Przeskocz do treści

siplkwbpKoncert dedykowany śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu w dniu Jego urodzin.

Honorowy patronat - Wojewoda Małopolski, p. Józef Pilch. Organizator - Stowarzyszenie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie.

koncertzg3Cudowna atmosfera, prawdziwie polski klimat, fantastyczni Goście. Dziękujemy serdecznie wszystkim: muzykom, których talent i zaangażowanie zapewniły wielkie emocje; fotografom, dzięki którym wspomnienia pozostaną na długo w naszej pamięci; wolontariuszom - którzy w najtrudniejszych momentach zachowali najwyższy profesjonalizm działania i... cudownej publiczności, która nie szczędząc braw - dopełniła całości (na fot. p. Zbigniewa Galickiego organizatorzy - od prawej, pp. Mateusz Prendota, Marcin Niewalda, Natalia Karpierz, wojewoda Józef Pilch, Maria Krakowska i dr Mirosław Boruta, prezes Stowarzyszenia).

koncertal19Państwa obecność w prawdziwie imponującej ilości - prawie 1900 osób (!) była dla nas największą radością i niezbitym dowodem, że... "Warto być Polakiem" (fot. p. Anna Loch). Dziękujemy serdecznie za tą obecność, liczne dowody sympatii oraz życzliwość, wyrażaną we wszelkich możliwych formach. Do zobaczenia wkrótce...

Za: https://www.facebook.com/siplkwk

O uroczystości poinformowała także Kronika Krakowska (pp. Beata Rzemieniuk i Wiesław Zwoiński): http://krakow.tvp.pl/25836391/18-vi-2016-godz-2145 (od 0:20 do 2:05).

(Od Redakcji): Zapraszamy do obejrzenia fotoreportaży, które nadesłali pp. Alicja Rostocka, Elżbieta Serafin, Józef Bobela, Andrzej Kalinowski, Tadeusz Sozański i Mieczysław Suczyński:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/6298355594690977953
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/6309293088147237441
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/6298354401808189089
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/6298355111745509953
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/6298497589460183409
https://goo.gl/photos/u5BpWFb47Q8DuHa89

krakowniezaleznymkInformacja własna

W niedzielę, 27 września 2015 roku 35 Żołnierzy Niezłomnych spoczęło w odsłoniętym mauzoleum "na Łączce" na Wojskowych Powązkach. Zapraszamy Państwa do obejrzenia dwóch relacji fotograficznych z tych podniosłych wydarzeń. Pierwszej, autorstwa p. Anny Loch i drugiej, nadesłanej przez p. Sławę Bednarczyk:
https://goo.gl/photos/ae56B2Y58bVwQxBVA
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/27Wrzesnia2015cb

krakowniezaleznymkInformacja własna

12 września 1683 roku wojska polsko-austriacko-niemieckie pod dowództwem króla Jana III Sobieskiego rozgromiły oblegającą Wiedeń armię Imperium Osmańskiego dowodzoną przez wezyra Kara Mustafę. W 332-gą rocznicę tego wydarzenia, 12 września 2015 roku, odbył się w Krakowie "Marsz Wiktorii Wiedeńskiej".

20150912mwManifestacja poparcia dla chrześcijańskiej a przy tym polskiej wspólnoty kulturowej przeszła, spod kościoła OO. Karmelitów, ulicami Karmelicką i Szewską na Rynek Główny a potem na plac Ojca Adama Studzińskiego i na Wawel, gdzie zostały złożone kwiaty przy Krzyżu Narodowej Pamięci (Krzyżu Katyńskim) i sarkofagu króla Jana III Sobieskiego.

Głównym organizatorem uroczystości była Brygada Małopolska Obozu Narodowo-Radykalnego wraz z Przymierzem Naród-Wolność-Suwerenność oraz inicjatywą "Nie dla islamizacji Europy" (fot. p. Mirosław Boruta).

Zapraszamy Państwa do obejrzenia czterech fotoreportaży, nadesłanych przez pp. Annę Loch (58 zdjęć), Alicję Rostocką (52 zdjęcia), Elżbietę Serafin (59 zdjęć) i Mirosława Borutę (22 zdjęcia):
https://goo.gl/photos/zM8F5DvRtk9so4vB6
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/12Wrzesnia2015ar
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/12Wrzesnia2015es
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/12Wrzesnia2015mb
oraz filmu, który zrealizował p. Stefan Budziaszek:
• https://www.youtube.com/watch?v=QlVW2X4ujhQ

miroslawborutaMirosław Boruta

Jaki jest sens startu w wyborach gdy decydenci partyjni (o przyczyny ich decyzji dzisiaj nie pytajmy), dają kandydatowi szansę startu z numerem 10 na liście? Realistyczna odpowiedź brzmi: "niewielki". Ale jest i inna odpowiedź, nie tylko wynikająca z faktu, że w ogóle dali szansę 😉

bycrazemTo odpowiedź wynikająca z potrzeby działania dla dobra wspólnego, dla innych, dla miasta, województwa, Polski. Z potrzeby udowodnienia, że polityka jest ważna, że trzeba się nią zajmować, nawet gdyby inni nas do niej zniechęcali. I że trzeba do niej wszystkich namawiać. Warto iść razem z aktywnymi, nawet jeśli należą do innych środowisk... (fot. p. Anna Loch). Wstępujmy do partii politycznych, zmieniajmy je na lepsze, zmieniajmy priorytety, by codziennie podnosić standard życia. I zmieniajmy prawo, by służyło ludziom, by było sprawiedliwe. Wybierzmy Prawo i Sprawiedliwość...

krakowniezaleznymkInformacja własna

12 lutego gościł w Krakowie p. Grzegorz Braun, reżyser, scenarzysta i publicysta, autor kilkunastu filmów dokumentalnych m.in. "Marsz wyzwolicieli" i "Defilada zwycięzców" oraz filmów o współpracy Wałęsy z SB, a także współreżyser głośnego filmu "Towarzysz Generał".

