Przeskocz do treści

Maria Krakowska, Mirosław Boruta Krakowski

4 czerwca 2023 roku parafia Świętego Brata Alberta i krakowska Fundacja Ignatianum - z inicjatywy księdza proboszcza, księdza Pawła Kubaniego - zorganizowały Piknik pod nazwą "Albertiada na początek lata". Koncert finałowy Pikniku poprowadzili pp. Maria Krakowska i Mirosław Boruta Krakowski.

Koncert "Najpiękniejsze pieśni papieskie" wykonali pp. Mateusz Mijal, wokalista i kompozytor oraz p. Emilia Kostka, a wiersze i teksty Świętego Jana Pawła II recytował wybitny aktor, p. Jerzy Zelnik. W drugiej części koncertu wystąpiła jedyna taka orkiestra w Polsce – Golec uOrkiestra 😉

Serdecznie zapraszamy do obejrzenia zdjęć autorstwa pp. Andrzeja Kalinowskiego i Oskara Krakowskiego: https://photos.app.goo.gl/occga4QWoR2rhtv67

Radio Maryja

Powołanie komisji do spraw rosyjskich wpływów zjednoczyło opozycję. Wszystkie partie opozycyjne zgodnie krytykują rządzących, a Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedzieli swój udział w niedzielnym marszu Donalda Tuska. Krytyczną reakcję administracji Joe Bidena i Komisji Europejskiej na powołanie komisji do spraw rosyjskich wpływów na polskie bezpieczeństwo opozycja przyjmuje z satysfakcją. – Cały świat widzi, że demokracja w Polsce się kończy i reaguje – powiedział Dariusz Joński, poseł Koalicji Obywatelskiej. Żadna z partii opozycyjnych nie wystawi swoich przedstawicieli do komisji. – Nie rozważamy skierowania do tej komisji nikogo z naszych polityków ani prawników – zaznaczył Krzysztof Bosak, szef KP Konfederacji. W myśl ustawy opozycji przysługują cztery z dziewięciu miejsc w komisji. Będziemy solidarni w tym bojkocie – brzmiały głosy z Sejmu. – Gdy pan prezydent podejmuje fatalną decyzję, okropną i haniebną, podpisując się pod bolszewicką komisją, nikt, kto chce być i żyć w Polsce nie będzie przechodził obok tego obojętnie – wskazał Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Europejska Partia Ludowa – frakcja, w której skład wchodzą między innymi politycy Platformy Obywatelskiej i PSL-u – złożyła wniosek o przeprowadzanie w Parlamencie Europejskim debaty właśnie na temat polskiej komisji. Takiej debaty nie było, kiedy podobne komisje powstały w innych krajach – zwrócił uwagę Ryszard Czarnecki, poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości. – To jest przykład podwójnych standardów, że to, co wolno w Brukseli, Paryżu, tego nie wolno w Polsce, mimo że Polska jest krajem frontowym – podkreślił Ryszard Czarnecki.

Donald Tusk wykorzystuje powołanie komisji i wzywa swoich zwolenników do udziału w marszu Platformy Obywatelskiej, który odbędzie się w niedzielę w Warszawie. Przy okazji zwraca się do prezydenta Andrzeja Dudy. „Panie Prezydencie, zapraszam na konsultacje społeczne 4 czerwca. Będzie nas dobrze słychać i widać z okien Pańskiego pałacu. Przyjdziecie?” – pytał w mediach społecznościowych Donald Tusk. Polska 2050 i PSL, które do tej pory dystansowały się do udziału w marszu Donalda Tuska, teraz zmieniają zdanie. – Weźmiemy udział w marszu organizowanym 4 czerwca w Warszawie – zadeklarował Szymon Hołownia, lider Polski 2050. Dr Mirosław Boruta Krakowski, socjolog, zwrócił uwagę, że zjednoczona przeciwko komisji opozycja będzie chciała podważać i dyskredytować jej prace oraz wykryte rosyjskie wpływy. – Natomiast ważne są rezultaty tych prac. Jeżeli będzie to dowiedzione ponad wszelką wątpliwość, to wpłynie pozytywnie na przyszłość naszego kraju, na suwerenność naszego kraju – podkreślił dr Mirosław Boruta Krakowski. Prace komisji mogą rozpocząć się już w czerwcu.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/komisja-ds-rosyjskich-wplywow-zjednoczyla-opozycje

Suwerenna Polska to partia, która od lat najlepiej diagnozowała zagrożenia, przed jakimi stoi obecnie nasza Ojczyzna.

Chcemy Polski silnej, odgrywającej podmiotową rolę w Unii Europejskiej, która szanuje wielowiekowe tradycje, ale jest także państwem nowoczesnym i pielęgnującym wolność.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia 55 zdjęć, ich autorami są Mirosław Boruta Krakowski, Roman Głowacki i Andrzej Kalinowski: https://photos.app.goo.gl/eMuUTXgkUfqHyCnh7

https://suwerennapolska.pl

Maria Krakowska, Mirosław Boruta Krakowski

23 kwietnia 2023 roku w Morawicy obok Krakowa odsłonięto pomnik "Pamięci tych, co służąc w mundurach, oddali życie za drugiego człowieka, Ojczyznę i pokój na świecie". Uroczystość rozpoczęła się koncertem zespołu "Promyki Krakowa", a następnie w Kościele pod wezwaniem św. Bartłomieja Apostoła odprawiono Mszę Świętą. Podczas uroczystości wystąpiła Wojskowa Orkiestra Karpackiego Oddziału Straży Granicznej z Nowego Sącza.

Po przejściu przed pomnik odczytano Apel Poległych a uczestnicy złożyli kwiaty i oddali hołd poległym żołnierzom.

W imieniu doktora Patryka Jakiego, posła do parlamentu Europejskiego wiązankę kwiatów złożyła p. Maria Krakowska, dyrektor Biura Posła w Krakowie, a w mieniu Solidarnej Polski, Okręgu 13 - Kraków wiązankę kwiatów złożył doktor Mirosław Boruta Krakowski, pełnomocnik.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć, których autorami są pp. Andrzej Kalinowski (1-16) i Adam Wojnar (17):
https://photos.app.goo.gl/nnWz8yavvcwL9iqo9

07:53 - 08:24 / Socjolog doktor Mirosław Boruta Krakowski podkreśla, że próba odwołania ministra edukacji ze stanowiska to nie tylko element walki politycznej ale także ideologicznej i wskazuje na zadania, które postawił przed sobą minister Przemysław Czarnek:
"Nie chce dopuścić do wszelkiego rodzaju manipulacji ideowych, do różnego rodzaju zwichnięć, które pod płaszczykiem obrony człowieka tak naprawdę go niszczą i mówiąc szczerze, chwała ministrowi Czarnkowi, że podjął taki wysiłek"...

https://www.facebook.com/watch/live/?ref=watch_permalink&v=1151539305514136

11 kwietnia 2023 roku – konferencja prasowa wiceministra rolnictwa Janusza Kowalskiego i szefa struktur Solidarnej Polski w Krakowie (Okręg 13) – dr. Mirosława Boruty Krakowskiego.
W konferencji, poświęconej przyszłości Krakowa i energetyki w Polsce mówiono węglu, lasach i odnawialnych źródłach energii m.in. biogazowniach rolniczych. Wszystko to razem powiązane, stanowi przyszłość naszego miasta - Krakowa i jego mieszkańców. Realizacja TV - p. Stefan Budziaszek.

Maria Krakowska

Brukseli nie chodzi o ekologię, to biznes – chcą wyeliminować polską konkurencję. Jesteśmy zagrożeniem dla niemieckich i francuskich producentów, bo oni swoje lasy sprzedali. Zamach na polskie lasy się nie uda – obronimy je! Zbigniew Ziobro / Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny, Prezes Solidarnej Polski

3 kwietnia w siedzibie Solidarnej Polski w Krakowie (ul. Karmelicka 51/3) odbyła się konferencja prasowa poświęcona obronie polskich lasów, pod hasłem: "Nie chcemy zmian narzucanych przez Unię Europejską, które spowodują zagrożenie dla polskiego przemysłu drzewnego, osłabią gospodarkę i doprowadzą do zubożenia społeczeństwa".

Wziął w niej udział dr Mirosław Boruta Krakowski - Pełnomocnik Okręgu Solidarnej Polski oraz przedstawiciele Dyrekcji Regionalnej Lasów Państwowych w Krakowie: pp. Magdalena Świtka - specjalista służby leśnej, Kacper Bierowiec - kierownik zespołu komunikacji społecznej, Tomasz Luksa - specjalista służby leśnej i Piotr Korytnicki - referent.

Projekt Ustawy, pod którym składamy podpisy:
- uniemożliwi podejmowanie prób zmiany traktów w zakresie leśnictwa,
- wprowadzi każdorazową dyskusję w parlamencie nad działaniami UE związanych z gospodarka leśną i możliwość ich blokowania większością kwalifikowaną,
- określi, że obowiązkiem władz i organizacji publicznych jest przeciwdziałanie procesom zawłaszczania kompetencji w zakresie leśnictwa przez UE.

