Przeskocz do treści

krakowniezaleznymkInformacja własna

O godz. 16:00 modlitwą i złożeniem wiązanek kwiatów na sarkofagu śp. Pary Prezydenckiej – Lecha i Marii Kaczyńskich, Krakowianie i Goście Naszego Miasta rozpoczęli uroczystości 47-mej Miesięcznicy Smoleńskiej. Chwilę później w Archikatedrze Wawelskiej odprawiona została koncelebrowana Msza Święta w intencji śp. Pary Prezydenckiej oraz Wszystkich Ofiar Tragedii Smoleńskiej. Mszę Świętą zamówił Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, organizator Miesięcznic Smoleńskich od sierpnia 2010 roku.

20140310ms1Po Mszy Świętej odbyło się przejście pod Krzyż Narodowej Pamięci – Krzyż Katyński (fot. p. Zbigniew Galicki), zapalenie 96 białych i czerwonych zniczy, modlitwa za Ofiary Tragedii Smoleńskiej i słowo poświęcone pamięci Ofiar i Polsce.

Tym razem uzupełnione przez słowa o Bohaterach Ojczyzny -  Żołnierzach Niezłomnych i o tak bliskiej Polsce Ukrainie.

20140310ms2Modlili się i przemawiali kolejno: p. Mirosław Boruta, przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki; ksiądz dr hab. Henryk Majkrzak SCJ, prowadzący modlitwę i rozważania; p. Natalia Moroz, Ukrainka z Kijowa, bezpośrednia uczestniczka protestów i walk o wolność Ukrainy od Rosji (fot. p. Zbigniew Galicki); p. Krzysztof Bzdyl, przewodniczący Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 oraz p. Marek Michno, wiceprzewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.

Warto i trzeba dodać, że wiązanki kwiatów na sarkofagu śp. Pary Prezydenckiej i przy Krzyżu Narodowej Pamięci – Krzyżu Katyńskim złożyły delegacje Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie, Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki oraz Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” Regionu Małopolska.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia fotoreportażu oraz filmu z uroczystości. Autorem zdjęć jest p. Tomasz Kowalczyk a filmu p. Stefan Budziaszek:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/10Marca2014
https://www.youtube.com/watch?v=x18gOyDg0ps

Publikujemy także okolicznościowy Apel Klubów Gazety Polskiej i tekst Modlitwy Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych:

klubygazetypolskiejSzanowni Państwo,

za miesiąc będziemy obchodzić czwartą rocznicę smoleńskiej zbrodni. Już dzisiaj chyba żaden myślący Polak nie może mieć wątpliwości, że putinowska Rosja jest zdolna do najgorszych zbrodni. To jej najemnicy brali udział w mordowaniu Ukraińców na Majdanie. Dzisiaj rosyjskie wojska napadły suwerenne państwo i okupują fragment terytorium naszego sąsiada. W cieniu tego konfliktu pozostaje tragedia narodu syryjskiego. Z  rąk reżimu popieranego przez Moskwę zginęło tam 150.000 osób w tym kobiety i dzieci zatrute gazem i zabijane napalmem.  Czy władze takiego Państwa mogły cofnąć się przed zamordowaniem Prezydenta, który walczył o prawo do wolności narodów Europy Wschodniej?

Rocznica zbrodni smoleńskiej powinna być dla nas wszystkich wezwaniem do protestu przeciwko rosyjskiemu imperializmowi. Wszyscy, którzy mogą niech stawią się w Warszawie. Organizujmy ludzi z naszych społeczności, mobilizujmy przyjaciół i znajomych. Zapraszamy naszych Braci z innych narodów w przeszłości i obecnie prześladowanych przez Moskwę. Szczególne zaproszenie kierujemy do Ukraińców. Niech będzie to manifestacja wolności i solidarności narodów Europy Środkowej i Wschodniej. To prawdziwa realizacja testamentu Lecha Kaczyńskiego.

Kluby Gazety Polskiej

Modlitwa Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych:

krzyznszPanie Boże Wszechmogący – daj nam siły i moc wytrwania w walce o Polskę, której poświęcamy nasze życie.

Niech z krwi niewinnie przelanej braci naszych, pomordowanych w lochach gestapo i czeki, niech z łez naszych matek i sióstr, wyrzuconych z odwiecznych swych siedzib, niech z mogił żołnierzy naszych, poległych na polach całego świata – powstanie Wielka Polska.

O Mario, Królowo Korony Polskiej – błogosław naszej pracy i naszemu orężowi. O spraw Miłościwa Pani – Patronko naszych rycerzy, by wkrótce u stóp Jasnej Góry i Ostrej Bramy zatrzepotały polskie sztandary z Orłem Białym i Twym wizerunkiem.

Informacja własna 

W niedzielne popołudnie, 9 marca 2014 roku, przy pięknej pogodzie rozpoczęła się manifestacja pod Teatrem im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Na apel Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 odpowiedziało kilkadziesiąt osób, w tym członkowie obu Krakowskich Klubów Gazety Polskiej.

20140309ptsP. Krzysztof Bzdyl (fot. Mirosław Boruta), jako organizator zgromadzenia, zwracał uwagę na konieczność usunięcia pomników sowieckich, których setki do dzisiaj stoją na głównych placach polskich miast i miejscowości. Wśród przemawiających był również p. Jacek Smagowicz z Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Przyczyną zorganizowania manifestacji w tak ważnym dla Krakowa miejscu był odbywający się tego dnia w Narodowym Teatrze koncert piosenki rosyjskiej. Uczestnicy pikiety, nie mogąc pogodzić się z promowaniem kultury rosyjskiej w dniach, gdy wojska Federacji Rosyjskiej, łamiąc wszelkie traktaty i prawo międzynarodowe, napadają na ukraiński Krym, postanowili zaprotestować. Manifestacja odbyła się na godzinę przed rozpoczęciem koncertu, zatem każdy widz wchodzący do teatru mógł usłyszeć kilka słów prawdy na temat rosyjskiej kultury i wojującego imperializmu. Krakowianie z biało-czerwonymi flagami, hasłami i grafikami pokazującymi prawdę o putinowskiej Rosji wznosili hasła: „Rusofile!”, „Hańba!”, „Ruskie! Zabierzcie swoje piosenki, oddajcie wrak!”. Pojawiały się również hasła bardziej swobodne - rodem z lat niemieckiej okupacji Polski - jak np. „Tylko świnie siedzą w kinie, co bogatsze to w teatrze!”.

wzwrzrReakcje widzów zafascynowanych „kulturą sowiecką”, którzy tłumnie zmierzali do Teatru Słowackiego były najróżniejsze. Jedni zatrzymywali się i przysłuchiwali temu, co chcą im przekazać protestujący, inni pukając się w głowę z dumą wchodzili do teatru. Zdarzały się też sporadyczne przypadki, kiedy widzowie, pomimo zakupu biletu, na znak solidarności z napadniętą Ukrainą, nie wzięli udziału w koncercie i wrócili do domu.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia zdjęć z pikiety, ich autorką jest p. Elżbieta Serafin: https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/9Marca2014
Migawkę z manifestacji pokazała także Kronika Krakowska (w wydaniu wieczornym, 5:34-6:19): http://www.tvp.pl/krakow/kronika/wideo/9-iii-2014-godz-2200/14322074

krakowniezaleznymkInformacja własna

W Gdańsku, Krakowie, Poznaniu i Warszawie - przed siedzibami rosyjskich placówek dyplomatycznych - Polacy i Ukraińcy demonstrowali wzajemną, polsko-ukraińską solidarność i potępienie dla zbrojnej agresji rosyjskiej na Ukrainę.