20140212gbP. Grzegorz Braun, który w rozmowie z p. Krystianem Kratiukiem i licznie zebraną Publicznością mówił o przesądach polskiej inteligencji: demokratyzmie, etatyzmie, modernizmie, indyferentyzmie i judeoidealizmie, przyjechał do Naszego Miasta na zaproszenie Klubu "Polonii Christiany" (fot. p. Anna Loch).

miroslawborutaMirosław Boruta

Nie wolno Polce, nie wolno Polakowi głosować na polityków Platformy Obywatelskiej.

20130810zpo1Czy Polacy mogą sobie pozwolić dalej na pozostawanie biernymi wobec spraw publicznych? Jak przekonać siebie i innych do aktywności? Jak otworzyć oczy zagubionym i oszukanym przez kłamstwa propagandy polskojęzycznych, bo przecież nie polskich mediów? Jak przygotować się do zmian i jak je przeprowadzić? Przede wszystkim wygrać wybory!
Ale jak, jakim sposobem docierać do potencjalnych wyborców? Może właśnie tak (fot. powyżej Zbigniew Galicki)...

20130810zpo210 sierpnia wieczorem Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989, przy współudziale Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, zaprosił Krakowian i Gości Naszego Miasta na manifestację w obronie niszczonego i stopniowo likwidowanego - przez rząd Donalda Tuska i parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego - Państwa Polskiego.

Manifestacja rozpoczęła się na placu im. Ojca Adama Studzińskiego (u wylotu ul. Grodzkiej pod Wawelem) natychmiast po zakończeniu uroczystości 40-tej Miesięcznicy Smoleńskiej. Ze śpiewem i hasłami przeszliśmy ul. Grodzką wokół Rynku Głównego aż pod krakowski Ratusz (fot.powyżej Zbigniew Galicki).

20130810zpo3Do licznie zebranych przemawiali: Krzysztof Bzdyl, przewodniczący Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989, dr Mirosław Boruta, przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki oraz Jacek Smagowicz z Komisji Krajowej Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Entuzjazm zebranych, wspaniałą parafrazą wiersza Juliana Tuwima " Całujcie mnie wszyscy w d…" wzbudziła aktorka Teatru "Stańczyk", p. Sława Bednarczyk (fot. powyżej p. Anna Loch). Całość wzbogacona została poprzez fragmenty piosenek i antypeolskie hasła.

Jak napisał w zaproszeniu p. Krzysztof Bzdyl: "zlikwidujmy ich poprzez mądre decyzje wyborcze zanim oni zlikwidują Polskę".

Zapraszamy do obejrzenia relacji filmowej autorstwa p. Stefana Budziaszka:
http://www.youtube.com/watch?v=Ml0Voo5sUnM

kkgpimjk15 lipca w Krakowskim Klubie Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki odbyło się spotkanie z p. Dorotą Kanią, dziennikarką Gazety Polskiej Codziennie, tygodnika Gazeta Polska, miesięcznika Nowe Państwo – Niezależna Gazeta Polska] i zastępcą redaktora naczelnego portalu niezalezna.pl.

Spotkanie połączone było z promocją książki "Cień tajnych służb. Polityczne zabójstwa, niewyjaśnione samobójstwa, niepublikowane dokumenty, nieznane archiwa". Książkę wydało Wydawnictwo M z którego strony internetowej (www.mwydawnictwo.pl) pochodzi zarówno zdjęcia jak i tekst:

cientajnychsluzbW książce znalazły się  wyniki śledztw w sprawie najgłośniejszych zabójstw i samobójstw, które miały miejsce wciągu minionych dwudziestu trzech lat. Jest ona oparta na dokumentach, które w większości  do tej pory nie były znane, poza wąską grupą badaczy i śledczych. Czytając materiały poszczególnych postępowań prokuratorskich, sądowych oraz archiwalne, historyczne  dokumenty można zauważyć, że niemal w każdym opisanym w książce śledztwie, pojawiają się funkcjonariusze służb specjalnych PRL. Służby, które miały stać się reliktem minionej epoki, w rzeczywistości stały się głównym rozgrywającym w biznesie i polityce po 1989 roku. Czy był to czysty przypadek, że powiązani z nimi ludzie ginęli często w tajemniczych okolicznościach? Autorka próbuje odpowiedzieć na to pytanie.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć za spotkania, autorstwa p. Anny Loch oraz relacji prowadzącego spotkanie, wiceprzewodniczącego Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, p. Marka Michno:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/15Lipca2013tk

Marek Michno

Na spotkanie z p. redaktor Dorotą Kanią – biorąc pod uwagę czas wakacji i urlopów – Klubowicze przybyli dość licznie (i nie tylko Klubowicze) o czym poniżej. Temat spotkania to obecność służb specjalnych w naszym życiu publiczno-prywatnym, co zawsze było  interesujące, a w dzisiejszej rzeczywistości jest niezwykle aktualne.