Kartę podpisów znajdą Państwo tutaj: https://wobroniepolskichlasow.pl/karta.pdf

a ja dodam, że Biuro Solidarnej Polski i Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego, p. dr. Patryka Jakiego będą po Świętach Wielkanocnych czynne dodatkowo we wtorek (11 kwietnia) od 16:00 do 17:00. To tutaj właśnie można przynieść i/lub pobrać karty z podpisami. Serdecznie zapraszamy!

Maria Krakowska, Mirosław Boruta Krakowski

W niedzielę 2 kwietnia, w rocznicę śmierci największego z Polaków - Świętego Jana Pawła II - ulicami Krakowa przeszedł Marsz w obronie Papieża. Wyruszyliśmy spod Bazyliki św. Floriana (gdzie w latach 1949-1951 ks. Karol Wojtyła pracował jako wikariusz), przez pl. Jana Matejki, ul. Floriańską, pierzeją Rynku Głównego, ul. Grodzką pod gmach Kurii Biskupiej przy ul. Franciszkańskiej 3, gdzie Karol Wojtyła pracował jako biskup, arcybiskup i kardynał naszej diecezji do chwili powołania Go na Stolicę Piotrową.

Marsz, w którym uczestniczyło kilka tysięcy osób, zakończył się modlitwą, którą poprowadził ks. Łukasz Michalczewski, sekretarz prasowy Kurii Arcybiskupiej i przesłaniem, które przekazał nam krakowski poseł do Parlamentu Europejskiego - dr Patryk Jaki.

Dziękujemy wszystkim Uczestnikom, ekipie nagłaśniającej, wspomaganej przez Wolontariuszy, siostrom-nowicjuszkom niosącym baner, Wszystkim Państwu, którzy pomimo bardzo mocno padającego deszczu, przeszli z nami całą, piękną trasę. Zapraszamy Państwa jeszcze do obejrzenia zdjęć, autorstwa p. Andrzeja Kalinowskiego: https://photos.app.goo.gl/HLbAorrCWrbKsNhf7

Zapraszamy także do obejrzenia relacji filmowej, przygotowanej przez p. Stefana Budziaszka, niezawodnego kronikarza naszych, krakowskich przedsięwzięć 😉

Mirosław Boruta Krakowski

Kondolencje składamy p. Małgorzacie Sańce, a nie p. Małgorzacie Sańka... (Dziennik Polski, 31.03.2023).

Kondolencje można złożyć Janowi Sardze, a nie Janowi Sarga o czym nie pamięta Zarząd Zakładu Doskonalenia Zawodowego w Krakowie, Członkowie Stowarzyszenia ZDZ oraz Pracownicy (Dziennik Polski, 28.03.2023).

Odszeł lekarz kardiolog Zbigniew Zimmer, więc żegnamy Zbigniewa Zimmera, a nie Zbigniewa Zimmer...
Tak to być powinno i to podpowiadam pracownikom Kliniki Kardiologii Szpitala Wojskowego oraz redaktorom Dziennika Polskiego (nekrolog z 24.03.2023).

Jeżeli potrafimy odmienić imię, potrafimy i nazwisko. Nie inaczej 😉 Np. w Dzienniku Polskim z 15 lutego 2023 roku:
Edycie Ozga... No, nie!
Edyta Ozga - komu? Edycie Ozdze... I tyle i już 😉

W "Dzienniku Polskim" z 26 stycznia 2023 roku opublikowano wyrazy głębokiego współczucia dla pani dr hab. Ewy Mizia zamiast pani dr hab. Ewy Mizi. Tym razem języka polskiego nie znają Pracownicy Katedry Anatomii Uniwersytetu Jagiellońskiego – Collegium Medicum...

Nie można składać kondolencji p. Markowi Kujszczyk, można natomiast p. Markowi Kujszczykowi, kierownikowi pracowni RTG Szpitala w Szczyrzycu (Dziennik Polski, 11.01.2023).

Nie można złożyć wyrazów głębokiego współczucia p. Anecie Zachara, można p. Anecie Zacharze o czym powinni wiedzieć Dyrekcja i Pracownicy Szpitala Specjalistycznego im. J. Dietla w Krakowie (Dziennik Polski 04.01.2023).

Nie dr Gracjanie Krzysiek-Mączka a dr Gracjanie Krzysiek-Mączce składamy wyrazy głębokiego żalu i współczucia o czym powinni wiedzieć Kierownik i Pracownicy Katedry Fizjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego - Collegium Medicum (Dziennik Polski, 17 listopada 2022 roku).

Nie można złożyć kondolencji p. lek. med. Beacie Zawiasa, można p. lek. med. Beacie Zawiasie, co dedykuję Dyrekcji i Pracownikom Samodzielnego Publicznego Zespołu Lecznictwa Otwartego w Wieliczce (Dziennik Polski - 27.09.2022).

Opublikowano w Dzienniku Polskim dnia 30.08.2022: Koleżance Teresie Patoła - powinno być Teresie Patole, wyrazy głębokiego współczucia z powodu śmierci męża
Krzysztofa Patoła - powinno być Krzysztofa Patoły, składają Zarząd oraz pracownicy firmy...

Mirosław Boruta Krakowski

Kondolencje opublikowane w Dzienniku Polskim 15. lipca 2022 roku:
Panu Krzysztofowi Miler, serdeczne wyrazy współczucia...
składają koleżanki i koledzy z Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt Polskiej Akademii Nauk w Krakowie.
Ręce opadają na taką Akademię Nauk... Krzysztofowi Milerowi!!!

Oblikowano w Dzienniku Polskim dnia 30.05.2022:
Szanownemu Panu
Prof. dr. hab. inż. Tadeuszowi Uhl
Dyrektorowi Centrum Technologii Kosmicznych AGH...
Komu? Prof. dr. hab. inż. Tadeuszowi Uhlowi. I tylko tak jest po polsku 😉

Z głębokim żalem można przyjąć wiadomość o śmierci śp. Marii Dury - a nie Marii Dura - o czym warto pamiętać, gdy jest się dziennikarzem "Dziennika Polskiego", a także Dyrekcją i Pracownikami Szpitala Specjalistycznego im. J. Dietla w Krakowie...

Nie można kpić z odmiany imion i nazwisk odmieniając tylko imię. Tak stało się (22 marca 2022 roku) w nekrologu zamieszczonym w "Dzienniku Polskim". Na samej górzej czytamy Ryszarda Malik, by w tekście dojrzeć... składamy wyrazy głębokiego współczucia z powodu śmierci Męża - Ryszarda Malik. Kogo? Ryszarda Malika, to jasne... choć nie dla wszystkich ;-(

W języku polskim nie można złożyć kondolencji p. Andrzejowi Ziąbek, ale można p. Andrzejowi Ziąbkowi o czym powinni pamiętać Redaktorzy "Dziennika Polskiego" i Państwo z R.D.M. Śródmieście Spółka z o.o. w Krakowie...

Wyrazy głębokiego współczucia i żalu można okazać p. dr. Henrykowi Helonowi a nie Henrykowi Helon o czym z pewnością powinni wiedzieć PT. Pracownicy Poradni Specjalistycznej REVITA i Redaktorzy "Dziennika Polskiego"...

Kolejny błąd w Dzienniku Polskim...
Komu współczujemy? Nie Agnieszce Gawlewicz-Mroczka a Agnieszce Gawlewicz-Mroczce.
Kondolencje podpisał prof. dr hab. (...) z Zespołem...

Po kilkunastu dniach "Dziennik Polski" znów daje popis indolencji w odmianie nazwisk:
1) Naszemu Koledze Łukaszowi Kuza...
Komu? Łukaszowi Kuzie!
2) Pani Doktor Agnieszce Biel-Wiendlocha...
Komu? Agnieszce Biel-Wiendlosze!
A przecież to Dziennik Polski 😉

Czy składając kondolencje p. profesor Elżbiecie Reroń (odmiana prawidłowa) z powodu śmierci p. profesora Alfreda Reroń (odmiana nieprawidłowa - powinno być Alfreda Reronia) nie wie o regułach polszczyzny redaktor odpowiedzialny "Dziennika Polskiego" czy też profesor Hubert Huras?
Dziennik Polski - 21 grudnia 2021 roku.

Dziennik Polski (?), bo język polski to już nie...
Jest Aleksandrze Mączka
powinno być Aleksandrze Mączce
co polecam Redakcji oraz Dyrekcji i Pracownikom Centrum Medycznego VADIMED.

Mirosław Boruta Krakowski

Kolejny listopadowy błąd w Dzienniku (skadinąd) Polskim... z powodu śmierci śp. mgr Iwony Mihułka... zamiast śp. mgr Iwony Mihułki. Macie tam Państwo kogoś, kto zna reguły polszczyzny?

