Przeskocz do treści

Marek Gizmajer

Powstanie Styczniowe wybuchło w czasie stanu wojennego wprowadzonego przez władze carskie, walki trwały piętnaście miesięcy. „Karnawał Solidarności” lat 1980-81 trwał piętnaście miesięcy i zakończył się stanem wojennym wprowadzonym przez WRON. Nocą 14-15 stycznia 1863 do carskiego wojska powołano niepokornych z listy Wielopolskiego. Nocą 12-13 grudnia 1981 internowano niepokornych z listy Jaruzelskiego. Na każdej z tych list znalazła się podobna liczba ok. 12 tysięcy osób. Nie za dużo tych przypadków?

W 1863 roku w Petersburgu Powstańców okrzyknięto mianem bandytów, podobnie jak kilkadziesiąt lat później w Moskwie Żołnierzy Wyklętych. Zruszczeni bohaterowie opowiadania „Echa leśne” Stefana Żeromskiego nazwali Powstanie „podłym”. Carscy czynownicy w najlepszym razie głosili, że było przejawem szkodliwej nieodpowiedzialności i marzycielstwa.

Antypolska propaganda po dziś dzień powtarza tę wykładnię, urozmaicając ją wynurzeniami o romantyzmie, nieudolności i amatorszczyźnie jako naszych cechach narodowych. Porywamy się z motyką na słońce i zawsze przegrywamy, w odróżnieniu od naszych wschodnich sąsiadów, jakoby pozbawionych nieudolności i amatorszczyzny, którzy dzięki temu zawsze wygrywają. Mogą być z siebie dumni, a my mamy się wstydzić.

Czy rzeczywiście bierność i uległość wobec zaborcy byłyby rozwiązaniem lepszym niż walka? Historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Andrzej Nowak przypomniał, co działo się z Polakami, gdy się nie buntowali. „Tylko w latach 1832-1873 z terenu maleńkiego Królestwa Kongresowego wcielono do armii Imperium Rosyjskiego ponad 200 tys. młodych ludzi, z czego około 150 tys. zmarło lub zginęło gdzieś na służbie garnizonowej w kazachskich stepach lub w walce z broniącymi swej niepodległości Czeczenami, albo od kijów rosyjskich kaprali. Najwyżej 20-25 tys. wróciło po 25-letniej służbie do kraju… To tylko jeden z elementów bilansu pokory, pogodzenia z niewolą.

Jeszcze większe straty niż powstania przyniosły Polsce lata obcego panowania. Ziemie polskie i ich ludność traktowane były jako peryferie, mniej lub bardziej ważne, ale zawsze peryferie Imperium. Peryferie, które się wykorzystuje w interesie imperialnego centrum. Przeciwko takiemu traktowaniu, przeciwko trwaniu takiego położenia wybuchło kolejne powstanie: Styczniowe.”

Inny historyk działający w IPN, dr Piotr Szubarczyk, także wskazuje na przyczyny, dla których brutalna branka do carskiego wojska przeprowadzona styczniową nocą w 1863 roku musiała doprowadzić do wybuchu. „Służba przypominała bardziej kompanię karną o najostrzejszym rygorze niż to, co dziś nazywa się służbą. Żołnierze byli poniewierani, obowiązywały upokarzające kary cielesne. Nie było koszar, żyli w prymitywnych ziemiankach. Mieli być gotowi umierać za cara wszędzie tam, gdzie nienasycony rosyjski lewiatan niewolił kolejne narody lub tam, gdzie dochodziło do rozpaczliwych buntów i powstań narodowych (il. Branka Polaków do armii rosyjskiej w 1863, mal. A. Sochaczewski).

Życie rosyjskich sołdatów było tak nędzne, że w czasach Mikołaja I umierało ich co roku blisko 40 tysięcy! Młodych ludzi! Nie w walce tylko z powodu warunków życia! Ta “służba” trwała nie przez dwa lata, lecz przez wiele lat, czasem dożywotnio, daleko od bliskich! Wzięcie do wojska było jak wyrok śmierci, jak dżuma czy cholera.”

W innym artykule historyk ten dochodzi do jedynej logicznej konkluzji: „Powstanie Styczniowe nie wzięło się z próżni, nie było aktem spontanicznym, nieplanowanym. Urastało przez wiele lat w sercach i umysłach polskich.” W obronie czynu zbrojnego stanął także Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński w pięknej metaforze. „Przyglądaliście się może kiedyś ptakowi, jak tłucze się w klatce? Wszystko pierze z piersi swojej wyrywa […] Któż może się dziwić, że o klatkę w Polsce ustanowioną rozbijały się piersi „polskich ptaków”, aż pióra leciały, rany pozostawiając?!”

W Powstanie zaangażowało się łącznie ok. 100-200 tys. Polaków, zginęło ok. 30.000, skoordynowane walki trwały 450 dni, stoczono blisko 1300 bitew i potyczek. Dowodzili kolejno gen. Ludwik Mierosławski, gen. Marian Langiewicz i Romuald Traugutt. W oddziałach walczyło dwóch późniejszych świętych, Adam Chmielowski (brat Albert) i Rafał Kalinowski. Także Traugutt umarł w opinii świętości, a ideę jego beatyfikacji popierał Stefan Wyszyński.