dorotakania1700Pani Redaktor  prezentowała nam swoją najnowsza książkę pt. „Cień tajnych służb” (fot. 1), a w niej kilkanaście przypadków „dziwnych”, nie do końca wyjaśnionych lub wyjaśnionych „na skróty i pod tezę” zabójstw bądź samobójstw. Zdarzyły się one w okresie wielkiej mistyfikacji nazywanej szumnie transformacją ustrojową, która zaowocowała PRL-em bis (to nazwa, nie do końca autorska), a przez wszelkiej maści politycznych przebierańców i tzw. celebrytów nazywana III RP, używam celowo skrótu, gdyż pojęcie Rzeczpospolita Polska jest dla mnie święte.

dorotakania1801Nie będę streszczał wystąpienia Autorki książki, kto nie był niech żałuje, strata jest jednak do odrobienia, gdyż książkę można nabyć w Księgarni Gazety Polskiej przy ul. Jagiellońskiej 11 – polecam. Zaskoczony byłem trochę niemrawością zadawania pytań, przynajmniej na początku dyskusji, ale być może znalazłem powód tej powściągliwości, mogę się mylić. Otóż wracam do „młodych i wykształconych”, którzy nas zaszczycili swoją obecnością na spotkaniu. Klubowicze byli ode mnie bardziej uważni i mniej naiwni, zresztą ja byłem zajęty rolą gospodarza (fot. 2).

Po zakończeniu spotkania nowy klubowy narybek podszedł do mnie i podając się za oficerów (?) stwierdził, iż „oni” przyszli nas wesprzeć, a tymczasem poczuli się urażeni moją wypowiedzią dotyczącą honoru oficerskiego. Rzecz odnosiła się do mojego stwierdzenia, że po wojnie obowiązywała zasada „nie matura lecz chęć szczera zrobią z ciebie oficera”, a obecnie w wojsku są ich następcy, spadkobiercy i często potomkowie. Dodałem jednocześnie, że odnosi się to nie do wszystkich oficerów lecz do górnej półki, miałem na myśli tych po moskiewskich szkołach i z nawykami tam wpojonymi.

dorotakania1818Kiedy w dalszej rozmowie przybysze odmówili publicznego wyrażenia swojej opinii (mam na myśli wypowiedzi do mikrofonu) a jednocześnie stwierdzili, że żyjąc w demokratycznym państwie podburzamy ludzi, domyśliłem się, że prawdopodobnie mamy do czynienia nie z oficerami, lecz funkcjonariuszami owych tajnych służb, które były przedmiotem naszej dyskusji.  Czyżby ta władza była już w takim stanie, że opuszczają ją oficerowie, czy raczej nasyła ona funkcjonariuszy do inwigilowania kogo się da i wszędzie gdzie tylko można, ale to i tak na nic się nie zda, o czym przekonamy się, mam nadzieję już wkrótce. Jest takie powiedzenie, co ma wisieć nie utonie, a przysłowia są mądrością narodu. Na zakończenie spotkania Autorka podpisywała egzemplarze swojej książki (fot. 3).

PS. Spotkała nas miła niespodzianka ze strony p. Doroty Kani, która część kwoty ze sprzedaży książek przekazała na potrzeby naszego Klubu – dziękujemy.

20130630jkW niedzielę, 30 czerwca zakończył się w Sosnowcu IV Kongres Prawa i Sprawiedliwości. Najważniejszym punktem Kongresu był wybór prezesa partii. W tajnym głosowaniu delegaci powierzyli tę funkcję Jarosławowi Kaczyńskiemu (fot. p. Anna Loch), który uzyskał 1131 głosów.

Bardzo ważnym elementem IV Kongresu Prawa i Sprawiedliwości była dyskusja programowa. Rozpoczęła się już w piątek, w Katowicach debatą o Śląsku. W trakcie Kongresu odbyło się 13 paneli dyskusyjnych, między innymi o pracy, rodzinie, systemie emerytalnym, podatkach, służbie zdrowia, rolnictwie, bezpieczeństwie obywateli, polityce zagranicznej, edukacji i kulturze, młodzieży.

Kongres zakończył się w niedzielę, Mszą Świętą w katowickiej Archikatedrze Chrystusa Króla. Po Mszy Świętej, prezes Jarosław Kaczyński wraz z delegatami złożył kwiaty pod pomnikiem Wojciecha Korfantego, dyktatora III Powstania Śląskiego i lidera przedwojennej Chrześcijańskiej Demokracji oraz pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Informacja za: http://www.pis.org.pl/article.php?id=21870. Tam też Więcej wiadomości, linki do strony Kongresowej oraz poszczególnych, ważnych wydarzeń Kongresu.

miroslawborutaMirosław Boruta

5 czerwca Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki zorganizował spotkanie z podpułkownikiem Tadeuszem Bieńkowiczem ps. "Rączy", urodzonym w 1923 roku Lidzie, w województwie nowogródzkim, prezesem Polskiego Związku Więźniów Komunizmu, Kawalerem Orderu Virtuti Militari.

20130605tb1Podpułkownik Tadeusz Bieńkowicz (fot. p. Anna Loch) to zastępca dowódcy słynnej akcji na więzienie w Lidzie w styczniu 1944 roku, podczas której uwolniono aresztowanych w grudniu 1943 r. członków podziemia (partyzanci dostali się do środka w niemieckich przebraniach i wyprowadzili aresztantów bez żadnych strat). Na donosicielach wykonano wyroki.

W 1950 roku ppłk Tadeusz Bieńkowicz został przez "sąd" skazany na dożywotnie więzienie, przesiedział 6 lat. W 1956 roku wszczęto śledztwo, by odnaleźć jego oprawców, ale szybko zostało umorzone. Dopiero na początku lat 90. sąd "zrehabilitował" ppłka Tadeusza Bieńkowicza. Torturujący go w latach 50-tych ubek w 2005 roku dostał... dwa lata więzienia.