20140308szu1We wspólnej, krakowskiej manifestacji wzięli też udział Węgrzy. Blisko dwieście osób skandowało tutaj hasła: "Precz z Putinem", "Rosja bez Putina" czy "Solidarność z Ukrainą" (fot. p. Józef Bobela). Po odśpiewaniu polskiego hymnu narodowego przemawiali (w kolejności) pp. dr Mirosław Boruta, przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki; Jacek Smagowicz z Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, Henryk Łabędź, wiceprzewodniczący Zarządu Regionu Małopolskiego NSZZ „Solidarność”; Ryszard Kapuściński, prezes Klubów Gazety Polskiej i Krzysztof Bzdyl, prezes Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89. Przesłanie - fragmenty poematu "Pieśń o Ukrainie" i wiersza "Pochwała Ukrainy" Józefa Łobodowskiego odczytał p. Tomasz Orłowski, przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej w Nowej Hucie.

Warto i trzeba odnotować także udział w demonstracji barda środowisk Gazety Polskiej, p. Pawła Piekarczyka i jego patriotyczny mini-recital:
https://www.krakowniezalezny.pl/przed-konsulatem-rosji-w-krakowie-koncert-p-pawla-piekarczyka

20140308szu2W manifestacji wzięli także udział lokalni politycy Prawa i Sprawiedliwości, jak również młodzi Polacy i Ukraińcy - uczestnicy poprzednich, krakowskich manifestacji solidarnościowych (fot. p. Józef Bobela) oraz delegacja Klubu Gazety Polskiej z Tychów.  Nasze spotkanie zakończyło odegranie melodii ukraińskiego hymnu narodowego. Dziękujemy wszystkim za udział i solidarność z napadnięta przez Rosjan Ukrainą.

paplogoI jeszcze fragment lokalnej relacji p. dziennikarki (niestety, nie przedstawiła się), z Polskiej Agencji Prasowej: "Sytuacja się powtarza. W tym samym miejscu protestowaliśmy w 2008 r. przeciwko agresji na Gruzję, teraz przeciwko agresji na Krym. Chcemy mobilizować USA i UE, by się temu przeciwstawiły" - powiedział PAP prezes Klubów Gazety Polskiej Ryszard Kapuściński. "To, że Rosja zajmuje część kraju, który z nią sąsiaduje jest wystarczające, by zastanowić się, czy tak ma wyglądać przyszłość Europy. To może być kostka domina spadająca na następne" - mówił przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej Mirosław Boruta.

Zapraszamy Państwa także do obejrzenia fotoreportażu z manifestacji. Ich autorem jest p. Józef Bobela:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/8Marca2014
oraz migawki filmowej (46 sekund) w Kronice Krakowskiej i - dla porównania 😉 filmu, zrealizowanego przez p. Stefana Budziaszka:
http://www.tvp.pl/krakow/aktualnosci/spoleczenstwo/protest-przed-ambasada-rosji-w-krakowie/14311149
https://www.youtube.com/watch?v=lom1PBntfac

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

8 marca 2014 roku, przed rosyjskim konsulatem w Krakowie, odbyła się manifestacja solidarności z Ukrainą, a przeciwko rosyjskiej agresji. W trakcie manifestacji wystąpił p. Paweł Piekarczyk, piosenkarz i dziennikarz Gazety Polskiej.


https://www.youtube.com/watch?v=MKQ2X01i0i8

usopallogoW komunikatach USOPAŁ przesyłaliśmy różne, bieżące wiadomości, w większości otrzymywane od patriotów polskich, katolików, na temat problemów i procesów politycznych zachodzących na Ukrainie. Przyszedł czas, aby i nasza organizacja ustosunkowała się do bieżących wydarzeń za wschodnią granicą Polski. Nie jest to proste z uwagi na ciągłe ewoluowanie zaognionej politycznie sytuacji oraz sprzeczne informacje napływające do opinii publicznej zależnie od opcji politycznej, jaką reprezentują poszczególne media.

Ja, będąc z Wołynia, mam siłą rzeczy bardziej osobiste i ostrzejsze spojrzenie i na to, co tam się dzieje oraz własne wyobrażenia jak powinno być. Ale może o wielu rzeczach i zadrażnieniach z uwagi na dyplomatyczną powściągliwość nie trzeba by teraz pisać, a tylko ustosunkowywać się powierzchownie i czekać na dalszy rozwój wypadków…?

Jednakże nie ulega kwestii, że sprawa utraconych Kresów to była i jest tragedia narodu polskiego ostatniego stulecia. I dzisiaj, kiedy zaistniało nieporozumienie między potomkami nacjonalistów ukraińskich, którzy mordowali Polaków, a Rosją, która prawie od 200 lat (czy to carat, czy komunizm) sama była naszym gnębicielem, trzeba się do tej nieoczekiwanej sytuacji odnosić rozważnie.

Przede wszystkim należy pamiętać, że to Rosja dawała zawsze powód do tworzenia stanu wojennego między naszymi dwoma słowiańskimi narodami – Polakami i Ukraińcami. Naturalnie dziś byłby już czas, żeby narody słowiańskie, tak jak inne nacje europejskie, doszły do porozumienia. Mamy przykład dwóch historycznych wrogów, takich jak Niemcy i Francja, które obecnie żyją w wielkiej przyjaźni politycznej i ekonomicznej. Mamy nadzieję, że to samo jest możliwe między narodami słowiańskimi jednak wiemy także, że taka zgoda i jedność nie jest na rękę możnym dzisiejszego świata.

Część narodowców ukraińskich, którzy mają główną siedzibę we Lwowie i przełożenie w Kijowie, chciałaby mieć państwo stricte nacjonalistyczne. Jak wiadomo liderką tej opcji jest Pani Julia Tymoszenko, która jest główną przedstawicielką linii nacjonalistycznej ukraińskiej UPA, tj. tej organizacji, która zawsze trzymała z wrogami narodu polskiego i w czasie II wojny światowej współpracowała z hitlerowcami walcząc u boku nazistów. Bardzo złowrogo i tragicznie wpisali się oni w historię naszej Ojczyzny bestialsko mordując Polaków, w niektórych miejscach całe wsie i rodziny z dziećmi, zwłaszcza kobiety w ciąży. Szacuje się, że ofiarami banderowców padło ok. 200 tys. Polaków.

Stało się tragedią dla Polski, że kiedy po ostatniej wojnie ustanawiano granice w sowieckim państwie, cały Wołyń, Polesie i inne regiony Polski były włączone w Ukrainę sowiecką. A w momencie, gdy rozpadało się imperium ZSRR, nie zostały przywrócone granice sprzed II wojny światowej. (Były wyznaczone w znanym porozumieniu i za wspólną zgodą pomiędzy wodzem Polski marszałkiem Piłsudskim i przywódcą nacjonalistów ukraińskich, atamanem Petlurą, którzy ustalili, że Lwów i Wołyń będą należały do Polski.) Nieszczęściem dla Polski był w 1989 r. minister spraw zagranicznych Krzysztof Skubiszewski – stary agent żydokomunistyczny, TW „Kosk” -o czym dobrze wiedziało państwo niemieckie-, które po rozpadzie Związku Radzieckiego zrobiło wszystko, żeby przyjął on w imieniu Polski obecne granice wschodnie, tracąc po raz drugi w XX w. Lwów i Wołyń.