Europa uznała Powstanie za wewnętrzną sprawę Rosji i pozostała bierna (il. Obozowisko wojskowe w stanie wojenym w Warszawie w 1861 roku). Francuska policja nawet aresztowała Polaków kupujących broń i przekazała wszystkie ich dokumenty ambasadzie rosyjskiej w Paryżu.

W obronie Powstańców stanął tylko papież Pius IX oskarżając cara o to, że “prześladuje z dzikim okrucieństwem naród polski i podjął dzieło bezbożne wytępienia religii katolickiej w Polsce.” Najdłużej walczył na Podlasiu oddział ks. gen. Stanisława Brzóski, którego 23 maja 1865 roku Rosjanie powiesili w Sokołowie Podlaskim, a 23 maja 2008 roku prezydent prof. Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Orderem Orła Białego.

Czy rzeczywiście Powstanie było wstydliwą i nieudolną amatorszczyzną pod hasłem „jakoś to będzie”? Istotne fakty przypomniał dr Tadeusz Krawczak, dyrektor Archiwum Akt Nowych. “Swój akces do Powstania [...] zgłosili wojskowi z Akademii Sztabu Generalnego Rosji. Symbolem jest tu Jarosław Dąbrowski, Zygmunt Sierakowski i inni. Również Romuald Traugutt był carskim oficerem i przeszedł normalną ścieżkę awansu wojskowego od junkra po oficera sztabu generalnego. Jeśli oficerowie, którzy znali siły rosyjskie i centra dowodzenia, zdecydowali się na podjęcie walki, to znaczy że widzieli szanse na powodzenie. To nie było porywanie się z motyką na słońce. Świadczą o tym plany Dąbrowskiego opanowania Brześcia, a później Modlina, rozgałęziony spisek wśród oficerów rosyjskich, itd.

Romuald Traugutt po powrocie z Francji, dokąd został wysłany przez tzw. rząd wrześniowy, wrócił z gotową koncepcją powadzenia walk. Chciał zorganizować oddziały powstańcze w regularną armię, przeprowadzić na wiosnę 1864 r. pobór do wojska w oparciu o struktury parafialne. To były plany wzorowane na poczynaniach z okresu Powstania Kościuszkowskiego”.

Nawet gdy plany nie powiodły się, to i tak armia rosyjska, największa machina militarna ówczesnego świata, dysponująca potężną siatką wywiadowczą w Polsce i Europie, potrzebowała ponad dwa lata na ostateczne pokonanie tych rzekomo szalonych, nieodpowiedzialnych, nieudolnych i niezorganizowanych Polaków.

Podobno wojna raz rozpoczęta nie kończy się nigdy. Bez lekcji roku 1863 nie byłoby roku 1918. Józef Piłsudski wychował się w rodzinie powstańczej, a gdy miał 20 lat został zesłany na Sybir, gdzie spędził pięć lat wśród Powstańców słuchając ich wspomnień, czytając pamiętniki i analizując doświadczenia. Po powrocie był już znawcą tematu, w 1912 roku wygłosił cykl wykładów analizujących powstańcze działania militarne i organizacyjne, w 1914 roku wydał książkę “22 stycznia 1863” wysoko ocenioną przez zawodowych historyków. W Powstaniu dostrzegł “wielkość, zaprzeczającą wszystkiemu temu, co my o sobie mówimy”.

Dr Bohdan Urbanowski, autor jego monografii, stwierdza: “Piłsudski mógł teraz uczyć się na błędach tych, którzy je popełniali. Zrozumiał, że konspiracja nie może być improwizacją, że musi być procesem wychowawczym i że walka jest wiedzą, którą trzeba sobie przyswoić. Sybir był szkołą charakteru, ale i korepetycjami z wiedzy o Powstaniu. Konspiracja polska przed 1863 r. trwała dwa lata, przed wymarszem Kadrówki dziesięć razy dłużej. Poprzedzona tak sumiennym przygotowaniem, uzbrojona w karabiny i wiedzę dowódcy Pierwsza Kompania Kadrowa wyruszyła w pole dokładnie w 50 rocznicę stracenia Romualda Traugutta, 6 sierpnia 1914 r. Towarzyszyła jej odezwa Rządu Narodowego wzorowana na roku 1863.

W wolnej Polsce w 1919 roku 3644 żyjących Powstańców włączono do Wojska Polskiego na prawach weteranów i jako pierwszych odznaczono krzyżami Virtuti Militari (il. Powstaniec weteran Walenty Bętkowski w 1929 r., kolorował p. Mikołaj Kaczmarek). Nakręcono o nich dziewięć filmów. To los nieodpowiedzialnych przegranych szaleńców porywających się z motyką na słońce, czy odpowiedzialnych żołnierzy dążących w niepewnych warunkach do zwycięstwa? Z dzisiejszej perspektywy nie sposób nie zauważyć, że po „zwycięskiej” armii carskiej zostały co najwyżej murszejące koszary.