20130605tb2W jednym z wywiadów (za: kurierlubelski.pl) ppłk Tadeusz Bieńkowicz (fot. p. Anna Loch) powiedział: "Z Sowietami walka była trudniejsza niż z Niemcami, bo tak obsadzili szpiegami wszystkie środowiska, że szybko posypały się aresztowania konspiratorów, wywózki do twierdzy brzeskiej, tortury, rozstrzeliwania. W lutym 1940 odjechał pierwszy transport na Sybir, a w nim mój kolega z gimnazjum, zesłany z całą rodziną, bo ojciec był sierżantem w Wojsku Polskim. Moja piątka jako jedyna dotrwała do inwazji niemieckiej w czerwcu 1941 roku. Niektórych spośród kolegów Niemcy oswobodzili w Brześciu. Dziś nie chce się w to wierzyć, ale kiedy pierwsze bomby niemieckie spadły na Lidę, wznosiliśmy ręce do nieba w podzięce. Widzieliśmy w tym jedyny ratunek. Gdyby nie wojna sowiecko-niemiecka, w niedługim czasie nie byłoby na Nowogródczyźnie ani jednego Polaka".

Nasze spotkanie, wspaniałe, patriotyczne, budujące zakończyliśmy odśpiewaniem Hymnu Narodowego, a późniejszym rozmowom z naszym Gościem "nie było końca" 😉 Szczególne podziękowania za organizację i przebieg spotkania kieruję na ręce pp. Marii Machl i Marka Michno, wiceprzewodniczących Klubu.

Zapraszamy do obejrzenia dwóch fotoreportaży z tego wydarzenia, autorstwa pp. Alicji Rostockiej i Tomasza Kowalczyka oraz relacji filmowej przygotowanej przez p. Stefana Budziaszka:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/5Czerwca201302
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/5Czerwca2013tk
http://www.youtube.com/watch?v=5ojPC32YXKU

miroslawborutaMirosław Boruta

Wczorajsze spotkanie Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki miało wyjątkowy nastrój. Zbliżające się Święta Wielkiej Nocy, zmartwychwstania Jezusa Chrystusa przywodzą na myśl największą z tajemnic – zwycięstwo Boga-Człowieka nad śmiercią, zwycięstwo nad złem i cierpieniem.

ts2013kkgp1Nasza dyskusja, zarówno o sprawach doczesnych jak i wartościach duchowych nie ograniczyła się jedynie do problematyki „tu i teraz”. Można z przekonaniem napisać, że był to „nowy początek”. Bowiem natychmiast po uroczystościach Świąt, jak i 3. Rocznicy Tragedii Smoleńskiej (którą my – Klubowicze - obchodzić będziemy w Krakowie i w Stolicy) i 3. Rocznicy Pogrzebu śp. Pary Prezydenckiej (uroczystości w Krakowie) rozpoczynamy kolejne akcje i działania.

ts2013kkgp2W trakcie spotkania mieliśmy także okazję zapoznać się z najnowszą książką redaktora naczelnego „Gazety Polskiej”, p. Tomasza Sakiewicza „Partyzant wolnego słowa”.

Poniżej informacje i opinie (za: niezalezna.pl) a w tekście fotografie autorstwa p. Tomasza Kowalczyka.

„Partyzant wolnego słowa” to zbiór prawie 70 sensacyjnych, przemyślanych i błyskotliwie napisanych haseł ukazujących kulisy polskiej i światowej polityki oraz wydarzeń historycznych.

TOMASZ SAKIEWICZ – dziennikarz, współtwórca i redaktor naczelny „Gazety Polskiej”, a od 2011 r. także „Gazety Polskiej Codziennie”.

ts2013kkgp3Jest pomysłodawcą grupy medialnej Strefa Wolnego Słowa, w której – oprócz kierowanych przez niego pism – znalazły się portal niezalezna.pl, telewizja internetowa „Gazeta Polska VOD” oraz miesięcznik „Nowe Państwo”. Jest też współtwórcą Telewizji Republika.

Komentarze o książce i autorze:

JAN PIETRZAK: Poznać Partyzanta wolnego słowa powinniście Państwo ze stu powodów, ale być może najciekawszy jest ten, kto i za jakie grzechy uporczywie ciąga Sakiewicza po sądach. Jego grzechy to patriotyzm, odwaga intelektualna, sprawność redaktorska, nieustępliwość w dążeniu do prawdy…

ts2013kkgp4BRONISŁAW WILDSTEIN: Tomasza Sakiewicza nie trzeba przedstawiać. To człowiek instytucja. Trudno wyobrazić sobie bez niego współczesną Polskę. Tym bardziej warto poznać jego opinie na temat spraw, które uznaje za najważniejsze.

MARCIN WOLSKI: Gdyby Tomek Sakiewicz nie istniał, należałoby go wymyślić. Możliwe konwencje takiej kreacji są różne: western – jeden przeciw wszystkim i thriller (ze służbami i sądami w tle). Mnie najbardziej odpowiadałaby fantastyka – facet, któremu udaje się wszystko, czego się tknie (odwrotność obecnej władzy). Tyle że, kto by mi to wydał. Już słyszę potencjalnych recenzentów: nawet w s.f. powinno być jakieś prawdopodobieństwo. A poza tym najlepiej sprzedają się obcy, a Sakiewicz jest nasz! Dlatego z pełnym przekonaniem rekomenduję Partyzanta wolnego słowa wszystkim analfabetom politycznym.

miroslawborutaMirosław Boruta

W sobotę – 24 listopada – Stowarzyszenie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie zorganizowało spotkanie z ministrem w kancelarii śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, prezesem Stowarzyszenia „Ruch Społeczny im. Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego”, p. Maciejem Łopińskim. Tematem przewodnim spotkania było dziedzictwo prezydentury Lecha Kaczyńskiego.