I kolejny kwiatuszek z Dziennika Polskiego (sic!) 😉 Jest: Naszemu Koledze Sławomirowi Dusza i Jego Rodzinie... Zarząd i Pracownicy ZISTECHNIKA Sp. z o.o. w Krakowie. Powinno być: Naszemu Koledze Sławomirowi Duszy i Jego Rodzinie... Jakąś "koretkę" w wydawnictwie Państwo mają?

Dziennik Polski (sic!), 17 listopada 2021 roku. Nie można po polsku napisać Edwardowi Wąs, po polsku można napisać Edwardowi Wąsowi... Co dedykuję Zarządowi Zakładu Doskonalenia Zawodowego w Krakowie oraz Koleżankom i Kolegom.

I znów kwiatek z "Dziennika Polskiego" - choć władze już inne 😉 Bo nie pani Annie Witek-Kuzioła tylko panie Anie Witek-Kuziole warto złożyć wyrazy współczucia... O czym powinni wiedzieć (obok PT. Redaktorów) także Prezes, Sędziowie i Pracownicy Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy w Krakowie.

No i na koniec, bo ręce opadają: Prof. dr. hab. Władysławowi Miodunka najszczersze kondolencje... (to Dziennik Polski i) Dyrektor Szpitala Dziecięcego im. św. Ludwika z Zespołem. Profesorowi Władysławowi Miodunce, który w swoich programach uczył, że nazwiska się odmienia. Wstyd dla gazety, wstyd dla autorów kondolencji ponad wszelką miarę...

Kolejny przykład językowej głupoty, tym razem głupoty z Gazety Wyborczej: "Panu Witoldowi Stanaszek najgłębsze wyrazy współczucia..." Po polsku Witoldowi Stanaszkowi! Oprócz Gazety Wyborczej szeregi nieuków zasila Dyrekcja oraz pracownicy Zarządu Dróg Miasta Krakowa...

Opublikowano w Dziennik Polski dnia 17.08.2021 Toż to już polska gazeta, wypada publikować po polsku 😉 Panu Tomaszowi Skomorucha i jego Rodzinie... Źle! Panu Tomaszowi Skomorusze i jego Rodzinie... Dobrze! Dedykuję Dyrekcji i Pracownikom Centrum Medycznego VADIMED.

Opublikowany w Dziennik Polski dnia 11.06.2021. Andrzejowi Stelmachów. Składamy kondolencje / p. prof. dr hab. med. Andrzejowi Stelmachowi. Koleżanki i Koledzy z Zespołu Kliniki Urologii Onkologicznej. Mamy tutaj dwie formy, druga poprawna, ale ta pierwsza to językowe kuriozum 😉

Początki są zawsze trudne, zmienił się redaktor naczelny "Dziennika Polskiego" a głupota została. Ostatni przykład: Agacie i Aleksandrowi Gwiazda wyrazy głębokiego współczucia i żalu... Po polsku napiszemy: Agacie i Aleksandrowi Gwiazdom - co dedykuję redakcji oraz Radzie Nadzorczej, Zarządowi i Pracownikom Spółdzielni Mieszkaniowej „Na Kozłówce” w Krakowie...

Trzy językowe błędy na weekend w "Dzienniku Polskim" (polskim już niebawem!): a) łącząc się w żałobie i smutku po śmierci Grażyny Leja zamiast (kogo) Grażyny Lei, b) naszemu Koledze Guyowi Torr zamiast (komu) Guyowi Torrowi, c) pani Barbarze Miękina serdeczne wyrazy współczucia zamiast (komu) Barbarze Miękini...

Mirosław Boruta Krakowski

Nowe dwa kwiatki z Polska Press, czyli "Dziennik Polski"... wciąż niemiecki? Zmarli Bogumił Adamek, a dla "Dziennika Polskiego" to... Bogumił Adameka oraz kondolencje od Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” składane panu mgr. inż. Markowi Ciastoń zamiast p. Markowi Ciastoniowi. Długo jeszcze tego nieuctwa?

8 kwietnia Sąd Okręgowy w Warszawie (SOKiK) wydał orzeczenie w sprawie wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara o wstrzymanie wykonania decyzji (w tym zakaz wykonywania przez Orlen praw udziałowych w Polska Press). Być może to dlatego w Dzienniku Polskim (Niemieckim?) ukazały się kondolencje: Pani Basi Brzukała zamiast poprawnie po polsku Pani Basi Brzukale... Długo jeszcze tych głupot?

Nekrolog opublikowany w "Dzienniku Polskim" dnia 30.03.2021 - Panu prof. dr hab. Stanisław Sroka - (zamiast Sroce) - wyrazy głębokiego współczucia / składają / Rektor, Senat, Dziekani oraz cała Społeczność Akademicka Uniwersytetu Jagiellońskiego... Chwila smutna, ale cóż... Vivat Academia, vivant Professores...

Polska gazeta potrafi, niemiecka nie da rady... Zmarł śp. dr inż. Andrzej Ścibich, ale dla wydawanego przez Niemców "Dziennika Polskiego" jest to Andrzej Ścibicha...
Długo jeszcze?

Niemiecka gazeta "Dziennik Polski" jak zawsze nie radzi sobie z polskimi nazwiskami: Liczba mnoga to nie Monice i Jerzemu Kościelny a Monice i Jerzemu Kościelnym... Jak dobrze, że te gazety wracają w polskie ręce, oby bardziej przyjazne Polsce i polszczyźnie 😉

Trudno nie dostrzec, że nawet podpis p. Prezes Małgosi (pozdrawiam!) nie chroni przed brakiem umiejętności w posługiwaniu się językiem polskim. Pierwsze słowa kondolencji to... Stanisława Gągały, choć firmą Gold Drop w Limanowej kieruje p. Stanisław Gągała. Wstyd nie odmieniać nazwisk! Pod błędem podpisali się Małgorzata Cetera-Bulka - Prezes Polska Press, oddział w Krakowie i Redakcja Dziennika Polskiego...

Następne lekceważenie ludzkiego nieszczęścia w wydawanym przez Niemców piśmie - Dziennik Polski dnia 09.03.2021. Kto? Wojciech Mudyny a powinno być Wojciech Mudyna...

Po raz kolejny nominuję gazetę "Dziennik Polski" i - tym razem - Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji Rzeczpospolitej Polskiej. Obie te instytucje żegnają p. mgr inż. Irenę Tyska... Kogo? P. Irenę Tyskę... Wstyd nie odmieniać nazwisk!

I znów o nazwiskach - wydawana przez Niemców gazeta pisze: Mieczysław Pieronka / Kondolencje / Opublikowano w Dziennik Polski dnia 25.02.2021. Mieczysław Pieronek był przez lata członkiem Rady Fundacji Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, a także wieloletnim sekretarzem miasta Kraków...

Dzisiaj nominuję gazetę "Dziennik Polski" i Ogólnopolskie Forum Dyrektorów Powiatowych Urzędów Pracy. Obie te instytucje składają kondolencje p. Andrzejowi Zając... Komu? P. Andrzejowi Zającowi... Wstyd nie odmieniać nazwisk!

Radio Maryja

Poseł Platformy Obywatelskiej, Iwona Hartwich, zawiesza protest opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych. W piątek opuszczą oni Sejm. Powodem ma być stan zdrowotny protestujących. Po niemal trzech tygodniach protestu opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych opuszczą wraz ze swoimi podopiecznymi Sejm. „W piątek opuszczamy Sejm; żeby dalej działać, musimy być zdrowi, czasem trzeba zrobić jeden krok do tyłu, aby później zrobić dwa do przodu” – poinformowała Iwona Hartwich, poseł Platformy Obywatelskiej, inicjatorka protestu.

Opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych, z poseł Iwoną Hartwich na czele, domagali się podniesienia renty socjalnej do najniższego krajowego wynagrodzenia. Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej podjęło dialog z protestującymi, ale nie udało się wypracować wspólnego stanowiska. – Byliśmy zarzucani cały czas oskarżeniami, kłamstwami – mówił Paweł Wdówik, wiceminister rodziny i polityki społecznej, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych. Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej prowadziło równolegle rozmowy z inną grupą protestujących, skupioną w ruchu Osoby z Niepełnosprawnością. Opiekunowie takich osób postulowali, by podjęcie przez nich pracy nie wiązało się z utratą świadczenia pielęgnacyjnego. Tu dialog był konstruktywny i zostały wypracowane konkretne propozycje. Będzie nowe, trzystopniowe świadczenie wspierające dla osób niepełnosprawnych. – Kierowane bezpośrednio do osoby z niepełnosprawnością, nieobwarowane jakimikolwiek dodatkowymi uzależnieniami w rodzaju: dochód na członka rodziny, moment powstania niepełnosprawności i stopień niepełnosprawności – zaznaczył Paweł Wdówik.

