Przeskocz do treści

Radio Maryja

Nasza cywilizacja składa się z religii chrześcijańskiej, prawa rzymskiego i dziedzictwa filozofii greckiej. Te trzy komponenty razem, pod przewodnictwem Chrystusa, powodowały, że Europa przez wiele lat była motorem napędowym dla całego świata. Winę za obecną wojnę kulturową ponosi lewica, która stara się wmówić społeczeństwu, że nie ma ideologii gender i że jest ona jedynie wymysłem prawicy orz Kościoła – powiedział Patryk Jaki, poseł do Parlamentu Europejskiego, podczas audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Od wielu lat w Europie Zachodniej szerzy się ideologia gender. Od pewnego czasu jej zwolennicy, różnymi sposobami, starają się wdrożyć ją również w Polsce. Osoby sprzeciwiające się jej wprowadzeniu są szykanowane i obrażane. Zdaniem Patryka Jakiego (fot. Wikipedia) „winę za obecną wojnę kulturową ponosi Lewica, która stara się wmówić społeczeństwu, że nie ma ideologii gender, jest ona jedynie wymysłem prawicy i Kościoła”. Polityk odniósł się również do stanowiska Unii Europejskiej, która ingeruje i narzuca swoje stanowiska w wojnie kulturowej.

– Mamy w tej chwili ogromny nacisk instytucji europejskich. Chcą nam zabrać wszystkie elementy suwerenności, łącząc budżet z tzw. kryterium praworządności – ocenił Patryk Jaki. Zdaniem gościa „Aktualności dnia” rozwiązanie to jest niezgodne z prawem i łamie dotychczasowe zapisy przystąpienia Polski do UE. – Jest to bitwa o polską suwerenność (…). Jest to, łamiąca traktaty, próba zawiązania Polsce rąk, nóg oraz narzucenia swojej woli. W tej sytuacji musimy się zdecydować, czy chcemy być województwem Unii Europejskiej, czy niepodległym suwerennym państwem (…). Jeżeli zgodzimy się na powiązanie funduszy z praworządnością, to jest to zmiana ustrojowa Unii Europejskiej – powiedział Patryk Jaki.

Przeciwnicy ideologii gender, która jest poważnym zagrożeniem dla życia i rodziny, podejmują różne akcje uświadamiające społeczeństwo. Jedną z nich jest rozpoczynająca się dziś konferencja „Wojna kulturowa w Europie. Czy Polska ma szansę?” [czytaj więcej]. Inicjatorem wydarzenia jest europoseł Patryk Jaki. Jak zapowiada, w konferencji wezmą udział konserwatywni intelektualiści związani z tematem wojny kulturowej i cywilizacyjnej (fot. www.radiomaryja.pl).

– Konferencję wygłosi m.in. pan prof. Wojciech Roszkowski, autor genialnej i najważniejszej w dziedzinie humanistyki książki pt. „Roztrzaskane lustro”. W książce dokładnie zostało przedstawione to, jak powstawała cywilizacja zachodnia oraz w jaki sposób była rozmontowywana – poinformował Patryk Jaki. W dalszej części sympozjum swoje wykłady wygłoszą m.in.: prof. Marek Chodakiewicz, ks. prof. Paweł Bortkiewicz i ks. prof. Dariusz Oko.

– Będzie to okazja do tego, by sprawdzić, czy rzeczywiście jest tak, jak niektórzy mówią, że „nie ma ideologii gender, to prawica i Kościół ją sobie wymyśla” – ocenił inicjator konferencji. W wydarzeniu udział wezmą również zwolennicy tej ideologii. – Zaprosiliśmy dwie strony po to, by móc zobaczyć i porównać ich stanowiska – wyjaśnił poseł do europarlamentu.

Tekst za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-p-jaki-wine-za-obecna-wojne-kulturowa-ponosi-lewica-ktora-wmawia-spoleczenstwu-ze-nie-ma-ideologii-gender-i-jest-to-jedynie-wymysl-prawicy-i-kosciola

Radio Maryja

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podkreśla, że w Unii Europejskiej pojawia się coraz więcej aktów prawnych odwołujących się do ideologii. Ten proces staje się groźny kiedy elity brukselskie pod pretekstem obrony mechanizmów demokracji chcą wymuszać wprowadzanie zmian w obszarze kultury, wartości – mówił Prokurator Generalny. Przed południem na stadionie PGE Narodowym rozpoczęła się dwudniowa konferencja „Zderzenie kulturowe w UE. Czy Polska ma szansę?” organizowana przez grupę Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Minister sprawiedliwości i szef Solidarnej Polski inaugurując konferencję mówił, że dyskusja dziś nie jest teoretyczna, ale „zakorzeniona w rzeczywistości”. „Ona ma być rzeczywistą fotografią tego, co dziś się dzieje, gdzie jesteśmy, w jakim momencie tych kulturowych zmian związanych z walką wartości, o tożsamość” – powiedział Zbigniew Ziobro (fot. facebook.com/ZiobroPL). Według niego, w wielu krajach Europy Zachodniej „zwyciężyło myślenie mające de facto swoje oparcie w ideologiach postmarksistowskich jak niektóry je trafianie definiują, ideologii gender, ideologii związanej z ruchem LGBT+, które to idee i wartości przeniknęły do świata polityki, a ze świata polityki do świata prawodawstwa i codziennego życia społeczeństw”.

Jak mówił w tych krajach pojawia się chęć „dzielenia się tymi wartościami nie tylko przez formy miękkiej perswazji, ale coraz częściej chęć używania narzędzi już związanych z realną władzą”. Wskazał tu na zmiany w systemie prawnym począwszy od konwencji prawa międzynarodowego, Konwencję stambulską, czy rozwiązania prawne w ramach UE. „Dla mnie jako dla polityka pewnym wyzwaniem, i z całą pewnością związanym z codziennością władzy, jest podejmowanie konkretnych decyzji, które łączą się z wytwarzaniem przestrzeni sporów w polityce (fot. www.radiomaryja.pl). Takie decyzje, dla przykładu, w 2016 r. musiałem podjąć w sporze z Komisją Europejską, decyzje o zawetowaniu rozwiązań prawnych, które miały tylnymi drzwiami wprowadzić do Polski możliwość adopcji przez związki homoseksualne, małżeństwa homoseksualne, w konsekwencji de facto wprowadzałyby tym samym do polskiego systemu prawnego właśnie tego rodzaju fundamentalne zmiany w zakresie postrzegania rodziny i łączyłoby się to z daleko idącymi konsekwencjami” – wskazał Prokurator Generalny. Jak dodał tego rodzaju napięcia w relacjach na forum unijnym zdarzają się niejednokrotnie i bywa tak, że Polska wspólnie z Węgrami, czasem przy wsparciu innych krajów, toczy kuluarowe spory o zapisy poszczególnych dokumentów, gdzie „na siłę współpracujący z nami partnerzy w ramach unijnego organizmu, w którym funkcjonujemy, usiłują narzucić nam lewicowe wartości, które są na kursie kolizyjnym z tym wszystkim z czego wyrasta polska kultura, polska tożsamość i co broni polska konstytucja”.

Zbigniew Ziobro stwierdził, że ten proces przyspiesza. „Jako polityk zauważam coraz więcej dokumentów, aktów prawnych, które wprost odwołują się do tego rodzaju ideologicznych rozwiązań nie mających czasem żadnego związku z zapisami prawnymi, których dotyczą (…). Ten proces staje się szczególnie groźny wtedy kiedy okazuje się, że Komisja Europejska, elity brukselskie, część przedstawicieli tych dużych państw UE pod pretekstem obrony mechanizmów demokracji, praworządności tak naprawdę chce wprowadzić bardzo mocne mechanizmy władcze, które będą prowadziły do wymuszania na państwach członkowskich, w tym na Polsce wprowadzania tego rodzaju fundamentalnych zmian w obszarze kultury, wartości, w obszarze naszej tożsamości” – powiedział minister. Szef Ministerstwa Sprawiedliwości stwierdził też, że mechanizm mający wiązać kwestię praworządności z budżetem UE jest bardzo „szeroko ujęty”.

„Nie dotyczy, wbrew temu co czasami słyszymy, wyłącznie sfery sądownictwa, czy działania prokuratury, ale dotyczy sfery rodziny, kultury, edukacji; dotyczy wszystkich tych obszarów, które mają fundamentalne dla określenia naszej tożsamości i które są związane z nasz do tej pory suwerenną decyzją, jeżeli chodzi o kształtowanie tych obszarów naszego życia społecznego” – podkreślił. Zbigniew Ziobro (fot. facebook.com/ZiobroPL) ocenił, że stoimy przed bardzo ważnymi decyzjami, ale, aby je podejmować w sposób roztropny, przemyślany i rozsądny, trzeba dokładnie widzieć procesy, w ramach których te decyzje polityczne będą podejmowane. Organizatorzy konferencji wskazują, że w krajach UE w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat doszło do całej serii przemian o podłożu kulturowym, które mają rzeczywisty wpływ na codzienne życie całych społeczeństw.

„Zmiany te mają różne oblicza i w wielu państwach przybierały odmienne formy i skale” – akcentują. Organizatorzy podkreślili, że konferencja „Zderzenie kulturowe w UE” to inicjatywa, dzięki której będzie okazja do podsumowania dotychczasowych zmiany w Polsce na tle innych europejskich państw, a także nakreślenia możliwych scenariuszy zderzenia kultur w najbliższych dekadach.

Tekst za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/minister-z-ziobro-zauwazam-w-ue-coraz-wiecej-aktow-prawnych-ktore-odwoluja-sie-do-ideologii

Radio Maryja

Europoseł Patryk Jaki zaapelował do konserwatystów, aby przestali używać terminu „ideologia LGBT”. Wskazał, że tak naprawdę chodzi o neomarksistowską ideologię gender, której autorzy wprost piszą o niszczeniu tradycyjnego modelu rodziny.

Patryk Jaki zaznaczył na twitterze, że termin „ideologia LGBT”, nie jest używany i zrozumiały na świecie, a do tego łatwo nim manipulować.

Prezes Ordo Iuris mec. Jerzy Kwaśniewski wskazał, że precyzja w nazywaniu tego typu zagrożeń ma znaczenie. – Z jednej strony mamy do czynienia z szeroką, ufundowaną filozoficznie ideologią gender o korzeniach neomarksistowskich, która upatruje ostatecznego wyzwolenia człowieka ze sfer życia społecznego w ostatecznym wyzwoleniu go ze struktur biologicznych i społecznych, czyli tak naprawdę zniszczeniu rodziny. Z drugiej strony mamy aktywistów LGBT, którzy celowo posługują się tym skrótowcem po to, żeby zasłonić się przed atakiem, i aby jakiekolwiek ataki na ich roszczenia polityczne dotyczące edukacji, zabezpieczeń społecznych, organizacji życia społecznego były jednocześnie postrzegane jako ataki na konkretne osoby z uwagi na orientację seksualną – powiedział mec. Jerzy Kwaśniewski.

W ostatnich dniach głośno jest o liście otwartym w obronie środowisk LGBT w Polsce, pod którym podpisało się 50 ambasadorów. Premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do listu, wskazał, że tolerancja należy do polskiego DNA, nikt nas jej nie musi uczyć.

Tekst za: https://www.radiomaryja.pl/informacje/p-jaki-apeluje-do-konserwatystow-aby-uzywali-terminu-ideologia-gender-zamiast-ideologia-lgbt

Czy sprzeciw wobec "ustawy o bezkarności" oraz nadawania organizacjom ekologicznym "uprawnień policyjnych" jest powodem, by wywoływać kryzys w koalicji rządzącej ii oddawać władzę Platformie Obywatelskiej? - zastanawia się europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki.

W nocy z czwartku na piątek Sejm uchwalił nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, wprowadzającą m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra (z wyjątkiem królika) i zakaz uboju rytualnego na eksport. Za zmianami głosowali wszyscy posłowie Lewicy, 176 posłów klubu PiS, 128 z KO, 2 z Koalicji Polskiej - PSL-Kukiz'15 i 2 niezrzeszonych. Cała Konfederacja oraz 38 posłów klubu PiS, 4 KO, 22 PSL-Kukiz'15 było przeciw. 18 osób wstrzymało się od głosu, 11 nie głosowało. Nowelizację odrzucili wszyscy posłowie Solidarnej Polski i dwóch z Porozumienia.

Głosowanie wywołało kryzys w koalicyjnej Zjednoczonej Prawicy (...)

Wśród kwestii dzielących PiS i Solidarną Polskę jest nie tylko stosunek do tzw. "Piątki dla zwierząt", lecz także nowelizacji tzw. ustawy covidowej, zgodnie z którym naruszenie przepisów lub obowiązków służbowych przez osobę działającą na rzecz zapobiegania i zwalczania COVID-19 nie byłoby traktowane jak przestępstwo. Projekt popiera PiS, odrzuca partia Zbigniewa Ziobry.

Głos w dyskusji o kryzysie w koalicji rządzącej zabrał europoseł Solidarnej Polski Patryk Jaki. Zadeklarował, że chce dalszych rządów Zjednoczonej Prawicy, a nie Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej.

Patryk Jaki wyraził na Twitterze sprzeciw wobec "ustawy o bezkarności" oraz nadawania (w ramach "Piątki...") przedstawicielom organizacji ekologicznych "uprawnień policyjnych".

"I to jest powód, aby oddawać władze Platformie? Wywoływać kryzys?" - spytał.

Europoseł dodał, że Solidarna Polska zgadzała się na "łamiące umowę" koalicyjną oddanie resortu środowiska. "Chcieliśmy tylko, aby priorytetami rządu były: reforma państwa, wymiaru sprawiedliwości, mediów, walka z Gender a nie policyjne uprawnienia dla ekologów" - stwierdził. Odnosząc się do zarzutów ze strony polityków PiS pytał, czy takie stanowisko można nazwać nielojalnością.

Fragment tekstu za: https://www.rp.pl/Solidarna-Polska/200919291-Jaki-Chcielismy-by-jednym-z-priorytetow-rzadu-byla-walka-z-gender.html

Mirosław Boruta Krakowski

9 grudnia 2019 roku na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie odbyła się konferencja pt. "Ideologia LGBT i gender. Doświadczenia państw UE i polityka UE", zorganizowana przez europosłów "Solidarnej Polski" (w ramach Zjednoczonej Prawicy) pp. Beatę Kempę i Patryka Jakiego.

Wśród Gości konferencji - jej panelistów - byli profesorowie: ks. Paweł Bortkiewicz z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu (kapelan Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu), Andrzej Nalaskowski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, ks. Dariusz Oko z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie oraz redaktor Jacek Karnowski (W Sieci, wPolityce.pl).

W czasie typowo naukowej debaty pokazywano wiele przykładów badań z wielu krajów świata, jednoznacznie krytykujących rozwiązania, które - w związku z działaniami na rzecz przedstawicieli "mniejszości seksualnych" - wprowadziły już społeczeństwa "zachodnie". Jednoznacznie stwierdzono, by nie wprowadzać ich w Polsce.

Naukową debatę próbowała zakłócić niewielka grupa przedstawicieli ideologii LGBT. Stojąc najbliżej nich miałem okazję usłyszeć nie tylko wznoszone okrzyki, ale także i szeptane komentarze. Szczególnie te ostatnie, pełne jadu nienawiści wobec profesury i zebranych, wobec religii, kościoła, wiary... zarówno w trakcie referatów, jak i wypowiedzi powiedziały mi dużo więcej o protestujących niż ich skład i oficjalne wypowiedzi w "cierpiętniczym tonie". Cóż, socjologia tak ma, że dużo ciekawsza i bardziej prawdziwa jest w głębi niż na powierzchni, bliżej prawdy niż propagandy...

Fotoreportaż z wydarzenia (jak i zdjęcia powyżej) zawdzięczamy p. Andrzejowi Kalinowskiemu: https://photos.app.goo.gl/LkyULt2V94jJHfcd6

Rodzicami dziecka w prawie polskim mogą być tylko matka i ojciec; polskie ustawodawstwo nie zna innej kategorii rodzica - mówił w uzasadnieniu poniedziałkowej uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego sędzia Jacek Chlebny.

Jak dodał sędzia, polski ustawodawca nie przewidział możliwości wpisania do polskiego aktu stanu cywilnego jako ojca osoby płci żeńskiej, a przepisy Prawa o aktach stanu cywilnego jako ojca zawsze wskazują mężczyznę.

W poniedziałek w podjętej uchwale NSA w składzie siedmiorga sędziów orzekł, że polskie przepisy nie dopuszczają transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice wpisane są osoby tej samej płci. Pytanie prawne wyniknęło w związku z rozpatrywaną przez NSA kilka miesięcy temu skargą kasacyjną kobiety, której kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Piasecznie odmówił wpisania (transkrypcji) do polskich ksiąg aktu urodzenia jej syna, który przyszedł na świat w Londynie w 2015 r. W akcie tym jako rodzice widniały dwie kobiety.

NSA zwrócił w uzasadnieniu uchwały uwagę, że w wyniku transkrypcji powstaje polski akt stanu cywilnego. - Odrywa się on od pierwotnego aktu, na którym został oparty i jego dalsze losy w polskim porządku prawnym są niezależne od losów zagranicznego aktu. (...) Transkrypcja musi być w związku z tym przeprowadzona na podstawie prawa polskiego, a znaczenie użytych pojęć powinno być spójne z pojęciami rozumianymi na gruncie prawa polskiego - zaznaczył sędzia Chlebny.

Skarżąca kobieta wskazywała, że w związku z brakiem transkrypcji aktu urodzenia odmówiono jej dziecku nadania numeru PESEL oraz wydania polskiego paszportu. NSA podkreślił, że nabycia obywatelstwa nie można jednak "w żadnym razie uzależniać od transkrypcji".

- Skarżąca jest obywatelką polską i jej syn z mocy prawa, na podstawie konstytucji, nabył obywatelstwo polskie. Brak transkrypcji nie stanowi przeszkody do potwierdzenia posiadania obywatelstwa polskiego - mówił sędzia Chlebny.

Sprawa pytania prawnego wyniknęła w związku z rozpatrywaną przez NSA w połowie maja br. skargą kasacyjną kobiety, której kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Piasecznie odmówił wpisania (transkrypcji) do polskich ksiąg aktu urodzenia jej syna, który przyszedł na świat w Londynie w 2015 r. W akcie tym jako rodzice widniały bowiem dwie kobiety. Odmowę podtrzymał wojewoda mazowiecki, a skargę na taką odmowę w październiku 2016 r. oddalił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

- Naszym zdaniem wyłania się tu poważne zagadnienie prawne i wyłaniają się rozbieżności orzecznicze. (...) Zawsze musi być ta jedna sprawa, na kanwie której być może uda się zlikwidować źródło pojawiających się takich poważnych wątpliwości - mówił wtedy uzasadniając decyzję NSA o skierowaniu pytania prawnego do poszerzonego składu sędzia Robert Sawuła. Jak dodawał rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego przez siedmiu sędziów "będzie miało znaczenie na przyszłość" i pozwoli ujednolicić orzecznictwo.