20121124silk

Poniżej linki do fotoreportaży z tego wydarzenia, autorstwa pp. Andrzeja Kalinowskiego i Anny Loch:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/24Listopada2012
https://picasaweb.google.com/109729583599681222653/SpotkanieZMaciejemOpinskimKrakow20121124?authuser=0&authkey=Gv1sRgCMSe8aKapt_G-QE&feat=directlink

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

17 listopada 2012 roku, w auli Jana Pawła II przy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach, odbyła się promocja książki-albumu „Oburzeni”. W dyskusji na temat „Ruch Oburzonych jako reakcja na stan państwa polskiego” udział wzięli autorzy książki. Swoim wystąpieniem oraz krótką modlitwą w intencji Ojczyzny dyskusję rozpoczął ksiądz kardynał Stanisław Nagy. Spotkanie prowadził Leszek Sosnowski – dziennikarz, wydawca albumu, założyciel i prezes wydawnictwa „Biały Kruk”:
http://www.youtube.com/watch?v=EHvBhgN_1DQ

A fotorelację, autorstwa p. Anny Loch można obejrzeć tutaj:
https://picasaweb.google.com/109729583599681222653/OburzeniWAgiewnikachKrakow20121117?authuser=0&feat=directlink

Informacja własna

20 października 2012 roku, grupa aktywnych ludzi w większości związanych z Krakowskim Klubem Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, ale nie tylko, wzięła udział w kolejnej już edycji akcji czytania „obciachowych gazet”. Jak co miesiąc, w samo południe, na Rynku Głównym w Krakowie, przy wspaniałej słonecznej pogodzie promowano tytuły polskich prawicowych gazet. Uczestnicy przybyli z egzemplarzami przede wszystkim „Gazety Polskiej”, „Uważam Rze” i „Gazety Polskiej Codziennie”. Akcja, początkowo planowana do godz. 13.30 przedłużyła się do godz. 16.00.

Ta pożyteczna akcja okazała się zarazem świetną zabawą, dlatego zachęcamy wszystkich do jak najszerszego włączenia się w kolejne tego typu przedsięwzięcia. I jeszcze linki do fotografii autorstwa p. Anny Loch oraz pierwszej na stronach Krakowa Niezależnego „Galerii (De)Motywatorów” 😉
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/20Pazdziernika2012al
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/20Pazdziernika2012

grzegorznieradkaGrzegorz Nieradka

29 września 2012 roku w Warszawie odbyła się manifestacja pod hasłem „Obudź się Polsko”. Według różnych źródeł wzięło w niej udział od 200 do 300 tys. osób. Uroczystości rozpoczęły się już o godz. 11:30 koncertem patriotycznym na placu Trzech Krzyży, po którym nastąpiła wspólna modlitwa różańcowa i Msza Święta. Ta wielka manifestacja zgromadziła przedstawicieli niemal wszystkich prawicowych środowisk. Rodziny Radia Maryja, Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”, Prawo i Sprawiedliwość, Kluby Gazety Polskiej, Solidarna Polska, Solidarni 2010 to tylko niektóre z ogromnej liczby organizacji i środowisk, które swoją obecnością i pracą przyczyniły się do sukcesu tej jednej z największych manifestacji w powojennej Polsce.

marsz29wrzesniakkgpNie zawiódł również Kraków. Sam Klub Krakowski Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki zgromadził blisko 150 osób, którym w wyjeździe dopomogła „Solidarność” –  Region Małopolska. W sumie z królewskiego Krakowa do Stolicy pojechało ponad 20 autokarów. Nikt nie miał wątpliwości, że bierze udział w czymś wielkim, wyjątkowym, czymś, co może się już nie powtórzyć. Tak istotnie było. Nie wszyscy wiedzą, że śp. prof. Józef Szaniawski na długo przed marszem przekonywał, że być może będzie to największa manifestacja w Polsce XXI wieku. Jak zaznaczył tuż przed wyjazdem p. Mirosław Boruta – przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej  im. Janusza Kurtyki – obecność takich środowisk jak Kluby Gazety Polskiej, Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979–1989, NSZZ „Solidarność”, Prawo i Sprawiedliwość, Stowarzyszenie im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie i Rodziny Radia Maryja oznacza, że do Warszawy jedzie cała Polska. Mimo, że jedni jadą realizować cele polityczne, a dla innych jest to swoista pielgrzymka, to wszystkich łączy jeden cel, jakim jest troska o Ojczyznę wolną, sprawiedliwą i dumną, traktującą w sposób równy wszystkich obywateli, w tym katolików.

Po zakończonej Mszy Świętej odmawiano Koronkę do Bożego Miłosierdzia, a w tym czasie zaczęto formować pochód. Za dobrą wróżbę uznano fakt, że do kościoła św. Aleksandra na placu Trzech Krzyży w tym właśnie momencie wchodziła młoda para na uroczystość zaślubin. Podczas swego przemówienia o. Tadeusz Rydzyk zaintonował pieśń „Życzymy, życzymy…” którą specjalnie dla młodych zaśpiewały setki tysięcy uczestników manifestacji. Takiej publiczności pozazdrościłaby nawet brytyjska para: książę William i księżna Kate.