W dniach 19-20 października 2021 roku (wtorek-środa) Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda wraz z Małżonką Agatą Kornhauser-Dudą złożą wizytę oficjalną w Republice Litewskiej.

W programie prasowym wizyty odnajdujemy m.in.:

Wtorek, 19 października br. / Wilno
- Złożenie przez Prezydenta RP kwiatów przed Pomnikiem Poległych w Walkach o Niepodległość Litwy oraz w Kwaterze Żołnierzy Polskich (Cmentarz na Antokolu).
- Udział Prezydenta RP i Prezydenta RL w uroczystym posiedzeniu Sejmu RL (Lietuvos Respublikos Seimas) z okazji 230-lecia Zaręczenia Wzajemnego Obojga Narodów (Siedziba Sejmu RL, Sala Obrad). Planowane jest wystąpienie Prezydenta RP.
- Otwarcie przez Prezydenta RP i Prezydenta RL międzynarodowej konferencji naukowej i wystawy z okazji 230-lecia uchwalenia Konstytucji 3 Maja i Zaręczenia Wzajemnego Obojga Narodów „O dobro Ojczyzny, Litwa i Polska w epoce Konstytucji 3 maja” (Pałac Wielkich Książąt Litewskich, Sala Wydarzeń). Planowane jest wystąpienie Prezydenta RP (fot. Kancelaria Prezydenta RP, za: http://wiadomosci.wp.pl).

Środa, 20 października br.
- Złożenie przez Prezydenta RP kwiatów przy Mauzoleum Matki i Serca Syna (Cmentarz na Rossie) (fot. Archiwum KN).
- Złożenie przez Prezydenta RP kwiatów w Kaplicy Powstańców Styczniowych (Cmentarz na Rossie).
- Udział Prezydenta RP i Małżonki we Mszy Świętej w Wileńskiej Bazylice Archikatedralnej (Bazylika Archikatedralna św. Stanisława i św. Władysława).

Marek Gizmajer

Historia zna wiele paradoksów. Jednym z nich jest klęska Powstania Styczniowego z 1863 roku będąca ostatecznie fundamentem zwycięstwa w 1918 roku. Józef Piłsudski pisał: „Dla nas, żołnierzy wolnej Polski, powstańcy 1863 roku są i pozostaną ostatnimi żołnierzami Polski walczącej o swą swobodę, pozostaną wzorem wielu cnót żołnierskich, które naśladować będziemy.”

Odzyskanie niepodległości Polski nie byłoby możliwe bez odbudowy siły militarnej. Wolność zawsze krzyżami się mierzy, z czego doskonale zdawał sobie sprawę syn Komisarza Rządu Narodowego w Powstaniu Styczniowym Józef Piłsudski, którego wychowanie i późniejsza droga wojskowa były kontynuacją dzieła powstańczego. Na Syberii, gdzie został zesłany w 1887 roku, poznał zesłańców z Powstania, w tym jednego z przywódców Bronisława Szwarce. Ich wspomnienia stały się impulsem do głębszych studiów nad zrywem niepodległościowym z 1863 roku. Piłsudski zrozumiał, że jego klęska mogła być lekcją prowadzącą do zwycięstwa. Po powrocie z zesłania postanowił ją solidnie odrobić i przerodzić w czyn.

Już w 1909 roku wygłosił cykl wykładów dla Organizacji Bojowej PPS o przygotowaniach do walki zbrojnej, które następnie trzykrotnie opublikował jako samodzielne broszury. Opisał w nich działanie władz Powstania, kwestie podatkowe, uzbrojenie, cele, czynniki społeczne i uwarunkowania międzynarodowe. W 1912 roku ponownie wygłosił wykłady, tym razem dla uczniów kursu oficerskiego „Strzelca”, omawiając szczegółowe zagadnienia militarne i taktyczne. To była już kuźnia kadr dowódczych. W 1914 roku wydał książkę „22 stycznia 1863” jako pierwszy tom w serii „Bojów Polskich”. Była to praca przeznaczona dla szerokiego kręgu odbiorców, łącząca fakty z opisami literackimi. Została wysoko oceniona przez zawodowych historyków. Piłsudski analizował w niej zdarzenia i wyciągał własne wnioski. W następnym roku wygłosił odczyt w Paryżu.

W kręgu jego zainteresowań były także inne powstania i konflikty zbrojne niewielkich oddziałów ze znacznie silniejszymi armiami, np. wojny burskie, powstanie bokserów, powstanie Garibaldiego, a nawet wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych i wojna japońsko-rosyjska z 1905 roku. Co ciekawe, tę ostatnią studiował z podręczników japońskich, choć nie znał tego języka. Wystarczały mu ryciny przedstawiające położenie wojsk. Starał się czytać dzieła w oryginale. Znał francuski, niemiecki i rosyjski. Jego żona wspominała, że zawsze miał przy sobie jakieś książki. Starał się znaleźć klucz do zwycięstwa Dawida nad Goliatem. I znalazł (il. Powstaniec weteran Walenty Bętkowski w 1929 r., kolorował p. Mikołaj Kaczmarek).