Sformułowane wówczas zagadnienie prawne dotyczy tego, czy przepisy Prawa o aktach stanu cywilnego w powiązaniu z zapisami Prawa prywatnego międzynarodowego dopuszczają transkrypcję zagranicznego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice wpisane są osoby tej samej płci.

WSA rozpatrując tę sprawę w 2016 r. uznał, że "przeniesienie do rejestru stanu cywilnego zagranicznego aktu urodzenia, w którym jako matka i jako rodzic figurują dwie kobiety, w świetle obowiązujących przepisów prawa, byłoby sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, m.in. z przepisami Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego".

Pełnomocnik skarżącej kobiety mec. Paweł Knut mówił w maju przed NSA, że polski urząd powinien dokonać pełnej transkrypcji brytyjskiego aktu urodzenia wpisując jako rodziców obie kobiety. - Brak odzwierciedlenia w polskim akcie pełnych więzi pomiędzy dzieckiem oraz matką biologiczną i matką społeczną ma znaczenie dla dalszych stosunków prawnych, na przykład dziedziczenia - zaznaczał.

Do sprawy przystąpiła wówczas prokuratura, a także Rzecznik Praw Obywatelskich. - Przepisy polskie przewidują, że ojcem dziecka może być tylko mężczyzna, więc wpisanie kobiet byłoby sprzeczne z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym - mówił prok. Przemysław Słupiński wnosząc o oddalenie skargi. Dodał, odnosząc się do ewentualnych przyszłych stosunków prawnych, że "zagraniczne dokumenty mają moc urzędową w polskim systemie prawnym".

Z kolei przedstawiciele RPO popierają skargę. Ich zdaniem zakaz takiego wpisu aktu urodzenia do polskich ksiąg byłby dyskryminacją dziecka. Rzecznik wskazywał przy poprzednich tego typu sprawach, że dzieci, w których aktach urodzenia figurują rodzice tej samej płci, nie mogą dostać polskiego dokumentu tożsamości ani potwierdzenia obywatelstwa polskiego.

W październiku ub.r. w innej - bardzo podobnej sprawie - NSA uchylił decyzje odmawiające wpisu do ksiąg stanu cywilnego brytyjskiego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice widniały dwie kobiety i orzekł wówczas, że organy administracji będą musiały ponownie zająć się sprawą tamtego wpisu.

Jak wtedy uzasadniał NSA, "skoro w obecnym stanie prawnym istnieje obowiązek dokonania transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia, aby obywatel RP mógł dostać dokument tożsamości, to nie może być tu mowy o klauzuli porządku publicznego". - Nie można uciekać od rozwiązania problemu, bo mamy do czynienia z dyskryminacją małoletniego obywatela RP - podkreślał jesienią ub.r. NSA.

Po tamtym wyroku krakowski USC wykonał październikowy wyrok NSA i wpisał akt urodzenia dziecka do rejestru. Czynność tę zaskarżył jednak prokurator, który uznał, że była ona sprzeczna z "podstawowymi zasadami porządku prawnego RP". W ten sposób sprawa znowu trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Pełnomocnik kobiet mówił, że "mamy do czynienia z sytuacją kuriozalną, w której organ prokuratorski, który ma stać na straży praworządności, kwestionuje prawomocny wyrok NSA".

W czerwcu krakowski WSA nieprawomocnie orzekł, że transkrypcja brytyjskiego aktu urodzenia dziecka wychowywanego przez dwie Polki była zgodna z prawem i oddalił skargę prokuratora.

Sędzia Sawuła uzasadniając potrzebę przekazania zagadnienia prawnego siedmiorgu sędziów mówił, że NSA "ma świadomość następstw tej poprzednio rozstrzygniętej sprawy". - Żeby potencjalnie uniknąć takich lub innych podobnych skutków (...) być może uchwała (siedmiu sędziów - PAP) będzie temu zapobiegać" - wskazywał.

Za: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/decyzja-naczelnego-sadu-administracyjnego-ws-aktow-urodzenia-w-ktorych-rodzice-sa-tej/1v19hye

Radio Maryja

Blisko 5 mln złotych może przeznaczyć Warszawski Ratusz na projekt dobrowolnych warsztatów dotyczących tzw. edukacji seksualnej dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Projekt ten w części założeń pokrywa się z założeniami deklaracji lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów.

„Edukacja Seksualna – dobrowolne warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych” – taki projekt znalazł się wśród zgłoszeń do budżetu obywatelskiego Warszawy.

Projekt przewiduje m.in. przeprowadzenie warsztatów, działań teatralnych, artystycznych i animacyjnych, które posłużą jako narzędzie edukacji seksualnej różnych grup wiekowych.

– Uważam, że może to być próba wprowadzenia karty LGBT innymi sposobami niż bezpośrednim działaniem Ratusza – podkreśla radny Warszawy Jacek Ozdoba z PiS.

Co przemawia za prowadzeniem karty LGBT tylnymi drzwiami? Chociażby zapis w projekcie budżetu dotyczący tzw. latarnika.

– Wprowadzenie w każdej dzielnicy dyżurów (minimum 200h/rok) latającego „latarnika” – terapeuty/psychologa, do którego młodzież będzie mogła się zgłosić ze swoimi problemami dotyczącymi sfery intymnej – napisano w projekcie.

„Latarnik” pojawia się również w tzw. karcie lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów, którą prezydent Warszawy podpisał pod koniec lutego. Po oprotestowaniu przez rodziców i środowisk eksperckich zapisów dotyczących seksedukacji w szkołach, karta ta w obecnej formie może nie być realizowana. Dlatego też dąży się do wprowadzenia dobrowolnej edukacji seksualnej.

Projekt budzi jednak wiele pytań – zaznacza dr Tymoteusz Zych z Instytutu Ordo Iuris.

– Po pierwsze pytanie, czy władze Warszawy zachowają wszystkie wymogi formalne, które wiążą się z wprowadzeniem zajęć zewnętrznych. Nie zostały ujawnione do tej pory, w jakiej formie prawnej te zajęcia dobrowolne czy dodatkowe będą się odbywały – wskazuje dr Tymoteusz Zych.

Warszawski Ratusz na projekt dobrowolnych warsztatów dotyczących edukacji seksualnej może przeznaczyć blisko 5 mln zł z kieszeni podatnika.

– Pytanie, na ile te środki z Ratusza będą realnie wspierać te środowiska i je budować, a na ile „rozwiązywać” problemy, którymi mają się zajmować. To jest to pytanie, bo zasadniczo transparentność przekazywania środków Ratusza i wszystkich konkursów, które są dostępne dla organizacji pozarządowych, powinna być transparentna – zaznacza dr Wojciech Wciseł z KUL.

Jednak to warszawiacy zdecydują, czy będą chcieli realizacji tego projektu. Jeżeli zagłosują za tym projektem, środowisko LGBT otrzyma potężne finansowe wsparcie i możliwość rozpowszechniania wśród dzieci, ale i wśród dorosłych, swojej ideologii. Obaw przed tego typu pomysłami nie kryje wielu rodziców.

– To może ostatecznie się przełożyć na to, że nasze dzieci się nie będą wiedziały, zagubią się w tym wszystkim, co jest dobre, co jest naturalne, a co nie – mówi Piotr Krajewski, tata czwórki dzieci.

W Warszawie jest dużo więcej ważnych spraw, które należałoby załatwić, a nie promowanie skrajnie lewicowych ideologii – podkreśla poseł PiS Bartosz Kownacki.

– Proszę, żeby pan Trzaskowski zajął się budową metra, żeby zajął się parkingów podziemnych, żeby komunikacja miejska działała lepiej aniżeli działa dzisiaj. To są działania dla Ratusza i na tym powinien się samorząd pochylać, a nie prowadzić taką wojnę ideologiczną – wskazuje poseł Bartosz Kownacki.

Dlatego też tego typu projektom, natarczywej ideologizacji, należy się sprzeciwiać – mówi socjolog dr Mirosław Boruta.

– Cały ten system jest jakby systemem kroków mocno do przodu przemyślanych. Na to naszej zgody być nie może. Trzeba by zabrzmiało wyraźne, polityczne, obywatelskie, rodzicielskie „non possumus” – akcentuje dr Mirosław Boruta.

Tymczasem coraz więcej samorządów przyjmuje uchwały sprzeciwiające się LGBT. Tak jest m.in. w Małopolsce, na Lubelszczyźnie, w woj. świętokrzyskim i podkarpackim.

Tekst i zrzuty ekranowe za: http://www.radiomaryja.pl/informacje/warszawski-ratusz-moze-przeznaczyc-ok-5-mln-zlotych-na-deprawacje

Radio Maryja

Rodzice, dziadkowie, nauczyciele, działacze społeczni protestują przed warszawskim ratuszem przeciw deprawacji dzieci w szkołach. Takie zagrożenie niesie podpisana w lutym przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego Karta LGBT+. – To jest pewien początek działań – podkreślił Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy. Działań, które mają w założeniu Rafała Trzaskowskiego zmienić myślenie warszawiaków, ale nie tylko. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest podpisana 18 lutego przez prezydenta stolicy karta lesbijek, gejów, biseksualistów i transwestytów. – Nikt w moim, naszym mieście nie będzie się czuł dyskryminowany – mówił prezydent Warszawy. Karta wprowadza cały szereg przywilejów dla środowisk homoseksualnych. Utworzenie hostelu interwencyjnego dla osób LGBT, powołanie dla nich centrum kulturalno – społecznościowego, wsparcie dla klubów sportowych zrzeszających osoby homoseksualne. Jednak to co szczególnie zbulwersowało opinię publiczna, a zwłaszcza rodziców to ten zapis deklaracji: „Wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w każdej szkole, uwzględniającej kwestie tożsamości psychofizycznej i identyfikacji płciowej, zgodnej ze standardami i wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)”

Warszawscy rodzice i dziadkowie zaprotestowali przeciw urzędowej demoralizacji dzieci. – Nie ma zgody, nie ma zgody – krzyczeli protestujący. Zdecydowane „nie” powiedzieli dziś przed stołecznym ratuszem mieszkańcy. – Mam 6 wnuków i nie chciałabym, aby dzieci były w ten sposób uczone. To znaczy, żeby uczono seksualności już w tym wieku, przyzwyczajano, że małżeństwo może być jednopłciowe – podkreśliła jedna z protestujących kobiet. – Żeby moje dzieci mogły się wychowywać w normalnym środowisku i warunkach, a nie wśród patologii – mówiła protestująca mieszkanka Warszawy.

Protest zorganizowało Centrum Życia i Rodziny. – Chcieliśmy stanąć w obronie ponad 200 tys. dzieci w warszawskich szkołach i 4,5 mln dzieci w szkołach całej Polski. To, co dzieje się w Warszawie, to, co zostało zapowiedziane, jutro będzie odbywać się w innych miastach polski – zaznaczył Kazimierz Przeszkowski z Centrum Życia i Rodziny.

Przeciw narzucaniu lokalnym społecznościom lewicowej ideologii gender protestują także mieszkańcy Gdyni. Zwrócili się do prezydenta miasta Wojciecha Szczurka, aby nie przyjmował Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w życiu lokalnym , o co z kolei apelują środowiska homoseksualne. – Europejska Karta Równości jest pierwszym krokiem do formalnego wprowadzenia w Gdyni ideologii gender, zakładającej dowolny wybór płci – napisano w liście do prezydenta Gdyni.

Lewicowa ideologia promująca gender i homoseksualizm jest od lat realizowana na Zachodzie. Wprowadzano ją stopniowo. Także tę taktykę lewica chce zastosować w Polsce. – Nie jestem zwolennikiem zmieniania społeczeństwa na siłę, więc jestem za etapowaniem: najpierw wprowadźmy związki partnerskie, potem równość małżeńską, a na koniec przyjdzie czas na adopcję dzieci – ujawnił w jednym z wywiadów Paweł Rabiej, wiceprezydent Warszawy, zadeklarowany homoseksualista. Paweł Rabiej, najbliższy współpracownik Rafała Trzaskowskiego i działacz Nowoczesnej wchodzącej w skład Koalicji Europejskiej, został za te słowa skrytykowany przez koalicjantów. Tę taktykę potwierdził inny zadeklarowany homoseksualista Robert Biedroń, lider Wiosny. – Paweł Rabiej nie ma za co przepraszać – wskazał Robert Biedroń.

Promocja osób homoseksualnych pod hasłami równouprawnienia i antydyskryminacji jest politycznym hasłem zarówno Koalicji Europejskiej, jak i partii Wiosna. Tak skrajne poglądy bardzo dzielą społeczeństwo – zauważył socjolog dr Mirosław Boruta. – Ciągle trwa walka ideologiczna o pewien model człowieka. Nie ma społeczeństwa oraz społeczeństw, które realizują jednocześnie dwa różnorodne albo rozchodzące się modele życia społecznego – tłumaczył dr Mirosław Boruta, socjolog. Ideologia gender, rewolucja kulturowa i seksualna, skrajny feminizm to główne narzędzia, którymi neomarksistowska lewica zmieniła społeczeństwa zachodniej Europy. Teraz te same narzędzia wykorzystuje, aby zmienić mentalność Polaków.

Tekst i zrzuty ekranowe: http://www.radiomaryja.pl/informacje/warszawa-rodzice-protestowali-przeciwko-deprawacji-dzieci-w-szkolach

pch24ksdariuszokoKs. Dariusz Oko

Środowiska promujące dewiacje seksualne za wszelką cenę chcą wmówić światu, że w Kościele panuje akceptacja dla aktów homoseksualnych, a „tęczowi” swoją obecnością na Światowych Dniach Młodzieży pragną ten „medialny fakt” przypieczętować. Tymczasem papież Franciszek w swoim nauczaniu jednoznacznie potępia grzech, wskazuje na niebezpieczeństwa ideologii gender i wyciąga rękę do homoseksualistów, tak jak do innych osób potrzebujących pomocy (fot. Krystian Maj/Forum).

- Przede wszystkim należy oprzeć się na twardych faktach. Papież wyraźnie podkreśla, że stoi na gruncie nauczania katolickiego zawartego w Katechizmie Kościoła Katolickiego, a w nim (punkt 2357) jasno i jednoznacznie jest stwierdzone, że homoseksualizm to „poważne zepsucie”, że akty homoseksualizmu „z samej swej wewnętrznej natury są nieuporządkowane”, „sprzeczne z prawem naturalnym” i dlatego „w żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane” – mówi ks. prof. Dariusz Oko.

Jak zauważa, dla Kościoła akty homoseksualne są grzechami śmiertelnymi, które wykluczają z Królestwa Niebieskiego. - To jest nauka niezmienna, którą Kościół zawsze i wszędzie głosił i będzie to czynił. I taka też jest papieska ocena homoseksualizmu – dodaje.

Trzeba też pamiętać, że abp. Jorge Mario Bergoglio, jako prymas Argentyny ogłosił, iż nie można się łudzić, iż związki homoseksualne to tylko błąd rozumu ludzkiego, bo jest to dzieło szatana. Papież mówił też wyraźnie, że ideologia gender jest demoniczna. Ks. prof. Oko przypomina również, że papież Franciszek w swojej najnowszej adhortacji „Amoris Leatitia” (w punkcie 251) pisze, że „nie istnieje żadna podstawa do porównywania czy zakładania analogii, nawet dalekiej, między związkami homoseksualnymi a planem Bożym dotyczącym małżeństwa i rodziny”. Widać zatem, że papież absolutnie nie zgadza się na to, by stawiać te związki na jednej płaszczyźnie.

- Papież w tej adhortacji w wielu miejscach potępia też ideologię gender, czyli na przykład negowanie uzależnienia naszej płciowości od biologii czy konieczności posiadania matki i ojca w wychowaniu dzieci. Dla środowisk homoseksualnych te wszystkie stwierdzenia to czysta homofobia, zatem według ich miary papież, ze względu na swoją pozycję i znaczenie jest „pierwszym homofobem Europy i świata”, jest w istocie pierwszą przeszkodą w realizacji celów „imperium gejowskiego”. Zarazem papież, jako duszpasterz, jako duchowy ojciec i lekarz, chce pomagać homoseksualistom w ich nieszczęśliwej sytuacji, bo to jest też przecież jeden z podstawowych obowiązków każdego człowieka, a tym bardziej chrześcijanina – mamy pomagać każdemu, komu tylko pomóc w jakikolwiek sposób jesteśmy w stanie – zauważa ks. prof. Oko.

Zarazem wojujący, agresywni homoseksualiści, nawet jeśli dopuszczają się najgorszych czynów, nawet jeśli często postępują jak „narkomani seksu” i najwięksi wrogowie Kościoła, to nadal zachowują swoją ludzką godność i Boże dziecięctwo. Trzeba ich traktować jak duchowy lekarz czy duchowa pielęgniarka, trzeba robić wszytko, aby nie stali się jeszcze gorsi, ale weszli na drogę czystości i świętości, trzeba ich traktować „z szacunkiem, współczuciem i delikatnością”, jak mówi o tym KKK (w punkcie 2358 i 2359).

- Kościół zatem stara się kochać, szanować i pomagać homoseksualistom, tak jak to czyni w przypadku każdego człowieka potrzebującego pomocy, jak czyni to choćby wobec alkoholików i narkomanów. Ale trzeba pomagać w prawdzie. Nie pomożemy osobie uzależnionej mówiąc, że alkohol czy narkotyk jest dobry, tylko uświadamiając jej, jak bardzo ją niszczy i przekonując do poddania się terapii, do porzucenia nałogu. Podobnie Kościół postępuje wobec homoseksualistów. Jasno mówi: to, co robicie jest złe, to was niszczy, ale my zrobimy wszystko, by wam pomóc, by was uratować. Tak właśnie postępuje ojciec święty – z troską, z miłością do każdego człowieka, także do homoseksualistów, ale mówiąc też prawdę o ich sytuacji – mówi nasz rozmówca.

Jak dodaje, taką chrześcijańską postawę szczególnie dobrze widać w działaniu Sióstr Misjonarek Miłości bł. Matki Teresy, które do swoich domów przyjmują najbiedniejszych, w tym także bezdomnych, porzuconych, chorych na AIDS homoseksualistów. - To jest kwintesencja postawy chrześcijańskiej, katolickiej. Siostry oczywiście nie akceptują grzechów gejów, które doprowadziły ich do takiego stanu, ale zarazem poświęcają swoje życie, by ich ratować i pomóc w nawróceniu chociaż na krótko przed śmiercią – mówi.