Podczas marszu, którego celem był Plac Zamkowy, manifestanci skandowali hasła, m.in. „Nie oddamy wam telewizji Trwam”, „Rząd pod sąd”, „Bóg Honor i Ojczyzna” oraz „Wielka Polska katolicka”. Przed pałacem prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu odmówiono modlitwę za poległego pod Smoleńskiem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wszystkie Ofiary Narodowej Tragedii. Ustawiono drewniany Krzyż. Ludzie skandowali: „Lech Kaczyński, pamiętamy” oraz „Chcemy prawdy o Smoleńsku”. Gdy czoło pochodu dotarło na Plac Zamkowy i rozpoczęły się przemówienia premiera Jarosława Kaczyńskiego i przewodniczącego NSZZ „Solidarność” Piotra Dudy poprzedzone odśpiewaniem Hymnu Narodowego, tysiące manifestantów wciąż znajdowało się na Placu Trzech Krzyży. Był to dowód na to, że liczba uczestników była naprawdę imponująca. Dwukilometrowa trasa przez Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście została wypełniona „biało-czerwoną rzeką ludzi”. Jarosław Kaczyński wygłosił płomienne i porywające przemówienie. Odniósł się w nim także do sytuacji dyskryminowanej Telewizji Trwam. Mówił o nieudolności obecnego rządu. Przekonywał, że przebrała się miara zła. Co jednak najważniejsze, powiedział, że mamy siłę czego dowodem jest ta wielka i powszechna mobilizacja setek tysięcy uczestników marszu. Co jakiś czas przemówienie premiera Kaczyńskiego przerywała burza oklasków i okrzyki „Jarosław, Jarosław” oraz „Zwyciężymy”. Przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda przekonywał z kolei, że obecny rząd jest antypracowniczy. Mówił o obowiązku pracy do 67 roku życia dla mężczyzn i kobiet, o wyprzedawaniu i rozkradaniu majątku narodowego.

20120929kpnManifestujący nie mieli wątpliwości, że jedyną szansą na zmianę rzeczywistości w Polsce i polepszenie sytuacji życiowej polskich rodzin jest odsunięcie Donalda Tuska i jego ekipy od władzy. Nie bez echa pozostały niedawne skandale dotyczące ekshumacji m.in. Anny Walentynowicz i wychodzące stopniowo na światło dzienne haniebne kłamstwa i manipulacje Ewy Kopacz, Tomasza Arabskiego, Andrzeja Seremeta, Jerzego Millera i Donalda Tuska. Dominujące w dzisiejszej Polsce media nazwano „mediami mętnego nurtu”, aby dać wyraz manipulacjom i służalczej pracy tysięcy dziennikarzy w Polsce, którzy zakłamują rzeczywistość i za wszelką cenę bronią interesów obecnej pseudoelity.

Trzy galerie zdjęć – autorstwa pp. Andrzeja Kalinowskiego, Anny Loch i Pawła Waloszczyka – można obejrzeć tutaj:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/29Wrzesnia2012ak
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/29Wrzesnia2012al
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/29Wrzesnia2012pw

grzegorznieradkaGrzegorz Nieradka

Dnia 18 września 2012 roku, tuż przed południem, kilkunastoosobowa grupa związana w większości z Krakowskim Klubem Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki a także Solidarnymi 2010 przybyła na teren tutejszego Zakładu Medycyny Sądowej, aby, jak wielokrotnie podkreślali, oddać hołd legendarnej działaczce „Solidarności”. Dzisiejsza warta honorowa związana była z przyjazdem z Warszawy ciała śp. Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej i kontynuacją warty wczorajszej.

Tuż przed godziną 14:00 kondukt pod eskortą policji i żandarmerii wojskowej dotarł do krakowskiego Zakładu Medycyny Sądowej. Uczestnicy zgromadzenia, dzierżąc narodowe flagi spontanicznie odśpiewali Hymn Narodowy. Wraz z ciałem przyjechał pełnomocnik części rodzin Ofiar Tragedii Smoleńskiej mec. Stefan Hambura oraz rodziny zamordowanych kobiet. Rozpoczęte o godz.  14:00 czynności i badania trwały do godz. 16:30. W tym czasie do pełniących wartę honorową z podziękowaniami przyszedł mecenas Stefan Hambura, a zaraz potem syn Anny Walentynowicz – Janusz, prosząc jednocześnie o dopilnowanie, aby podczas ich chwilowej nieobecności nie doszło np. do otwarcia trumien. Już o godz. 17.00 dwa karawany eskortowane kilkoma wozami żandarmerii wojskowej i policji opuściły teren Zakładu w Krakowie. W tym momencie pełniąca wartę kilkunastoosobowa grupa, przyjmując pozycję zasadniczą, znów odśpiewała hymn państwowy. Moment ten był niezwykle wzruszający. Rozchodząc się, uczestnicy spotkania wyrazili nadzieję, że również we Wrocławiu obie bohaterki, które poległy pod Smoleńskiem zostaną godnie przywitane i uczczone.

W wydarzeniu uczestniczyli również przedstawiciele mediów. Pojawili się reprezentanci Polskiej Agencji Prasowej oraz radia RMF-FM. Wszystkie opisane wydarzenia sfotografowała p. Anna Loch.

Jak podejrzewają prokuratorzy z Naczelnej Prokuratury Wojskowej, to właśnie ciało Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej i ciało Anny Walentynowicz zostały zamienione. W celu rozwiania wątpliwości lub potwierdzenia tej skandalicznej sytuacji oba ciała poddano badaniom tomografem, po czym zostały przewiezione na sekcję zwłok do Wrocławia.