Przez kilka lat I wojny światowej wcielał w życie wiedzę zgromadzoną podczas studiów nad Powstaniem Styczniowym i innymi konfliktami.

Pierwsza Kompania Kadrowa ruszyła w bój 6 sierpnia 1914, dokładnie 50 lat i 1 dzień po straceniu ostatniego dowódcy Powstania Romualda Traugutta. Towarzyszyła jej odezwa Rządu Narodowego wzorowana na odezwie z 1863 roku (Powstaniec Styczniowy - podporucznik Paweł Kozieł, kolor p. Mirosław Szponar).

Piłsudski odrobił lekcje solidnie, klęska 1863 faktycznie przeobraziła się w zwycięstwo 1918. Po odzyskaniu niepodległości specjalna komisja przyznała prawa weterana 3644 wciąż żyjącym Powstańcom. Rozkazem Marszałka włączono ich w szeregi Wojska Polskiego. Gdy w 1919 roku wznowiono kapitułę Orderu Virtuti Militari odznaczono ich jako pierwszych. Otrzymali też żołd i mundury w kolorze fioletowym. Wojskowi nawet wyższych stopni pierwsi oddawali im honory. Otaczał ich powszechny szacunek. W Warszawie uruchomiono dla nich wzorowe schronisko św. Teresy. W XX-leciu Piłsudski nadal wygłaszał przemówienia i odczyty podkreślające znaczenie Powstania.

W 1933 roku wszystkim żyjącym 365 weteranom przyznano Krzyże Niepodległości. Obchodów 75 rocznicy w 1938 roku doczekało 52 Powstańców. W ich imieniu przemówił Mamert Vandalli, który zmarł w 1942 roku w wieku 97 lat. Ostatni Powstaniec Antoni Suss zmarł w 1946 roku w wieku 102 lat (Obaj na fotografii z 1939 roku). Czy to koniec powstańczej epopei? Dziś pojawia się coraz więcej udoskonalonych cyfrowo, kolorowych fotografii Powstańców. Patrzą na nas jak żywi. Czyżby znów mieli nam coś do powiedzenia?

Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, poniżej przesyłam linkę do zdjęć z uroczystej 37. Pielgrzymki Duszpasterstwa Ludzi Pracy Małopolskiej Solidarności, do grobu Św. Rafała Kalinowskiego w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej OO. Karmelitów Bosych w Czernej, w 157 rocznicę Powstania Styczniowego. Przedstawicielem abp. Marka Jędraszewskiego ds. Duszpasterstwa Ludzi Pracy był ks. Władysław Palmowski. Uroczystej Eucharystii przewodniczył przeor o. Leszek Stańczewski OCD. Organizatorem pielgrzymki była Komisja Robotnicza Hutników i jej przewodniczący, p. Władysław Kielian: https://photos.app.goo.gl/YUs9LYQtDtpe2iR57

Kazimierz Bartel

Zapraszam Państwa do obejrzenia fotografii robionych z ekranu telewizora 22 listopada 2019 roku - wyniesienia trumien ze szczątkami przywódców i uczestników Powstania Styczniowego 1863-1864 przed Katedrę Wileńską i utworzenia konduktu żałobnego, przejścia konduktu żałobnego z Katedry Wileńskiej do Cmentarza na Rossie, uroczystości pogrzebowych na Cmentarzu na Rossie z udziałem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i Jego Małżonki:
https://photos.app.goo.gl/n1RuRwecrNiHr4Ga7

Jadwiga Klimkowicz

Zdjęcia w tekście p. Marcin Stawinoga.

"Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, aby dzisiejsze święto w Imbramowicach wypadło tak pięknie i godnie. Cieszymy się wspólnie z wielkiej wartości jaką jest wolność i pamiętajmy o współczesnej odpowiedzialności za naszą ojczyznę i jej powodzenie" - podsumował wspólne świętowanie wójt Gminy Trzyciąż, p. Roman Żelazny. Organizatorem uroczystości była Biblioteka i Ośrodek Animacji Kultury Gminy Trzyciąż przy udziale Starostwa Powiatowego w Olkuszu.

Szanowni Państwo, w ostatnim czasie rzadko informowałam o naszych poczynaniach czyli wydarzeniach przygotowanych przez Teatr Słowa i Tańca JK. Przyznam się szczerze, iż trochę nie nadążam, gdyż dzieje się sporo. Jednak dzisiejszym materiałem chciałabym zachęcić do śledzenia naszej strony na facebooku, ale i do dalszego obserwowania strony Krakowa Niezależnego.