Jak zauważył, ta narracja i postawa Kościoła poddawana jest ogromnej manipulacji i zakłamaniu, bo środowiska LGBT wykorzystują dobroć Kościoła i papieża do uprawiania fałszywej propagandy, że oto Kościół i papież akceptuje homoseksualizm albo przynajmniej lada moment go zaakceptuje.

- Ale to tak, jakby mówić, że psychiatrzy akceptują albo zaraz zaakceptują alkoholizm i narkomanię, ponieważ leczą alkoholików i narkomanów oraz szanują ich ludzką godność. To straszne nadużycie ludzkiej dobroci. Niestety, teren propagandy homoseksualnej, to teren gigantycznych kłamstw i manipulacji. To spotyka się tam na każdym kroku, oczywiście także i przy okazji ŚDM i wizyty papieża Franciszka w Polsce. Gesty papieskiej życzliwości wobec każdego człowieka, zatem także wobec osób o skłonnościach homoseksualnych, są przedstawiane jako akceptacja dla homoseksualizmu. To perfidne kłamstwo, to tak jakby twierdzić, że papież akceptuje czyny kryminalne i ateizm ponieważ odwiedza więźniów i prowadzi dialog z ateistami. Świadomie pomija się zarazem te wypowiedzi papieża, w których zdecydowanie odrzuca i potępia on homoseksualne czyny. Z postawy lekarza, który chce pomóc potrzebującemu, czyni się akceptację dla choroby i zła – mówi ks. prof. Oko.

pch24logoJak dodaje, w przypadku propagandy homoseksualnej, genderowej, trzeba być gotowym na konfrontację nawet z najgorszymi kłamstwami i manipulacjami, bo gender, którego centrum stanowi homoideologia, jest w istocie neomarksizmem, czyli ideologią podobnie fałszywą, podobnie błędną i zakłamaną, jak jego pierwowzór.

- Można powiedzieć, że jest to to taki „marksizm-lesbianizm”, nowa mutacja ideologii marksistowskiej. A wiemy, jakim morzem kłamstw zalewała świat propaganda marksistowska. Podobnie oceanem kłamstw zalewa świat propaganda genderowa i homoseksualna. I czyni to oczywiście wbrew faktom – wskazuje.

Tak – jak zauważa – zupełnie pomijane i przemilczane są np. podstawowe dane medyczne i kryminalne odnoszące się do homoseksualizmu, które są miażdżące dla takiego sposobu życia.

- Według ogólnoświatowych badań osoby homoseksualne często żyją w skrajnej rozpuście. Nie ma innej, tak rozpustnej grupy. Gej w ciągu całego życia ma średnio 500 partnerów seksualnych (!). Według danych oficjalnych, państwowych urzędów zdrowia w Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Polsce ponad 65 proc. chorych na AIDS (a często i inne choroby weneryczne) to osoby praktykujące homoseksualizm, a przecież ci ludzie stanowią niespełna jeden do dwóch procent społeczeństwa ­– wylicza ks. prof. Oko.

Jak dodaje, badania wskazują, że do około 40 proc. wszystkich odnotowanych aktów pedofilii, jest natury homoseksualnej. Te dane w odniesieniu do tak małej liczebnie grupy ludzi są porażające. Oznacza to, że prawdopodobieństwo, iż gej będzie pedofilem lub zachoruje na AIDS, jest kilkadziesiąt razy większe, niż w przypadku innych grup ludności.

- Te twarde dane naukowe doskonale potwierdzają słuszność nauczania Kościoła i papieża Franciszka. Dlatego też Kościół, a tym samym i papież, w KKK (w punkcie 2359) wzywa te osoby do czystości i mówi im, że to jest dla nich jedyna słuszna droga. Prawda i nawrócenie, a nie brnięcie w grzechy śmiertelne, które zamykają drogę do zbawienia, ale i prowadzą do licznych chorób – zaznacza nasz rozmówca.

Ks. prof. Oko wskazuje, że można zastanawiać się dlaczego środowiska homoideologiczne tak powszechnie posługują się kłamstwem i manipulacją. Odpowiedź nie jest trudna, bo widać wyraźnie, że nie chcą oni przyjąć prawdy o sobie, a zamiast tego chcą na innych szantażem wymóc akceptację iluzji, w której żyją.

- Homoideolodzy najpierw okłamują samych siebie co do swojego stanu i sytuacji, żyją w wiecznym kłamstwie i samooszukiwaniu się. Jednak rzeczywistość (w tym szczególnie biologiczna, psychiczna i duchowa) nieustannie boleśnie obnaża i rozbija im te kłamstwa, a ponieważ nie chcą się nawrócić, nie chcą żyć w prawdzie, to przynajmniej chcą wymusić uznanie ich w sferze mentalnej - społecznej i wirtualnej. Okłamują wszystkich dookoła, ponieważ najpierw okłamali i okłamują samych siebie. Żądają nie tylko tolerancji, ale całkowitej akceptacji dla swojego sposobu życia, cały świat chcą przerobić według swojej utopii - i to bardzo brutalnym metodami. Na przykład w Niemczech rodziców, którzy nie chcą swoich dzieci posłać na lekcje genderowej seks-deprawacji, wsadzają do więzienia. W ostatnich latach podczas demonstracji tych rodziców w Stuttgarcie wystraszone młode matki z małymi dziećmi musiały być ochraniane przed brutalnością gejów przez kilkusetosobowy, uzbrojony po zęby oddział policji. Geje publicznie używali przy tym kart Pisma świętego jako papieru toaletowego i krzyczeli „wasze dzieci będą takie, jak my”. Wzywali też do mordowania organizatorów tych demonstracji i pozorowali ich zabójstwa. Takie oto jest to „tęczowe chrześcijaństwo”, tak oto geje rozumieją tolerancję i szacunek dla innych. Cóż, trzeba to kolejne szaleństwo ateistów i lewaków przetrzymać podobnie, jak przetrzymaliśmy bolszewizm – mówi ks. prof. Oko.

W tym świetle – jak ocenia nasz rozmówca – szczególnie skandaliczne są praktyki pseudo-katolickiego „Tygodnika Powszechnego”, organizującego w czasie trwania Światowych Dni Młodzieży swoją eko-debatę w miejscu, do którego środowiska LGTB zapraszają na „tęczowe” obchody ŚDM.

- Nie od dziś wiadomo, że redakcja „Tygodnika Powszechnego” należy do „tęczowych chrześcijan”. Tygodnik od dziesięcioleci zdecydowanie sprzeciwia się nauczaniu Kościoła i papieża, ze wszystkich sił popiera genderyzm i homoseksualizm, właściwie każdy jego numer zawiera w sobie ataki na biskupów i najlepszych chrześcijan. Za to z wielkim uwielbieniem to pismo odnosi się do Krzysztofa Charamsy, księdza-geja, który od lat żyje w rozpuście seksualnej, świętokradztwie, zakłamaniu i jeszcze tym się szczyci - zauważa ks. prof. Oko.

Jak przypomniał, redaktor-senior, ks. Adam Boniecki zasłynął także ze wspierania „Nergala”, najbardziej znanego satanisty Polski. - Ksiądz, który jest aż tak wewnętrznie zdegenerowany, że popiera satanizm, może oczywiście popierać też cokolwiek innego, choćby homoseksualizm (i podobnie cała jego redakcja). Niestety „Tygodnik Powszechny” staje w istocie po stronie najgorszych wrogów Kościoła, takich, jak choćby „Gazeta Wyborcza” dla której faktycznie stał sie jej religijnym dodatkiem. Właściwie we wszystkich kwestiach spornych pomiędzy światem a Kościołem „TP” jest raczej po stronie Adama Michnika, a nie św. Jana Pawła II czy papieża Franciszka. Dlatego można powiedzieć, że ich „papieżem” jest raczej nad-redaktor z Czerskiej. To są „chrześcijanie”, którzy bardziej słuchają świata, niż Boga, dlatego ich nie warto słuchać – sumuje ks. prof. Oko.

Tekst i ilustracje za: luk, ma - http://www.pch24.pl/teczowi-chca-akceptacji-grzechu--kosciol-pod-homopresja,44825,i.html. Dziękujemy księdzu dr. hab. Dariuszowi Oko za zgodę na opublikowanie tej ważnej wypowiedzi także i na naszych stronach.

prezydentpllogoW piątek 2 października 2015 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda podjął decyzję o skierowaniu do ponownego rozpatrzenia ustawy z dnia 10 września 2015 r. o uzgodnieniu płci.

W opinii Prezydenta RP ustawa ta jest pełna luk i nieścisłości, a także stoi w sprzeczności z dotychczasową praktyką orzeczniczą. Rozwiązania przyjęte przez parlament dopuszczają m.in. wielokrotną zmianę płci metrykalnej na podstawie uproszczonych procedur oraz nie wymagają wykazania trwałości poczucia przynależności do określonej płci. Ustawa dopuszcza także zawarcie małżeństwa przez osoby tej samej płci biologicznej oraz adopcję przez takie pary dzieci.

Za: http://www.prezydent.pl/prawo/ustawy/zawetowane/art,1,ustawa--o-uzgodnieniu-plci---do-ponownego-rozpatrzenia.html

krakowniezaleznymkInformacja własna

Szanowni Państwo,

ukazała się drukiem książka "Gender – ideologia państwowa Rzeczypospolitej", autorstwa Grzegorza Strzemeckiego z Obywatelskiej Inicjatywy Rodzin z Warszawy (OIR, podobnie jak Kraków Niezależny, jest uczestnikiem Koalicji Obywatelskiej Dla Rodziny).

Zapraszamy na stronę www gdzie książkę można nabyć http://ideologiagender.pl a poniżej zamieszczamy spis treści:

genderideologiaWprowadzenie ... 7
Część I Teksty opublikowane ... 15
Gender – ideologia państwowa Rzeczypospolitej ... 17
Wypróbujcie to na szczurach. Genderyzm jako niebezpieczny ideologiczny eksperyment na ludziach ... 25
Część 1. Teoria. Ideologiczne szkolenia urzędników państwowych ... 25
Płeć jako mit społeczny ... 26
Czary-mary jesteś dziewczynką! ... 27
Budowanie państwa ideologicznego ... 28
Część 2. Genderyzm w praktyce. Eksperyment dr. Money’a na ludziach ... 30
Klęska eksperymentu i narodziny ideologii ... 31
Tragiczny finał eksperymentu – zwycięski pochód ideologii ... 33
„Niewinny” gender ... 35
Genderyzm kontratakuje ... 35
Szkolenia o „równości” ... 37
Negacja biologicznego zakorzenienia płci ... 38
Negacja heteroseksualnej normy ... 41
Genderyzm jako narzędzie rewolucji ... 42
Genderyzm jako państwowa ideologia w rządowych szkoleniach ... 45
Część 1. „Gender mainstreaming” jako program nowego totalitaryzmu wyłożony w dokumentach rządu RP i UE. ... 45
Część 2. Genderyzm jak neo-marksizm-leninizm ... 52
Część 3. „Teoria queer” to ważny nurt genderyzmu – mówi ekspert. Jak to się ma do zapewnień rzecznika ds. równości? ... 58
Nadchodzi queer mainstreaming ... 65
Naciągane badania pompują „dyskryminację” ... 66
Homoterror wobec „heteryków” ... 66
Specprzywileje w imię równości ... 67
Queer mainstreaming ... 68
Dzieci mają prawo do prawdziwej, czyli heteroseksualnej rodziny ... 71
Queer mainstreaming niesie nas wartko ku homoadopcji Parlament Europejski uchwalił rezolucję Lunacek ... 73
Rewolucyjny potencjał genderyzmu-queeryzmu ... 85
Co naprawdę głosi genderystowska rewolucja ... 91
Ogólne cele queeryzmu ... 92
Strategia edukacyjna ... 93
Strategia „rodzinna” ... 94
Po gejach i lesbijkach czas na queer ... 96
Rząd otwiera drogę kazirodztwu. ... 101
Minister Fuszara o kazirodztwie. Retoryczne pytania czy głębokie przekonania? ... 107

Część II Konwencja CAHVIO („przemocowa”) jako narzędzie strategii gender-queer ... 111
Konwencja CAHVIO („przemocowa”) jako narzędzie strategii gender-queer ... 113
Teoria Queer ... 113
Judith Butler ... 113
Teoria queer w opisie Judith Butler i polskich teoretyków gender-queer ... 114
Strategia destabilizacji płci jako polityczny program teorii/ideologii gender queer ... 118
Lewica podejmuje strategię gender-queer ... 125
Realizowanie strategii destabilizacji płci w Polsce ... 127
Nienaukowy, zabobonny i agresywny charakter teorii/ideologii gender-queer ... 129
Zamiar zniszczenia instytucji małżeństwa ... 131
Absurd homoseksualnych niby-małżeństw ... 132
Oszustwo „polityki równościowej” i zamiar zniszczenia płci ... 135
Ratyfikacja Konwencji CAHVIO jako sposób umocowania ideologii gender-queer w polskim systemie prawnym. ... 141
Stereotypowość jako zbrodnia ... 141
Dlaczego stereotypowość jest zbrodnią ... 145
Małgorzata Fuszara – pełnomocnik ds. przeprowadzenia rewolucji gender-queer ... 146
Propozycje niestereotypowych modeli małżeństwa i rodziny z poparciem rządu RP ... 148
Jeszcze więcej bogactwa i różnorodności ... 153
Czy „Standardy edukacji seksualnej WHO” staną się obowiązującą normą? ... 157
GREVIO Absurdy parytetów i genderów ... 162
Queer-seksualiści kontrolują heteryków ... 163
Rządowe parcie na ratyfikację Konwencji i propagandowe wsparcie tej operacji ... 166
Jak przeciwdziałać przemocy i komu to lepiej wychodzi. ... 168
Marsz przez instytucje, uśpione społeczeństwa ... 174
Bez przemocy ... 177
Czy istnieje ideologia gender? ... 178
„Krótki kurs historii WKP(b)” w wydaniu gender-queer ... 180
Program polityczny wg Judith Butler ... 181
Projekt polityczny Jacka Kochanowskiego ... 187
Realizacja celów polityki queer ... 196
Ideologia gender ... 198
Po co gender? ... 200
Gender znaczy kłamstwo ... 202
Czy wierzyć ideologom? ... 206
Mamy przyjazne zamiary ... 206
Obronimy was przed przemocą ... 207
Poszukiwanie nowego ładu ... 211
„Niewidzialne” zagrożenie ... 212
Siła bezsilnych – sprzeciw i działanie czy bierność? Jak przeciwstawić się ratyfikacji Konwencji ... 214
Posłowie ... 221
Dodatek 1 Dokumenty ze szkolenia Macieja Dudy ... 227
Dodatek 2 Przestępczy, antydemokratyczny i totalitarny charakter Konwencji CAHVIO (Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej) ... 243
Stygmat stereotypowości jako pretekst do dyskryminacji i prześladowania ... 244
Realizowanie strategii destabilizacji płci i seksualności jako podstawowy cel Konwencji CAHVIO ... 247
Rewolucyjno-lewicowy i totalitarny charakter Konwencji ... 251
Dodatek 3 Stanowisko Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris w sprawie Konwencji CAHVIO (Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej) ... 253
Dlaczego nie należy ratyfikować Konwencji RE o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet ... 253
Najczęściej zadawane pytania przez zwolenników Konwencji ... 255
Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris ... 259
Dodatek 4 Wystąpienie autora na posiedzeniu komisji sejmowych ... 261

(Od Redakcji): Dziękujemy p. Zbigniewowi Barcińskiemu, koordynatorowi programowemu Koalicji Obywatelskiej Dla Rodziny za przesłanie publikowanych tutaj materiałów 😉

krakowniezaleznymkInformacja własna

W poniedziałek, 1 września p. Beata Sobkiewicz, pełnomocnik Okręgowy Prawicy Rzeczypospolitej w Krakowie zaprosiła nas do uczestnictwa w pikiecie "Ręce precz od naszych dzieci". Pikieta odbyła się przed Urzędem Wojewódzkim w Krakowie, przy ul. Basztowej 22, siedzibie lokalnego kuratorium oświaty i była częścią ogólnopolskiego protestu przeciw demoralizacji dzieci i młodzieży.

Okolicznościowe oświadczenie Krajowego Biura Prawicy Rzeczypospolitej ilustrujemy zdjęciami autorstwa p. Mirosława Boruty. Ich komplet znajdą Państwo tutaj:
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/1Wrzesnia2014

Oświadczenie Prawicy Rzeczypospolitej: powtarzamy nasze NIE dla zorganizowanej demoralizacji dzieci i młodzieży!

20140901prz1W dniu rozpoczęcia nowego roku szkolnego przypominamy, że Rzeczpospolita w swym prawie potwierdziła, że wychowanie naszych dzieci w szkołach publicznych powinno szanować chrześcijański system wartości oraz przekazywać dzieciom i młodzieży polskie dziedzictwo kulturowe. Niestety, obecna władza stale podważa te zasady, które ma obowiązek realizować.

Mimo ubiegłorocznych ogólnopolskich protestów, rząd premiera Tuska nadal akceptuje antywychowawcze zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

20140901prz2Rząd nie tylko współpracuje z organizacjami homoseksualnymi, ale wręcz zachęca je do działalności w szkołach.

Większość rządowa odrzuciła w Sejmie obywatelską inicjatywę referendum w sprawie obniżenia wieku szkolnego. Rodzicom odmówiono prawa głosu w sprawie bezpośrednio dotykającej ich praw i kształtu życia rodzinnego.

20140901prz3Rząd ignoruje opinie wielu środowisk edukacyjnych, nauczycieli, rodziców oraz ekspertów w sprawie poziomu i treści „darmowego elementarza” dla pierwszoklasistów.

Wszystko to świadczy o skrajnej arogancji władzy, nie liczącej się ani z obowiązkami prawnymi, ani z prawami rodzin, ani z opinią nauczycieli.

Prawica Rzeczypospolitej zapewnia rodziców występujących w obronie swoich praw wychowawczych, środowiska nauczycielskie i samorządy odpowiedzialne za stan oświaty – o swoim zaangażowaniu na rzecz naprawy sytuacji w szkolnictwie i o wsparciu dla wszystkich inicjatyw społecznych podejmowanych w tym kierunku.

Marek Jurek, prezes Prawicy Rzeczypospolitej
Krzysztof Kawęcki, wiceprezes ZG Prawicy Rzeczypospolitej

tomaszorlowskiTomasz Orłowski

Krakowski Klub Gazety Polskiej w Nowej Hucie zorganizował w niedziele (8 i 15 czerwca) na terenie parafii pod wezwaniem Świętego Józefa na osiedlu Kalinowym całodniową akcję zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy „Stop pedofilii”, która ma na celu ochronę dzieci przed demoralizacją i seksualizacją. Seks edukatorzy proponują, by do przedszkoli i szkół wprowadzić zajęcia z edukacji seksualnej, podczas której dzieci w wieku 0-4 będą się uczyć masturbacji, a 6-letnie zapoznawać ze środkami antykoncepcyjnymi. Kolejnym pomysłem jest uczenie dzieci w wieku 9 lat skutecznego stosowania tych środków, a 12-letnich podejmowania decyzji o kontaktach seksualnych.