Niemcy, jak wiadomo, od około 100 lat są mocno związane politycznie i ekonomicznie z Ukrainą i chciały w ten sposób pomóc tamtejszym nacjonalistom. Dzisiaj Niemcy, które są główną potęgą ekonomiczną w UE, mają nie tylko wspomniane sympatie, ale i interes, żeby poszerzyć swój rynek eksportowy. Nie dziwi, że chcą odbić Ukrainę od Rosji i o ile nie można całej, to podzielić ją na dwie części. Nie dziwi też to, że rząd Donalda Tuska tak zaangażował się po stronie Berlina. Jedna część podzielonego państwa ukraińskiego to byłaby ta połać kraju, która produkuje zboża i wiele innych produktów rolnych, ze stolicą w Kijowie. Druga – o wiele większa, to ta, gdzie żyją Ukraińcy, którzy od wielu lat czują się związani z Rosją. Większość z nich nie mówi po ukraińsku i czuje się Rosjanami. W tej części przeważa przemysł ciężki, zbrojeniowy, a to wszystko jest połączone z kooperantem rosyjskim.

Jest także zapalna kość niezgody – autonomiczny półwysep Krym. Tam mieszka obecnie prawie pół miliona (12%) Tatarów, którzy wyznają islam, a zasiedlili te tereny przed setkami lat. W czasach bolszewickich Stalin większą część z nich siłą przesiedlił daleko w głąb Rosji. Gdy powstały nowe granice Ukrainy pozwolono im wrócić; oni też mają ambicje utworzenia samodzielnego państwa tatarskiego – co jest, jak się z dzisiejszej perspektywy wydaje dużą fantazją.

My Polacy byliśmy niszczeni, mordowani zarówno przez carską Rosję (zsyłki na Syberię, wyprzedaż za bezcen majątków patriotów polskich Żydom), jak i później, w okresie komunizmu i bolszewizmu, gdy znów powtórzyło się mordowanie setek tysięcy Polaków przez wojska sowieckie, wywózki na Sybir, zagłodzenie Kresów. Z tego okresu czasu znana jest nam wszystkim historia Katynia, którą w czasie II wojny światowej bolszewicy chcieli przypisać Niemcom. Zginęło z rąk sowieckich morderców ponad 20 tys. oficerów i inteligencji m.in. również z Wołynia i Lwowa. I tutaj znów swój udział mieli Żydzi, gdyż prawie wszyscy oficerowie NKWD, którzy strzelali do Polaków w Katyniu, byli Żydami wybranymi przez Stalina.

Moja opinia jest następująca: Polska nie powinna opowiadać się w sposób kategoryczny po żadnej ze stron. To nie jest nasza wojna i tutaj nie chodzi o naszą kresową mniejszość. Jesteśmy dziś gnębieni przez obce narodowości, które dysponują silnym lobby w polskim parlamencie i rządzie, od czego powinniśmy się uwolnić w przyszłych wyborach. Przykładem dla nas winni być Węgrzy, którzy oficjalnie przyjęli taką linię postępowania – neutralność wobec zdarzeń na kijowskim Majdanie i Krymie. Jest kompromitacją, że w imieniu polski wysłano tam ministra spraw zagranicznych Sikorskiego, który jest kameleonem politycznym, i antypolakiem. To wstyd, żeby taki bufon i fircyk reprezentował Warszawę w tak trudnej, skomplikowanej i niezręcznej dla naszej racji stanu sytuacji. Jak się przekonaliśmy, porozumienie zawarte w Kijowie z jego udziałem nie przetrwało nawet jednej doby, co jest rekordem świata, jeżeli chodzi o dyplomatyczną i polityczną głupotę.

Coraz więcej mamy już informacji, że kijowski Majdan prokurowali wysłannicy oraz najemnicy z zewnątrz, także żydowskiego pochodzenia i za pieniądze z międzynarodowej lichwy, stawiając na tryzubowską nacjonalistyczną opcję w przeformowywaniu ustroju państwa. Wykorzystano przy tym niezadowolenie ludności ze sposobu sprawowania władzy – powszechnej korupcji, stagnacji gospodarczej, biedy, braku perspektyw dla młodych. Podsycono pragnienie wolności i przybliżono realnie szanse uwolnienia się spod wasalizmu wobec Kremla. Czy te słuszne marzenia i perspektywy mają szansę się ziścić? Banderowskie zakorzenienie tej rewolucji nie wróży stronie polskiej dobrosąsiedzkiego współistnienia. Nie można jednak całkowicie wykluczyć elementów spontaniczności i prawdziwości buntu Ukraińców. Świadczy o tym choćby chłodne przyjęcie przez zgromadzonych na majdanie i przy akompaniamencie gwizdów, uwolnionej z więzienia Julii Tymoszenko.

Dlatego bacznie obserwujmy sytuację na Ukrainie oraz ostrożnie i z chłodną głową reagujmy na kolejne posunięcia graczy rozgrywających tę geopolityczną partię szachów. Najważniejsze to nie dać sobie założyć na oczy ani niemieckich ani rosyjskich ani żydowskich okularów. Patrzmy po polsku.

Można chyba bez zbytniego rozminięcia się z prawdą powiedzieć, że ta tworząca się na naszych oczach nowa historia Ukrainy to są dziś fałszywe przesłanki mające przy pomocy polityczno-medialnej propagandy ukryć rabunkowe interesy mocarstw i lichwiarskiej międzynarodówki złodziei.

Z poważaniem,
Jan Kobylański, prezes USOPAŁ

P.S. Do wiadomości USOPAŁ, Fundacji J. Kobylańskiego i osób zainteresowanych.

miroslawborutaMirosław Boruta

Zdjęcia w tekście, p. Jakub Pałka / TVP Kraków

Wczoraj, 7 marca spod krakowskiego Ratusza w Rynku Głównym wyruszyła kilkusetosobowa demonstracja poparcia dla ukraińskich aspiracji niepodległościowych.  Rosyjska agresja na Krymie, wsparta ordynarną propagandą powoduje reakcje świata, ale są to reakcje miałkie, nieadekwatne do skali i konsekwencji wydarzeń.

20140307dlaukrainy1Setki, głównie młodych ludzi studiujących w Krakowie – Ukraińców, ale i Polaków, przeszły ul. Szewską przez Planty i Asnyka na pl. Biskupi, by tam, przed siedzibą rosyjskiego konsulatu potępić agresję i wołać o wolność dla Ukrainy i… wolność dla Rosji bez Putina. Wśród przemówień nie zabrakło słów podziękowania dla Ukraińców, bo teraz to oni wzięli na swoje barki ciężar, niestety krwawy ciężar walki o wolność w Europie.

20140307dlaukrainy2To młodzi Ukraińcy są dzisiaj forpocztą europejskich przemian cywilizacyjnych, to oni – w odróżnieniu od sytej i zadowolonej ze swojego „nicnierobienia” młodzieży Polski i Europy – dają nam nadzieję. Bo wolna Ukraina to wolna Polska to wolna Europa, głosił jeden z napisów. Okrzyki „Chwała Ukrainie i Jej Bohaterom” przeplatały się z okrzykami „Niech żyje Polska”, okrzyki  „Precz z Putinem” z okrzykami „Solidarność” i „Solidarność z Ukrainą”, kilkukrotnie odśpiewano także hymny obu narodów: ukraińskiego i polskiego.