Ci, którzy pozostaną przy dotychczasowym świadczeniu pielęgnacyjnym, będą mogli dorabiać do świadczenia. Projekt ustawy w tej sprawie trafił w środę pod obrady Rady Ministrów. Rzecznik rządu, Piotr Müller, przypomniał, że w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy renta socjalna wzrosła o 115 procent. – Ogólne wydatki na potrzeby osób niepełnosprawnych wzrosły z 15,5 mld zł w 2015 roku do 37 mld zł w roku ubiegłym. To pokazuje, że pewne nakłady – i to znaczące w stosunku do lat ubiegłych – zostały poniesione. Oczywiście nie możemy na tym poprzestać. Uważamy, że osoby z niepełnosprawnościami potrzebują dodatkowego wsparcia ze strony państwa i dlatego też takie wsparcie w tej chwili przygotowujemy – wskazał Piotr Müller.

Oczywiście nie można tego zrobić na raz, nie można tego zrobić natychmiast, ale naprawdę wiele zrobiono i pewnie jeszcze wiele przez następne lata będzie zrobione, oczywiście, jeśli rząd się utrzyma - mówi socjolog doktor Mirosław Boruta krakowski.

Poseł Iwona Hartwich zapowiedziała, że w piątek poinformuje o dalszym przebiegu protestu. Choć oficjalnie zawieszony zostanie z powodu stanu zdrowia osób niepełnosprawnych, to nieoficjalnie mówi się, że protest Iwony Hartwich miał nie zyskać politycznego poparcia w Platformie Obywatelskiej.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/zawieszony-protest-opiekunow-doroslych-osob-niepelnosprawnych

Radio Maryja

Badania sondażowe pokazują, że św. Jan Paweł II pozostaje autorytetem dla zdecydowanej większości Polaków. Wciąż rośnie liczba organizacji i wspólnot, które głośno sprzeciwiają się atakom na Ojca Świętego. Są też stanowiska historyków, wskazujących na błędy warsztatowe Ekke Overbeeka, autora książki szkalującej Papieża.

Prof. Janusz Kawecki zareagował od razu. Po materiale TVN-u, oczerniającym św. Jana Pawła II, wysłał skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Liczy ona pięć stron. Profesor, który sam był wcześniej członkiem KRRiT, zarzuca stacji TVN brak rzetelności i kłamstwo. Jednocześnie uważa, że próba dyskredytacji św. Jana Pawła II to działanie przeciwko Polsce. – Przywołałem artykuły, argumenty i przykłady – wskazuje prof. Janusz Kawecki. Do tych argumentów nawiązuje wzór skargi, jaki dziś opublikował „Nasz Dziennik”. Gazeta zachęca, by wyciąć go i wysłać.

Głosy w obronie św. Jana Pawła II płyną z całej Polski. W sobotę w Nowym Targu w specjalnym marszu przejdą górale. W wydarzeniu udział weźmie Związek Podhalan w Polsce. – Od krzyża, Giewontu, idzie dziś przesłanie: „Św. Jan Paweł II był świętym i na wieki wieków tak zostanie” – mówi Marcin Zubek z oddziału Zakopane Związku Podhalan w Polsce.

Za oceanem, w Chicago, Polonia gromadziła się wokół pomnika św. Jana Pawła II. Wierni modlili się. Następnie w Bazylice św. Jacka sprawowana była Msza święta. To spontaniczna inicjatywa, potrzeba serca, by podziękować Bogu za życie i pontyfikat Ojca Świętego – mówi proboszcz w Bazylice św. Jacka w Chicago, ks. Stanisław Jankowski. – Jako zgromadzona Polonia chcemy pokazać, że nie zgadzamy się z wszelkimi formami niesprawiedliwych osądów, jakie towarzyszą osobie św. Jana Pawła II – zaznacza ks. Stanisław Jankowski.

Takie inicjatywy nie biorą się znikąd. Sondaż Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” pokazuje, że dla 70 procent Polaków św. Jan Paweł II pozostaje autorytetem. Blisko tyle samo popiera uchwałę Sejmu w obronie Papieża. Z kolei – według pracowni Social Changes – 73 proc. badanych wskazuje, że Ojciec Święty jest dla nich ważną postacią. To wzrost w porównaniu z poprzednim takim sondażem. – Pokazuje to, że próba uderzenia w Kościół, poprzez pomniejszanie autorytetu Jana Pawła II, jest całkowicie chybiona. (…) Więcej szkody przyniosło to tym, którzy próbowali grać kartą papieską – zwraca uwagę prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W obronie dobrego imienia Ojca Świętego stają uczelnie, wspólnoty i organizacje. Historycy punktują za to nadużycia, po jakie – w szkalowaniu dobrego imienia św. Jana Pawła II – sięgnął Ekke Overbeek. Zresztą, swoją wiarygodność rujnuje sam Holender, gdy mówi o źródłach, z jakich korzysta. Są to media wprost szkalujące Kościół w Polsce.

– Dane bardzo często znajdowałem w mediach marginalnych, skrajnie antyklerykalnych – informuje Ekke Overbeek, autor książki szkalującej św. Jana Pawła II. – My budujemy na prawdzie, a nie na plotce, oszczerstwie, potwarzy i takiej konfabulacji faktów, które nie mają potwierdzenia w prawdzie – podkreśla socjolog, dr Mirosław Boruta Krakowski.

Ekke Overbeek – według informacji, jakie przekazał dyrektor Muzeum Armii Krajowej, dr Marek Lasota – nie wnioskował też do kurii o dostęp do żadnych materiałów, by skonfrontować z nimi dokumenty Służby Bezpieczeństwa. Dr Mateusz Szpytma przypomina za to, że Holender w 2016 roku mocno interesował się powstającym w Markowej Muzeum Rodziny Ulmów. Zadawał mnóstwo pytań. Rozmowa obecnego wiceszefa Instytutu Pamięci Narodowej z Overbeekiem trwała 20 minut i była próbą podważenia sensu budowy muzeum. „Nigdy w życiu (…) nie otrzymałem od jednego człowieka tak wielu i tak tendencyjnych pytań dotyczących jednej sprawy. Były one zresztą skonstruowane bardzo sprytnie, aby wyprowadzić mnie z równowagi. Ekke Overbeek nie był ich autorem. On je tylko odczytał jako swoje” – wyjaśnia Mateusz Szpytma, wiceprezes IPN.

Tymczasem po polskim Sejmie dyskusja o uchwale w obronie dobrego imienia św. Jana Pawła II trafi do Senatu. Stanie się tak, bo swoje projekty zgłosiły tutaj Prawo i Sprawiedliwość oraz Polskie Stronnictwo Ludowe.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/sw-jan-pawel-ii-autorytet-nie-do-podwazenia

Mirosław Boruta Krakowski

Dom im. Józefa Piłsudskiego stoi w miejscu, z którego w 1914 roku wyruszyła Pierwsza Kompania Kadrowa. Dwadzieścia lat później uroczyście otwarto pierwszą część budynku... a we wtorek - 11 kwietnia 2023 roku, ma skończyć się jego dotychczasowa historia, czy na zawsze?

Zapraszam Państwa do wysłuchania dwóch rozmów poświęconych temu miejscu. Gośćmi krakowskiego Biura Solidarnej Polski byli pp. Feliks Stalony-Dobrzański i Krystian Waksmundzki a film zrealizował p. Stefan Budziaszek:

Radio Maryja

Brak samochodów spalinowych, podróż samolotem raz na dwa lata i racjonowanie żywności - to najnowsze plany ekologicznych ideologów. Pierwszy z postulatów wejdzie w życie już za 12 lat.

Parlament Europejski przegłosował zakaz rejestrowania i sprzedaży nowych samochodów spalinowych w UE od 2035 roku. Chodzi zarówno o auta osobowe, jak i dostawcze. - Rewolucja przemysłowa ma miejsce, czy nam się to podoba, czy nie. Musimy odbudować nasz przemysł w oparciu o przyszłość, a przemysł samochodowy może temu przewodzić, jeśli dziś zagłosujecie za tą propozycją - mówił wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, Frans Timmermans. Zielona rewolucja budzi sporo wątpliwości i pytań. Obecnie za najtańsze auto elektryczne na rynku trzeba zapłacić 90 tysięcy złotych, a baterie nie są wieczne i po kilku latach tracą swoje właściwości. Stąd pytanie o rzeczywiste powody unijnej rewolucji w motoryzacji. - Jeśli ktoś zainwestuje w przemysł związany z elektrycznymi samochodami, to z pewnością wkrótce bardzo dobrze zarobi, bo ideologowie w Europie każą mu kupować tylko i wyłącznie takie samochody - analizował Mirosław Boruta Krakowski, socjolog.

Decyzję Europarlamentu musi zatwierdzić jeszcze Rada Europejska, czyli szefowie rządów wszystkich państw członkowskich. Nowym regulacjom sprzeciwiają się politycy Solidarnej Polski. Poseł Tadeusz Cymański przekonywał, że uderzą one w najbiedniejszych. - Ludzie jeżdżą samochodami, na jakie ich stać. Widzimy w bardzo jaskrawy sposób, że dla tych ludzi to jest ograniczenie, to jest wykluczenie - Zielony komunizm - powiedział Tadeusz Cymański.