20140615nh1W 2013 roku została opublikowana polska wersja „Standardów edukacji seksualnej w Europie”, dlatego nowelizacja Kodeksu Karnego spowoduje zablokowanie wprowadzenia edukacji seksualnej według standardów tzw. Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Poniżej zamieszczamy projekt ustawy:

Projekt ustawy o zmianie ustawy z dnia 6 czerwca 1997 roku kodeks karny
Art. 1. W ustawie z dnia 6 czerwca 1997r. kodeks karny, wprowadza się następujące zmiany:
W art. 200b k.k. [propagowanie pedofilii – rozdział przestępstw przeciwko wolności seksualnej
i obyczajności]:
„Kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim, podlega grzywnie, karze
ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

20140615nh2Dodaje się paragraf 2:
Tej samej karze podlega, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletnich poniżej lat
15, zachowań seksualnych, lub dostarcza im środków ułatwiających podejmowanie takich zachowań.
Art. 2. Ustawa wchodzi w życie po upływie 30 dni od ogłoszenia.

W akcję zbierania podpisów zaangażowały się m.in. następujące osoby: Helena Glapiak, Maria Jaworska, Anna Karwath, Zofia Lach, Joanna Lis, Jadwiga Powęzka, Maria Śliwińska, Anna Talarek, Józef Bobela, Jan Jarosz, Franciszek Kot i Józef Wieczorek. Dziękujemy wszystkim, którzy wsparli obywatelską inicjatywę.

Na fotoreportaż z akcji składają się zdjęcia pp. Józefa Bobeli (fot. 1-11) i Tomasza Orłowskiego (fot. 12-18):
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/15Czerwca2014

pawelkuklaPaweł Kukla

Fotografie w tekście, p. Elżbieta Serafin.

1 czerwca 2014 roku o godzinie 16:00 na Rynku Głównym w Krakowie Przymierze Naród-Wolność-Suwerenność i Obóz Narodowo-Radykalny Brygada Małopolska zorganizowały manifestację "Stop gender". Nasza wspólna inicjatywa zgromadziła około 100 osób. Manifestację poprowadził p. Dawid Gołąb z ONR Brygada Małopolska.

20140601es1Protest organizatorów odczytał p. Adam Kukla z Przymierza Naród-Wolność-Suwerenność, głos zabrali także pp. Krzysztof Bzdyl ze Związku Konfederatów Polski Niepodległej 1979-1989, Adam Kulpiński z Fundacji Pro - Prawo do Życia, Anna Tabor z organizacji "Stop seksualizacji naszych dzieci", aktorka Sława Bednarczyk oraz przewodniczący Przymierza Naród Wolność Suwerenność, Paweł Kukla.

20140601es9Dziękujemy także za przybycie delegacjom: Fundacji Pro - Prawo do Życia, Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana, Krakowskiego Klubu Gazety Polskiej im. Janusza Kurtyki, Młodzieży Wszechpolskiej, Solidarnych 2010 i Obozu Wielkiej Polski. Szczególne podziękowania należą się koordynatorowi ONR Brygada Małopolska p. Adamowi Sewerynowi i aktorce, p. Sławie Bednarczyk za ich ciężką pracę włożoną w organizację całego przedsięwzięcia. Podczas pikiety zbierano też podpisy pod projektem ustawy "Stop pedofilii", a po zakończeniu manifestacji mial miejsce jeszcze jeden gest, gest solidarnosci z aresztowanymi za towarzysza majora Baumana - zdjęcia z tabliczką "Wszystkich nas nie zamknięcie".

Zapraszamy obejrzenia fotorelacji, na którą składają się zdjęcia nadesłane przez p. Dawida Gołąba (fot. 1-7) i zdjęcia autorstwa p. Elżbiety Serafin (fot. 8-76):
https://picasaweb.google.com/103511753291993799832/1Czerwca2014dges

Krótką (33 sekundy) migawkę filmową przygotowała także Kronika Krakowska (9:08-9:41):
http://www.tvp.pl/krakow/kronika/wideo/1-vi-2014-godz-1830/15450816

a materiał filmowy z prawdziwego zdarzenia p. Marek Czapla (Program 7 - Internetowa telewizja), dziękujemy:
https://www.youtube.com/watch?v=E1P9C8fwq_k

Protest organizatorów

20140601es3My dzisiaj zebrani w “Dniu Dziecka” na Rynku w Krakowie, stanowczo protestujemy przeciwko niezgodnym z odczuciami Polaków, działaniom obecnego rządu oraz jego ministrów promującym nowy program upowszechniający ideologię gender. Po systematycznej dewastacji polskiej historii i nauczania polskiej historii oraz języka polskiego, podstępnego niszczenia naszej tożsamości narodowej, naszych obyczajów i świadomości narodowej mamy obecnie do czynienia z odgórnym i podstępnym wprowadzaniem lewackiej ideologii gender demoralizującej nasze dzieci i młodzież.

20140601es4Obecny rząd za nic ma to, że Naród polski nie zgadza się z wprowadzeniem zaleceń WHO i praktycznie biorąc, współpracuje z organizacjami politycznego ruchu homoseksualnego i organizacjami, które postawiły sobie za zadanie demoralizację społeczeństw, w tym naszych dzieci i młodzieży. Obecne władze chcąc zalegalizować zalecenia WHO całkowicie negujące zasady moralne wynikające z wartości uniwersalnych, z którymi się nie polemizuje, bo są oczywiste.

20140601es5My zebrani dzisiaj w Dzień Dziecka nie jesteśmy osamotnieni w walce o postrzeganie różnic płci wynikających z natury i biologii. Te różnice istnieją o początków istnienia świata, i jest udowodnione naukowo, że wynikają z płci mózgu i właśnie one są podstawą doboru naturalnego i tworzenia rodziny i więzi rodzinnych. I to właśnie jest bez wątpienia największym problemem dla tych, co uzurpują sobie prawo do władania narodami poprzez ich uprzednie zniewolenie lewacko-liberalnymi ideologiami. Dlatego rodzi się ruch antygenderowski we Francji, Niemczech i innych państwach europejskich.

20140601es6My Polacy rozumiejąc zagrożenie dla przyszłych, wynikające z narzucania siłą ideologii gender wynikającej z ideologii marksistowskiej nie możemy bezczynnie patrzeć na pełzającą demoralizację i eksperymentowanie na naszych dzieciach tym bardziej, że działania władz są sprzeczne z polską konstytucją, a mianowicie naruszają dwa artykuły konstytucji – art. 45 i 72, które gwarantują: powszechne prawo do obrony przed demoralizacją dzieci, i prawo przekazywania uczniom wartości moralnych kultury chrześcijańskiej.

20140601es7Działania rządu uważamy za bezprawne, a ze względu na sposób wprowadzania ideologii odgórnie „na siłę” uznajemy je, jako totalitarne. W posłusznych mediach kreuje się pogląd, że chodzi o równouprawnienie kobiet i mężczyzn, ale to nieprawda! Równouprawnienie kobiet i mężczyzn zostało prawnie uznane i uregulowane już sto lat temu! O co więc chodzi? Chodzi zniewolenie w imię wolności, które uczyni narody bezwolne, dające się manipulować jeszcze bardziej niż obecnie, a służy ono tym, którzy mają w tym interes.

20140601es8Oświadczamy, że nie spoczniemy w walce z podstępnym narzucaniem ideologii sprzecznej z prawami natury, a tym samym nie spoczniemy w przeciwstawieniu się szalonym ambicjom obecnej władzy narzucającym nam ideologie przeciwną naturze, zwłaszcza naszym dzieciom. Wprowadzanie ideologii gender to przestępstwo! – Ukierunkowane na dewastację rodziny, doprowadzenie do upadku moralnego narodu, godzi w ład społeczny i naturalny. Tym samym może doprowadzić w konsekwencji do największej zbrodni, a mianowicie unicestwienia Polskiego Narodu. Będziemy więc walczyć.

agnieszkapiwar1Agnieszka Piwar

Środowiska LGBTQ marzą o dostępie do dzieci w szkołach. Powstrzymajmy pedofilię!

Z Mariuszem Dzierżawskim, pełnomocnikiem Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii” rozmawia Agnieszka Piwar z Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy

Od kilku tygodni Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop pedofilii” zbiera podpisy pod projektem ustawy. Jaki jest cel tej inicjatywy?

mariuszdzierzawskiMariusz Dzierżawski: W Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji i wielu innych krajach europejskich dzieci od lat poddawane są przymusowej seksualizacji, niszczącej ich wrażliwość i niewinność. W ostatnich latach te zajęcia są coraz bardziej odrażające. Gabriele Kuby mówi i pisze, że w Niemczech podczas lekcji promuje się związki homoseksualne. Pewien chłopiec, zapytany o czym była mowa na takich zajęciach, odpowiedział, że „ludzie liżą się po narządach”. Nie chcemy, aby coś takiego działo się w Polsce.

Ale czy w Polsce coś takiego jest w ogóle możliwe?

Przed rokiem na konferencji prasowej w siedzibie Polskiej Akademii Nauk, w obecności przedstawicieli Ministerstwa Edukacji i Zdrowia, dobyła się konferencja promująca dokument „Standardy Edukacji Seksualnej w Europie”. Uczestnicy konferencji zachwalali model zachodnioeuropejski i domagali się wprowadzenia go w naszym kraju. Dokument ujawnia zamiary seks edukatorów. Dzieci mają być zachęcane do masturbacji od niemowlęctwa, przed czwartym rokiem życia dzieci mają dowiadywać się, że związki są różne (bez wątpienia chodzi również o związki homoseksualne), 6-latki mają dowiadywać się o antykoncepcji a także zgłębiać pojęcie „akceptowalne współżycie/seks (za zgodą obu osób)”. 12-latki są zachęcane do homoseksualnych „coming outów”. Obawiamy się, że podobne treści są już przedstawiane uczniom przez samozwańczych „edukatorów seksualnych”, popieranych przez MEN. Program „Równościowe przedszkole”, realizowany w ponad 80 miastach zmierza w podobnym kierunku.

Mówi Pan o seksualizacji, a nazwa Komitetu odwołuje się do pedofilii. Dlaczego?

Nie ulega wątpliwości, że instruktaż seksualny wobec kilkuletnich dzieci niszczy w nich barierę wstydu, który spełnia funkcję ochronną. Jeśli dziecko dowiaduje się w szkole, że głaskanie narządów intymnych to nic złego, ma mniejszą szansę przeciwstawić się pedofilowi, który robi to samo. Warto zauważyć, że zwolennicy seks edukacji przyznają się czasami do aktów pedofilskich, tak jak miało to miejsce w przypadku Daniela Cohn-Bendita, który opisywał jak molestował 5-letnie dzieci w przedszkolu. W 2012 roku, Ruch Palikota zaprosił Cohn-Bendita do Polski, a niedługo potem złożył projekt przymusowej edukacji seksualnej. Związek pedofilów z seks edukacją jest wyraźny.

Fundacja Pro – prawo do życia znana jest z działań przeciw aborcji. Tym razem organizujecie Inicjatywę Ustawodawczą „Stop pedofilii”. Skąd ta zmiana?

W Wielkiej Brytanii dziesiątki tysięcy nastolatek co roku poddaje się aborcji. Dla wielu z nich jest to kolejna aborcja. Akurat w tym kraju edukacja seksualna jest najmocniej forsowana przez władze, a w szkołach nie tylko uczy się technik seksualnych, ale również rozdaje się dzieciom środki antykoncepcyjne. Wielka Brytania, ale również doświadczenie wielu innych krajów potwierdza tezę: edukacja seksualna i promocja antykoncepcji zwiększa liczbę aborcji.

Wielu rodziców uważa, że edukacja seksualna to coś dobrego.

Żaden normalny ojciec, ani żadna normalna matka, nie chce żeby jego dziecko było seksualnie molestowane, tak jak dzieje się to w szkołach na Zachodzie. 99 proc. rodziców nie wie jak wygląda przymusowa edukacja seksualna, której poddawane są dzieci w Niemczech, we Francji i innych krajach. W polskich mediach trudno znaleźć informacje o rodzicach trafiających do więzień za to, że nie posyłają dzieci na edukację seksualną. Polska opinia publiczna niewiele wie o protestach setek tysięcy rodziców w Niemczech czy we Francji. Naszym celem jest poinformowanie rodziców, zanim będzie za późno.

Niezależnie od powodów, akceptacja dla edukacji seksualnej jest faktem. Wasza kampania sprzeciwia się nastrojom społecznym.

Kiedy w 2005 roku rozpoczynaliśmy kampanię społeczną przeciw aborcji, sondaże opinii publicznej pokazywały, że zwolennicy aborcji mają przewagę w społeczeństwie. Dzisiaj 75 proc. Polaków potępia aborcję, a tylko 7 proc. ją popiera. Naszym celem nie jest podążanie za przekonaniami formowanymi przez media masowe, naszym celem jest zmiana tych przekonań na lepsze. Naszą bronią jest prawda i aktywność ludzi sumienia. Jeśli normalni rodzice dowiedzą się, o planach rządu wobec ich dzieci, z pewnością nie pozwolą na to. Media „mainstreamowe” usiłują prawdę o seks edukacji ukryć przed ludźmi, naszym celem jest jej ujawnienie. Kampania ustawodawcza jest właśnie środkiem do tego. Kluczem do sukcesu jest aktywność ludzi sumienia. Jeśli tysiące ludzi zaangażują się w kampanię, mamy szanse dotrzeć do milionów.

Waszą akcję reklamuje plakat ze zdjęciem dwóch nagich mężczyzn. Jaki związek ma homoseksualizm z pedofilią?

powstrzymajmyichBadania amerykańskie wskazują, że homoseksualiści są odpowiedzialni za 30 d0 40 proc. czynów pedofilskich. Raport Regnerusa podaje, że 31 proc. lesbijek wychowujących dzieci molestuje je, podobnie jak 25 proc. męskich homoseksualistów. Związek homoseksualizmu z pedofilią jest oczywisty, choć ukrywany na ogół przez media ze względu na poprawność polityczną. To właśnie środowiska homoseksualne (i inni dewianci) domagają się wprowadzenia do szkół przymusowej edukacji seksualnej, podczas której dzieci mają zmienić negatywne odczucia wobec homoseksualizmu na akceptację dla rozmaitych nienaturalnych związków. Manifestacje rodziców, protestujących przeciw deprawacji seksualnej w Niemczech, są agresywnie atakowane przez grupy homoseksualistów. Środowiska LGBTQ (lesbijki/geje/biseksualiści/transseksualiści/dziwni) marzą o dostępie do dzieci w szkołach.

Inne wasze plakaty wskazują, że minister Kozłowska-Rajewicz popiera „Standardy Edukacji Seksualnej”. Wygląda na to, że wasza akcja ma charakter polityczny.

Polityka powinna być troską o dobro wspólne, w tym sensie nasza akcja ma charakter polityczny. Zależy nam na poparciu polityków, ale wielu z nich prowadzi działania, których celem jest zniszczenie rodziny i atak na moralność. Rząd Donalda Tuska skierował do ratyfikacji „Konwencję przemocową”, która atakuje rodzinę i promuje zboczenia seksualne. Nasza inicjatywa ma charakter polityczny, ale nie partyjny. Popieramy tych polityków, którzy wspierają rodzinę i prawo do życia dal każdego człowieka. Jednak przede wszystkim stawiamy na akcje społeczne, bo tylko powszechna mobilizacja ludzi sumienia może uchronić Polskę i Polaków od upadku moralnego i cywilizacyjnego.

Jak można włączyć się w akcję „Stop pedofilii”?

W tej chwili najpilniejszym zadaniem jest zbiórka podpisów. Do 2 lipca musimy złożyć w Sejmie co najmniej 100 000 podpisów. Na www.stoppedofilii.pl można znaleźć tekst projektu ustawy, pobrać i wydrukować kartę do zbierania podpisów. W przypadku inicjatywy ustawodawczej nie jest możliwe udzielenie poparcia przez Internet. Poprzez naszą stronę można się jednak skontaktować z nami i ustalić sposób współpracy. Można również zadzwonić na numer 883 369 717 i uzyskać informacje organizacyjne. Serdecznie zapraszamy.

Czy ta inicjatywa ma szansę powodzenia?

Jak zagłosują posłowie nie wiemy. Wiemy jednak, że bierni nie mają wpływu na życie społeczne, a aktywni kształtują rzeczywistość. Nie możemy pozwolić, żeby w Polsce nihiliści byli aktywni, a ludzie sumienia bierni. Ta kampania już przynosi owoce. Setki wspaniałych ludzi, głównie młodych, angażuje się w akcję całym sercem, nie szczędząc czasu i wysiłku. Kształtuje się elita narodu, która zbuduje Polskę opartą na wartościach.

Dziękuję za rozmowę.

agnieszkapiwar1Agnieszka Piwar

Kiedy prawo staje się narzędziem wykorzystywanym do tego, aby realizować cele chorych ideologii, a politycy usłużne się temu podporządkowują - jedynym ratunkiem okazują się być obywatele zatroskani o przywrócenie tradycji i naturalnego porządku prawnego. Czy Polska stanie się przykładem dla Europy i reszty upadającego świata? Nasi rodacy coraz liczniej zwierają szeregi, dając przykład wielkiej mobilizacji w walce o obronę cywilizacji łacińskiej.

Niezwykle optymistycznymi przejawami są prężnie działające organizacje, stowarzyszenia i koalicje. Kolejną ich prezentację odsłoniła konferencja Akademii Rodziny pt. „Siła i słabość rodziny w Polsce i Europie”. Spotkanie w Gliwicach zorganizowały: Gliwicki Klub Frondy i Instytut Globalizacji, we współpracy z Kurią Diecezji Gliwickiej. W debacie, poprzedzonej Mszą św., udział wzięli: ks. prof. Paweł Bortkiewicz Tchr, dr Joanna Banasiuk - Ordo Iuris, Zbigniew Barciński - prezes Stowarzyszenia Pedagogów NATAN i Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro - Prawo do Życia. „Nikt za nas rodziny nie obroni!” - powiedział otwierając piątkowe spotkanie Marek Waniewski, jeden z organizatorów. Te słowa, jakby proroczo podsumowały dalsze wykłady konferencji, z których jasno wynikło, jak bardzo nasz własny los zależy od nas samych.