20140307dlaukrainy3Spod budynku konsulatu przeszliśmy ulicami Basztową, Sławkowską i Sienną na Stolarską, by tam – przed konsulatem amerykańskim, a w pobliżu francuskiego i niemieckiego domagać się realnych sankcji dla reżimu Putina i wolności dla napadniętej przez Rosjan Ukrainy. Ta manifestacja polsko-ukraińskiej przyjaźni solidarności była ważnym kapitałem na przyszłość. Nie zapominając o przeszłości, szczególnie tej trudnej z lat II wojny światowej i nie zapominając o polskich Ofiarach ukraińskich zbrodni, wspólnie odkrywamy dzisiaj przed światem prawdę najprostszą, imperializm rosyjski w wydaniu carskim, leninowskim czy putinowskim jest wciąż ten sam. Czy go pokonany, zależy jednak od nas samych: Polaków i Ukraińców i od naszych przyjaciół, ceniących wolność i suwerenność państw i narodów. I obyśmy się - tym razem - nie zawiedli. Jeszcze Polska nie zginęła kiedy my żyjemy, nie zginęła Ukrainy ni chwała, ni wolność…

Relację z manifestacji pokazała Kronika Krakowska (w wydaniu wieczornym, jako pierwszą wiadomość): http://www.tvp.pl/krakow/kronika/wideo/7-iii-2014-godz-2200/14297872 a poniżej mogą Państwo zobaczyć jeszcze film odający atmosferę pochodu. Autorką filmu jest p. Natalia Moroz:


https://www.youtube.com/watch?v=ykcStm2EdnU

kstadeuszisakowiczzaleski2Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Przyznanie nacjonalistom ważnych stanowisk państwowych niczego Ukrainie dobrego nie wróży.

Ci co chcieli Ukrainę sowiecką zastąpić banderowską mogą mieć satysfakcję, bo wśród nowych ministrów ukraińskich znalazło się kilku czcicieli UPA. Pierwszy z nich to Arsenij Jaceniuk, premier. Jako prezes Fundacji Open Ukraine realizował on program „Wspólna historia – wspólna przyszłość”, w ramach którego we wschodniej Ukrainie promował UPA. Drugi z nich to Ołeksander Sycz, wicepremier, rodem z Wołynia. Jako historyk zajmuje się badaniami nad życiem Stepana Łenkawskiego, głównego ideologa Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, autora „Dekalogu ukraińskiego nacjonalisty”. W 2011 r. uczestniczył w hucznych obchodach 102. rocznicy urodzin Bandery. Jak pisał Eugeniusz Tuzow-Lubański, nazwał on wówczas region karpacki "banderowską krainą", a radnych samorządów regionu wzywał do stania się "duchowymi i urzędowymi banderowcami. 

Trzeci z nich, to Borys Tarasiuk, wicepremier ds. integracji z UE (w ostatniej chwili ponoć wycofał się). Przez lata pracował w dyplomacji radzieckiej m.in. w Nowym Yorku. Na takim stanowisku trzeba było być albo agentem KGB, albo osobą przez niego akceptowaną. Później był instruktorem Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Ukrainy. 

Z kolei w 2007 r., w 65. rocznicę powstania UPA wezwał prezydenta Wiktora Juszczenkę do uznania tej zbrodniczej organizację za stronę walczącą o niepodległość. Czwarty to Andrij Mochnyk, minister środowiska, aktywny polityk "Swobody". W 2009 r. wraz Ołehem Tiahnybokiem i Ołeksandrem Syczem zwracał się do prezydenta o nadanie Banderze tytułu bohatera narodowego. Rok później miałem wątpliwą przyjemność poznać go osobiście, gdy jako „sotnik” bojówki zerwał konferencję prasową w Kijowie, poświęconą zagładzie Polaków, Ormian i Żydów. I co ten bojówkarz ma wspólnego z ekologią? Piąty to Ihor Szwajka, minister rolnictwa, poseł „Swobody”. 

Osobną sprawą jest wprowadzenie do rządu ludzi z skrajnego Prawego Sektora, naśladującego UPA. Przyznanie nacjonalistom ważnych stanowisk państwowych niczego Ukrainie dobrego nie wróży. Poza tym, będą oni bardziej zajmować się stawianiem kolejnych pomników UPA i SS Galizien niż ratowaniem upadających fabryk.

Na koniec dobra wiadomość z Polski. Przyjęto dymisję złożoną przez wojewodę lubelską Jolantę Szołno-Koguc, która m.in. ocenzurowała napis na pomniku w Lublinie, poświęconym ofiarom ludobójstwa na Kresach. Innych urzędników. którzy boją się prawdy, zachęcam, aby zrobili to samo.

Za: http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=88&nid=9122

miroslawborutaMirosław Boruta

Polacy i Ukraińcy, Krakowianie i Goście Naszego Miasta wzięli dzisiaj - 2 marca, w samo południe - udział w spontanicznie zorganizowanej manifestacji solidarności z napadniętą przez Rosjan Ukrainą. Przed budynkiem konsulatu Rosji zebrało się kilkaset osób, w tym największa grupa - ukraińskiej młodzieży, studiującej w Krakowie.

20140302phUczczono zamordowanych na kijowskim Majdanie, wspomniano o rannych, którzy leczą się w polskich szpitalach (choćby we Wrocławiu), odśpiewano - na początku i przy końcu manifestacji - oba hymny narodowe: polski i ukraiński. Nie zabrakło także wspólnych - i na przemian po polsku i ukraińsku wznoszonych - okrzyków przeciwko rosyjskiej zbrodni, jaką jest agresja wojskowa na Krym (fot. p. Tomasz Kowalczyk).

wzwrzrNa trzymanych przez nas kartkach i małych transparentach widniały napisy: "Nie wojnie!", "Putin, łapy precz od Ukrainy" czy "Wolni z wolnymi, równi z równymi" (il. p. Mirosław Boruta). Symboliczną postacią wspólnej manifestacji był jadący z Kijowa do Wrocławia mówca, którego mama jest Polką a ojciec Ukraińcem. Ze strony polskiej liczną grupę stanowili członkowie i sympatycy Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.

Dziękujemy organizatorom za tę, cenną i ponadnarodową a tak solidarną w swojej wymowie inicjatywę.

Fotoreportaż z wydarzenia przesłał p. Tomasz Kowalczyk:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/2Marca2014

modlitwazaukraineZ apelem o gesty solidarności i wsparcie dla narodu ukraińskiego w tym szczególnie trudnym dla niego czasie zwraca się Prezydium Konferencji Episkopatu Polski. Biskupi zachęcają wiernych do modlitwy w intencji Ukrainy, zwłaszcza w czasie Mszy Św. Proszą również o podjęcie postu. Ogólnopolskim dniem modlitwy i postu za Ukrainę będzie piątek 28 lutego br.

Caritas Polska zbiera fundusze na zakup lekarstw i żywności dla potrzebujących na Ukrainie. Ks. Wiesław Dorosz, dyrektor Caritas Spes ze Lwowa, podkreśla, że obecnie nie ma szans na zorganizowanie jakichkolwiek transportów z pomocą humanitarną. Osoby chcące włączyć się w pomoc dla Ukrainy mogą to uczynić dokonując wpłaty na konto Caritas Polska: PL 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 z dopiskiem „Ukraina”. Mogą też wysłać SMS charytatywny o treści: „POMAGAM” na numer 72052 (koszt 2,46 zł z VAT).