Wiceminister sprawiedliwości, Sebastian Kaleta, zapowiedział interwencję w TSUE. - Ponieważ ten akt prawny jest elementem pakietu Fit for 55, który znacząco wpływa na suwerenność energetyczną państwa członkowskiego - zaakcentował wiceminister Sebastian Kaleta. Według przewodniczącego klubu KO, Borysa Budki, winę za to ponoszą rządzący. - Decyzje polityczne zapadają na szczeblu rządowym. Rząd premiera Morawieckiego zgodził się na tego typu działania, na osiągnięcie celu klimatycznego - wskazywał Borys Budka. W grudniu 2020 roku premier Mateusz Morawiecki zgodził się na ograniczanie redukcji gazów cieplarnianych w całej Unii do 55 procent do 2030 roku. Zgodę wyraziły wówczas wszystkie państwa Wspólnoty. Unia chce osiągnąć neutralność klimatyczną już w 2050 roku. Do ograniczenia emisji dwutlenku węgla dążą także największe miasta na świecie.

Warszawa należy do formatu C40. Grupa zaleca mieszkańcom miast radykalne ograniczenie spożycia mięsa, nabiału, zakupu ubrań i przemieszczania się. Zalecenia są próbą ingerencji w podstawowe prawa człowieka - zwrócił uwagę Marcin Drewa, politolog. - Nakazujące miastom określone zachowania, określony sposób życia - podkreślił Marcin Drewa. Forsowanie wątpliwych rozwiązań dzieli polską scenę polityczną. - Nie urządzajmy świata ludziom wbrew ich woli. Nie poprzemy. To są wymysły, to są jakieś fanaberie - stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL. - To też jest tak, że nasze społeczeństwo się zmienia i te rzeczy dzieją się trochę już z automatu - dodała Marcelina Zawisza, poseł Lewicy.

Od 1 lipca 2024 roku do centrum Warszawy nie wjadą pojazdy z napędem diesla starsze niż 18 lat oraz auta benzynowe starsze niż 27 lat. Z biegiem czasu normy jeszcze bardziej się zaostrzą. Trzeba znaleźć alternatywę dla Warszawiaków - mówił przewodniczący klubu PiS w Radzie Warszawy, Dariusz Figura. - Takie ruchy rzeczywiście troszeczkę rozumiem, ale z drugiej strony budzą kontrowersję i brak jest zachęt dla mieszkańców Warszawy, to też rzeczywiście rozbudowa transportu publicznego - podsumował Dariusz Figura. Po Krakowie i Wrocławiu, Warszawa jest trzecim miastem w Polsce, które wprowadza Strefę Czystego Transportu.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/zielony-komunizm

Radio Maryja

Chcemy stworzyć listę stu spraw do załatwienia po wyborach, poinformowali liderzy Polski 2050 i PSL-u. Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz nie zapowiedzieli jednak wspólnego startu w wyborach. Tymczasem Platforma Obywatelska nie ogląda się na partnerów i przygotowuje swoje, samodzielne listy (...)

Po zapowiedzi i wspólnej konferencji Szymona Hołowni i Władysława Kosiniaka-Kamysza wielu oczekiwało deklaracji dotyczącej wspólnego startu obu partii w wyborach, jednak liderzy Polski 2050 i PSL-u na razie zapowiadają wspólne prace nad postulatami (...) Jeszcze jest za wcześnie, aby mówić o naszym wspólnym starcie, usłyszeliśmy od liderów obu partii. 11Jedni i drudzy by na tym skorzystali" - podkreśla socjolog doktor Mirosław Boruta Krakowski: 11ugrupowania Szymona Hołowni i Władysława Kosiniaka-Kamysza, jeżeli pójdą razem do wyborów, to każdy z nich zyskuje tą wartość dodatkową związana z elektoratem miejskim i wiejskim równocześnie".

Politycy PSL-u oraz Polski 2050 niejednokrotnie dawali do zrozumienia, że nie podoba im się plan jednej listy opozycyjnej pod skrzydłami Donalda Tuska, ostatecznie nie przekreślają jednak tego scenariusza (...) Tymczasem Platforma Obywatelska rozpoczyna przygotowania do samodzielnego startu w wyborach (...) Politycy partii w nieoficjalnych rozmowach przyznają, że w kampanii liczyć się będą tylko największe partie i - tu cytat - "PSL i Polska 2050 przyjdą do nas na kolanach" (...) "Oni jak zwykle myślą tylko i wyłącznie o sobie i tu smutna wiadomość dla przedstawicieli opozycji, startowali już razem, startowali osobno, bo właśnie myśleli tylko i wyłącznie o tym w jakiej konfiguracji startować", wskazuje poseł Robert Gontarz z Prawa i Sprawiedliwości (...)

Fragmenty tekstu i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/multimedia/informacje-dnia-07-02-2023-20-00

Radio Maryja

Platforma Obywatelska zaliczyła poważną wpadkę. Chciała uderzyć w premiera Mateusza Morawieckiego przekonując, że prowadzi on prorosyjską politykę. Użyte słowa szefa rządu były jednak cytatem z Donalda Tuska. Platforma Obywatelska zamieściła w mediach społecznościowych nagranie, które miało wskazywać na prorosyjskie działania premiera Mateusza Morawieckiego. Problem jednak w tym, że wyrwane z kontekstu zdanie było w rzeczywistości cytatem z Donalda Tuska, przytoczonym przez szefa rządu. Spot szybko zniknął z profilu Platformy Obywatelskiej, a politycy partii próbują przemilczeć sprawę.

– Ten spot nie był wtopą? Ten, który został usunięty z social mediów Platformy Obywatelskiej? – zapytał dziennikarz. – Pokazywał prawdziwe działania rządu Mateusza Morawieckiego – odpowiedział Arkadiusz Myrcha, poseł Platformy Obywatelskiej. Dzięki internetowi manipulację łatwo zweryfikować. Jednak sieć jest idealnym narzędziem do manipulowania wyborcami. Platforma Obywatelska liczy na ludzką naiwność – wskazał socjolog, dr Mirosław Boruta Krakowski. – Być może dla wielu ludzi obraz premiera Morawieckiego, mówiącego o przyjaźni z Rosją, gdzieś tam utkwi. Może nie wszyscy zainteresują się tym, że to było zmanipulowane – zauważył.

W ostatnim czasie manipulacji i kłamstw w wykonaniu Platformy jest coraz więcej – wskazał poseł Piotr Kaleta z PiS. – PO zawsze była dobra w fake newsach, w podżeganiu czy szczuciu na innych, a teraz mamy do czynienia z pokazaniem, że oni nie cofną się przed niczym – dodał. Platforma oskarża polski rząd o prorosyjskość, a tymczasem to jej członkowie wypowiadają słowa, które podchwytuje później moskiewska propaganda. „Pan wierzy w to, że rząd PiS przez moment myślał o rozbiorze?” – zapytał dziennikarz Radia ZET. „Myślę, że miał moment zawahania w pierwszych 10 dniach wojny, gdy wszyscy nie wiedzieliśmy, jak ona pójdzie, że może Ukraina upadnie” – twierdził były szef polskiej dyplomacji, a obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia Platformy Obywatelskiej, Radosław Sikorski.

Wcześniej polityk sugerował, że to Amerykanie wysadzili gazociąg Nord Steram – przypominał prof. Arkadiusz Jabłoński. – To jest clou słów pana Sikorskiego. Sugerowanie, że Polska ma jakiś interes w prowadzeniu czy w pomocy Ukrainie w wojnie z Rosją. To są tego typu zagrywki – dodał. Zaklinać rzeczywistość próbuje cały czas Donald Tusk. Odcina się od obciążającej go przeszłości ośmiu lat rządów koalicji PO-PSL. Niedawno przekonywał, że w trakcie protestu górników pod siedzibą JSW osiem lat temu nikt nie strzelał do górników. – Nikt nie zginął, nikt nie był ranny. Nikt do górników nie strzelał – powiedział wówczas Donald Tusk, przewodniczący PO. W trakcie protestu policja użyła broni gładkolufowej. Poszkodowanych zostało ponad 20 osób, w tym reporterka TV Trwam. Donald Tusk unika też tematu wyprowadzenia 150 mld złotych z Otwartych Funduszy Emerytalnych. Dziś przekonuje, że nikt nie stracił nawet złotówki. Z kolei jesienią 2013 mówił: „pieniądze zgromadzone w OFE nie są własnością Polaków”. Politycy, manipulując faktami i wypowiedziami, liczą na krótką pamięć wyborców. – Ludzie do końca nie będą w stanie sprawdzić, na ile jakieś kłamstwa są możliwe do zweryfikowania – wskazał prof. Arkadiusz Jabłoński. Zbliżające się wybory parlamentarne oraz wzmożenie działań kampanijnych będzie przynosiło kolejne manipulacje. Wyborcy muszą być zatem bardzo czujni.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/brudna-polityczna-gra

Radio Maryja

Sejm zajmował się zmianami w Kodeksie wyborczym. Ich główne zadanie to poprawa wyborczej frekwencji. Przepisy krytykuje opozycja. Nowelizacja ma przede wszystkim poprawić frekwencje. Ma się do tego przyczynić większa liczba lokali wyborczych – tłumaczy poseł Marek Ast z Prawa i Sprawiedliwości. – W tej chwili mamy 27 tys. lokali wyborczych. Szacujemy, że po ewentualnych zmianach będzie ich 33 tysiące – wylicza poseł Marek Ast.