Zdjęcia autorstwa pp. Anny Loch i Alicji Rostockiej można obejrzeć tutaj:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/18Wrzesnia2012
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/18Wrzesnia2012ar

grzegorznieradkaGrzegorz Nieradka

Doniesienia medialne, mówiące o skandalicznym przeprowadzeniu ekshumacji cała śp. Anny Walentynowicz, były tylko początkiem farsy, jaką po raz kolejny zapewniła polskiemu narodowi Prokuratura Wojskowa zajmująca się badaniem przyczyn katastrofy smoleńskiej. Po wykonanych w Gdańsku czynnościach ciało legendy Solidarności zostało przewiezione do Bydgoszczy, gdzie miało być poddane badaniom tomograficznym. Mimo, iż prokuratura zapewniała wcześniej, że tomograf, jakim dysponuje Zakład Medycyny Sądowej w Bydgoszczy jest nowoczesny, nagle okazało się, że urządzenie nie działa. Zdecydowano więc, że badanie to zostanie przeprowadzone w Krakowie, a następnie doczesne szczątki legendarnej działaczki Solidarności trafią do Wrocławia, gdzie odbędzie się sekcja zwłok. Warto podkreślić, że do czynności tych po raz kolejny nie został dopuszczony światowej sławy patolog, dr Michael Baden.

Ciało pod eskortą policji oraz żandarmerii wojskowej dotarło do Zakładu w Krakowie o godz. 23:20. Już od 22:30 dziewięcioosobowa grupa ludzi, w większości związanych z Krakowskim Klubem Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, zebrała się pod bramą krakowskiego Zakładu, aby swoją obecnością uczcić śp. Annę Walentynowicz. Warto zaznaczyć, że akcja była zupełnie spontaniczna i podyktowana potrzebą serca. Nie było przecież wiadomości, o której godzinie eskorta z ciałem dotrze do Krakowa. Pojawiły się jedynie nieoficjalne doniesienia, że między godziną 17:00 a 18:00 samochód z ciałem działaczki Pierwszej Solidarności wyjechał z Warszawy. A zatem nie tylko z flagami narodowymi, ale również termosami z kawą i herbatą, kanapkami a nawet karimatami i śpiworami wspomniana grupa (w tym m.in. Aleksandra Celej, Krystyna Jaworska, Anna Loch, Alicja Rostocka, Marek Michno, Grzegorz Nieradka) czekała na przyjazd eskorty. Czas upływał pod znakiem rozmów, również z policją, która wylegitymowała dwie uczestniczki spontanicznej akcji. Około godziny 23:00 zaczęło robić się nerwowo. Samochody policyjne i wojskowe przyjeżdżały i odjeżdżały jeden po drugim. Co ważne, w wydarzeniu uczestniczyła wspomniana już p. Anna Loch nie rozstająca się ze swoim aparatem fotograficznym. Wykonała wiele pięknych zdjęć i kilka tych szczególnych, z momentu przyjazdu samochodu ze szczątkami Anny Walentynowicz.  Ten krótki moment oddania hołdu bohaterce walki o wolność został nie tylko uwieczniony za zdjęciach, ale przede wszystkim zapadł głęboko w pamięć uczestnikom tego szczytnego przedsięwzięcia.

Zdjęcia autorstwa p. Anny Loch można obejrzeć tutaj:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/17Wrzesnia2012al

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

13 sierpnia 2012 roku w Księgarni Gazety Polskiej w Krakowie przy ul. Jagiellońskiej 11, odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „Spotkania Autorskie”. Tym razem gościem był prof. Andrzej Zybertowicz z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu – publicysta Radia Maryja, Naszego Dziennika i Gazety Polskiej, autor książki „Pociąg do Polski. Polska do pociągu”.


http://www.youtube.com/watch?v=gSD1m2G961A

Zdjęcia autorstwa p. Anny Loch można obejrzeć tutaj:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/13Sierpnia2012al

kkgpimjk13 sierpnia, o godz. 8:20 w Kościele Zmartwychwstania Pańskiego na Cmentarzu Rakowickim (w Alei Głównej) odprawiona została Msza Święta za spokój duszy śp. Profesora Janusza Kurtyki, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej w latach 2005-2010. Po jej zakończeniu uczestnicy przeszli do grobu Profesora, gdzie odbyła się krótka uroczystość.

13 sierpnia 2012 roku śp. Profesor Janusz Kurtyka obchodziłby swoje 52. urodziny. Mszę świętą zamówili oraz uroczystości organizowali wspólnie Żona i Synowie Profesora oraz Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.

Zdjęcia autorstwa p. Anny Loch można obejrzeć tutaj:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/13Sierpnia2012

List dr Zuzanny Kurtyki na dzień urodzin Jej Męża – 13 sierpnia:

Szanowni Państwo, Moi Drodzy,

januszkurtyka1Janusz, gdyby żył, miałby dziś 52 lata. Tak się złożyło, że zginął w najbardziej twórczym wieku dla każdego człowieka. Wieku, w którym wynikająca z doświadczenia mądrość wraz z pełną aktywnością zawodową i życiową, tworzy najlepsze i najtrwalsze dzieła i dokonania.

Janusz zawsze bardzo się spieszył ze swoją pracą, nieświadomie, tak jakby wiedział, że tego czasu może mu zabraknąć, że straci najlepsze lata. Bez względu na to ile zdołał. napisać, wydać, dokonać, zabrakło mu czasu na wychowanie naszych dzieci, nawet na doprowadzenie ich do startu w dorosłość i samodzielność. I to boli najbardziej.