Kościół prosi o modlitewną solidarność z Ukrainą. W obliczu dramatycznych wydarzeń zachęca też do podjęcia postu w intencji pokojowego rozwiązania konfliktu.

Za: http://episkopat.pl/informacje_kep/5714.1,Post_i_modlitwa_za_Ukraine.html

Lwów – Kijów, 24 lutego 2014 r.

fopnulogoFederacja Organizacji Polskich na Ukrainie wyraża głębokie współczucie wszystkim rodzinom zamordowanych w Kijowie i innych miastach Ukrainy podczas ostatnich tragicznych wydarzeń. Oddajemy hołd ofierze krwi Bohaterów Majdanu i pogrążeni w bólu modlimy się za wieczny spokój ich dusz. Pamięcią i modlitwą ogarniamy również wszystkich rannych a także tych, których los do dziś jeszcze pozostaje nieznany.

Jako obywatele Ukrainy narodowości polskiej wyrażamy nadzieję, że przemiany rozpoczęte pokojowym protestem Euromajdanu i okupione krwią jego heroicznych obrońców zaowocują budową państwa w pełni demokratycznego i szanującego godność oraz wolę swoich obywateli. My, Polacy z Ukrainy, podobnie jak nasi ukraińscy członkowie rodzin, sąsiedzi, przyjaciele i koledzy chcemy żyć w bezpiecznej, demokratycznej Ukrainie, która jest częścią europejskiej rodziny wolnych narodów. Deklarujemy pełne wsparcie dla demokratycznie wyłonionych władz oraz gotowość wzięcia współodpowiedzialności za pomyślny rozwój Ukrainy w jej obecnych granicach.

Historia na zawsze złączyła nasze narody. Polacy i Ukraińcy od wieków mieszkali obok siebie, zakładali rodziny, pomagali w budowie swoich domów, rozwijali miasta i modlili się do tego samego Boga. W naszej wspólnej historii nie brakuje jednak momentów tragicznych, bolących wciąż ran i niezaschniętych łez. Nie chcemy i nie możemy o nich zapominać, bo oznaczałoby to brak szacunku dla naszych ojców i dziadków. Najbardziej jednak bolesne karty naszych wspólnych dziejów nie mogą przysłonić nam odpowiedzialności za los naszych dzieci, wnuków oraz przyszłość Ukrainy i Polski. Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy i nie ma wolnej Ukrainy bez wolnej Polski.

Dziś, w przełomowym momencie historii państwa ukraińskiego oraz jednym z kluczowych momentów w dziejach współczesnej Europy, Federacja Organizacji Polskich na Ukrainie stanowczo oświadcza, że każde słowo i czyn, które będą zmierzać do skonfliktowania naszych narodów są sprzeczne z interesem oraz wolą Ukraińców i Polaków. Podsycanie negatywnych emocji oraz budowanie politycznego kapitału na tragicznych momentach naszej historii nie służy dziś ani państwu ukraińskiemu, którego pełnoprawnymi obywatelami są przedstawiciele polskiej mniejszości narodowej na Ukrainie, ani państwu polskiemu, będącemu dla nas drugą ojczyzną.

Apelujemy do środowisk kresowych w Polsce i wszystkich naszych rodaków o wsparcie dla procesu budowy demokratycznego państwa ukraińskiego. Dziękujemy tym wszystkim Polakom - obywatelom Ukrainy, którzy byli obecni wśród obrońców Majdanu i tym naszym rodakom, którzy od wielu tygodni nieśli im pomoc. Dziękujemy polskim lekarzom, dziennikarzom i politykom oraz wszystkim ludziom dobrej woli za wspaniałe gesty solidarności ze społeczeństwem ukraińskim, którego częścią jesteśmy.

Niech żyje wolna Ukraina i niech żyje wolna Polska!

Z up. Zarządu FOPnU Teresa Dutkiewicz, wiceprezes

Tekst i ilustracja za: http://www.kuriergalicyjski.com/index.php/polacynaukr/polskaaktywn/3084-o-wiadczenie-federacji-organizacji-polskich-na-ukrainie

miroslawborutaMirosław Boruta

Z Ukrainą w sercu. W sercu Ukrainy…

26 lutego 2014 roku Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki zorganizował spotkanie z p. Żanną Osikowicz, krakowianką rodem z Krzemieńczuka nieopodal Połtawy, doktorem kulturoznawstwa (autorką pracy o wymianie kulturalnej między Polską a Ukrainą w latach 2000-2012) i artystką – piosenkarką.

W gościnnych progach Klubu „Pod Jaszczurami” (Rynek Główny 8) znalazło się miejsce na krótką prezentację historii i współczesności Polaków na Ukrainie, wykład o współczesnym Krzemieńczuku (i prezentacja książki o polskich akcentach w historii miasta) oraz koncert piosenek ukraińskich.

pshkrzemienczukaTrzeba w tym miejscu dopowiedzieć, że to właśnie p. dr Żanna Osikowicz jest współautorką książki „Polskie stronice historii Krzemieńczuka”.

W opracowaniu tym wymienionych jest wiele polskich herbów i rodzin szlacheckich oraz różnych polskich postaci i historii z nimi związanych. Są tam wojskowi, inżynierowie, nauczyciele, lekarze, władze miasta, przemysłowcy… Jest tu także wspomnienie o sfabrykowanej przez NKWD w Połtawie w latach 30-tych sprawie, w wyniku której wymordowano wszystkich okolicznych Polaków, a ich dzieci osadzono w przygotowanym specjalnie Domu Dziecka.

Zapraszamy Państwa także do obejrzenia i wysłuchania nagrania ze spotkania. Film zrealizował p. Stefan Budziaszek:


http://www.youtube.com/watch?v=ZAcj--4v6LU

krzemienczuk1I jeszcze garść informacji z Wikipedii i nie tylko:  Krzemieńczuk (być może od tureckiego słowa „kermenczuk” – mała forteca) to miasto w środkowej części Ukrainy, w obwodzie połtawskim, port nad Dnieprem. Liczy około 250 tysięcy. mieszkańców. Od 2004 roku jest miastem bliźniaczym Bydgoszczy. W Krzemieńczuku urodził się polski malarz Konrad Krzyżanowski (1872-1922) i amerykański kompozytor muzyki filmowej, Dymitr Tiomkin, twórca muzyki do m.in. „W samo południe” z Garym Cooperem. Produkuje się tutaj także samochody KRAZ.

krzemienczuk2Choć w okolicznych wsiach dominuje język ukraiński (podobno w najczystszej wersji niedaleko pobliskiej Połtawy), to jednak w samym mieście większość ludzi rozmawia po rosyjsku. W samym Krzemieńczuku jest rzymskokatolicka parafia pod wezwaniem Św. Józefa należąca do diecezji charkowsko-zaporoskiej, a w stolicy obwodu – Połtawie działa Oddział Związku Polaków na Ukrainie.

Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich (tom IV, s. 662) wspomina o licznych związkach Krzemieńczuka z I Rzeczpospolitą (Krzemieńczuk to miasto królewskie i siedziba starostwa) i polskością.

krakowniezaleznymkInformacja własna

W sobotę, 22 lutego 2014 roku, o godz. 10:00 w parafii greckokatolickiej pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego przy ulicy Wiślnej 11 odbyło się nabożeństwo za zamordowanych w Kijowie bohaterów Ukrainy.