Jako pierwszy głos zabrał ks. Paweł Bortkiewicz, profesor teologii specjalizujący się w zakresie teologii moralnej. Chrystusowiec przybliżył słuchaczom historię zakwestionowania koncepcji natury prospołecznej człowieka. Inicjatorem był żyjący XVI wieku brytyjski filozof Thomas Hobbes. Zaproponował on scedowanie wszystkich naszych uprawnień na rzecz jakiejś instytucji nadrzędnej. Filozof nazwał ją Lewiatanem. Hobbes nie określił, czy ma to być jednostka, czy może to być jakaś zbiorowość, ale bardzo wyraźnie zasugerował, że właśnie tak należy oprzeć porządek naturalny. Ks. Borkiewicz wyjaśnił, że te idee, wzięte z przeszłości mają bardzo konkretne przełożenie do naszej współczesności. Prelegent zilustrował to na przykładach wstrząsających praktyk eugenicznych, takich jak np. przymusowe ubezpłodnienie. Metody te określił „aktami Lewiatana”.

Te i wiele innych przykładów pokazują jak idee, które krążą wokół nas, przechodzą na grunt praktyczny, docierają do naszej rzeczywistości, docierają do rzeczywistości prawnej i tutaj stają się bardzo niebezpieczne. - Dlatego powstał Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, aby stawić czoła tym wszystkim wyzwaniom, z którymi muszą zmierzać się Polacy - wyjaśniła dr Joanna Banasik. Prelegentka mówiła m.in. konwencji Rady Europy ws. zapobiegania przeciwdziałania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Jej zdaniem państwo polskie nie powinno ratyfikować tej konwencji, gdyż jest ona niezwykle niebezpieczna. „W swojej nazwie ma ona szczytne cele, natomiast w praktyce nie ma z nimi nic wspólnego. Tak naprawdę konwencja jest pewnym ideologicznym mechanizmem, który jest wykorzystywany przez grupy o wątpliwej proweniencji, do tego, żeby narzucać państwom członkowskim Rady Europy inżynierię społeczną, a w jej ramach dokonywać dekonstrukcji. Dekonstrukcji kultury, tradycji, zwyczajów w naszej polskiej kulturze prawnej, społecznej, osadzającej się na naturalnej tożsamości rodziny, małżeństwa, ochronie życia” - wyliczała przedstawicielka Ordo Iuris.

gliwicekonferencjaW jaki sposób powstrzymywać polityków przed wdrażaniem w życie szkodliwych aktów prawnych powstałych na bazie chorych ideologii? W tym celu powstała Koalicja Obywatelska DLA RODZINY. - Chodzi o to, żeby doprowadzić to tego, aby tak w Polsce, jak i w Unii Europejskiej zasadą wiodącą polityki była rodzina, a nie gender; innymi słowy chodzi nam o to, aby „family mainstreaming” zastąpiło „gender mainstreaming” - wyjaśnił inicjator Koalicji Zbigniew Barciński, prezes Stowarzyszenia Pedagogów NATAN. Najnowszym projektem jest kampania społeczna przed wyborami do Parlamentu Europejskiego: Rodzina – TAK! Gender – NIE!

- W ramach tej kampanii pytamy kandydatów jakie jest ich stanowisko w kwestii rodziny i gender. Zadajemy im bardzo konkretne pytania, wysyłamy im deklaracje z prośbą o podpisanie. W najbliższym czasie będziemy upubliczniać otrzymane odpowiedzi. Będziemy też upubliczniać głosowania kandydatów w sprawach rodziny jeśli są aktualnie posłami, albo europosłami – powiedział Barciński.

Koordynator projektu zapowiedział też, że wybory do europarlamentu to dopiero początek. „To jest oczywiście jeden z pierwszych kroków. Nastawiamy się na to, żeby potem także kontrolować działania tych, którzy już będą w PE, bo oni mają nas reprezentować! Chcielibyśmy doprowadzić również do tego, aby wyborcy uwzględniali tą tematykę także przy swoich kolejnych wyborach. Chcemy, aby we wszystkich wyborach: samorządowych, parlamentarnych i prezydenckich – rodzina była ważnym tematem wyborczym, a kandydaci wyjaśniali jakie jest ich stanowisko w tej sprawie”. Zbigniew Barciński zaznaczył, że niezwykle ważne jest tutaj zaangażowanie nie tylko kilkudziesięciu organizacji i stowarzyszeń wchodzących w skład Koalicji, ale też tych obywateli, którym na sercu leży dobro rodziny. Zachęca do aktywności, której przejawem mogą być chociażby telefony czy maile do polityków. „Im większa będzie presja nas obywateli, tym będzie lepiej. Jeśli ludzie będą coraz bardziej się tym interesować, kandydaci poczują nacisk i zrozumieją jak ważne jest to dla ich wyborców” - wyjaśnił Barciński, zachęcając do skorzystania z wzorów pism i przykładowych pytań znajdujących się na stronie internatowej Koalicji.

Czy zaangażowanie obywateli może przynieść realny sukces? Okazuje się, że jak najbardziej! Konkretny przykład podał Mariusz Dzierżawski. Prezes Fundacji Pro – Prawo do Życia przypomniał o aktywnym zaangażowaniu Amerykanów pod koniec lat siedemdziesiątych. „Po rewolucji seksualnej w Stanach Zjednoczonych, w wyniku reakcji normalnych ludzi zawiązała się koalicja Moral Majority (Moralna Większość). Ta koalicja zaangażowała się w kolejne wybory, w wyniku których Ronald Reagan został prezydentem, pomimo nienawiści prawie wszystkich amerykańskich mediów do tego polityka” - powiedział Dzierżawski. Jego znaniem w Polsce możemy ten sukces powtórzyć, jednak zaangażowanie nawet kilkudziesięciu organizacji to zdecydowanie za mało. „Muszą powstać centra obrony rodziny; centra przywracania moralności. W każdej szkole, w każdej parafii – żeby to było ognisko!”. Czy to jest w ogóle możliwe? Prezes Fundacji Pro, która zainicjowała kampanię „Stop pedofilii!” przypomniał, że 90 proc. Polaków deklaruje, że dla nich rodzina jest najważniejsza. Jednak brak zdecydowanego zaangażowania, to wynik tego, że większość z nas po prostu nie ma świadomości tego, co się dzieje. Dlatego, zdaniem Dzierżawskiego do ludzi musimy docierać w prosty sposób: „szajka pedofilii opanowała państwo i chcą zniszczyć wasze rodziny i wasze dzieci!” Prawdę trzeba pokazywać za pomocą jasnego języka i bez wchodzenia na kompromisy – zaznaczył działacz pro life i zachęcił słuchaczy konferencji, by to oni przekazywali prawdę dalej.

Za: http://ksd.media.pl/aktualnosci/2107-polacy-przykladem-dla-europy-w-walce-o-rodzine

krakowniezaleznymkInformacja własna

Koalicja dla Rodziny rozpoczęła kampanię społeczną przed wyborami do Parlamentu Europejskiego: Rodzina – TAK! Gender – NIE!

dlarodzinykoW ramach tej kampanii dwa razy w tygodniu osoby zainteresowane - a trudno się podstawami naszej kultury nie interesować 😉 otrzymają maile z komunikatami.

dlarodzinyko2Zawierać one będą propozycje podjęcia pewnych konkretnych działań oraz informacje o potrzebie głosowania na kandydatów wiarygodnie deklarujących stanowisko, że to rodzina winna być główną zasadą polityki w UE (family mainstreaming), a zarazem przestrogę, aby jak najmniej osób głosowało na kandydatów popierających ideologię gender (gender mainstreaming).

Za: http://www.dlarodziny.net/projekt04/projekt.php

dlarodzinykoPowstała formalnie organizowana od czerwca 2013 r. koalicja inicjatyw, ruchów i stowarzyszeń, które bronią rodziny. Koalicja Obywatelska DLA RODZINY w większości skupia organizacje nowe, lub podejmujące temat rodziny z nową siłą. Cel strategiczny to „doprowadzić to tego, aby tak w Polsce, jak i w Unii Europejskiej zasadą wiodącą polityki była rodzina, a nie gender; innymi słowy chodzi nam o to, aby 'family mainstreaming' zastąpiło 'gender mainstreaming' - czytamy na oficjalnej stronie koalicji.

dlarodzinyko2Za cele długofalowe inicjatorzy obrali: doprowadzenie do tego, aby rodzina była silniejsza; aby wpływ na bieg spraw publicznych mieli w znaczącej przewadze politycy działający na rzecz rodziny, a zwolennicy gender ten wpływ utracili; i wreszcie, aby instytucje publiczne działały na rzecz rodziny. Koalicja Obywatelska chce, aby temat rodziny i wrogiej rodzinie ideologii gender, stał się ważnym tematem debaty publicznej podczas kolejnych kampanii wyborczych: do Parlamentu Europejskiego (maj 2014), do samorządów (jesień 2014), Prezydenta RP (wiosna 2015), do Sejmu RP (jesień 2015).

Wciąż poszerzająca się lista koalicjantów dostępna na oficjalnej stronie inicjatywy: www.dlarodziny.net. Organizatorzy zachęcają do przyłączenia.

Za: http://ksd.media.pl/aktualnosci/1970-powstala-koalicja-obywatelska-dla-rodziny

maciejmiezianMaciej Miezian

We wtorek jak zwykle udałem się do „Sarmacji” na ul. Św. Tomasza na kolejne spotkanie „Klubu Wtorkowego”. Tym razem klub zaprosił doborowe grono. Byli: Józef Orzeł, współzałożyciel Klubu Ronina (Warszawa); Zbigniew Kopczyński, organizator Klubu Dyskusyjnego Irka Kwietnia (Katowice); Ryszard Kapuściński, prezes klubów „Gazety Polskiej” (Kraków) i Zbigniew Kruk-Strzeboński, prezes Rady Krakowskiego Klubu „Kamieniołom” (Kraków).

Rozmawiano głównie o fenomenie prawicowego clubbingu, jego szansach i zagrożeniach. Nastroje były umiarkowane, bo co prawda społeczeństwo budzi się z letargu ale wcześniej świat może nam się zawalić na głowę. Bowiem oprócz Tuska i jego ekipy musimy zmagać się z szaleństwami Unii, ofensywą ideologii „gender” i majaczącym gdzieś w oddali islamem. Słowem: żniwo duże, a pracowników Pańskich wciąż za mało. Dlatego przed klubami stoi nadal moc zadań.

20140121mmPrzysłuchiwałem się tej rozmowie i uderzyły mnie trzy rzeczy. Po pierwsze wszyscy rozmówcy uważali obecną sytuacje za unikalną w skali dziejów. A przecież tak nie było. Weźmy np. tak lubiany przez wszystkich renesans. Czy zauważyli Państwo, że w Krakowie niema ani jednego renesansowego kościoła? Ani jednej sztuki! Za to mamy liczne kaplice w tym stylu, które są bardziej wyrazem doczesnej pychy fundatorów niż świadectwem wiary. Nawet te z nich, które fundowane były przez biskupów zawierają z reguły gigantyczne nagrobki donatorów i małe, skromne, ołtarzyki. Dbano też by w owych kaplicach nie było zbyt wiele elementów „klerykalnych”. Stąd pełnej pogańskich scen dekoracji przeciwstawiano niewielki krucyfiks, albo eleganckie tondo z odpowiednio ubraną i upozowaną Madonną.

Zatem ofensywa ateizmu czy „załamywanie się” religii chrześcijańskiej nie jest czymś nowym. W renesansie też mieliśmy rozdętą konsumpcję i skrajny hedonizm. A jak to się skończyło ? O tym można się przekonać chodząc ulicami Krakowa, bo w następnej epoce zwanej barokiem, ludzie byli tak pobożni, że kościoły stawiano na każdym skrzyżowaniu.

Po drugie „gender” też już istniał. Po pierwszej wojnie światowej feministyczne organizacje w Rosji doszły do tak ogromnej potęgi, że za zgodą partii zaczęły wprowadzać reformy - i to dokładnie takie, o które walczą dzisiejsi zwolennicy „postępu”. Lecz rozwody i aborcje na żądanie, uparta promocja „wolnej miłości” i ataki na rodzinę doprowadziły do chaosu (także w gospodarce) i spadku „dzietności” . Musiało więc w tej sprawie interweniować KC. A to co zrobiono z tzw. „Żonotdiełem” może być dla współczesnych feministek dobrym przykładem tego jak traktuje lewica sojuszników, których nie potrzebuje. Tak czy inaczej genderowo-komunistyczny eksperyment w ZSRS wart jest przypomnienia, tym bardziej, że wyszło ostatnio nieco książek na ten temat.

Po trzecie zauważyłem, że klubowicze nie bardzo orientują się czym jest tzw. „Era Wodnika”. Kojarzą ją głównie z posthipisowskim ruchem, który zgodnie z rzuconym przez Rudiego Dutschke hasłem „długiego marszu przez instytucje”, ogarnia na naszych oczach cały świat. Ale owa Era Wodnika, będąca hasłem wywodzącym się jeszcze ze starożytnej astrologii, ma też inne konotacje, nie koniecznie dla prawej strony niekorzystne. O ile oczywiście ponowne przyjście Chrystusa na ziemię i związana z tym apokalipsa może być korzystna dla kogokolwiek z nas. W każdym razie – jak głoszą pisma – wszyscy ci, którzy znajda się po prawej stronie siedzącego na tęczy (!) Zbawiciela, będą w nieporównanie lepszej sytuacji niż co po lewej. Ale dość już o tym, bo jeszcze słowo a przestaną mnie do tego klubu wpuszczać 😉

janpiotrjaroszJan Piotr Jarosz

Ideologia nowej lewicy powstała w drugiej połowie XX w, a w latach dziewięćdziesiątych była pewną całościową koncepcją. Klasyczny marksizm stawiał sobie za cel zniesienie religii, rodziny, tradycji, własności, narodu. Obalenie istniejącego społeczeństwa w Europie miało się dokonać na drodze rewolucyjnej. Siłą, która miała obalić stary porządek miała być rosnąca liczebnie klasa robotnicza, najbardziej wyzyskiwana i prześladowana klasa społeczna. Środki produkcji miały być uspołecznione (państwowe – wg Lenina). Rewolucja miała być międzynarodowa – narody miały zniknąć, bo proletariusze nie mają ojczyzny – jak pisali Marx i Engels. Kobiety miały być „uwolnione” od rodziny i przewagi mężczyzn.

Na początku XX w. dokonano pierwszej wielkiej rewizji teorii Marxa. Dokonał tego Edward Bernstein. Uznał, że nie trzeba robić rewolucji, bo los klasy robotniczej można poprawić na drodze reform poprzez ustawy parlamentarne. Uznał on, że „cel niczym, ruch wszystkim”. Tak powstały partie socjaldemokratyczne, przeklinane przez bolszewików. Klasyczny marksizm chciał zniszczyć społeczeństwo przez obalenie ustroju ekonomicznego. Pod wpływem zmian ekonomicznych (bazy) miały się dokonać zmiany w kulturze (nadbudowa). Włoski marksista Antonio Gramsci, który obserwował rządy Lenina zauważył, że od przewrotu w ekonomii ważniejszy jest przewrót w kulturze, zmiana w świadomości, moralności.

Ten pomysł kontynuowała i rozwijała szkoła frankfurcka, grupa filozofów, wśród których najważniejsze postacie to: Max Horkheimer, Theodor Adorno, Erich Fromm, a także Herbert Marcuse. Byli to marksiści. Działali we Frankfurcie nad Menem od 1923 r. Po dojściu do władzy Hitlera nie mogli kontynuować działalności, bo byli znani jako grupa lewicowa i kilku było pochodzenia żydowskiego. Terror hitlerowski zmusił ich do wyjazdu z Niemiec. Wyjechali początkowo do Francji, później do USA, gdzie promowali swoje pomysły. W połowie lat pięćdziesiątych Herbert Marcuse uznał, że rewolucja w kulturze najlepiej dokona się przez rewolucję seksualną, przez wolność seksualną. Taka była geneza ruchu młodzieżowego w USA i w Europie Zachodniej pod koniec lat sześćdziesiątych. Do tego doszły protesty przeciwko wojnie w Wietnamie. Początkowo wydawało się, że najazdy studentów na żeńskie akademiki były niegroźne, bo studenci kończyli studia i zostawali poważnymi prawnikami, lekarzami. Jednak coś groźnego z rewolucji seksualnej zostało. Przewrotu dokonali członkowie Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, którzy niewielką przewagą głosów w ankiecie z 1974 r. homoseksualizm wykreślili z listy chorób, miało to później groźne konsekwencje polityczne, gdy takie samo stanowisko przyjęła Światowa Organizacja Zdrowia.

Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte okazały się przełomowe dla upadku klasycznego marksizmu. Przełomem było ogłoszenie na Zachodzie książek Aleksandra Sołżenicyna o łagrach sowieckich, przede wszystkim „Archipelagu Gułag”. Przekłady i liczne wydania od 1973 r. „Archipelag Gułag” wstrząsnął lewicowymi elitami na Zachodzie. Komunizm został zdemaskowany jako ustrój zbrodniczy, taki sam jak hitleryzm. W lewicowych środowiskach uniwersyteckich na Zachodzie duże wrażenie wywarły książki Leszka Kołakowskiego, który porzuciwszy ideologie komunistyczną stał się jej ostrym krytykiem.

Wpływ na upadek ideologii komunistycznej miały także strajki robotnicze w Polsce w 1980r. Okazało się, że strajkujący robotnicy umieścili na bramie Stoczni Gdańskiej obraz Matki Boskiej Częstochowskiej i zdjęcia papieża Jana Pawła II. To jego nauczanie wywarło wpływ na wszystkie warstwy społeczeństwa. Błędne okazało się założenie Marxa (i następców), że byt zmieni świadomość. Do zniszczenia autentycznego ruchu robotników, komuniści użyli sił milicji, służb specjalnych i wojska (13 grudnia 1981 roku).