Rządzący chcą też zapewnić darmowy transport do lokali wyborczych i z powrotem mieszkańcom gmin, w których nie ma dostępu do komunikacji zbiorowej. Ma również powstać Centralny Rejestr Wyborców, w którym będą gromadzone dane o głosujących. Z kolei każdy członek komisji wyborczej będzie miał prawo do nagrywania głosownia oraz liczenia głosów – informuje pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa, Janusz Cieszyński. – Do tego będzie miała dostęp komisja wyborcza czy Krajowe Biuro Wyborcze i to posłuży temu, żeby wszelkie wątpliwości, które zostaną zgłoszone i będą udokumentowane, mogły być rzetelnie rozstrzygnięte – wyjaśnia Janusz Cieszyński.

Liberalno-lewicowa opozycja uważa, że propozycje rządzących mają poprawić wynik Prawa i Sprawiedliwości. – Prawo wyborcze powinno szanować święto demokracji. W Polsce prawo wyborcze po zmianach, które proponuje Prawo i Sprawiedliwość, ma służyć partii, żeby łatwiej wybory wygrywała – przekonuje przewodniczący KP Lewicy, Krzysztof Gawkowski. Zjednoczona Prawica może liczyć na duże poparcie w małych ośrodkach, gdzie do tej pory dostęp do lokali wyborczych był utrudniony. Opozycja krytykuje również moment wprowadzania zmian. Przepisy wejdą w życie niedługo przed jesiennymi wyborami. Natomiast Koalicja Obywatelska zaproponowała daleko idącą zmianę, polegającą na możliwości głosowania korespondencyjnego. – Pójdźcie po rozum do głowy, wprowadźmy głosowanie korespondencyjne. Zastanówmy się nad tym, a nie mamy jeden wielki bałagan – mówi poseł Robert Kropiwnicki z Koalicji Obywatelskiej.

Do wyborów pozostało dziewięć miesięcy. Nieoficjalna kampania trwa jednak już od dawna. Opozycja atakuje rząd, często wykorzystując nieprawdziwe informacje. Senator Stanisław Gawłowski z Koalicji Obywatelskiej udostępnił w mediach społecznościowych grafikę, którą starał się przekonać, że w Polsce zarabia się najmniej w całej Europie. Wpis senatora kolportowali dalej m.in. wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej, Izabela Leszczyna, oraz były wicepremier i minister finansów w rządzie Donalda Tuska, Jan Rostowski. Tymczasem okazało się, że grafika przedstawia dane z 2012 roku z czasu rządów PO-PSL. Socjolog, dr Mirosław Boruta Krakowski, podkreśla, że trzeba być czujnym na takie zagrywki opozycji. – Bardzo wielu z nas tego nie sprawdzi i zostanie nam tylko osad czy przeświadczenie, że za Platformy było dużo lepiej, niż jest teraz za rządów PiS – wskazuje dr Mirosław Boruta Krakowski.

Manipulacja to nic nowego w wykonaniu opozycji – mówi poseł Piotr Kaleta z Prawa i Sprawiedliwości. – Dobrze by było, gdyby pan senator zajął się swoimi sprawami, a dopiero później zajął się komentowaniem. Zawsze mu to słabo wychodziło. Jak się okazuje, w tym obszarze nic się nie zmieniło – podkreśla poseł Piotr Kaleta. – Jest taka zasada przed wyborami, żeby popełniać jak najmniej błędów – dodaje poseł Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej. Tymczasem szef Platformy Obywatelskiej, Donald Tusk, dokonał ostatnio podobnej manipulacji. Polityk podczas jednego ze spotkań z wyborcami stwierdził, że sprawdził giełdowe ceny gazu i są one mniejsze niż przed wybuchem wojny na Ukrainie, czego nie widać na rozliczeniach.

– To wymaga tylko dobrej woli i mocnej decyzji, żeby rachunek za gaz w polskim domu był o połowę niższy – przekonywał Donald Tusk. „To oczywiste kłamstwo. Dziś cena na Towarowej Giełdzie Energii to około 313 zł, a my sprzedajemy gaz dla gospodarstw domowych za 200,17 zł i to od ponad roku!” – odpowiedziało PGNiG Obrót Detaliczny. Fakenews staje się podstawowym narzędziem w rękach polityków – mówi medioznawca z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, dr Wojciech Wciseł. – Fakenews jest bardzo skutecznym, ale też i niebezpiecznym narzędziem manipulacji, dlatego że w dobie nowych mediów jest trudny do szybkiego zidentyfikowania – zaznacza dr Wojciech Wciseł. Trzeba o tym pamiętać, tym bardziej że im bliżej terminu wyborów, tym więcej będzie takich manipulacji.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/sejm-obradowal-nad-zmianami-w-kodeksie-wyborczym

Radio Maryja

Nowy rok w polskiej polityce to rok wyborów parlamentarnych. Rząd Zjednoczonej Prawicy stawia sobie za cel doprowadzenie do wypłaty środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Kontynuowana będzie także walka ze skutkami kryzysu energetycznego oraz rozmowy z Niemcami w sprawie wypłaty reparacji wojennych. Utrzymane zostaną dotychczasowe programy społeczne i wprowadzone zostaną nowe rozwiązania mieszkaniowe.

Dla partii politycznych rozpoczynają się najważniejsze miesiące przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. Rząd Zjednoczonej Prawicy wciąż zabiega o środki z Funduszu Odbudowy. Na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które odbędzie się 11 stycznia, posłowie zajmą się projektem nowelizującym ustawę o Sądzie Najwyższym. Rzecznik rządu, Piotr Müller, zaapelował o szerokie poparcie projektu, który ma odblokować unijne środki. – W tej chwili mamy ustawę, która to de facto czyni, więc jest idealna okazja, aby opozycja przeszła od słów do czynów i mogła przysłużyć się w tym obszarze – mówił Piotr Müller.

Według polityków opozycji środków nie otrzymujemy, gdyż polski rząd nie wypełnia wymogów Komisji Europejskiej. Opozycja zapowiedziała poprawki do projektu. Jak podkreślił Czesław Siekierski, poseł PSL, przyjęcie zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym w dużej mierze będzie uzależnione od stanowiska Solidarnej Polski. – Czy będzie zgoda między PiS a Solidarną Polską. Po stronie PiS jest pewnego rodzaju potrzeba działania na rzecz uruchomienia KPO – oznajmił Czesław Siekierski. Polski rząd dalej będzie wspierał walczącą Ukrainę – zapewnił rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Łukasz Jasina. Nie chodzi tylko o wsparcie militarne. – Ministerstwo Spraw Zagranicznych będzie dbało o odpowiednią aktywność na forach organizacji międzynarodowych, w których takie wsparcie staramy się budować – powiedział Łukasz Jasina. Jak wskazał, będą także kontynuowane starania o wypłatę reparacji wojennych od Niemiec. – Ministerstwo Spraw Zagranicznych wysłało już 51 not dyplomatycznych informujących o złożeniu przez Polskę roszczeń w sprawie odszkodowań. Na pewno to dopiero początek dość szerokiego działania, jakie jest planowane na 2023 rok – oznajmił rzecznik MSZ.

– Sprawa reparacji jest bardzo trudna pod kątem prawnym i politycznym, natomiast jest tu drugie dno całej sprawy. Samo wyciągnięcie tej karty może dać rządowi przewagę w pewnych negocjacjach chociażby w obrębie UE – dodał Piotr Siekański, politolog. Ministerstwo Rozwoju i Technologii liczy z kolei na jak najszybsze wdrożenie programu Pierwsze Mieszkanie. Projekt zakłada dwuprocentowy kredyt z dopłatami państwa na zakup pierwszego mieszkania. Minister Waldemar Buda chce, aby z programu można było korzystać od pierwszego lipca. – To jest bardzo dobry moment, żeby wyjść z taką propozycją. Nie będzie brakowało mieszkań, które będzie można kupić, tym bardziej że program jest dedykowany również rynkowi wtórnemu – rzekł minister Waldemar Buda.

Minister klimatu, Anna Moskwa, przypomniała, że w związku z kryzysem energetycznym gospodarstwa domowe są objęte zamrożonymi stawkami cen za prąd i gaz. Do Polski wciąż będzie importowany węgiel, co zapewni ciepło w polskich domach. – Import przez spółki, który był wcześniej realizowany PGE Paliwa i Węglokoks, nadal będzie się odbywał. Mamy już większe zapasy – poinformowała minister Anna Moskwa. Wiceminister rodziny i polityki społecznej, Stanisław Szwed, zapewnił z kolei, że w przyszłym roku Polacy nadal będą korzystać z programów społecznych. – To są setki miliardów złotych, które trafią do polskich rodzin. Jeżeli tego nie chcemy stracić, to warto postawić na PiS – przekonywał wiceminister Stanisław Szwed.