20140222ukr1Uroczyste modlitwy, prowadzone w koncelebrze przez księdza mgr. lic. protojereja Piotra Pawliszcze, zakończyły się podziękowaniem dla wszystkich zebranych: greckokatolickiego, rzymskokatolickiego i innych obrządków (fot. p. Mirosław Boruta).

Niedługo potem - w samo południe - przy pomniku Adama Mickiewicza w Rynku Głównym rozpoczęła się akcja w solidarności przeciwko zabijaniu protestujących na Ukrainie i w jedności z Ukraińcami walczącymi o wolność.

20140222ukr2Wzięło w niej kilkaset osób, Krakowianie, Polacy i Ukraińcy, którzy przyjechali specjalnie na tę manifestację spoza naszego miasta i - co najważniejsze - liczna grupa młodzieży ukraińskiej, studiującej w Krakowie (fot. p. Andrzej Banaś).

Protestujący mieli ze sobą flagi Ukrainy i Polski, okolicznościowe kokardy i znaczki, plakaty, "zakrwawione" prześcieradła i takąż fotografię Janukowicza. W sercu Krakowa, przy pomniku Adama Mickiewicza odczytano nazwiska Ofiar reżimu, uczczono Je także minutą ciszy.

mariamachl1Maria Machl

Członkowie Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki wsparli akcję zbiórki leków dla Ukraińców walczących o wolność swojego Kraju, o wyzwolenie spod rosyjskiej dominacji.

naszedarykkgpZa zebrane pieniądze zostały zakupione leki i środki opatrunkowe, tak bardzo potrzebne naszym Ukraińskim Przyjaciołom. Do biura posła Prawa i Sprawiedliwości, prof. Ryszarda Terleckiego Krakowianie - a w tym i Klubowicze - przynieśli dary, które dzisiaj o godz. 4:00 pojechały do Kijowa. Udało się zapełnić ponad 30 wielkich pudeł.

Wszystkim mieszkańcom Krakowa, którzy okazali swe serce bardzo, bardzo serdecznie dziękuję.

krakowniezaleznymkInformacja własna

W geście solidarności z mordowanymi i rannymi Ukraińcami, bohaterami walki o wolność swojej Ojczyzny, bohaterami walki o wolność spod dominacji Rosji – zapaliliśmy w piątek o 20:00 świece w naszych oknach, na loggiach i balkonach.

polacyukraincomPodobnie jak było to 31 stycznia 1982 roku, gdy Wolny Świat solidaryzował się z uciemiężoną przez lewactwo Polską.

Z inicjatywy prezydenta Stanów Zjednoczonych, Ronalda Reagana obchodzono wówczas Światowy Dzień Solidarności z cierpiącymi Polakami.

My, Polacy jesteśmy solidarni z Ukraińcami.

krakowniezaleznymkInformacja własna

Wieczorem, po zakończeniu spotkania Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, liczne grono jego członków i sympatyków udało się pod budynek konsulatu Republiki Ukrainy, by - zapalając kolejne, przy już wcześniej tam ustawionych, znicze i modląc się za Ofiary reżimu - wyrazić w ten najbardziej prosty i szczery sposób polsko-ukraińską solidarność:

"Wieczne odpoczywanie racz Im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Im świeci..."

Na fotorelację z tego wydarzenia składają się zdjęcia autortswa p. Marii Machl:
https://plus.google.com/photos/113826734217089771149/albums/5982212644076142145
a także pp. Mirosława Boruty (fot. 1-12, zdjęcia z godz. 15:00 i 19:00) i Tomasza Kowalczyka (fot. 13-19):
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/19Lutego2014mbtk

miroslawborutaMirosław Boruta

19 lutego 2014 roku w Krakowskim Klubie Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki przy współpracy Forum Młodych Prawa i Sprawiedliwości gościliśmy p. Wojciecha Jakóbika, redaktora naczelnego pisma BiznesAlert.pl i eksperta Instytutu Jagiellońskiego. Nasz Gość zajmuje się bezpieczeństwem energetycznym, pisze także o stosunkach międzynarodowych i cyberprzestrzeni.

20140219kkgp1W gościnnych progach Klubu "Pod Jaszczurami" w Rynku Głównym 8 mogliśmy wysłuchać wywiadu: "O gazie łupkowym prawie wszystko", który przeprowadził p. Szymon Huptyś z Forum Młodych Prawa i Sprawiedliwości a także wielu pytań (niekiedy bardzo szczegółowych) i odpowiedzi o wszystkich bez mała źródłach energii w Polsce.

Spotkanie zbiegło się z sobotnią (15 lutego) publikacją programu Prawa i Sprawiedliwości, mieliśmy więc także możliwość poznania głównych założeń tegoż. Warto w tym miejscu zacytować choć dwa zdania (s. 90):

20140219kkgp2"Prawo i Sprawiedliwość przyjmuje pięć strategicznych celów polityki energetycznej, którymi są: renegocjacja skrajnie niekorzystnego dla Polski paktu klimatyczno-energetycznego, podpisanego przez premiera Tuska w 2008 roku w Brukseli; maksymalnie efektywne wykorzystywanie węgla jako podstawowego polskiego surowca energetycznego; dywersyfikacja dostaw surowców energetycznych; unowocześnienie polskich elektrowni; inwestycje w nowe źródła energii".

20140219kkgp3"Na poziomie unijnym będziemy walczyć o zniesienie ekonomicznej i prawnej dyskryminacji wytwarzania energii elektrycznej z węgla kamiennego, żądając rewizji pakietu energetyczno-klimatycznego w zamian za zgodę Polski w innych kluczowych dla Unii jako całości kwestiach. Komisja Europejska, a także niektóre państwa UE dążą do przyjęcia niekorzystnych dla Polski zmian w systemie handlu emisjami. Polska powinna dążyć do trwałego zwolnienia od postanowień tego paktu. Specyfika polskiej gospodarki, w której ponad 90% energii uzyskuje się z własnych zasobów węgla, w pełni uzasadnia takie żądanie. Środki marnowane na nieprzynoszące efektów eksperymenty energetyczne zostaną skierowane na inwestycje mające na celu zmniejszenie strat w przesyle energii i inwestycje w energetykę konwencjonalną. Zasoby węgla kamiennego i brunatnego stanowią atut naszego kraju w działaniach zmierzających do zapewnienia konkurencyjności polskiej gospodarki. Przedstawianie ich jako „surowców schodzących” jest przesądem. Polskie górnictwo węglowe wymaga dużych i rozsądnych inwestycji".

Zapraszamy Państwa do obejrzenia fotorelacji ze spotkania, którą przygotował p. Tomasz Kowalczyk:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/19Lutego2014

20140219kkgp4Trzeba dodać, dodać, że nasze Klubowe spotkanie zbiegło się z wczorajszymi (18 lutego) morderstwami Ukraińców na kijowskim Majdanie. Reżim Janukowicza, podobnie jak niegdyś w Polsce reżim Jaruzelskiego, morduje ludzi walczących o wolność. Reżim Janukowicza, podobnie jak niegdyś w Polsce reżim Jaruzelskiego, morduje ludzi walczących o uniezależnienie się od Rosji.

"Wieczne odpoczywanie racz Im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Im świeci..."