Jego kolejne urodziny obchodziliśmy zawsze na wakacjach. Bardzo dobrze pamiętam te ostatnie- 49-te. Wyjeżdżaliśmy zawsze po 1-szym sierpnia, bo Janusz nie wyobrażał sobie, że mógłby być nieobecny na obchodach rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Na te obchody przyjeżdżaliśmy do Warszawy razem. Dziś, gdy czytam w różnych mediach komentarze pełne zdziwienia, na temat wygwizdywania „osobistości” z PO na tych obchodach, jestem totalnie zaskoczona. Przecież oni byli wygwizdywani na Powązkach od dobrych paru lat! Byłam tego naocznym świadkiem. Były lata, że nie mieli odwagi tam się pokazać. Najwyraźniej w tym roku się odważyli i… okazało się, że jeszcze nie pora, jeszcze nie udało się zdławić strachem i ogłupić wszystkich do końca.

50-te urodziny mojego męża miały być inne. Mieliśmy być już po urlopie. Janusz z wielkim rozmachem planował obchody 10-lecia IPN-u. Miało to być wielkie spotkanie i święto tego typu instytucji ze wszystkich posowieckich krajów Europy. Polski IPN powoli wyrastał na lidera, nasi sąsiedzi przyjeżdżali do Warszawy się uczyć, opierali się na polskich doświadczeniach. Obchody miały, w postaci konferencji, spotkań , publikacji, wystaw, akcji, bilbordów trwać przez cały sierpień i połączyć się z obchodami rocznicy Porozumień Sierpniowych, chociaż z oficjalnych, rządowych obchodów tej rocznicy IPN został cynicznie „ wyrolowany” – to jest chyba najbardziej trafne chociaż mało literackie określenie. Janusz bardzo to przeżywał. Podobnie jak zablokowanie niezależności IPN-u i funkcji prezesa przez nowelizację ustawy o IPN-nie.

W dzisiejszej rzeczywistości nie potrafiłby sobie znaleźć miejsca. Ale gdyby żył na pewno do końca walczyłby o prawdę o Smoleńsku, na pewno walczyłby o wartości, które byłby mu bliskie przez całe życie. Dla których poświęcił swoją ukochaną pracę naukową i zaczął pracować w Instytucie Pamięci Narodowej, dla których w sobotni ranek 10 kwietnia 2010 roku poleciał z prezydentem Lechem Kaczyńskim do Katynia.

Myślę, że po to są takie dni i rocznice, by umacniać nas, pozostałych jeszcze na tej ziemi, w tym byśmy trwali w walce o podmiotowość człowieka i narodu. Do końca. Tak jak Ci, którzy zginęli. Nie pozwólmy sobie odebrać prawa do takich rocznic. Dziękuję Wam z całego serca, że jesteście dziś ze mną i jakby za mnie. Chociaż ja i tak, jestem przy grobie mojego męża cały czas.

Zuzanna Kurtyka

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

O Polsce przy Krzyżu

10 sierpnia 2012 roku w Katedrze Wawelskiej została odprawiona uroczysta Msza Święta w intencji Pary Prezydenckiej oraz wszystkich Ofiar poległych w katastrofie nad Smoleńskiem. Następnie, pod Krzyżem Narodowej Pamięci (Krzyżem Katyńskim) odbył się kolejny, czwarty już wykład z cyklu „O Polsce przy Krzyżu” – wygłosił go wiceprzewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej, p. Marek Michno. Poniżej relacja filmowa:


http://www.youtube.com/watch?v=c6incxlqUVA

I jeszcze fotorelacje pp. Tomasza Kowalczyka i Anny Loch:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/10Sierpnia2012
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/10Sierpnia2012al

Od Redakcji: poniżej publikujemy także Apel Klubów „Gazety Polskiej”.

10 kwietnia 2010 r. na pierwszy sygnał o tragedii nad Smoleńskiem Polacy spontanicznie ruszyli pod Pałac prezydencki by modlić się za naszego prezydenta i  wszystkie ofiary tragedii. Kilka dni później postawiono w tym miejscu Krzyż Pamięci, ślad naszej wiary w to, że Bóg jest z tymi, którzy cierpią. Krzyż stał się obiektem wściekłej nienawiści elit rządzących, największych mediów i pijanej tłuszczy, która zobaczyła w nim znienawidzony symbol odrodzenia narodu i wiary.

Krzyż w otoczeniu setek funkcjonariuszy został internowany. Od tego momentu rozpoczął się w Polsce silny ruch polityczny mający na celu delegalizowanie chrześcijańskich symboli. Obrona tych symboli stała się naszym wyznaniem wiary ale też walką o narodową tożsamość. Tam gdzie brakowało głosu ważnych autorytetów pojawiali się ludzie, którzy modlitwą i swoją obecnością dawali świadectwo. Nie było w tym żadnej kalkulacji politycznej, była za to wierność temu w czym nas przez lata kształtowano. Było wołanie o zachowanie godności i tego co w naszym narodzie najcenniejsze.

Polacy powinni umieć podać sobie i innym narodom dłoń. Jednak żadne porozumienie nie może być budowane na kłamstwie. Nie można zapominać ani tragedii z 10 kwietnia, ani też tego kto dąży do niszczenia w Polsce chrześcijaństwa. Bez tej pamięci nie będzie ani pojednania ani nawrócenia.

21maja201212Kolejne spotkanie w Salonie Gościnnym Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.

21 maja Klub Krakowski Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, wspólnie z Biurem Zarządu Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie, zorganizował spotkanie z wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, p. poseł Beatą Szydło.Spotkanie prowadził przewodniczący Klubu, dr Mirosław Boruta (fot. Anna Loch).

Fotorelację z tego wydarzenia, autorstwa p. Anny Loch można zobaczyć tutaj:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/21Maja2012