku w Lidzie weteran był ochotnikiem w batalionie frontowym harcerzy w Lidzie w kampanii wrześniowej, w czasie okupacji sowieckiej działał w Szarych Szeregach. Po wejściu Niemców na Nowogródczyznę wstąpił do II batalionu 77. Pułku Piechoty AK, z którym uczestniczył w wielu akcjach bojowych, m.in. w rozbiciu więzienia w Lidzie w styczniu 1944 roku, gdzie wraz z 9 towarzyszami przebranymi w mundury niemieckie uwolnił około 80 więźniów dowodząc atakiem na wartownię, za co uhonorowano go Virtuti Militari (il. 5 czerwca 2013 roku, spotkanie w Krakowskim Klubie Gazety Polskiej, fot. p. Tomasz Kowalczyk).

Po ponownym wkroczeniu Sowietów kontynuował działalność konspiracyjną w oddziale Jana Borysewicza - „Krysi” (ze względu na odwagę nazywano go „pistoletem” dowódcy) a później m.in. w Gdańsku. Po zakończeniu wojny nie ujawnił się działając do czerwca 1950 roku w konspiracyjnym Ruchu Oporu Armii Krajowej.

Później rozpoczął studia w krakowskiej Akademii Handlowej (obecnie Uniwersytet Ekonomiczny), w 1950 roku został jednak aresztowany i po siedmiomiesięcznym, pełnym tortur śledztwie skazany na dożywocie (prokurator żądał kary śmierci). Z więzienia wyszedł dopiero na mocy amnestii w 1956 roku. Na początku lat 90. został zrehabilitowany sądownie, a 16 lipca 2016 roku odznaczony przez prezydenta Dudę Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Mimo sędziwego wieku i zmagań z chorobą nowotworową, generał brygady Tadeusz Bieńkowicz - „Rączy” jest sekretarzem Małopolskiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz aktywnym członkiem (kilkakrotnie przewodniczącym na trzymiesięczne kadencje) Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, wspiera Muzeum AK oraz proces poszukiwań szczątków Żołnierzy Niezłomnych. Regularny kontakt utrzymują z nim wolontariusze z powązkowskiej "Łączki".

jerzybukowskiJerzy Bukowski

Prezydent Andrzej Duda jest powszechnie znany z wielkiego szacunku dla kombatantów, z którymi chętnie i często spotyka się przy różnych okazjach.

Kontynuując tę piękną tradycję oddawania hołdu ludziom, którzy z bronią w ręku walczyli o niepodległość Polski, w Wielką Sobotę osobiście złożył życzenia świąteczne 95-letniemu żołnierzowi Okręgu Nowogródzkiego Armii Krajowej, skazanemu przez komunistów na dożywocie pułkownikowi Tadeuszowi Bieńkowiczowi-„Rączemu” odwiedzając go w podkrakowskich Węgrzcach.

Urodzony w 1923 roku w Lidzie weteran w czasie okupacji sowieckiej działał w podziemnym harcerstwie, a po wejściu Niemców na Nowogródczyznę wstąpił do II batalionu 77 Pułku Piechoty AK. Uczestniczył w wielu akcjach bojowych, m.in. w rozbiciu więzienia w Lidzie w styczniu 1944 roku, gdzie wraz z 9 towarzyszami przebranymi w mundury niemieckie uwolnił około 80 więźniów, za co uhonorowano go Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari.

plktadeuszbienkowiczPo ponownym wkroczeniu Sowietów kontynuował działalność konspiracyjną w oddziale Jana Borysewicza-„Krysi” (ze względu na odwagę nazywano go „pistoletem” dowódcy) a później m.in. w Gdańsku. Rozpoczął studia w krakowskiej Akademii Handlowej (obecnie Uniwersytet Ekonomiczny), w 1950 roku został jednak aresztowany i po siedmiomiesięcznym, pełnym tortur śledztwie skazany na dożywocie (prokurator żądał kary śmierci). Z więzienia wyszedł dopiero w 1956 roku. Na początku lat 90. został zrehabilitowany sądownie, 16 lipca 2016 roku odznaczony przez prezydenta Dudę Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (il. 5 czerwca 2013 roku, spotkanie w Krakowskim Klubie Gazety Polskiej, fot. p. Tomasz Kowalczyk).