Kompromitacja ideologii marksistowskiej zmusiła lewicowych intelektualistów z zachodnich uniwersytetów do szukania nowych rozwiązań, by cele, które stawiał Marx, Engels, Lenin i Stalin osiągnąć przy użyciu innych metod. Znane były opracowania szkoły frankfurckiej i Herberta Marcuse. Na podstawie tych teorii dokonano drugiej wielkiej rewizji teorii Marxa. Uznano, że klasa robotnicza nie jest siłą rewolucyjną, która może obalić tradycyjne społeczeństwo. Zauważono, że rozwój nowych technologii spowodował spadek liczebności klasy robotniczej w przemyśle, natomiast bardzo rozwinęły się usługi. Tego Marx i Engels nie przewidzieli. Poprawił się poziom życia robotników i pracowników. Tego Marx i Engels również nie przewidzieli. Z chwilą gdy lewicowi intelektualiści uznali, że klasa robotnicza nie jest siłą rewolucyjną zaczęli szukać nowych metod zniszczenia tradycyjnego społeczeństwa. Wtedy uznano, że najlepszą siłą rewolucyjną będą mniejszości, które były prześladowane, pozbawione praw jak robotnicy XIX w. Tak wybrano homoseksualistów i inne grupy z zaburzeniami popędu seksualnego. To jest cała grupa określana LGBT (Lesbians, Gays, Bisexuals, Transgenders) – lesbijki, geje, biseksualiści, transseksualiści, a także transwestyci. Druga grupa na którą postawiono to ruch feministyczny. Niektóre manifesty feministyczne to jakby cytaty z „Manifestu komunistycznego” Marxa i Engelsa. W tym ruchu rozróżnia się płeć kulturową i społeczną (gender) od płci biologicznej (sex). Według tej teorii płeć można sobie wybrać. Taka nienaukowa teoria jest kierunkiem wprowadzanym na studia uniwersyteckie (gender studies).

Środowiska homoseksualne okazały się efektywną siłą rewolucyjną: z zaciekłością i na różne sposoby atakują Kościół Rzymskokatolicki, rodzinę, małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, naród, patriotyzm. Inne religie kręgu śródziemnomorskiego jak judaizm i islam, które również uznają uczynki homoseksualne za grzech – nie są atakowane.

Z przyczyn ideologicznych środki masowego przekazu przedstawiają grupę homoseksualistów jako grupę dyskryminowaną i pozbawioną praw, ale nie podają współczesnych przykładów. Nagłaśniane są tzw. parady równości. Jako pozytywna grupa czy jednostki przedstawiani są w filmach, serialach, tv, sztukach teatralnych i w literaturze. Nic nie mówi się np. o homoseksualistach - mordercach, którzy zabili chłopców.

Komuniści we wschodniej Europie wprowadzili aborcję na życzenie. Tak samo w Europie zachodniej. Nowa lewica dodaje nowe żądania: legalizacja związków homoseksualnych, adoptowanie dzieci przez takie związki. Żądają wprowadzenia eutanazji, swobodnego dostępu do narkotyków i legalizacji prostytucji. Niektórzy żądają legalizacji pedofilii. Osobom, które nie uznają ich żądań zarzucają nietolerancję.

Twórcy nowej lewicy odrzucili założenia klasycznego marksizmu-leninizmu w sprawach ekonomicznych. Odrzucili zasady komunistycznej gospodarki, w której wszystko albo prawie wszystko upaństwowiono. Okazało się, że gospodarka, której państwo planowało i kierowało wszystkim jest niewydolna. Widać to było w gospodarkach tzw. realnego socjalizmu. Ideologowie nowej lewicy odrzucili gospodarkę centralnie kierowaną a przyjęli zasady gospodarki liberalnej, wolnorynkowej – i to jest zasadnicza różnica między klasycznym marksizmem-leninizmem a nową lewicą. Nowa lewica nie zajmuje się sprawami sprawiedliwości społecznej, bezrobocia. Uznają, że jest wolny rynek, niech każdy sam zapewni sobie pracę. Całą walkę przenieśli na pole kultury, moralności, edukacji. Swoje cele chcą realizować przez instytucje państwa i samorządu utrzymywane z podatków: szkoły, przedszkola, uniwersytety, publiczne środki przekazu, teatry, organizacje pozarządowe i system prawa. Demoralizację zaczynają od dzieci i młodzieży szkolnej. Program seksualizacji dzieci przeprowadzać chcą już od przedszkola.

Ideologię nowej lewicy przyjęły partie komunistyczne w Europie zachodniej. Najdłużej opierała się Francuska Partia Komunistyczna, bardzo stalinowska. Komuniści mieli tam duże wpływy wśród robotników przemysłu samochodowego i stoczniowego. Na początku lat dziewięćdziesiątych organ FPK ,,L'Humanitė” pisał, że nie będą brać udziału w demonstracjach homoseksualistów i lesbijek, choć popierają ich żądania. ,,L'Humanitė” uznała jednak, że są to żądania grupowe, a nie klasowe. Z biegiem czasu i FPK przyjęła program nowej lewicy, chociaż zachowała swoją nazwę. To na prośbę starych towarzyszy. Tę nową ideologię można by nazwać marksizm-homoseksualizm albo krócej homokomunizm. Może być homomarksizm albo homoideologia. (W środowiskach młodzieżowych używa się określenia homokomuna. Ta nazwa, może niezbyt elegancka, ale trafnie określa nowy ruch polityczny pokazując jego istotę i źródła). Obecnie zanika określenie nowa lewica a upowszechnia się nazwa ideologia genderyzmu (dżenderyzmu). Tym terminem, coraz częściej, określa się nie tylko sprawy związane z tzw. płcią kulturowo-społeczną i seksualizacją dzieci, ale także całość ideologii homo. Genderyzm jest częścią ideologii homokomunistycznej.

Po upadku klasycznej ideologii marksistowsko-leninowskiej na wschodzie partie komunistyczne przyjęły nowe nazwy, unikając nazwy komunistyczna. Są to partie rewizjonistyczne. Nie interesuje ich los klasy robotniczej i milionów bezrobotnych, natomiast zawsze maszerują w pochodach homoseksualistów. Jedynie przed wyborami głoszą, że są prospołeczni. Działacze tych partii to są często bogaci ludzie, którzy brali udział w  prywatyzacji czyli przejęciu majątku państwowego.

Doszło do niebezpiecznego dla nas sojuszu partii nowej lewicy z liberałami i masonerią. Powstała ogromna siła uderzeniowa propagandy przeciwko tradycyjnemu społeczeństwu. Rozwijają propagandę homoseksualną na wielką skalę, szczególnie zatruwają psychikę młodzieży. Powstała psychoza homoseksualna, uaktywniły się osoby niezrównoważone. Obok jawnych homoseksualistów pokazywanych w tv, szczególnie groźną dla małych społeczności jest grupa homoseksualistów ukrytych, którzy twierdzą, że są normalni, a jako zboczonych wskazują innych, których nie znają i o których nic nie wiedzą. W ten sposób chcą odwrócić uwagę od siebie.

Najbardziej zagrożone ideologią homokomunistyczną czyli genderyzmem są dzieci i młodzież. Te grupy należy chronić szczególnie. Rodzice mają jeszcze możliwości, by tej ideologii nie dopuścić do szkół. Jeszcze mamy możliwość, by w czasie wyborów nie głosować na partie, które działają według ideologii genderyzmu. Tylko trzeba brać udział w wyborach, bo gdy większość pozostaje bierna, to możliwa jest dyktatura mniejszości.

W pracy z młodzieżą należy zdemaskować czym jest genderyzm. Trzeba zaznaczyć, że jest to ideologia – w dalszej perspektywie – groźniejsza od komunizmu. Trudno to zrobić inaczej niż na wykładzie, czego młodzież jednak nie lubi. Trzeba odwołać się do naukowych, medycznych wiadomości na temat homoseksualizmu. Najwybitniejszy polski psychiatra i psycholog prof. Antoni Kępiński określił homoseksualizm jako „zaburzenie popędu płciowego”.

Dzisiaj podział na prawicę i lewicę ma sens i jest aktualny, chociaż inne są kryteria jak w XIX w., gdy najważniejsze były sprawy ekonomiczne. Dzisiaj kryterium najważniejszym są zasady moralne. Partie prawicowe bronią tradycyjnych wartości opartych na religii i klasycznej filozofii. Lewica występuje przeciwko tym zasadom, wykorzystując najnowsze techniki manipulacji medialnej.

adamzyzmanAdam Zyzman

Rada Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” obradując w Zakopanem w dniach 9 - 10 stycznia 2014 r. sprzeciwiła się w specjalnym stanowisku, wprowadzaniu do szkół i placówek oświatowych szkodliwych treści promujących ideologię gender.

Rada zaapelowała do rad pedagogicznych, by działając zgodnie z kompetencjami wynikającymi z ustawy o systemie oświaty nie wyrażały zgody na wprowadzanie w szkołach i placówkach oświatowych zajęć promujących ideologię gender.

solidarnoscskoiw– Niedopuszczalne jest wykorzystywanie systemu oświaty w Polsce do szerzenia szkodliwych treści, zacierających różnice między kobietą i mężczyzną, wprowadzanych nawet na poziomie przedszkola. Zagrożenia te potwierdzają wyniki badań, przeprowadzonych m.in. na Uniwersytecie Harvarda, które wykazały, że brak pewności tożsamości płciowej u dzieci poniżej 11 roku życia zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia nieprawidłowości w ich rozwoju seksualnym, psychicznym i fizycznym i może doprowadzić do nieusuwalnych obciążeń psychiki traumatycznymi zaburzeniami – można przeczytać w stanowisku Rady.

Rada Sekcji Krajowej przypomina, że w misję zawodu nauczyciela wpisany jest obowiązek zapewnienia uczniom i wychowankom bezpieczeństwa nie tylko w sferze fizycznej, ale także psychicznej i emocjonalnej. Rodzice powierzając nauczycielom swoje dzieci mają prawo oczekiwać, że treści przekazywane w szkole nie będą naruszały ich praw zagwarantowanych w Konstytucji RP.

miroslawborutaMirosław Boruta

Po trzecie, że badania naukowe w swoich dyscyplinach ochoczo i gorliwie będziecie uprawiać i rozwijać nie z chęci marnego zysku czy dla osiągnięcia próżnej sławy, lecz po to, by tym bardziej krzewiła się prawda i jaśniej błyszczało jej światło, od którego zależy dobro rodzaju ludzkiego...

14 osób ze środowiska lewackiego (Małgorzata Fuszara, Krzysztof Kiciński, Marcin Król, Ireneusz Krzemiński, Joanna Kurczewska, Jacek Maria Kurczewski, Antonina Ostrowska, Andrzej Rychard, Renata Siemieńska, Grażyna Skąpska, Krystyna Slany, Barbara Szacka, Tomasz Szlendak, Anna Titkow) napisało kilka zdań ocennych w stosunku do Listu Biskupów Polskich na temat ideologii gender. Ocennych, gdyż zawierających następujące słowa i sformułowania: "świadczy o nieporozumieniu, jakiemu część duchowieństwa uległa"; "studiami gender", "Kościół, podważając dorobek nauk społecznych i ingerując w epistemologiczne i metodologiczne spory naukowe", "Kościół (...) tworzy zagrożenie dla wolności badań naukowych".

Lewacka narracja, obecna w powojennej humanistyce polskiej od 1945 roku wciąż - jak widać - posługuje się tymi samymi inwektywami. Gdyby ten list, gdyby te sformułowania, napisali w latach pięćdziesiątych "marksiści" broniący "materializmu historycznego" nikt by się nie dziwił. Nowe wcielenia heglizmu i konstruktywizmu tak bardzo oderwane od realiów życia i problemów człowieka wciąz żywotne? Powielanie bzdur w XXI wieku nadal pod ochroną i uprzywilejowane?

A już szczytem szczytów jest powołanie się w ich liście na wybitnego uczonego polskiego i amerykańskiego - profesora Floriana Znanieckiego. Przywołując, jak mniemam, autorytet dla w/w "uczonych", Kazimierę Szczukę, trzeba - niestety - powtórzyć jej ordynarne sformułowanie: "nie wycierajcie sobie gęby Znanieckim".

I nie mieszajcie ideologii z nauką. A nie rozumiejąc, że porządek wiary i porządek nauki są ze sobą nierozerwalnie związane (więc nie mogą prowadzić dialogu) 14 "profesorek" i... forma męska... "profesorków" (?) kompromituje się do końca.

Poznań, 03.01.2014 r.

Oświadczenie Akademickich Klubów Obywatelskich im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu, Krakowie i Warszawie w związku ze stanowiskiem Episkopatu Polski w sprawie gender

Akademickie Kluby Obywatelskie  im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu, Krakowie i Warszawie z uznaniem i satysfakcją przyjęły głos Episkopatu Polski dotyczący istoty ideologii gender i jej znaczenia dla życia społecznego. Głos ten jest niezwykle cenny z kilku względów.

Po pierwsze – stanowi ważny głos informacyjny w sytuacji braku stosownej wiedzy na ten temat i towarzyszącej jej banalizacji problemu.

Po drugie – jest wyraźnym wskazaniem istotowej różnicy między badaniami teoretycznymi zajmującymi się wpływem kultury na przeżywanie seksualności człowieka i formy przeżywania małżeństwa a charakterystycznym dla ideologicznego spojrzenia marginalizowaniem natury ludzkiej na rzecz błędnie pojmowanych stereotypów kulturowych.

Dziękujemy za jasne określenie gender jako formy ideologii, której celem nie jest szukanie prawdy, typowe dla nauki, w tym dla filozofii, ale redukcjonistyczne propagowanie wizji człowieka jako przedmiotu manipulacji.

Po trzecie – sprawą niezwykle cenną Listu Pasterskiego Episkopatu Polski jest wskazanie, że narzędzia pojęciowe, używane w tak zwanych badaniach nad płcią kulturową – być może niezależnie od intencji i woli zajmujących się wpływem kultury na płeć – są wykorzystywane i implementowane do sfery edukacji, prawa, ekonomii, polityki oraz wielu innych dziedzin życia społecznego.

Akademickie Kluby Obywatelskie podzielają w pełni niepokój Episkopatu Polski w zakresie edukacji seksualnej, inspirowanej i kreowanej wedle standardów związanych z ideologią gender. Przypominamy, że jest to naruszenie jednej z podstawowych zasad życia społecznego we współczesnych państwach – zasady pomocniczości (subsydiarności). Oczekujemy zatem od stosownych władz państwowych i samorządowych zaprzestania praktyki wdrażania programów tzw.  „edukacji równościowej” do placówek oświatowych różnego szczebla.

Przy okazji apelujemy do władz, ludzi mediów oraz środowisk opiniotwórczych o uczciwość intelektualną i zaprzestanie posługiwania się nieprawdziwymi pojęciami w budowaniu wizerunku ideologii gender. Pojęcia takie jak „równość”, „równouprawnienie”, „tolerancja”, „walka z dyskryminacją”  są bowiem pozbawione znaczeń im przypisywanych. Przykładowo często przywoływane słowo „równouprawnienie” oznacza faktycznie uprzywilejowanie prawne osób nie spełniających warunków prawnych do takich przywilejów.

Po czwarte – nade wszystko dziękujemy Episkopatowi Polski za przypomnienie integralnej wizji człowieka, charakterystycznej dla katolicyzmu. Jesteśmy przekonani, że to właśnie w ramach tej wizji opartej na godności osoby ludzkiej, prawa naturalnego i szacunku dla porządku obiektywnego można właściwie rozpoznać problem równości i tożsamości, jak to genialnie prosto wskazał bł. Jan Paweł II w swoim przesłaniu z okazji konferencji w Pekinie „równa godność nie oznacza «tożsamości» z mężczyznami. Taka tożsamość zubożyłaby jedynie kobiety i całe społeczeństwo, zniekształcając lub niszcząc niepowtarzalne bogactwo i wewnętrzną wartość kobiecości. Według wizji Kościoła, mężczyźni i kobiety zostali powołani przez Stwórcę, aby żyć w głębokiej wzajemnej komunii, poznając jedni drugich i składając siebie w darze, działając razem dla wspólnego dobra i uzupełniając się nawzajem dzięki komplementarności cech kobiecych i męskich” (List [Przesłanie] It is with genuine pleasure do Sekretarza Generalnego IV Światowej Konferencji ONZ Poświęconej Kobiecie).

Po piąte – jednoznaczne stanowisko Episkopatu Polski stanowi niezwykle silne wsparcie dla wielu środowisk, stowarzyszeń i osób, które od dłuższego czasu starają się pokazać opinii publicznej, zwłaszcza rodzicom, jak groźne skutki dla prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa, narodu, a zwłaszcza rodziny ma wdrażanie ideologii gender, jak destrukcyjnie wpływa ona na funkcjonowanie społeczeństw zachodnich, w których ideologia ta jest prawnie sankcjonowana od wielu lat.

Głęboko ufamy, że stanowczy i jasny głos Episkopatu Polski położy kres agresywnym wypowiedziom i działaniom propagatorów ideologii gender i umożliwi realną pracę państwa, Kościoła, instytucji pozarządowych i samych małżeństw w dziele odbudowy i wzmacniania godności małżeństwa i rodziny w Polsce.

Z satysfakcją konstatujemy, że głos Polskiego Episkopatu współbrzmi ze stanowiskiem papieża Franciszka i episkopatów innych krajów Europy i świata.