O tym, kto utworzy nowy rząd, Polacy zadecydują w jesiennych wyborach parlamentarnych. Prawo i Sprawiedliwość chce zwiększyć frekwencję wyborczą za pomocą ustawy. Prace nad nią mogą ruszyć na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Chodzi o zwiększenie liczby lokali wyborczych, zapewnienie transportu do lokali wyborczych dla osób niepełnosprawnych oraz wprowadzenie mężów zaufania. – To są bardzo dobre zmiany, dlatego że one pozwolą zwiększyć frekwencję wyborczą. Im większa frekwencja, tym większy stempel demokratyczny na wynikach – zaznaczył dr Mirosław Boruta Krakowski, socjolog. Opozycja przekonywała jednak, że zmiany proponowane przez Prawo i Sprawiedliwości mają pomóc partii wygrać wybory. – Widać, że bardziej jest to związane z trudnym położeniem politycznym PiS i z tym, iż stara się zmaksymalizować swój wynik wyborczy, dowożąc swoich wyborców do lokal wyborczych – podsumował Jan Grabiec, rzecznik PO. Według sondażu pracowni Estymator to Prawo i Sprawiedliwość ma największe szanse na wygranie wyborów parlamentarnych w tegorocznym głosowaniu. Na partię Jarosława Kaczyńskiego chce zagłosować ponad 36 proc. ankietowanych. Koalicja Obywatelska może liczyć na niemal 29 proc. głosów.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/polityczny-plan-na-2023-rok

To właśnie tego wieczoru -
Od bardzo wielu wieków -
Pod strzechą pięknej kolędy -
rodzi się Bóg w człowieku...

Wszystkiego co najwspanialsze i najpiękniejsze
na te Święta i ten Nowy - 2023 - Rok 😉
Serdeczności w imieniu Zespołu Krakowa Niezależnego
Mirosław Boruta Krakowski

Życzenia wzbogaca pięć zdjęć bożonarodzeniowej szopki ze stolicy Malty - Valletty. Autorem zdjęć jest p. Andrzej Kalinowski, zapraszamy:
https://photos.app.goo.gl/1wMfp44MXbvUvYXC6

Boże Narodzenie... Dzieląc się wigilijnym opłatkiem składamy Państwu z serca płynące życzenia wszelkich darów, a zwłaszcza wiary, nadziei i miłości (Grota Narodzenia, fot. p. Andrzej Kalinowski).

A przy tej okazji wszelkiej pomyślności w Nowym - 2023 - Roku, zdrowia, życzliwości, wspaniałych przyjaciół i odwagi w podejmowaniu życiowych wyzwań i dróg, nawet jeśli zmuszają nas one do wędrówki nieznanymi szlakami...

W imieniu Zarządu i Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie:

- dr Mirosław Boruta Krakowski, prezes

Radio Maryja

Ostatnie dni to pokaz podwójnych standardów w polskim sądownictwie. Celebryci i antyrządowi aktywiści są uniewinniani, a przedstawiciele partii rządzącej muszą zmagać się z absurdalnymi karami.

Sąd Apelacyjny w Warszawie przyznał nieprawomocnie Radosławowi Sikorskiemu kwotę ponad 700 tysięcy złotych od Jarosława Kaczyńskiego. Chodzi o wywiad z 2016 roku, w którym prezes PiS-u oceniał, że Sikorski dopuścił się zdrady dyplomatycznej. – Kwestia przeprosin czy jakiś dóbr osobistych nie powinna zmierzać do tego, że się niszczy człowieka, bo taka kwota w Polsce jest właściwie zniszczeniem. I to nie dotyczy tylko prezesa Kaczyńskiego, ale każdego, którego by to dotknęło – powiedział Kazimierz Smoliński, poseł PiS, członek sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Adrian Salus, pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego, poinformował, że Izba Cywilna Sądu Najwyższego rozpatruje skargę kasacyjną dotyczącą wyroku. Do tego czasu sąd apelacyjny powinien wstrzymać się z wykonaniem orzeczenia – podkreślił socjolog dr Mirosław Boruta Krakowski. – Cała nadzieja w tym, że sądy są wieloinstancyjne. Znajdzie się ktoś mądrzejszy, kto to wyprostuje – oznajmił dr Mirosław Boruta Krakowski. Liberalno-lewicowa opozycja z zadowoleniem przyjęła decyzję sądu wobec prezesa PiS. – Ja się cieszę z tego, że są jakieś niezależne sądy. Jedne wyroki mi się bardziej podobają, inne wyroki mogą mi się mniej podobać, ale wierzę w to, że są niezależni sędziowie – mówiła Katarzyna Lubnauer, poseł KO. – Trzeba uważać na to co się mówi, szczególnie w życiu publicznym. W związku z czym trzeba być odpowiedzialnym za swoje słowa, a to kosztuje – stwierdził Dariusz Wieczorek, poseł Lewicy.

W ostatnich dniach kontrowersyjnych decyzji sądów było więcej. We wtorek Sąd Rejonowy w Pruszkowie umorzył postępowanie przeciwko oskarżonej aktorce Barbarze K.-S. Powodem sprawy był internetowy wpis celebrytki, w którym atakowała funkcjonariuszy Straży Granicznej (...) Sąd uznał, że wpis nie zawiera znamion czynu zabronionego. – Sąd stracił okazję do tego, aby stanąć na straży godności Straży Granicznej – zaznaczył Stanisław Tyszka, poseł Konfederacji. Prokuratura Okręgowa w Warszawie złoży zażalenie. „…Wskazana wypowiedź w żadnej mierze nie mieściła się w granicach wolności słowa. Fakt, że była ona emocjonalna nie wpływa na ocenę znamion zarzucanego czynu…” – zaznaczyła Aleksandra Skrzyniarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Z kolei Paweł Kasprzak, lider tzw. Obywateli RP, został prawomocnie uniewinniony w sprawie za znieważenie i naruszenie nietykalności policjanta. Uniewinnił go sędzia Piotr Kluz, wiceminister sprawiedliwości w czasie rządów PO-PSL. Z kolei w połowie listopada Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu do jednego z wyroków uznał, że Trybunał Konstytucyjny jest „zainfekowany bezprawnością”.

Sąd nie ma kompetencji do kontrolowania Trybunału – akcentowała jego prezes, Julia Przyłębska. „Wszyscy sędziowie Trybunału Konstytucyjnego wybrani przez Sejm, od których prezydent przyjął ślubowanie, jak i wszyscy sędziowie powołani przez prezydenta, są sędziami w rozumieniu Konstytucji. (…) Inne stwierdzenia, niezależnie od miejsca i formy ich publikacji, są jedynie pozaprawnymi opiniami”- wskazała Julia Przyłębska, prezes Trybunału Konstytucyjnego. Ponadto portal wPolityce.pl poinformował, że była Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego, Małgorzata Gersdorf, usłyszała zarzuty dyscyplinarne. W styczniu 2020 roku sędziowie Sądu Najwyższego powołani przed reformą KRS niezgodnie z konstytucją i z pominięciem sporu kompetencyjnego, podważyli status sędziów i samej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

– Partia „Iustitia” jest największą partią polityczną w polskim wymiarze sprawiedliwości. Promuje tego typu postawy, tego typu działania i to jest bulwersujące – powiedział Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości. Reforma sądownictwa była jednym ze sztandarowych programów Zjednoczonej Prawicy i oczekiwaniem milionów wyborców. Jednak nie na wszystkie nasze propozycje była polityczna zgoda – zwrócił uwagę Marcin Romanowski. – Trzeba było to zrobić 2016-2017 roku. Niestety, te rozwiązania dotyczące Sądu Najwyższego, KRS zaproponowane przez pana prezydenta nie rozwiązały problemu reformy wymiaru sprawiedliwości – przypomniał wiceminister sprawiedliwości. Solidarna Polska przygotowała pod koniec ubiegłego roku projekt szerokiej reformy sądów powszechnych. Jej głównym celem jest spłaszczenie struktury tylko do sądów okręgowych i regionalnych. Prace nad projektem trwają w sejmowej komisji sprawiedliwości.

Fragmenty tekstu i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/podwojne-standardy-sadow

Radio Maryja

Prokurator Ewa Wrzosek została zawieszona na pół roku. Prokuratura Regionalna w Szczecinie chce odebrać jej immunitet. Sprawa dotyczy domniemanego przekazania poufnych informacji dotyczących śledztwa i współpracy z prezydentem Warszawy, Rafałem Trzaskowskim.