Mimo sędziwego wieku i zmagań z chorobą nowotworową, „Rączy” aktywnie działa w organizacjach kombatanckich, jest sekretarzem Małopolskiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych, wspiera krakowskie Muzeum AK oraz proces poszukiwań szczątków żołnierzy niezłomnych. Regularny kontakt utrzymują z nim wolontariusze z powązkowskiej "Łączki", których przedstawiciele towarzyszyli Prezydentowi RP w trakcie odwiedzin płk. Tadeusza Bieńkowicza w Węgrzcach.

krakowniezaleznymkInformacja własna

W niedzielę, 20 listopada 2016 roku mieszkańcy Krakowa i Goście Naszego Miasta już po raz trzeci wzięli udział w Krakowskich Zaduszkach za Żołnierzy Wyklętych–Niezłomnych.

20161120jb1Rozpoczęły się one o 13:30 "Przemarszem Wyklętych" spod kościoła Świętego Wojciecha wokół Rynku Głównego (fot. p. Józef Bobela) a o 14.00 w Bazylice Mariackiej odprawiona została niezwykle uroczysta Msza Święta Wypominkowa. Uroczystości uzupełnił specjalny, premierowy pokaz filmowy w kinie "Kijów". Film p. Dariusza Walusiaka „Mój przyjaciel Laluś” obejrzeliśmy w towarzystwie Żołnierzy Niezłomnych: pp. pułkownika Tadeusza Bieńkowicza, kapitana Stanisława Szuro porucznika Wacława Szaconia (bohatera filmu), oraz prezesa Instytutu Pamięci Narodowej p. doktora Jarosława Szarka.

Zdjęcia z przemarszu wokół Rynku Głównego, Bazyliki Mariackiej i kina "Kijów" zawdzięczamy pp. Elżbiecie Serafin i Józefowi Bobeli:
https://goo.gl/photos/phy5KGQ7dMfH9obJ9
https://goo.gl/photos/zUr12nx9i6Cyr6SbA

krakowniezaleznymkInformacja własna

Dzięki natychmiastowej reakcji wielu środowisk i osób udało się zapobiec wykorzystaniu Muzeum Armii Krajowej im. Generała Emila Fieldorfa-Nila przez działaczy Platformy Obywatelskiej z Grzegorzem Schetyną na czele, którzy - przy pomocy biskupa Tadeusza Pieronka i Jerzego Hausnera - chcieli właśnie tam zainaugurować nowy ruch społeczno-polityczny.

logomuzeumakPolscy kombatanci Armii Krajowej z pułkownikiem Tadeuszem Bieńkowiczem, kawalerem Virtuti Militari, a dodatkowo członkiem Rady Muzeum, zapobiegli tej profanacji miejsca. Jak się dowiadujemy po nagłośnieniu problemu prezydent Krakowa nakazał zerwanie umowy. PO znalazła już nowe miejsce, w Operze Krakowskiej.

Poniżej linka do zdjęć z dzisiejszej pikiety, dziękujemy za nie p. Alicji Rostockiej:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/4Marca2016ar

krakowniezaleznymkInformacja własna

10 lutego 2015 roku odbyło się w Krakowie pierwsze w tym roku "Spotkanie z historią", zorganizowane przez Wiślackich Patriotów, którego gościem był p. dr hab. Krzysztof Szwagrzyk.

krzysztofszwagrzykProfesor Krzysztof Szwagrzyk to historyk z Instytutu Pamięci Narodowej, kierujący pracami archeologicznymi na tzw. Łączce – kwaterze Ł Cmentarza Powązkowskiego w Warszawie – a więc miejscu, gdzie w anonimowych grobach grzebano ofiary komunistycznego terroru. Z uporem i poświęceniem przywracane są pomordowanym niezłomnym ich podstawowe prawa – godnego pochówku i oddawania im czci przez ludzi, którzy zachowali ich w pamięci. To właśnie mozolna praca profesora Krzysztofa Szwagrzyka i podległego mu zespołu sprawia, że nasi „Wyklęci” przestają być zwykła legendą – stają się na powrót rzeczywistymi bohaterami, bohaterami z krwi i kości.