Lista podpisów:

POZNAŃ

akopoznan1. prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak – UAM, przewodniczący AKO Poznań
2. ks. Adam Adamski COr – UAM Poznań
3. mgr Przemysław Alexandrowicz – KIK Poznań
4. mgr Mirosław Andrałojć – archeolog, Poznań
5. dr Aleksandra Andruszewska – Instytut Włókien Naturalnych, Poznań
6. mgr Krystyna Andrzejewska – UAM Poznań
7. dr hab. Bartłomiej Andrzejewski – prof. Inst. Fizyki Molekularnej PAN, Poznań
8. dr Róża Antkowiak – UAM Poznań
9. prof. dr. hab. Wiesław Antkowiak – UAM Poznań
10. dr hab. Barbara Apolinarska – prof. Inst. Genetyki Roślin PAN, Poznań
11. dr Adam Babula – UAM Poznań
12. dr Lidia Banowska – UAM Poznań
13. dr Arkadiusz Bednarczuk – UAM Poznań
14. prof. dr hab. Leszek Bednarczuk – Uniwersytet Pedagogiczny, Kraków
15. dr Paweł Binek – Uniwersytet Pedagogiczny, Kraków
16. prof. dr hab. dr h.c. Czesław Błaszak – UAM Poznań
17. mgr Janina Błaszak – Politechnika Poznańska
18. dr Mirosława Błaszczak-Wacławik – Uniwersytet Śląski
19. prof. dr hab. dr h.c. Jacek Błażewicz – Politechnika Poznańska
20. prof. dr hab. Krystyna Boczoń – Uniwersytet Medyczny, Poznań
21. prof. dr hab. Władysław Boczoń – UAM, Poznań
22. prof. Mieczysława Irena Boguś – PAN Warszawa
23. dr Krzysztof Borowczyk – UAM Poznań
24. ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz – UAM Poznań
25. dr hab. Mariusz Bryl – UAM Poznań
26. prof. dr hab. Jerzy Brzeziński – Uniwersytet Zielonogórski
27. lek. stomat. Krystyna Celichowska – stomatolog, Poznań
28. doc. dr Bogdan Celichowski – architekt, Poznań
29. dr Marek Chabior – klimatolog, Szczecin
30. dr inż. Stanisław Chęciński – Politechnika Wrocławska
31. prof. dr hab. Adam Choiński – UAM Poznań
32. dr Remigiusz Ciesielski – UAM Poznań
33. mgr inż. Piotr Cieszyński – informatyk, Poznań
34. prof. dr hab. med. Andrzej Cieśliński – Uniwersytet Medyczny Poznań
35. mgr Ewa Ciosek – ekonomista, Poznań
36. dr Małgorzata Czabańska-Rosada – PWSZ Gorzów Wlkp.
37. dr Elżbieta Czarniewska – UAM Poznań
38. dr Bożena Cząstka-Szymon – WSP Katowice
39. prof. dr hab. Janusz Czebreszuk – UAM Poznań
40. dr med. Maria Barbara Czekalska – Uniwersytet Medyczny, Poznań
41. prof. dr hab. med. Stanisław Czekalski – Uniwersytet Medyczny Poznań
42. mgr Zbigniew Czerwiński – radny Sejmiku Wlkp.
43. dr inż. Stanisław Czopor – leśnik
44. prof. dr hab. Jacek Dabert – UAM Poznań
45. dr Mirosława Dabert – UAM Poznań
46. mgr Jan Dasiewicz – Poznań
47. dr Maria Dąbrowska-Bąk – UAM Poznań
48. dr Maria de Mezer-Dambek – lekarz, Poznań
49. dr Maria Elżbieta Dębowska – Uniwersytet Wrocławski
50. mgr inż. Maria Dolata – architekt, Poznań
51. mgr Danuta Anna Domaradzka – Uniwersytet Medyczny Poznań
52. prof. dr hab. Kazimierz Dopierała – UAM Poznań
53. prof. dr hab. Leon Drobnik – Uniwersytet Medyczny, Poznań
54. prof. dr hab. Edward Dutkiewicz – UAM Poznań
55. prof. dr hab. Maria Dutkiewicz – UAM Poznań
56. dr Tadeusz Dziuba – poseł na Sejm, Poznań
57. mgr Sylwiana Firin-Gramowska – nauczyciel, Poznań
58. dr med. Jerzy Fischbach – Akademia Muzyczna, Poznań
59. prof. dr hab. Bolesław Fleszar – Politechnika Rzeszowska
60. prof. dr hab. inż. Antoni Florkiewicz – Politechnika Poznańska
61. mgr inż. Wojciech Foltyn – rolnik
62. mgr inż. Bogdan Freytag – Poznań
63. dr hab. Jerzy Galina – PAN, Poznań
64. dr med. Grzegorz Gertig – Uniwersytet Medyczny, Poznań
65. dr hab. Ewa Anna Gruszczyńska-Ziółkowska – prof. Uniwersytetu Warszawskiego
66. prof. dr hab. Witold Grzebisz – Uniwersytet Przyrodniczy, Poznań
67. mgr Stanisław Grzesiek – artysta plastyk, Poznań
68. dr Zdzisław Habasiński – informatyk, Poznań
69. mgr Jolanta Hajdasz – nauczyciel akademicki, dziennikarz, Poznań
70. mgr Iwona Horodecka – Biblioteka Raczyńskich, Poznań
71. prof. dr hab. Henryk Hudzik – UAM Poznań
72. mgr Eugeniusz Ilmak – Uniwersytet Zielonogórski
73. dr hab. inż Jacek Jackowski – prof. Politechniki Poznańskiej
74. prof. dr hab. dr h.c. Zbigniew Jacyna-Onyszkiewicz – UAM Poznań
75. prof. dr hab. Dobrochna Jankowska – UAM Poznań
76. mgr inż. Robert Witold Jankowski – właściciel firmy edukacyjnej, Poznań
77. dr Małgorzata Julianna Jaracz – językoznawca, Bydgoszcz
78. prof. dr hab. Jarosław Jarzewicz – UAM Poznań
79. mgr Jolanta Jasińska – biofizyk, nauczyciel, Poznań
80. prof. dr hab. Tomasz Jasiński – UAM Poznań
81. dr Teresa Jerzak-Gierszewska – UAM Poznań
82. prof. dr hab. Marek Jerzy – Uniwersytet Przyrodniczy, Poznań
83. mgr Kazimierz Jósko-Wielgocki – radca prawny, Poznań
84. mgr inż. Andrzej Judek – Stow. Rodzin Katolickich Arch. Poznańskiej
85. dr Jerzy Kaczmarek – UAM Poznań
86. dr Józef Kapusta – Instytut Biotechnologii i Antybiotyków, Warszawa
87. dr hab. Janusz Kapuściński – PWSZ Kalisz
88. lek. med. Zofia Karaszkiewicz – lekarz neurolog, Poznań
89. dr Anna Kasprzyk – UAM Poznań
90. prof. dr hab. Andrzej Kaźmierski – UAM Poznań
91. mgr Iwona Klimaszewska – UAM Poznań
92. prof. dr hab. Bożena Klimczak – Uniwersytet Ekonomiczny, Wrocław
93. prof. dr hab. Zdzisław Kołaczkowski – AWF Poznań
94. prof. dr hab. inż. Jan Adam Kołodziej – Politechnika Poznańska
95. mgr Izabela Komar-Szulczyńska – UAM Poznań
96. prof. dr hab. Aleksander Kośko – UAM Poznań
97. prof. dr hab. inż. Alojzy Kowalkowski – Uniwersytet w Kielcach
98. dr hab. Jacek Kowalski – UAM Poznań
99. prof. dr hab. Maciej Kozak – UAM Poznań
100. prof. dr hab. Edmund Kozal – Uniwersytet Przyrodniczy, Poznań
101. prof. dr hab. Stanisław Kozłowski – Uniwersytet Przyrodniczy, Poznań
102. dr hab. Henryka Kramarz – prof., Uniwersytet Pedagogiczny, Kraków
103. prof. dr hab. Marek Kraska – UAM Poznań
104. prof. dr hab. Tadeusz Marek Krygowski – Uniwersytet Warszawski
105. dr Henryk Krzyżanowski – UAM Poznań
106. mgr Jerzy Kubiak – artysta teatru, Poznań
107. lek. med. Róża Filomena Kubiak – lekarz, Poznań
108. dr hab. Grzegorz Kubski – prof. Uniwersytetu Zielonogórskiego
109. prof. dr hab. Grzegorz Kucharczyk – Inst. Historii PAN, Warszawa
110. dr Dariusz Piotr Kucharski – Warsztaty Idei Obywateli Rzeczypospolitej, Poznań
111. prof. dr hab. Wojciech Kuczyński – Inst. Fizyki Molekularnej PAN, Poznań
112. prof. dr hab. Maria Kujawska – UAM Poznań
113. prof. dr hab. Mieczysław Kujawski – Politechnika Poznańska
114. inż. Julian Kulczyński – przedsiębiorca, rolnik – Poznań
115. mgr Ewa Kuleczka-Drausowska – pedagog, Poznań
116. dr Małgorzata Kulesza-Kiczka – lekarz. Poznań
117. dr Katarzyna Kulińska – PAN, Poznań
118. dr hab. Tadeusz Kuliński – prof. nzw. IChB PAN, Poznań
119. dr Beata Kuna – Politechnika Gdańska
120. dr hab. Jacek Kurzępa – Akademia Pedagogiki Specjalnej Warszawa
121. dr Przemysław Lehmann – PAN Poznań
122. mgr Elżbieta Leszczyńska – UAM Poznań
123. dr Maria Leśniewicz – Politechnika Poznańska
124. prof. dr hab. Ignacy Lewandowski – UAM Poznań
125. mgr inż. Jolanta Lisiak – architekt, Poznań
126. mgr inż. Rafał Lisiak – architekt, Poznań
127. dr hab. inż. Władysław Łańczak – prof. Politechniki Poznańskiej
128. mgr Agata Ławniczak – dziennikarz, reżyser, nauczyciel akademicki
129. dr Eryk Łon – Uniwersytet Ekonomiczny, Poznań
130. mgr Małgorzata Łośko – UAM Poznań
131. mgr Jolanta Łuczak – polonista, Austria
132. mgr Ryszard Łuczak – germanista, Austria
133. dr inż. Piotr Łukasiak – Politechnika Poznańska
134. prof. dr hab. Andrzej Maciejewski – UAM Poznań
135. dr Małgorzata Maciukiewicz – Uniwersytet Medyczny, Poznań
136. mgr Agata Macniak – hispanista, Poznań
137. ks. kan. Tadeusz Magas – duszpasterz "S"
138. ks. inż. Jan Majchrzak – Chodzież
139. dr hab. Przemysław Makarowicz – UAM
140. prof. dr hab. Andrzej Malinowski – UAM Poznań
141. mgr Sylwia Małecka – polonista, pedagog, Poznań
142. mgr Szymon Małecki – polonista, pedagog, Poznań
143. prof. dr hab. Jerzy Marcinek – Uniwersytet Przyrodniczy, Poznań
144. prof. dr hab. Wojciech Markiewicz – PAN, Poznań
145. mgr Jan Martini – artysta muzyk, Poznań
146. mgr Helena Materny – nauczyciel, Poznań
147. mgr Ryszard Materny – Poznań
148. mgr Anna Matysiak – UAM Poznań
149. inż. Janusz Matysiak – przedsiębiorca, Poznań
150. dr hab. Karol Mausch – prof. UAM
151. dr Piotr Meteniowski – Poznań
152. prof. dr hab. inż. Krystyna Mędrzycka – Politechnika Gdańska
153. dr Jerzy Michalik – UAM Poznań
154. prof. dr hab. inż. Jacek Michalski – Uniwersytet Przyrodniczy, Poznań
155. prof. dr hab. Michał Mierzejewski – Uniwersytet Wrocławski
156. dr Bożena Mikołajczak – UAM Poznań
157. prof. dr hab. inż. Jacek Młochowski – Politechnika Wrocławska
158. prof. dr hab. Krzysztof Moliński – Uniwersytet Przyrodniczy, Poznań
159. mgr Paulina Molska – Poznań
160. mgr Tomasz Molski – historyk, Poznań
161. mgr Celina Monikowska-Martini – artysta muzyk. Poznań
162. dr Jan Mosiński – przew. ZR NSZZ Solidarność Kalisz
163. mgr Grażyna Musiał – Muzeum Narodowe w Poznaniu
164. prof. dr hab. Grzegorz Musiał – UAM Poznań
165. prof. dr hab. Czesław Muśnicki – Uniwersytet Przyrodniczy, Poznań
166. mgr Danuta Namysłowska – nauczyciel, Poznań
167. mgr Stanisław Nastaj – Instytut Nawozów Sztucznych, Puławy
168. Maciej Neuman – Poznań
169. prof. dr hab. Andrzej Nowak – UJ Kraków
170. mgr Wilhelmina Nowak – Poznań
171. dr hab. Andrzej Nowakowski – prof. Uniwersytetu Rzeszowskiego
172. dr hab. Aurelia Nowicka – UAM Poznań
173. mgr Wiesław Stanisław Olichwier – prawnik, Poznań
174. prof. dr hab. Maria Jolanta Olszewska – Uniwersytet Warszawski
175. mgr Włodzimiera Pajewska – UAM Poznań
176. inż. Ryszard Paprzycki – przedsiębiorca, Poznań
177. prof. dr hab. Jan Paradysz – Uniwersytet Ekonomiczny, Poznań
178. prof. dr hab. Stanisław Paszkowski – Uniwersytet Przyrodniczy, Poznań
179. dr Andrzej Pawuła – UAM Poznań
180. prof. dr hab. med. Krystyna Pecold – Uniwersytet Medyczny, Poznań
181. dr Barbara Peplińska – UAM Poznań
182. dr Ryszard Piasek – reżyser, Poznań
183. mgr Mikołaj Pietraszak-Dmowski – Fundacja Raczyńskich, Rogalin
184. prof. dr hab. Barbara Piłacińska – UAM Poznań
185. dr Ryszard Piotrowicz – UAM Poznań
186. dr hab. Jacek Piszczek – IOR PIB Toruń-Poznań
187. prof. dr hab. Agnieszka Popiela – Uniwersytet Szczeciński
188. prof. dr hab. Jan Prostko-Prostyński – UAM Poznań
189. mgr Maria Przybylska – UAM Poznań
190. prof. dr hab. Andrzej Przyłębski – UAM Poznań
191. prof. dr hab. inż. Tadeusz Puchałka – Politechnika Poznańska
192. prof. dr hab. Zdzisław Puślecki – Uniwersytet Przyrodniczy, Poznań
193. dr inż. Konrad Pylak – Politechnika Lubelska
194. dr Jacek Radomski – UAM Poznań
195. dr hab. Lucyna Rempulska – Politechnika Poznańska
196. mgr Emilia Rogalińska – nauczyciel, Poznań
197. prof. dr hab. Tadeusz Rorat – PAN, Poznań
198. prof. dr hab. Grzegorz Rosiński – UAM Poznań
199. dr Lech Różański – PTPN, Poznań
200. mgr Wanda Różycka-Zborowska – reżyser
201. prof. dr hab. Wojciech Rypniewski – PAN Poznań
202. prof. dr hab. Ewa Ryś – UAM Poznań
203. prof. dr hab. Jan Sadowski – UAM Poznań
204. prof. dr hab. med. Jerzy Samson-Zakrzewski – Uniwersytet Medyczny Poznań
205. mgr Halina Aurelia Siwa – dziennikarz, Poznań
206. dr Andrzej Jan Skrzypczak – Politechnika Poznańska
207. prof. dr hab. Jan Skuratowicz – UAM Poznań
208. prof. dr hab. Marian Smoczkiewicz – Uniwersytet Medyczny Poznań
209. mgr Jan Smólski – Poznań
210. dr Robert Sobków – ekonomista, Poznań
211. prof. dr hab. inż. Marek Sozański – Politechnika Poznańska
212. mgr Zygmunt Sporny – Poznań
213. dr Teresa Stanek – UAM Poznań
214. prof. dr hab. Anna Stankowska – UAM Poznań
215. prof. dr hab. Wojciech Stankowski – UAM Poznań
216. mgr Piotr Stawicki – radca prawny, Poznań
217. mgr Gabriela Stępczak – pedagog, Poznań
218. mgr Bernadeta Sturzbecher – UAM Poznań
219. dr inż. Krzysztof Sturzbecher – Politechnika Poznańska
220. prof. dr hab. Wojciech Suchocki – UAM Poznań
221. prof. dr hab. Eugeniusz Szcześniak – UAM Poznań
222. prof. dr hab. Zofia Szczotka – Inst. Dendrologii PAN, Kórnik
223. prof. dr hab. Józef Szpikowski – UAM Poznań
224. dr hab. Andrzej Szpulak – UAM Poznań
225. prof. dr hab. Jan Jacek Sztaudynger – Uniwersytet Łódzki
226. dr Anna Szukalska – Politechnika Poznańska
227. mgr Edwin Szukalski – Politechnika Poznańska
228. mgr Maciej Szulc – przedsiębiorca, Poznań
229. prof. dr hab. med. Roman Szulc – Uniwersytet Medyczny, Poznań
230. dr Mirosław Szulczyński – UAM Poznań
231. dr Mirosław Szumiło – UMCS Lublin
232. lek. med. Halina Szwarc-Hetmaniak – lekarz, Poznań
233. dr Wojciech Szwed – UP Poznań
234. dr Hanna Szweycer – fizyk, Poznań
235. prof. dr hab. Inż. Michał Szweycer – Politechnika Poznańska
236. dr Urszula Szybiak-Stróżycka – UAM Poznań
237. prof. dr hab. Henryk Szydłowski – UAM Poznań
238. ks. prof. dr hab. Jan Szymczyk – KUL, Lublin
239. prof. dr hab. Wojciech Święcicki – PAN, Poznań
240. mgr Małgorzata Talarczyk-Andrałojć – archeolog, Poznań
241. prof. dr hab. Jerzy Tarajkowski – Uniwersytet Ekonomiczny, Poznań
242. prof. dr hab. Kazimierz Tobolski – UAM Poznań
243. mgr Grzegorz W. Tomczak – reżyser, Poznań
244. prof. dr hab. Lech Torliński – Uniwersytet Medyczny, Poznań
245. mgr inż. Jacek Tuchołka – Poznań
246. dr Marek Mariusz Tytko – UJ Kraków
247. dr inż. Alicja Ewa Urbanowicz – projektant, Poznań
248. mgr Henryk Walendowski – Poznań
249. dr hab. Ryszard Walkowiak – Uniwersytet Przyrodniczy Poznań
250. prof. dr hab. med. Jerzy Bożydar Warchoł – Uniwersytet Medyczny, Poznań
251. prof. dr hab. Jan Wawrzyńczyk – Uniwersytet Warszawski
252. dr Maria Wejchan-Judek – Politechnika Poznańska
253. prof. dr hab. inż. Jerzy Weres – Uniwersytet Przyrodniczy, Poznań
254. dr Józef Wieczorek – Niezależne Forum Akademickie, Kraków
255. dr Jerzy Wierzchowiecki – Szpital Miejski, Grodzisk Wlkp.
256. prof. dr hab. med. Michał Wierzchowiecki – Uniwersytet Medyczny, Poznań
257. prof. dr hab. Zdzisław Julian Winnicki – Uniwersytet Wrocławski
258. prof. dr hab. Janina Wiszniewska – Państwowy Instytut Geologiczny, Warszawa
259. dr hab. Maria Wołuń-Cholewa – Uniwersytet Medyczny, Poznań
260. prof. dr hab. Henryk Woźniakowski – Uniwersytet Warszawski
261. dr Bartłomiej P. Wróblewski – Wyższa Szkoła Psychologii Społecznej, Poznań
262. mgr Andrzej Wybrański – nauczyciel, Poznań
263. prof. dr hab. Barbara Wysocka – PAN, Poznań
264. mgr Maria Zawadzka – nauczyciel, Poznań
265. prof. dr hab. Stefan Zawadzki – UAM Poznań
266. mgr Tomasz Zdziebkowski – przedsiębiorca, Poznań
267. dr Franciszek Zerbe – lekarz, Poznań
268. dr Jerzy Zerbe – UAM Poznań
269. mgr Małgorzata Zielonacka – adwokat, Poznań
270. dr Andrzej Zielonacki – adwokat, Poznań
271. dr Bronisława Zielonka – Uniwersytet Gdański
272. dr Tadeusz Zysk – przedsiębiorca, wydawca, Poznań
273. Jerzy Żarnowski – HCP, Poznań
274. prof. dr Jacek Żurada – University of Louisville, USA