Pragnę też bardzo serdecznie podziękować właścicielowi "Piekarni Mojego Taty" za wsparcie w postaci prawdziwego chleba, którym podczas naszych spotkań możemy Państwa częstować, oraz p. Monice Kocbuch z Muzeum Historycznego Miasta Krakowa za książki, które wiem, że już Państwo i czytacie i polecacie innym, a na tym nam właśnie zależy. Dziękuję także p. Bożenie Kościej za materiał, na którym mogłam się oprzeć przy realizacji spektaklu z Grupą Teatralną im. Ksieni Zofii Grothówny, działającej przy klasztorze Sióstr Norbertanek w Imbramowicach, spektaklu, który odbył się 15 sierpnia 2018 roku (poniżej link do spektaklu), a który chciałam dziś w wielkim skrócie Państwu polecić. Imbramowice i klasztor Sióstr Norbertanek to tylko 30 min od centrum Krakowa a spędzić można tam cudowny i niezapomniany, pełen ducha czas!
https://www.youtube.com/watch?v=7nh_s44Evx0

Klasztor. Cudowne ocalenie

"Tu bodaj w paru słowach chcę wspomnieć o Furgale, który odwiózł w nocy rannych powstańców do Krakowa, o pięknej roli klasztoru, który narażając się na doraźne niebezpieczeństwo i srogie później represje, z prawdziwym bohaterstwem ocalił życie wielu powstańcom. Ranni leżeli pokotem w kościele. Los jeńców był straszny. Dzicz kozacka wiązała ich do koni puszczanych w cwał, tak że na miejsce przywłóczono kupę okrwawionego mięsa ludzkiego" (ze wspomnień rodzinnych - Novaków, doc. dr Zygmunt Novak, rękopis na prawach autorskich 14 VIII 1963 roku, "Ojcowska ziemia i jej ludzie w 1863 roku").

Z kronik klasztornych sióstr Norbertanek w Imbramowicach

"Powstanie Styczniowe 1863 roku nie ominęło tutejszego klasztoru. Potyczki odbywające się w najbliższej okolicy, narażały klasztor na niejedno niebezpieczeństwo. Dnia 16 sierpnia 1863 roku oddział Kozaków otoczył klasztor i począł się do niego dobywać. Przerażone zakonnice na klęczkach padły przed obrazem Matki Najświętszej w chórze błagając o ratunek. Ufność ich nie była zawiedziona.

W tej samej chwili nadjechał z głównej kwatery pułkownik Szachowskoj, kazał Kozakom odstąpić od klasztoru. Z wdzięczności za to cudowne ocalenie co roku w dzień 15 sierpnia obraz Matki Najświętszej z chóru zostaje przez całe zgromadzenie procesjonalnie przy śpiewie "Gwiazdo morza" zaniesiony do kościoła, gdzie 16-go odbywa się przed nim uroczysta wotywa"".

W imbramowickim klasztorze klauzurowe norbertanki przebywają nieprzerwanie od ponad 780 lat - jest to jeden z najstarszych klasztorów norbertańskich na ziemiach polskich. Klasztor ufundowany został ok. 1226 przez biskupa krakowskiego Iwo Odrowąża. Obecna późnobarokowa budowla kościelno–klasztorna to w większości dzieło architekta Kacpra Bażanki. Klasztor od XIII w. ulegał napadom tatarskim, pożarom, był obiektem ataku podczas wielu wojen, czy powstań narodowych, niemniej jednak regularnie prowadził szkoły, szpital i udzielał ludności różnych form pomocy, uruchamiając akcje dobroczynne i społeczne. Do historii przeszły np. Instytut Naukowy Wyższy Żeński czy Szkoła Rolnicza. Za udział w walce z okupantem niemieckim klasztor został odznaczony Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi. Zarządzały nim dotąd 53 siostry przełożone. Obecnie w klasztorze mieszka 12 sióstr (serwis internetowy ekai.pl).

zbigniewgalicki1Zbigniew Galicki

Szanowni Państwo, poniżej przesyłam linkę do zdjęć z uroczystej 35. Pielgrzymki Duszpasterstwa Ludzi Pracy Małopolskiej Solidarności, do grobu Św. Rafała Kalinowskiego w sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej OO. Karmelitów Bosych w Czernej, w 155 rocznicę Powstania Styczniowego, którego Rafał Kalinowski był uczestnikiem.

Pełnomocnikiem abp. Marka Jędraszewskiego ds. Duszpasterstwa Ludzi Pracy był ks. Władysław Palmowski. Uroczystej Eucharystii przewodniczył przeor o. Leszek Stańczewski OCD, a kazanie wygłosił ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Podczas tegorocznej pielgrzymki została odsłonięta tablica pamiątkowa w kaplicy Św. Rafała: https://photos.app.goo.gl/MZO9Qlp6v3DN3MJ72

pawelkuklaPaweł Kukla

Integracja środowisk patriotycznych

22 stycznia o godzinie 16:00 na krakowskim Cmentarzu Rakowickim, przed mogiłą Powstańców Styczniowych, Przymierze Naród-Wolność-Suwerenność wraz ze Stowarzyszeniem Solidarnych 2010 z Krakowa i Krakowskim Klubem Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki uczciły pamięć Powstańców Styczniowych.

20140122ps2Gościliśmy także młodzież krakowską z organizacji Małopolscy Patrioci i młodzieżową grupę rekonstrukcyjną. Wszystkich zebranych przywitał przewodniczący Solidarnych 2010 / Oddział Kraków, p. Tadeusz Kaznowski. Następnie modlitwę za powstańców styczniowych odmówił ojciec Piotr Andrukiewicz, jeden z najbardziej znanych kaznodziejów środowiska Kół Przyjaciół Radia Maryja.