Prokuratura Regionalna w Szczecinie chce uchylić immunitety dwóm warszawskim prokuratorom. „Zebrany materiał dowodowy pozwala na sformułowanie zarzutów popełnienia przestępstw przez prokuratorów: Ewę W. oraz Małgorzatę M., które polegało na przekazaniu informacji z toczącego się postępowania karnego osobom nieuprawnionym” – poinformowała Prokuratura Regionalna w Szczecinie. Obie prokurator na razie nie usłyszały zarzutów, ponieważ chroni je immunitet. Prokurator Ewa Wrzosek miała przekazać współpracownikom Rafała Trzaskowskiego wyniki badań toksykologicznych kierowcy autobusu miejskiego, który doprowadził do śmiertelnego wypadku na moście Grota-Roweckiego w Warszawie w 2020 roku. Trwała wtedy kampania prezydencka. „Ewa muszę wiedzieć o krwi pierwszy. Znaczy po tobie” – pisał do prokurator Ewy Wrzosek Michał Domaradzki, szef Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w warszawskim ratuszu.

Mamy do czynienia z działaniem, które jest niezgodne z prawem – ocenił Stanisław Zapotoczny, prawnik. – Informacje wypłynęły do osób, które nie mają do nich uprawnienia. Stąd z jednej strony powinna być tutaj ściśle przestrzegana tajemnica postępowania, a z drugiej strony można wyrządzić krzywdę bądź szkodę osobie, w stosunku do której toczyło się śledztwo – wskazał Stanisław Zapotoczny. Prokurator Ewa Wrzosek nie zajmowała się sprawą wypadku, gdyż toczyła się ona w innej jednostce. Informacje uzyskiwała od drugiej prokurator – Małgorzaty M., która też usłyszała zarzuty. Wiele wskazuje na to, że prokurator Wrzosek miała świadomość, że informacje trafiają bezpośrednio do Rafała Trzaskowskiego. W korespondencji używała jego inicjałów: „RT”. „Dawaj do RT zanim dotrze z innego źródła” – zaznaczyła prok. Ewa Wrzosek, pisząc do Michała Domaradzkiego. „Gosieńka, RT jest Twoim dłużnikiem – a ja trzy razy bardziej” – oznajmiła z kolei w korespondencji elektronicznej kierowanej do Małgorzaty M.

Wypadki autobusowe w stolicy mogły stać się obciążeniem dla walczącego o fotel prezydencki Rafała Trzaskowskiego. Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej przekonuje jednak, że o niczym nie widział, a zarzuty są bezpodstawne. – Czy prokuratura naprawdę nie ma dzisiaj w Polsce, w tak trudnym czasie, niczego lepszego do roboty? To wszystko jest absolutnie motywowane politycznie – stwierdził prezydent stolicy. Prokurator Ewa Wrzosek utrzymuje, że jest jedną z osób, które były bezpodstawnie podsłuchiwane przez służby systemem szpiegującym Pegasus. Twierdzi również, że prowadzone wobec niej działania są zemstą za to, że wszczęła śledztwa w sprawie wyborów kopertowych. – Nie dam się zastraszyć. To jest celowy atak skierowany na mnie i na stowarzyszenie Lex Super Omnia – podkreśliła Ewa Wrzosek. Prokurator Wrzosek otwarcie krytykuje reformę wymiaru sprawiedliwości oraz rząd Zjednoczonej Prawicy. Kilka miesięcy temu musiała tłumaczyć się przełożonym z pomawiania Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro. Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości, podkreślił, że Ewa Wrzosek nieetycznie wykonywała swoją pracę i była dyspozycyjna wobec polityka, Rafała Trzaskowskiego. – To bardzo zasmucające. To pokazuje jak w soczewce, że hasła o „praworządności” i „apolityczności” można włożyć między bajki. Tak naprawdę tu chodzi o polityczny i partyjny interes – akcentował Marcin Warchoł.

Dla opozycji prokurator Ewa Wrzosek i tak będzie bohaterem – mówił socjolog, dr Mirosław Boruta Krakowski. – Notowania pani prokurator i pana prezydenta Warszawy po prostu wzrosną. Niezłomnie „walczą z wrogiem” – zaznaczył socjolog. Dopiero po uzyskaniu prawomocnego orzeczenia Sądu Najwyższego możliwe będzie kontynuowanie śledztwa wobec Ewy Wrzosek i Małgorzaty M. Dalszy tok śledztwa zależy zatem od decyzji Sądu Najwyższego, który rozstrzygnie o ich immunitetach.

Tekst i zrzuty ekranowe za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/prokuratorzy-zaangazowani-w-kampanie-wyborcza

Radio Maryja

Prawo i Sprawiedliwość straciło władzę w sejmiku województwa śląskiego. Klub PiS opuściła trójka radnych oraz marszałek Jakub Chełstowski. Wszyscy dołączyli do Ruchu Samorządowego: Tak! Dla Polski. Prezes Prawa i Sprawiedliwości,

Jarosław Kaczyński, w miniony weekend znów spotkał się z wyborcami. Tym razem na Śląsku. – Kto wygrywa na Śląsku, wygrywa w Polsce – stwierdził wówczas polityk. Wystąpieniom prezesa z bliska przysłuchiwał się marszałek województwa – Jakub Chełstowski z Prawa i Sprawiedliwości. Polityk już wtedy wiedział, co wydarzy się w poniedziałek w sejmiku wojewódzkim. Radni z PO, PSL i SLD, wsparci przez marszałka i troje byłych radnych PiS, odwołali członków zarządu związanych z Prawem i Sprawiedliwością, w tym przewodniczącego sejmiku, Jana Kawuloka.

W ich miejsce wybrano samorządowców z opozycji. Radni i marszałek, którzy opuścili PiS, przeszli do Ruchu Samorządowego Tak! Dla Polski, współpracującego z opozycją. Jak tłumaczył jeden z radnych, Rafał Kandziora, samorządowcy nie zgadzają się z polityką PiS wobec Brukseli. – Co z tego, że marszałek województwa wynegocjował duże środki unijne w postaci ponad pięciu mld zł, jeżeli uruchomienie ich czy realizacja zadań, inwestycji województwa śląskiego jest wciąż pod dużym znakiem zapytania? – pytał radny.

W 2018 roku większość Prawy i Sprawiedliwości w sejmiku dał radny Wojciech Kałuża, który zdobył mandat, startując z listy KO, a następnie przeszedł do PiS. Teraz Prawo i Sprawiedliwość straciło większość, a opozycja świętuje sukces. „Po Kałużach niedługo śladu nie będzie, nie tylko na Śląsku” – napisał na Twitterze Donald Tusk. Szef PO od dłuższego czasu był zaangażowany w zorganizowanie wolty w sejmiku. Opozycja jest pewna, że wydarzenia na Śląsku to krok w stronę wygrania przez nią wyborów parlamentarnych. – To początek sypania się PiS-u. Nawet członkowie PiS-u, ludzie, którzy pełnili ważne funkcje w PiS-ie, widzą, że PiS prowadzi Polskę do ruiny – ocenił poseł KO Marek Kierwiński. – Czy się to Jarosławowi Kaczyńskiemu podoba czy nie, to samorządowcy, którzy do tej pory byli związani z tą partią, po prostu od PiS-u odchodzą, bo nie godzą się na politykę, jaką dzisiaj forsuje centrala Prawa i Sprawiedliwości – stwierdził rzecznik PSL, Miłosz Motyka.

Strata władzy na Śląsku to dla Prawa i Sprawiedliwości poważny problem wizerunkowy. Wyborcy mogą zapamiętać tę porażkę – wskazała politolog prof. Małgorzata Myśliwiec z Uniwersytetu Śląskiego. – Sygnał, że najprawdopodobniej wyczucie koniunktury politycznej przez Jakuba Chełstowskiego, marszałka województwa, doprowadziło do takiej sytuacji, może być bardzo złym prognostykiem dla Prawa i Sprawiedliwości w nadchodzącym roku wyborczym – zaznaczyła politolog. Sprawę wolty w sejmiku śląskim skomentował sam Jarosław Kaczyński. „Nie ukrywam, było to zaskoczenie mocno nieprzyjemne, ale cóż, takie rzeczy się zdarzają. (…) Musimy uważniej obserwować różnych ludzi, którzy są wysuwani na wysokie, bardzo ważne stanowiska. Na pewno będziemy się zabezpieczali przed tego rodzaju błędami” – mówił prezes PiS.

– To na pewno dla partii rządzącej jest duży kłopot, ale z drugiej strony do wyborów rok i – jak optymistycznie powtarzają jej przywódcy – za rok wszystko wróci do normy – ocenił socjolog dr Mirosław Boruta Krakowski. Tymczasem portal TVP Info podał, że 4 sierpnia marszałek Jakub Chełstowski został członkiem Rady Nadzorczej spółki kontrolowanej przez prezydenta Opola, współpracującego z PO. Rządzący uważają, że to nie różnica zdań, ale lokalne interesy zdecydowały o buncie marszałka i radnych.

Tekst i zrzuty ekranowe: https://www.radiomaryja.pl/informacje/pis-utracilo-wladze-w-sejmiku-woj-slaskiego