KRAKÓW

akokrakow1. dr inż. Andrzej Augustynek, AGH
2. dr hab. Roman Badora, Uniwersytet Śląski
3. prof. dr hab. inż. Włodzimierz Bochniak, AGH
4. dr Mirosław Boruta, socjolog, Uniwersytet Pedagogiczny, Kraków
5. prof. dr hab. Krzysztof Cena
6. prof. dr med.  Zbigniew Chłap, UJ
7. prof. dr hab. inż Józef Dańko,
8. dr hab. Katarzyna Dybeł, prof. UJ
9. prof. dr hab. Maria Dzielska, UJ
10. dr Jan Franczyk, Uniwersytet Pedagogiczny, Kraków
11. prof. dr hab. Wit Foryś, UJ
12. Jan Władysław Fróg, przewodniczący KU „Solidarność”, UP Kraków
13. dr Krzysztof Godwod
14. dr hab. inż. Ryszard Golański, AGH
15. prof. zw. dr hab. Janusz Gołaś, AGH
16. prof. dr hab. Halina Grzmil-Tylutki, UJ
17. prof. dr hab. Ryszard Kantor,  UJ - przewodniczący AKO Kraków
18. dr hab. Zofia Kaszowska,  ASP Kraków
19. prof. dr hab. inż. Janusz Kawecki, Politechnika Krakowska
20. mgr inż. Mariusz Klapper,  AGH, UJ
21. prof. dr hab. inż. Andrzej Korbel,  PAU Kraków
22. prof. Grażyna Korpal  -  ASP
23. prof. dr hab. Maria Korytowska, UJ
24. prof. Adam Korytowski,  AGH
25. prof. dr hab. inż. Wojciech Kucewicz,  AGH
26. prof. Stanisław Kuta,  AGH
27. prof. dr hab. Ryszard Legutko, UJ 
28. dr hab. Marta Lempart-Geratowska, ASP w Krakowie
29. prof. dr hab. inż. Piotr Maloszewski, HMGU Monachium
30. prof. Wojciech Mitkowski, AGH
31. dr Elżbieta Morawiec, pisarka
32. mgr Andrzej Ossowski,  AGH
33. dr inż. Bernadetta Pasierb, Politechnika Krakowska
34. Krzysztof Pieła,  AGH
35. dr hab. Andrzej Porębski, UJ
36. dr med. Andrzej Przybyszowski, Kraków
37. dr Krystyna Rakoczy-Pindor,  AGH
38. prof. dr hab. inż. Jacek Rońda, AGH
39. dr inż. Maria Sapor, Kraków
40. mgr Jolanta Sekutowicz, nauczyciel akademicki, Kraków
41. dr inż., Feliks Stalony-Dobrzański,  AGH
42. prof. dr hab. Krystyna Stamirowska, UJ
43. prof. dr hab. inż. Stefan Taczanowski, AGH
44. dr n. med. Jolanta Świerszcz, Kraków
45. prof. dr hab. Ryszard Terlecki, Akademia Ignatianum, Kraków
46. dr hab. Wiesław Marek Woch, AGH
47. dr hab. Grażyna Zając, UJ
48. prof. dr hab. Zbigniew Zegan, ASP, Kraków

WARSZAWA

1. prof. dr hab. inż. Eugeniusz Danicki,
2. dr hab. Andrzej Gąsowski,  UKSW
3. mgr Kazimierz Gerlach
4. prof. dr hab. Piotr Gliński,  IFIS PAN, UwB,
5. dr inż. Irena Gronowska, PW
6. mgr Irena Iwasińska-Budzyk
7. prof. dr hab. Jerzy Jurkiewicz
8. prof. dr hab. med. Andrzej Kochański
9. prof. dr hab. dr h.c. Tadeusza Marek Krygowski, UW
10. dr inż. Grażyna Ożarek
11. dr Krzysztof Papis, PAN
12. dr Anna Sędzińska
13. dr Oliwia Zegrocka-Stendel
14. prof. dr hab. inż. Artur H. Świergiel - przewodniczący AKO Warszawa
15. prof. Wiesław Jan Wysocki,  UKSW
16. prof. dr hab. Mariusz Ziółkowski

List Pasterski Konferencji Episkopatu Polski na Niedzielę Świętej Rodziny

Umiłowani w Chrystusie Panu!

Siostry i Bracia!

Każdego roku w Oktawie Narodzenia Pańskiego przeżywamy Niedzielę Świętej Rodziny. Kierujemy myśl ku naszym rodzinom i podejmujemy refleksję na temat sytuacji współczesnej rodziny. Dzisiejsza Ewangelia ukazuje jak Rodzina z Nazaretu w trudnych sytuacjach starała się odczytać i wypełnić wolę Bożą. Taka postawa stawała się dla niej źródłem nowej siły. Jest to dla nas ważna wskazówka, że także dzisiaj posłuszeństwo Bogu i Jego woli jest gwarantem szczęścia w rodzinie.

Błogosławiony Jan Paweł II, do którego kanonizacji się przygotowujemy, przypomina, że prawda o małżeństwie jest „ponad wolą jednostek, kaprysami poszczególnych małżeństw, decyzjami organizmów społecznych i rządowych” . Prawdy tej należy szukać u Boga, ponieważ „sam Bóg jest twórcą małżeństwa” (GS 48; HV 8). To Bóg stworzył człowieka mężczyzną i kobietą, czyniąc ich niezastąpionym dla siebie darem. Rodzinę oparł na fundamencie małżeństwa złączonego na całe życie miłością nierozerwalną i wyłączną. Postanowił, że taka właśnie rodzina będzie właściwym środowiskiem rozwoju dzieci, którym przekaże życie oraz zapewni rozwój materialny i duchowy.

Chrześcijańska wizja objawia najgłębszy, wewnętrzny sens małżeństwa i rodziny. Odrzucanie tej wizji prowadzi nieuchronnie do rozkładu rodzin i do klęski człowieka. Jak pokazuje historia ludzkości, lekceważenie Stwórcy jest zawsze niebezpieczne i zagraża szczęśliwej przyszłości człowieka i świata. Nieliczenie się z wolą Boga w rodzinie prowadzi do osłabienia więzi jej członków, do powstawania przeróżnych patologii w domach, do plagi rozwodów, do tak zwanych „luźnych” czy „wolnych” związków praktykowanych już od młodości, często za zgodą czy przy milczącej akceptacji rodziców. Powoduje też brak otwarcia się małżonków na dar życia, czego owocem są negatywne demograficzne skutki. Z niepokojem obserwujemy coraz większe przyzwolenie społeczne na te zjawiska.

Zrozumiałe jest zatem, że muszą budzić nasz najwyższy niepokój również próby zmiany pojęcia małżeństwa i rodziny narzucane współcześnie, zwłaszcza przez zwolenników ideologii gender (czyt. dżender) i nagłaśniane przez media. Wobec nasilających się ataków skierowanych na różne obszary życia rodzinnego i społecznego czujemy się przynagleni, by z jednej strony stanowczo i jednoznacznie wypowiedzieć się w obronie małżeństwa i rodziny, fundamentalnych wartości, które je chronią, a z drugiej przestrzec przed zagrożeniami płynącymi z propagowania ich nowej wizji.

Spotykamy się z różnymi postawami wobec działań podejmowanych przez zwolenników ideologii gender. Zdecydowana większość nie wie, czym jest ta ideologia, nie wyczuwa więc żadnego niebezpieczeństwa. Wąskie grono osób – zwłaszcza nauczycieli, rodziców i wychowawców, w tym także katechetów i duszpasterzy – próbuje poszukiwać konstruktywnych sposobów jej przeciwdziałania. Są wreszcie i tacy, którzy widząc absurdalność tej ideologii uważają, że Polacy sami odrzucą proponowane im utopijne wizje. Tymczasem ideologia gender bez wiedzy społeczeństwa i zgody Polaków od wielu miesięcy wprowadzana jest w różne struktury życia społecznego: edukację, służbę zdrowia, działalność placówek kulturalno-oświatowych i organizacji pozarządowych. Przekaz medialny tych treści skupia się głównie na promowaniu równości i przeciwdziałaniu przemocy, przy jednoczesnym pomijaniu niebezpiecznych dalekosiężnych skutków tej ideologii.

1. Czym jest ideologia gender i dlaczego jest ona tak groźna?

Ideologia gender stanowi efekt trwających od dziesięcioleci przemian ideowo-kulturowych, mocno zakorzenionych w marksizmie i neomarksizmie, promowanych przez coraz bardziej radykalizujące się ruchy feministyczne oraz rewolucję seksualną zapoczątkowaną w 1968 roku. Gender promuje zasady całkowicie sprzeczne z rzeczywistością i tradycyjnym pojmowaniem natury człowieka. Twierdzi, że biologiczna płeć ma charakter jedynie kulturowy, że z biegiem czasu można ją sobie wybrać, a tradycyjna rodzina jest przeżytkiem i obciążeniem społecznym. Według gender, homoseksualizm jest wrodzony, zaś geje i lesbijki mają prawo do zakładania związków będących podstawą nowego typu rodziny, a nawet do adopcji i wychowywania dzieci. Promotorzy tej ideologii przekonują, że każdy człowiek ma tzw. prawa reprodukcyjne, w tym prawo do zmiany płci, do in vitro, antykoncepcji, a nawet aborcji.

Gender w swojej najbardziej radykalnej formie traktuje płeć biologiczną jako rodzaj przemocy natury wobec człowieka. Według niej, „człowiek zostaje uwikłany w płeć”, z której powinien się wyzwolić. Negując płeć biologiczną, człowiek zyskuje „prawdziwą, niczym nieskrępowaną wolność” i może wybierać tzw. płeć kulturową, która uwidacznia się wyłącznie w zewnętrznych zachowaniach. Człowiek ma ponadto prawo do spontanicznej zmiany dokonanych już w tym zakresie wyborów w obrębie pięciu płci, do których zalicza się: gej, lesbijka, osoba biseksualna, transseksualna i heteroseksualna.
Niebezpieczeństwo ideologii gender wynika w gruncie rzeczy z głęboko destrukcyjnego charakteru zarówno wobec osoby, jak i relacji międzyludzkich, a więc całego życia społecznego. Człowiek, pozbawiony stałej tożsamości płciowej, gubi bowiem sens swego istnienia, nie jest w stanie odkryć i wypełnić zadań stojących przed nim w jego rozwoju osobowym, rodzinnym i społecznym, także zadań dotyczących prokreacji.

2. W jakie obszary wprowadzana jest ideologia gender?

Ideologia gender jest wprowadzana do Polski na różnych płaszczyznach życia społecznego. Dokonuje się to najpierw poprzez prawodawstwo. Tworzone są dokumenty pozornie służące ochronie, bezpieczeństwu i dobru obywateli, które zawierają elementy mocno destrukcyjne. Przykładem jest Konwencja Rady Europy przeciwko przemocy wobec kobiet, która, choć poświęcona istotnemu problemowi przemocy wobec kobiet, promuje jednak tzw. „niestereotypowe role seksualne” oraz głęboko ingeruje w system wychowawczy nakładając obowiązek edukacji i promowania, m.in. homoseksualizmu i transseksualizmu. W ostatnim półroczu powstał nawet projekt tzw. ustawy „równościowej”, poszerzającej katalog zakazu dyskryminacji, m.in. ze względu na „tożsamość i ekspresję płciową”. Przyjęcie projektu ogranicza w konsekwencji wolność słowa i możliwość wyrażania poglądów religijnych. Ktokolwiek w przyszłości ośmieli się skrytykować propagandę homoseksualną będzie narażony na konsekwencje karne. Stanowi to zagrożenie także dla funkcjonowania mediów katolickich oraz zakłada właściwie konieczność wprowadzenia autocenzury.

W kwietniu 2013 roku zostały opublikowane standardy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w odniesieniu do edukacji seksualnej, prowadzące do głębokiej deprawacji dzieci i młodzieży. Promują one m.in. masturbację dzieci w wieku przedszkolnym oraz odkrywanie przez nie radości i przyjemności, jakie płyną z dotykania zarówno własnego ciała, jak i ciała rówieśników. Elementy tych tzw. standardów są aktualnie wdrażane – powtórzmy: najczęściej bez wiedzy i zgody rodziców – np. w projekcie „Równościowe przedszkole″, współfinansowanym przez Unię Europejską. Autorki ”Równościowego przedszkola„ proponują między innymi, by w ramach zabawy chłopcy przebierali się za dziewczynki, dziewczynki za chłopców, a reszta dzieci zgadywała, kim są i tłumaczyła, dlaczego tak uważa. Projekt ten zawiera wiele innych podobnych kontrowersyjnych propozycji.

Takie standardy promowane są także w ramach szkoleń, warsztatów dla nauczycieli i wychowawców, czy projektów realizowanych w szkołach, placówkach wychowawczych i na uczelniach. Na wielu uniwersytetach w Polsce niemal nagle powstały kierunki studiów na temat gender (gender studies, czyt. dżender stadis). Kształci się na nich nowych propagatorów tej ideologii i głosi, że rodzina jest już przeżytkiem i nie ma znaczenia, czy dziecko jest wychowywane przez gejów czy lesbijki, bo jest w takich strukturach równie szczęśliwe, rozwijając się tak samo dobrze, jak dziecko wychowywane w tradycyjnej rodzinie. Przemilcza się natomiast badania, których wyniki wskazują na negatywne czy wręcz tragiczne skutki w życiu osób wzrastających w tego typu środowiskach: na tendencje samobójcze, zaburzenia w poczuciu tożsamości, depresje, wykorzystywanie seksualne czy molestowanie.

Gender sięga również obszaru kultury. Zgodnie z założeniami jej ideologów, w treści filmów, popularnych seriali, sztuk teatralnych, programów telewizyjnych, czy wystaw, są włączone – przy wykorzystaniu najnowszych technik manipulacyjnych – postacie i obrazy służące zmianie świadomości społecznej w kierunku przyjęcia ideologii gender.
Na polu medycyny mamy do czynienia z działaniami promującymi prawo do aborcji, antykoncepcji, zapłodnienia in vitro, chirurgicznej i hormonalnej zmiany płci, a także stopniowego wprowadzania ”prawa„ do eutanazji oraz do eugeniki, czyli możliwości eliminowania osób chorych, słabych, upośledzonych, które – zdaniem ideologów gender – są ”niepełnowartościowe„. Wynika z tego, że człowiek w ogóle się już nie liczy, a ukrytym motywem są ostatecznie korzyści ekonomiczne.

Bardzo sprytnie pomija się fakt, że celem edukacji genderowej jest w gruncie rzeczy seksualizacja dzieci i młodzieży. Rozbudzanie seksualne już od najmłodszych lat prowadzi jednak do uzależnień w sferze seksualnej, a w późniejszym okresie życia do zniewolenia człowieka. Kultura ”użycia„ drugiej osoby dla zaspokojenia własnych potrzeb prowadzi przecież do degradacji człowieka, małżeństwa, rodziny i w konsekwencji życia społecznego. W następstwie takiego wychowania, realizowanego przez młodzieżowych edukatorów seksualnych, młody człowiek staje się stałym klientem koncernów farmaceutycznych, erotycznych, pornograficznych, pedofilskich i aborcyjnych. Poza tym zniewolenie seksualne często łączy się z innymi uzależnieniami (alkoholizm, narkomania, hazard) oraz z krzywdą wyrządzaną samemu sobie i innym (pedofilia, gwałty, przemoc seksualna). Taka edukacja to nic innego jak demontaż rodziny. Deprawacyjna działalność edukatorów seksualnych oparta o manipulacje jest możliwa, ponieważ większość rodziców, wychowawców, nauczycieli nie słyszała o działalności tego typu grup albo też nie widziała stosowanych przez nich materiałów edukacyjnych.

3. Co robić wobec ideologii gender?

Wobec ideologii gender niezwykle ważnym zadaniem jest uświadamianie zagrożeń, które z niej płyną oraz przypominanie podstawowych i niezbywalnych praw rodziny, przyjętych m.in. 30 lat temu przez Stolicę Apostolską w Karcie Praw Rodziny. Konieczne jest podjęcie działań, które przywrócą małżeństwu i rodzinie należne im miejsce, pozwolą rodzicom egzekwować ich prawo do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami i wartościami, zapewnią dzieciom możliwość integralnego rozwoju w domu i w szkole oraz pozwolą przedstawicielom nauki na przeprowadzanie i ogłaszanie wyników rzetelnych badań, pozbawionych presji ideologicznej.

Kościół stojący na straży dobra każdego człowieka ma nie tylko prawo, ale i obowiązek upominać się o naturalne Prawa Boże w życiu społecznym. Nie może więc milczeć wobec prób wprowadzania ideologii niszczącej antropologię chrześcijańską i zastępowania jej głęboko destrukcyjnymi utopiami, które niszczą nie tylko pojedynczego człowieka, ale i całe społeczeństwo. Nie mogą też pozostawać tu bezczynni chrześcijanie zaangażowani w politykę.

Zwracamy się zatem z gorącym apelem do przedstawicieli ruchów religijnych i stowarzyszeń kościelnych, aby odważnie podejmowali działania, które będą służyć upowszechnianiu prawdy o małżeństwie i rodzinie. Bardziej niż kiedykolwiek potrzebna jest dzisiaj edukacja środowisk wychowawczych. Trzeba koniecznie uświadamiać rodzicom, nauczycielom, osobom odpowiedzialnym za kształt polskiej szkoły, jak wielkie zagrożenie idzie wraz z ideologią gender. Trzeba to czynić tym bardziej, że niejednokrotnie nie mówi się rodzicom wprost o tym, że ta ideologia jest wprowadzana do danej placówki oświatowej, a związane z nią treści ”ubiera się„ w pozornie niegroźne i interesujące metody i formy, np. zabawy.

Apelujemy także do instytucji odpowiadających za polską edukację, aby nie ulegały naciskom nielicznych, choć bardzo głośnych środowisk dysponujących niemałymi środkami finansowymi, które w imię nowoczesnego wychowania dokonują eksperymentów na dzieciach i młodzieży. Wzywamy instytucje oświatowe, aby zaangażowały się w promowanie integralnej wizji człowieka.

Wszystkich wierzących prosimy o żarliwą modlitwę w intencji małżeństw, rodzin oraz wychowywanych w nich dzieci. Prośmy Ducha Świętego, aby udzielał nam nieustannie światła rozumienia i dostrzegania niebezpieczeństw oraz zagrożeń, przed jakimi staje dziś rodzina. Módlmy się także o odwagę bycia ludźmi wiary i odważnymi obrońcami Prawdy. Niech w podejmowaniu tego trudu wzorem do naśladowania oraz pomocą duchową będzie Święta Rodzina z Nazaretu, w której wychowywał się Syn Boży – Jezus Chrystus.

W tym duchu udzielamy wszystkim pasterskiego błogosławieństwa.

Podpisali: Pasterze Kościoła katolickiego w Polsce

Za zgodność:
+ Wojciech Polak
Sekretarz Generalny KEP

Za: http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/63743,gender-destrukcyjna-utopia.html?d=1