Oprócz modlitwy za pomordowanych, odmówionej na początku oraz odczytania listu omawiającego sytuację Ukraińców protestujących w Kijowie - już po zakończeniu spotkania liczne grono członków i sympatyków Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki udało się pod budynek konsulatu Republiki Ukrainy, by - zapalając znicze i modląc się za Ofiary reżimu - wyrazić w ten najbardziej prosty i szczery sposób polsko-ukraińską solidarność. Relację z tego wydarzenia zamieszczamy tutaj:
https://www.krakowniezalezny.pl/polacy-dla-ukraincow-znicze-pod-konsulatem

waclawkujbidafotoWacław Kujbida

Ottawski protest przed siedzibą Ambasady Federacji Rosyjskiej w solidarności z Majdanem pod nazwą i hasłem "Kreml – przestań szkodzić Ukrainie" odbył się 12 lutego. Zorganizowała go społeczność ukraińsko-kanadyjska i tak, jak i w poprzednim proteście - w wyrazie solidarności - wzięli w nim udział członkowie Klubu Gazety Polskiej z Ottawy:

http://www.tvniezaleznapolonia.org/ottawa-protest

krakowniezaleznymkInformacja własna

1. Sprawiedliwe i trwałe rozwiązanie problemów Europy Środkowo-Wschodniej wymaga ścisłej współpracy Polski i Ukrainy. Polska i Ukraina powinny stać się fundamentem nowego układu sił i nowej, trwałej równowagi europejskiej. 2. Wspólny interes Ukrainy i Polski niewspółmiernie przewyższa kwestie sporne. 3. Wszelkie kwestie sporne będą rozstrzygane w drodze pokojowych negocjacji przez suwerenne rządu obu krajów, wyłonione przez ich parlamenty, pochodzące z wolnych wyborów”.

Chrześcijańska Służba Wyzwolenia Narodów, 5-6 III 1983 roku

O roli i wadze wolnej, suwerennej i niepodległej Ukrainy dla Polski, Europy i świata rozmawiano wczoraj (5 lutego 2014 roku) w Krakowskim Klubie Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki.

20140205anW czasie spotkania - zatytułowanego „Polska i Ukraina z Rosją i Niemcami w tle” - historyk i analityk polityki, profesor dr hab. Andrzej Nowak przedstawiał swoje opinie i przemyślenia dotyczące obecnej sytuacji na wschód od obecnych granic Polski, Europy - zdominowanej przez Niemcy i Rosję oraz możliwości rozwojowych krajów Europy Środkowo-Wschodniej (fot. p. Tomasz Kowalczyk).

Odpowiadał też na pytania zadawane przez nadzwyczaj licznie zebraną (w Klubie "Pod Jaszczurami") publiczność oraz prowadzącego spotkanie, dr. Mirosława Boruty, socjologa.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia zdjęć, autorstwa p. Tomasza Kowalczyka i relacji filmowej, przygotowanej przez p. Stefana Budziaszka:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/5Lutego2014


https://www.youtube.com/watch?v=LKE5xrxOwJU

waclawkujbidafotoWacław Kujbida

W dniu 29 stycznia w Ottawie miał miejsce protest, polityczny wiec i marsz zorganizowany przeciwko brutalności reżimu Janukowicza, w solidarności z wydarzeniami na Ukrainie a także jako wystąpienie do Rządu Kanady o wprowadzenie sankcji ekonomicznych i ograniczeń wizowych jako odpowiedź Kanady na próby tłumienia demokracji na Ukrainie.

Protest, który zorganizowała kanadyjsko-ukraińska społeczność rozpoczął się przed gmachem Parlamentu Kanady a następnie dotarł do siedzib Unii Europejskiej oraz Ambasady Ukrainy w Ottawie. Oprócz Kanadyjczyków ukraińskiego pochodzenia, najliczniej reprezentowaną drugą grupą etniczną była Polonia reprezentowana przez Klub Gazety Polskiej Ottawa oraz również, przez pojedynczych mieszkańców polskiego pochodzenia z Ottawy. Równie licznie poparli to polityczne wystąpienie politycy z urzędującego obecnie, konserwatywnego Gabinetu Rządowego Kanady jak i posłowie Parlamentu Kanady.

Z ramienia rządu wystąpili między innymi:
- James Bezan, Parlamentarny Sekretarz Ministra Obrony Kanady, Partia Konserwatywna,
- Jason Kenney, Minister Pracy, Rozwoju Społecznego i Wielokulturowości, Partia Konserwatywna,
- Chris Alexander, Minister Spraw Obywatelskich i Imigracji, Partia Konserwatywna.

Parlament Kanady reprezentowali:
- Paul Dewar, Kanadyjska Nowa Partia Demokratyczna
- Marc Garneau, poseł Partii Liberałów
- Ted Optiz, przewodniczący Kanadyjsko-Ukraińskiej Grupy Parlamentarnej, konserwatysta.
- Paggy Nash, wiceprzewodnicząca Parlamentarnej Komisji Finansów. Nowa Partia Demokratyczna.
- Władysław Lizoń, poseł Partii Konserwatywnej Kanady
- Eve Adams, partia Konserwatywna.

Protest prowadził Taras Zalusky, przewodniczący Kanadyjskiego Kongresu Ukraińskiego w Kanadzie.

http://www.tvniezaleznapolonia.org/kanada-w-solidarnosci-z-majdanem

Kraków, luty 2014

zkpnlogoZwiązek Konfederatów Polski Niepodległej 1979-89 kierując się dobrem Polski musi zwrócić uwagę politykom wszystkich partii, w tym szczególnie rządzących,  na fakt odgrywania kluczowej roli na Majdanie w Kijowie przez nacjonalistów ukraińskich spod znaku Bandery, wrogo nastawionych do Polski. Są to przede wszystkim takie organizacje jak nazistowska partia Swoboda Ołeha Tiahnyboka i organizacja Prawy Sektor.

Nie tak dawno ich przedstawiciele mówili o swoich oczekiwaniach, twierdząc, że sprawiedliwe byłoby zabranie Polsce szeregu miast i powiatów i o wcieleniu do Ukrainy. Fakt ludobójstwa na Wołyniu określają mianem bredni. Mówią również o potrzebie odzyskania broni atomowej.

Z takimi organizacjami nie można nawiązywać żadnych stosunków, bo jest to sprzeczne z polską racją stanu. Dlatego nasz Związek apeluje do obecnego rządu, aby podejmował rozmowy tylko z przedstawicielami tych ukraińskich partii, które potępią ukraińskie ludobójstwo na ludności polskiej i przeproszą za nie, jak również nie będą wnosiły pretensji terytorialnych. Uważamy, że takie stanowisko powinny zająć wszystkie siły polityczne w rozmowach z przedstawicielami Ukrainy.

Za Zarząd Główny ZKPN
prezes Krzysztof Bzdyl

stefanbudziaszekStefan Budziaszek

29 stycznia 2014 roku na Rynku Głównym w Krakowie, u stóp pomnika Adama Mickiewicza, odbył się polsko-ukraiński wiec mieszkańców Krakowa - Polaków i Ukraińców. Krakowski radny - Adam Kalita (z Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości) - odczytał projekt rezolucji Rady Miasta Krakowa, skierowany do obywateli Ukrainy w związku z ich walką o wolne, niepodległe państwo.


https://www.youtube.com/watch?v=_MublBju65I

(Od Redakcji): Poniżej publikujemy jeszcze treść Odezwy środowiska Klubów Gazety Polskiej  do protestujących na Majdanie, podpisaną już przez 40 przewodniczących Klubów w Polsce i za granicą.