20140122opsManifest Powstania Styczniowego oraz Apel Poległych w Powstaniu Styczniowym Krakowian odczytał przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej, p. dr Mirosław Boruta. Głos zabrał także nasz przedstawiciel, p. Paweł Kukla, przypominając o potrzebie pamięci o Powstaniu Styczniowym i konieczności jego wywołania w roku 1863. Całe obchody upiększyła aktorka, p. Sława Bednarczyk recytując wiersze o Powstaniu Styczniowym. Na koniec delegacje złożyły kwiaty i zapaliły znicze przed pomnikiem Powstańców Styczniowych (fot. p. Zbigniew Galicki).

W ten wyjątkowy dzień bardzo cieszy integracja środowisk patriotycznych. Poniżej jeszcze linki do fotorelacji, autorstwa p. Pawła Kukli oraz filmu, zrealizowanego przez p. Bogusława Dąbrowę-Kostkę:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/22Stycznia2014pk
http://www.youtube.com/watch?v=921DtZhFPnw

(Od Redakcji): Publikujemy także tekst źródłowy, oddający klimat tamtych, podniosłych dni:

Manifest Tymczasowego Rządu Narodowego (1863):

Nikczemny rząd najezdniczy, rozwścieklony oporem męczonej przezeń ofiary, postanowił zadać jej cios stanowczy: porwać kilkadziesiąt tysięcy najdzielniejszych, najgorliwszych jej obrońców, oblec w nienawistny mundur moskiewski i pognać tysiące mil na wieczną nędzę i zatracenie.

Polska nie chce, nie może poddać się bez oporu temu sromotnemu gwałtowi; pod karą przed potomnością powinna stawić energiczny opór. Zastępy młodzieży walecznej, młodzieży poświęconej, ożywione gorącą miłością Ojczyzny, niezachwianą wiarą w sprawiedliwość i pomoc Boga, poprzysięgły zrzucić przeklęte jarzmo lub zginąć! Za nią więc narodzie Polski, za nią!

odddzialpowstanczyPo straszliwej hańbie niewoli, po niepojętych męczarniach ucisku, Centralny Narodowy Komitet, obecnie jedyny legalny Rząd twój Narodowy, wzywa cię na pole walki już ostatniej, na pole chwały i zwycięztwa, które ci da i przez imię Boga na niebie dać przysięga, bo wie, że ty, który wczoraj byłeś pokutnikiem i mścicielem, jutro musisz być i będziesz bohaterem i olbrzymem! (Il. Oddział Ignacego Drewnowskiego, za Wikipedią).

Tak, ty wolność twoją, niepodległość twoją zdobędziesz wielkością takiego męstwa, świetnością takich ofiar, jakich lud żaden nie zapisał jeszcze na dziejowych kartach swoich. Powstającej ojczyznie twojej dasz bez żalu, słabości i wahania wszystką krew, życie i mienie, jakich od ciebie zapotrzebuje!

Wzamian Komitet Centralny Narodowy przyrzeka ci, że siły dzielności twojej nie zmarnieją, poświęcenia nie będą stracone, bo ster, który ujmuje, silną dzierzyć będzie ręką, złamie wszystkie przeszkody, roztrąci wszelkie zapory, a każdą nieprzychylność dla świętej sprawy, nawet brak gorliwości, ścigać będzie przed surowym choć sprawiedliwym trybunałem obrażonej Ojczyzny.

herbpowstanczy1863W pierwszym zaraz dniu jawnego wystąpienia, w pierwszej chwili rozpoczęcia świętej walki, Komitet Centralny ogłasza wszystkich synów Polski, bez różnicy wiary i rodu, pochodzenia i stanu, wolnymi i równymi obywatelami kraju. Ziemia, którą lud rolniczy posiadał na prawach czynszu lub pańszczyzny, staje się od tej chwili bezwarunkową jego własnością, dziedzictwem wieczystem; właściciele poszkodowani wynagrodzeni będą z ogólnych funduszów państwa. Wszyscy zaś komornicy i wyrobnicy wstępujący w szeregi obrońców kraju lub — w razie zaszczytnej śmierci na polu chwały — rodziny ich otrzymają z dóbr narodowych dział obronionej od wrogów ziemi.

Do broni więc Narodzie Polski, Litwy i Rusi! do broni! bo godzina wspólnego wyzwolenia już wybiła, stary miecz nasz wydobyty, święty sztandar Orła, Pogoni i Archanioła rozwinięty! (Il. Herb powstańczy: Polska (Orzeł Biały), Litwa (Pogoń) i Ruś (Michał Archanioł), za Wikipedią).