wislaccypatriociBonusem do wykładu był premierowy pokaz filmu „Rączy” w reżyserii p. Dariusza Walusiaka – obraz przedstawiający bliżej sylwetkę jednego z wcześniejszych gości środowiska kibiców Wisły Kraków, p. pułkownika Tadeusza Bieńkowicza. Projekcję uświetnił swoja obecnością sam główny bohater filmu! Obok niego honorowymi gośćmi wykładu byli pp. Kazimierz Cholewa, prof. dr hab. Andrzej Nowak i Dariusz Walusiak oraz kolejny z dotychczasowych prelegentów (a niedawno także współuczestnik VII kibicowskiej pielgrzymki na Jasną Górę!), p. por. Wacław Szacoń.

Za: http://skwk.pl/wislaccy-patrioci/6166-historyk-niezlomny-znasz-go.html

miroslawborutaMirosław Boruta

5 czerwca Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki zorganizował spotkanie z podpułkownikiem Tadeuszem Bieńkowiczem ps. "Rączy", urodzonym w 1923 roku Lidzie, w województwie nowogródzkim, prezesem Polskiego Związku Więźniów Komunizmu, Kawalerem Orderu Virtuti Militari.

20130605tb1Podpułkownik Tadeusz Bieńkowicz (fot. p. Anna Loch) to zastępca dowódcy słynnej akcji na więzienie w Lidzie w styczniu 1944 roku, podczas której uwolniono aresztowanych w grudniu 1943 r. członków podziemia (partyzanci dostali się do środka w niemieckich przebraniach i wyprowadzili aresztantów bez żadnych strat). Na donosicielach wykonano wyroki.

W 1950 roku ppłk Tadeusz Bieńkowicz został przez "sąd" skazany na dożywotnie więzienie, przesiedział 6 lat. W 1956 roku wszczęto śledztwo, by odnaleźć jego oprawców, ale szybko zostało umorzone. Dopiero na początku lat 90. sąd "zrehabilitował" ppłka Tadeusza Bieńkowicza. Torturujący go w latach 50-tych ubek w 2005 roku dostał... dwa lata więzienia.

20130605tb2W jednym z wywiadów (za: kurierlubelski.pl) ppłk Tadeusz Bieńkowicz (fot. p. Anna Loch) powiedział: "Z Sowietami walka była trudniejsza niż z Niemcami, bo tak obsadzili szpiegami wszystkie środowiska, że szybko posypały się aresztowania konspiratorów, wywózki do twierdzy brzeskiej, tortury, rozstrzeliwania. W lutym 1940 odjechał pierwszy transport na Sybir, a w nim mój kolega z gimnazjum, zesłany z całą rodziną, bo ojciec był sierżantem w Wojsku Polskim. Moja piątka jako jedyna dotrwała do inwazji niemieckiej w czerwcu 1941 roku. Niektórych spośród kolegów Niemcy oswobodzili w Brześciu. Dziś nie chce się w to wierzyć, ale kiedy pierwsze bomby niemieckie spadły na Lidę, wznosiliśmy ręce do nieba w podzięce. Widzieliśmy w tym jedyny ratunek. Gdyby nie wojna sowiecko-niemiecka, w niedługim czasie nie byłoby na Nowogródczyźnie ani jednego Polaka".

Nasze spotkanie, wspaniałe, patriotyczne, budujące zakończyliśmy odśpiewaniem Hymnu Narodowego, a późniejszym rozmowom z naszym Gościem "nie było końca" 😉 Szczególne podziękowania za organizację i przebieg spotkania kieruję na ręce pp. Marii Machl i Marka Michno, wiceprzewodniczących Klubu.

Zapraszamy do obejrzenia dwóch fotoreportaży z tego wydarzenia, autorstwa pp. Alicji Rostockiej i Tomasza Kowalczyka oraz relacji filmowej przygotowanej przez p. Stefana Budziaszka:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/5Czerwca201302
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/5Czerwca2013tk
http://www.youtube.com/watch?v=5ojPC32YXKU