Do społeczeństwa obywatelskiego Ukrainy na Majdanie w Kijowie

majdannplWyrażamy głęboki szacunek dla Waszej odwagi, determinacji i wytrwałości w walce o godność.

Od początku jesteśmy z Wami. Nasi przedstawiciele byli, są też obecnie na Majdanie, dziennikarze z niezależnych mediów trwają przy Was. Sercem i modlitwą popieramy Waszą walkę.

Boże, Błogosław Ukrainie.

Kluby Gazety Polskiej

Tekst i fotografia (tutaj także lista podpisów) za:
http://niezalezna.pl/51078-odezwa-klubow-gp-do-ukraincow-od-poczatku-jestesmy-z-wami

miroslawborutaMirosław Boruta

23 listopada 2013 roku odbyła się w Krakowie międzynarodowa konferencja poświęcona przyszłości Partnerstwa Wschodniego. W przededniu szczytu w Wilnie przewodniczący obradom europoseł, prof. Ryszard Legutko wyraził opinię, że "grozi nam czasowe oddalenie się krajów Partnerstwa Wschodniego od Unii i Europy". Konferencję zorganizował ośrodek New Direction. The Foundation for European Reform, związany z grupą Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR) w Parlamencie Europejskim. Współorganizatorem konferencji był krakowski Ośrodek Myśli Politycznej.

Zacznijmy od redukcji tytułu, który brzmi „Partnerstwo wschodnie – sukces czy porażka Unii Europejskiej?”. Po pierwsze: Sukces czy porażka Unii Europejskiej? Po drugie: Porażka Unii Europejskiej... I wreszcie po trzecie: Unia Europejska jest porażką!

SNie ma żadnej Unii Europejskiej, jest tylko parawan dla niemieckiej dominacji w Europie...

Skąd ten pesymizm? Otóż Ukraina nie ma szans na członkostwo w Unii Europejskiej bez zgody Niemiec, no, może (dla niepoznaki) niekiedy Niemiec i Francji. Oba te kraje są jednak tak mocno związane z Rosją, że nie będą się angażować serio w jakąkolwiek realną pomoc dla Ukrainy. Order, klepnięcie w plecy, pochwały – ot, takie nagrody które ucieszą serdecznie ludzi pokroju Donalda Tuska, ale nic więcej...

Z punktu widzenia Polski (nie jest to punkt widzenia zbieżny ze stanowiskiem rządu Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego) coraz trudniejszą jest akceptacja brukselskiej ekipy lewackich ideologów. Ich ślepa nienawiść do idei narodowej, historii czy religii nie rokuje dobrze członkostwu w Unii Europejskiej takim właśnie krajom jak Ukraina.

Europa Środkowa i Wschodnia nadal pełna jest wartości duchowych, nadal chce wracać do historii, wyrównywać rachunki krzywd wobec niemieckiej lewicy socjalizmu narodowego i rosyjskiej lewicy socjalizmu klasowego. Obie te ideologie spowodowały milionowe ofiary ludzkie. Stąd też nie dziwmy się, że Białorusini, Estończycy, Litwini, Łotysze, Polacy i Ukraińcy będą jeszcze dziesięciolecia nieufni wobec takich centrów władzy jak Bruksela (w domyśle Berlin) czy Moskwa.

Z punktu widzenia Polski mamy tutaj przecież do czynienia z polskim obszarem kulturowym daleko bardziej rozległym niż obecne granice Rzeczypospolitej Polskiej. Mieszkający na wschód od obecnej granicy Polacy, czy osoby polskiego pochodzenia (którzy Polakami na powrót być mogą!), polskie zabytki kultury materialnej (miasta, miasteczka, kościoły, cmentarze, miejsca pamięci), wszystko to powinno uzasadniać wytężony wysiłek rządu polskiego na rzecz wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej. Jednakże wysiłku tego nie widać. Są ruchy pozorne, nijakie - nijakie jak Platforma Obywatelska.

SJeżeli rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego dla zdobycia i zachowania władzy zgodził się by Polacy (słynne: „powiedzmy Polakom”), zajmowali w Europie miejsce narodu skolonizowanego (tania siła robocza, skansen przyrodniczo-folklorystyczny bez przemysłu, segregacja śmieci jako pasja życiowa) nie liczmy, by wydał z siebie polityków polskich o mentalności narodowej, nie. Są to bowiem słudzy, ludzie o mentalności wiernopoddańczej, bądź elity - po prostu - pasożytnicze. Czekamy z niecierpliwością na zmianę, na powrót do władzy w Polsce polityków rozumiejących i wiedzących więcej, polityków widzących więcej i dalej niż tylko perspektywa ciepłej wody w kranie i małych korytek, by żyło się lepiej.

A wtedy będziemy mówić o polityce polskiej w jednoczącej się Europie, która nie nas będzie zmieniać, to my będziemy zmieniać ją. Także i dla Ukrainy i jej mieszkańców, w tym setek tysięcy żyjących tam Polaków. Warto być Polakiem, warto by Polska trwała.

miroslawborutaMirosław Boruta

We czwartek, 11 lipca na godz. 11:00 Stowarzyszenie Stanica Kresowa zaprosiło Krakowian na uroczystość związaną z upamiętnieniem 70-lecia tragedii ludobójstwa popełnionego przez Ukraińców na Polakach Wołynia i Kresów Polskich w tzw. Krwawą Niedzielę – 11 lipca 1943 roku.

pomnikcmesUroczystość rozpoczęła się przy Pomniku Pamięci o Ofiarach na Cmentarzu Rakowickim (il. Pomnik pamięci ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach. Cmentarz Rakowicki w Krakowie, fot. p. Elżbieta Serafin) a okolicznościową modlitwę poprowadził o. Jerzy Pająk OFMCap.

Warto dodać, iż miejsce pamięci Polaków uczciły wiązankami kwiatów obydwa Krakowskie Kluby Gazety Polskiej: im. Janusz Kurtyki oraz Nowohucki.

Następnie, o godz. 12:00 w pobliskim Muzeum Armii Krajowej przy ul. Wita Stwosza 12 odbyło się spotkanie ze świadkami tamtych tragicznych wydarzeń oraz projekcja filmu „Zapomniane zbrodnie na Wołyniu”.

Natomiast o godz. 16:00 pod konsulatem Republiki Ukrainy odbyła się okolicznościowa pikieta "Wołyń '43. Pamiętamy", pod honorowym patronatem Okręgu Małopolskiego Narodowych Sił Zbrojnych.

Pikietę zorganizowały Liga Obrony Suwerenności oraz Brygada Małopolska Obozu Narodowo-Radykalnego. W pikiecie wzięły udział także: Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, Związek Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989 oraz wielu Krakowian.

Fotoreportaż z uroczystości, autorstwa p. Alicji Rostockiej, znajdą Państwo tutaj:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Lipca2013
a zdjęcia autorstwa p. Elżbiety Serafin (fot. 1-43) i nadesłane przez p. Pawła Kuklę (fot. 44-58) tutaj:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/11Lipca2013es

Linkę do relacji filmowej z popołudniowej manifestacji nadesłał p. Paweł Kukla, dziękujemy: https://www.youtube.com/watch?v=qnrqo-s205w