virtutidlapowstancowA teraz odzywamy się do ciebie, Narodzie Moskiewski! Tradycyjnem hasłem naszem jest wolność i braterstwo ludów, dlatego też przebaczamy ci nawet mord naszej Ojczyzny, nawet krew Pragi i Oszmiany, gwałty ulic Warszawy i tortury lochów cytadeli. Przebaczamy ci, bo i ty jesteś nędzny i mordowany, smutny i umęczony. Trupy dzieci twoich kołyszą się na szubienicach carskich, prorocy twoi marzną na śniegach Sybiru! Ale, jeżeli w tej stanowczej godzinie nie uczujesz w sobie zgryzoty za przeszłość, świętych pragnień dla przyszłości, jeżeli w zapasach z nami dasz poparcie tyranowi, który zabija nas a depcze po tobie, biada ci, bo w obliczu Boga i świata całego przeklniemy cię na hańbę wiecznego poddaństwa i mękę wiecznej niewoli, wyzwiemy na straszny bój zagłady, bój ostatni europejskiej cywilizacji z dzikiem barbarzyństwem Azji! (Fot. Nadanie Orderów Virtuti Militari żyjącym weteranom powstania styczniowego przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego na stokach Cytadeli Warszawskiej 5 sierpnia 1921, za Wikipedią).

Za: http://pl.wikisource.org/wiki/Nieprzedawnione_has%C5%82a/Odezwa_Komitetu_Centralnego_z_r._1863 (wydanie z 1895 roku).

krakowniezaleznymkInformacja własna

16 stycznia 2014 roku w Księgarni Gazety Polskiej w Krakowie, przy ul. Jagiellońskiej 11 miało miejsce - pierwsze w tym roku - spotkanie autorskie, tym razem z doktorem Jarosławem Szarkiem i Jego najnowszą książką - "Powstanie Styczniowe. Zryw wolnych Polaków".

20141016kgpDr Jarosław Szarek to historyk, publicysta, autor książek: Wojna z narodem, Czarne juwenalia, współautor m.in.: Czy ktoś przebije ten mur? Sprawa Stanisława Pyjasa, Stan wojenny w Małopolsce..., Komunizm w Polsce, Królowo Polski, przyrzekamy! Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, Zakopiańska „Solidarność” 1980-1989, Po dwóch stronach barykady, Zaczęło się w Polsce 1939-1989, W cieniu czerwonej gwiazdy. Zbrodnie sowieckie na Polakach (1917-1956), współautor serii książek historycznych dla dzieci Kocham Polskę. Wieczór autorski poprowadził p. Stanisław Markowski, znany artysta, fotograf, dokumentalista, organizator niedawnego protestu w Narodowym Teatrze Starym w Krakowie (fot. powyżej p. Elżbieta Serafin).

Zapraszamy Państwa do obejrzenia fotoreportażu, autorstwa p. Elżbiety Serafin:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/16Stycznia2014

miroslawborutaMirosław Boruta

We środę, 23 stycznia Krakowski Klub Gazety Polskiej w Nowej Hucie oraz Krakowski Klub Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki (szczególne podziękowania należą się p. Marii Machl, wiceprzewodniczącej Klubu) zorganizowały uroczyste obchody 150-tej Rocznicy Powstania Styczniowego.

150latobchody1Rozpoczęliśmy je Mszą Świętą w kościele pod wezwaniem Świętego Józefa na osiedlu Kalinowym, odprawioną przez proboszcza parafii, ks. Adama Podbierę, który zarówno w intencjach i wezwaniach modlitewnych (a także podczas Nowenny do Matki Bożej Nieustającej Pomocy), jak i w homilii wiele miejsca poświęcił Bohaterom 1863 roku.

Następnie w auli kościoła, wypełnionej po brzegi, mieliśmy okazję wysłuchać „Słowa o Powstaniu Styczniowym”, wygłoszonego przez dr. Mirosława Borutę, przewodniczącego Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki oraz obejrzeć piękny i wzruszający spektakl teatralny „Polskie Wigilie”, pełen odniesień do Powstania Styczniowego, bohaterstwa i tragedii jego uczestników, a także – o czym zawsze trzeba pamiętać – morza cierpień i krzywd zadanych Polakom przez Rosjan.

150latobchody2Spektakl wspaniale wyreżyserowała p. Sława Bednarczyk, a poza nią wystąpili także pp. Zofia Karwat, Aldona Klein, Alicja Kondraciuk, Edward Jankowski, Dawid Malec i Stanisław Zając. Oprawę muzyczną przygotował p. Stanisław Zamojski. Całość uroczystości w auli prowadził p. Tomasz Orłowski, przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej w Nowej Hucie. Warto dodać, że wśród uczestników wieczoru byli potomkowie Powstańców Styczniowych, pp. Rafał Krajewski i Stefan Taczanowski. Wszystkim wymienionym a także niewymienionym organizatorom serdecznie dziękujemy za wspaniałe chwile patriotycznych wzruszeń.
Chwała Bohaterom 1863 roku!

I jeszcze linki do zdjęć autorstwa pp. Moniki Oleksy i Tomasza Orłowskiego:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/23Stycznia2013

Anna Maria Kowalska

Zawsze zastanawiał mnie i zastanawia po dziś dzień wielki zapał, jaki mieli w sercu Autorzy  pogadanek historycznych, pisanych w okresie międzywojennym dla dorastającej młodzieży. Uczniowie szkół powszechnych, czytając je z ogniem w oczach sposobili się do  mającej niebawem nadejść zawieruchy wojennej. Oto próbka ówczesnego stylu: „Płomyk” z 4 maja 1939 roku – i artykuł, który pisze W. Malczyk: „Wilno w Powstaniu 1863”. Może – w świetle niedawnych perturbacji „powstańczych” w Sejmie RP warto powrócić raz jeszcze do tych historii, pisanych z myślą o pamięci historycznej – ale i ku pokrzepieniu serc?

„Krwawe manifestacje w Warszawie głośnym echem odbiły się i w Wilnie. Młodzież organizuje obchody patriotyczne w Katedrze, Ostrej Bramie, na Śnipiszkach. Mogiła Szymona Konarskiego stała się miejscem wycieczek i pochodów. Liczne tłumy śpiewały pieśni patriotyczne, a pieśń „Boże, coś Polskę” uzupełniono następującą zwrotką:

„Za długiej nocy niezgłębione cienie,
za cichą mękę i ofiary krwawe
najświętsze nasze spełnić racz marzenie:
na wieki połącz Wilno i Warszawę”.

plomyk331122W sierpniu 1861 na Pohulance ukryte oddziały wojska rosyjskiego zaczęły strzelać do tłumów. Padło 11 zabitych, a przeszło sto osób raniono. Rzeź bezbronnej ludności wywołała straszliwe oburzenie. Odtąd miasto dąży do zbrojnego czynu (fot. Okładka „Płomyka”, 22 listopada 1933 roku, archiwum KN).

Młodzież wileńska uciekała skrycie i wstępowała do oddziałów powstańczych na prowincji, gdyż wszelka próba zbrojnego powstania w samym mieście, strzeżonym przez silne oddziały wojska rosyjskiego była z góry skazana na niepowodzenie.  Po ogłoszeniu powstania przez Rząd Narodowy w Królestwie powstaje w Wilnie Komitet, który ma kierować ruchem zbrojnym na ziemiach dawnego Księstwa Litewskiego. Wybitnym członkiem Komitetu jest młody, 26 – letni Konstanty Kalinowski, człowiek rozumny i energiczny. Wierzył on w siłę ludu wiejskiego, dlatego pisał odezwy do chłopów, nawołujące do tworzenia oddziałów powstańczych. Wśród licznych grup powstańczych spotykamy oddziały, dowodzone przez samych chłopów, jak Pudjaka, Bitisa i Łukaszunasa. Kalinowski mieszkał w Wilnie w murach Świętojańskich, omijając zastawione sidła carskich żandarmów.

Naczelnikiem powstania został podpułkownik Zygmunt Sierakowski. Porzucił on świetne stanowisko w sztabie generalnym w stolicy Rosji, aby pójść za głosem swego serca i stanąć w polskich szeregach. Był on bardzo kochany przez swoich żołnierzy, których miał przeszło 2.500. Pod jego rozkazami bili się słynni dowódcy oddziałów: ks. Mackiewicz i Bolesław Kołyszko”.

miroslawborutaMirosław Boruta

Społeczne Obchody 149. Rocznicy Powstania Styczniowego.

Liga Obrony Suwerenności (Małopolska), przy współudziale Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej, zorganizowała krakowskie, społeczne Obchody 149. Rocznicy Powstania Styczniowego. Spotykaliśmy się przy Kwaterze Powstańców, po mszy świętej w Kaplicy Cmentarza Rakowickiego o godz. 13:00.

22stycznia201232Wystąpienie, nawiązujące do historii powstania styczniowego i jego współczesnych reperkusji przedstawił p. Paweł Kukla, pełnomocnik miejski LOS na miasto Kraków, a tekst Manifestu 22 stycznia 1863 roku, ogłaszającego wybuch powstania i przekształcającego Komitet Centralny w Tymczasowy Rząd Narodowy odczytał przewodniczący Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej, Mirosław Boruta. On także wygłosił do zebranych kilka zdań nawiązujących do walki narodów Rzeczypospolitej z moskiewskim oprawcą (fot. nadesłana przez p. Pawła Kuklę).

SONY DSCNastępnie, przy akompaniamencie gitary i pięknym śpiewie p. Marii Lamers (fot. Janusz Artur Kluba), a były to: „Pieśń Konfederatów Barskich”, „Rota” i „Kolęda Starego Wiarusa”, wiązanki kwiatów złożyli pp. Paweł Kukla z Ligi Obrony Suwerenności (Małopolska) i p. Maria Machl z Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej. Zapaliliśmy także znicze, w tym wykonane specjalne przez Gości z Sosnowca i Tych (z tamtejszego Klubu Gazety Polskiej). Wśród śpiewających „Pieśń Konfederatów Barskich”, „Rotę”, i „Kolędę Starego Wiarusa”, byli także członkowie Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989 i Krakowianie, którzy pozostali przy Kwaterze Powstańców po mszy świętej.

I jeszcze linka do fotoreportażu na który skaładają się zdjęcia pp. Janusza Artura Kluby (fot. 1-28) i Pawła Kukli (fot. 29-40): https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/22Stycznia2012

A jak śpiewa pani Maria Lamers można się też przekonać wysłuchawszy kompozycji i słów piosenki „Dom”: http://www.youtube.com/watch?v=v2vLSEoSUIs